Poniedziałkowe embargo na gole

Boca Juniors strzeliła jedynego gola w poniedziałkowych spotkaniach Liga Profesional! Podsumowanie trzech innych potyczek 24 kolejki, które solidarnie zakończyły się remisami 0:0!

Barracas Central vs Argentinos Juniors 0:0

Ostatnimi czasy Argentinos Juniors wyraźnie doznali jakieś zadyszki. Uczestnik fazy pucharowej bieżącej Copa Libertadores nie wygrał już czwartego meczu z rzędu we wszystkich zmaganiach.

Minionego popołudnia macierzysty klub Świętego Diego Maradony zremisował bezbramkowo z klubem dowodzonym przez prezesa AfA.

Szczególnie miejscowi nie zdołali sforsować bariery w ofensywie. Dobrą okazję dla Barracas zaprzepaścił występujący przeciw swemu byłemu klubowi Facundo Mater – wybiegł sam na sam z bramkarzem, ale jego niski strzał oddany na uboczu pola karnego zablokował Alexis Martín Arias.

Zdecydowanie przeważali niżej klasyfikowani miejscowi. W drugiej połowie Alexis Domínguez zza szesnastki chybił nad bramką gości. Poza tym Brian Calderara pomylił się z ubocza szesnastki.

Do tego jeszcze strzał z boku 16-tki Ivána Tapii zablokował obrońca, a dobitka ze skraju pola karnego Lucasa Colitto po rykoszecie minęła bramkę. Na sam koniec Maximiliano Puig wycelował koło słupka zza szesnastego metra. „El Guapo” nie wykorzystał zdecydowanej przewagi, jaką dysponował w drugiej części starcia.

To drugi pod rząd bezbramkowy remis dla Argentinos Juniors. W tabeli aktualnie „El Semillero del Mundo” zajmuje jedenaste miejsce zdobywszy 34 punkty.

Czternasty Barracas Central uzbierał dotąd 31 oczek. Pod wodzą szefa Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej – Claudio Tapii spadek im z pewnością nie grozi.

Ciekawe czy „El Guapo” tym razem zdoła powalczyć o wejście do Copa Sudamericana? Rok temu się nie udało, ale przypomnijmy, iż Arsenal de Sarandí pod batutą Julio Grondony (poprzedniego stałego szefa AfA) też długo czekał na swoje wielkie dni.

******

Colón vs Belgrano 0:0

Również bezbramkowo w Santa Fe, gdzie na stadionie wdzięcznie nazywanym Cmentarzyskiem Słoni zdobyczą podzieliły się Colón i Belgrano.

U wstępu spotkania interesującej okazji wśród przyjezdnych miał Guillermo Pereira, ale jego niskie przymierzenie z ubocza pola karnego Ignacio Chicco żywiołowo odparł.

W 36 minucie rzeczony Chicco wybił niskie uderzenie zza szesnastki Santiago Longo.

Kiedy minęła godzina zawodów, Colón znalazł się bliski trafienia podczas rozegrania rzutu wolnego. Niemniej główkę Kolumbijczyka Baldomero Perlazy nad poprzeczką przerzucił Nahuel Losada.

Potem fatalnie obok słupka ze środka 16-tki w klarownej okazji spudłował wiekowy kapitan gospodarzy – Paolo Goltz.

Tuż przed finiszem spotkania „Sabaleros” wykreowali sobie jeszcze jedną okazję, lecz Santiago Pierotti po wykiwaniu obrońcy na boku pola karnego oddał niskie uderzenie wybite nogami przez goalkeepera kordoban.

U epilogu konfrontacji sytuację podbramkową zanotowali też „Piratas”, aczkolwiek walczący o tytuł króla strzelców Pablo Vegetti ze środka szesnastki wycelował wprost do rąk Ignacio Chicco.

Jeszcze w końcowych minutach zawodów sędzia za nadmierne protesty wyrzucił do szatni trenera gości – Guillermo Farré.

Belgrano aktualnie posiada 35 punktów, co pozwala „Piratom” zajmować dziesiątą lokatę w tabeli.

Natomiast Colón jest dopiero 24 zgromadziwszy oczek 25. 

******

Talleres vs Unión 0:0

Druga batalia Córdoby z Santa Fe również trafień nie przyniosła. Bezbramkowy remis na Estadio Mario Kempes oznacza, że River Plate jeszcze formalnie nie zagwarantował sobie mistrzostwa Argentyny, ale zaledwie punkt dzieli go od tego sukcesu.

Ze strony miejscowych podczas rozegrania rzutu wolnego fatalnie z bliska spudłował Michael Santos, ale i tak był na spalonym.

W Uniónie zaś próbę bezpośrednio z wolniaka Imanola Machuki nad poprzeczką sparował Guido Herrera. Później nadto Enzo Roldán wycelował z dystansu ponad poprzeczką bramki „La T”.

Farta tutaj nie miał Urugwajczyk Santos. Przy innej okazji jego uderzenie zza piątego metra ofiarnie zahamował Sebastián Moyano.

W drugiej odsłonie kordobański team na prowadzenie mógł wysunąć mierzący się ze swoim macierzystym klubem Juan Carlos Portillo, aczkolwiek jego niska przymiarka z boku pola karnego otarła zaledwie boczną siatkę. Potem młody José Romero z centrum 16-tki zbyt słabo uderzył nożycami, kierując piłkę wprost do rąk goalkeepera przyjezdnych.

Unión nieomal sam zadałby sobie cios, kiedy po nieporozumieniu w okolicy szesnastego metra między Moyano, a obrońcą gości, stuprocentowej szansy doświadczył Nahuel Bustos.

Jednakże 22-letni napastnik, który na początku tego roku wrócił do domu z zagranicznych eskapad, był haczony przez obrońcę i źle złożył się do strzału będąc przed bramką, wskutek czego fatalnie chybił.

Pod koniec konfrontacji paragwajski zmiennik gości Junior Marabel pędził z groźną kontrą pod bramkę gospodarzy, aczkolwiek w polu karnym oponenta wślizgiem zatrzymał go wracający defensor kordoban.

Chwilę potem jeszcze akcja miejscowych zapoczątkowana kornerem, podczas której ich młody rezerwowy Gonzalo Álvez wolejem z dystansu spudłował koło słupka.

Talleres pozostaje wiceliderem tabeli, zgromadziwszy dotąd 45 punktów. „La T” tymże podziałem punktów odroczył koronację River Plate, która mimo to zdaje się być kwestią czasu. 

Natomiast Unión jest 25 i ma 25 oczek. Sąsiaduje w klasyfikacji ze swoim lokalnym rywalem, jakiemu ustępuje tylko gorszą różnicą bramek.

Comments are closed.