CL i CS: fart San Lorenzo i Patronato

We wtorek rozpoczęła się ostatnia kolejka faz grupowych w południowoamerykańskich pucharach. Oto podsumowanie występów klubów argentyńskich minionej nocy:

Copa Libertadores:

Grupa D:

River Plate vs The Strongest 2:0 (1:0)

Gole – Rodrigo Aliendro (13′), Miguel Borja (90′)

Lider Liga Profesional musiał drżeć o awans do 1/8 finału do samego końca, ale wreszcie dopiął swego. River Plate na koniec fazy grupowej ograł boliwijskiego outsudera i ostatecznie wprosił się do fazy pucharowej z drugiego miejsca w grupie.

Pierwszy cios argentyński gigant zadał już w 13 minucie, gdy rywal nie potrafił wybić piłki z własnego pola karnego, zaś Rodrigo Aliendro spożytkował ten impas, niskim strzałem zza pola karnego pokonując Guillermo Viscarrę.

Victorię „Milionerów” uświetnił kolumbijski zmiennik Miguel Borja. Tuż przed końcem zawodów zwieńczył długie oblężenie bramki The Strongest, z bliska aplikując piłkę do siatki.

River awansował dalej, ale nie wygrał grupy, gdyż lepszym bilansem bramkowym ekipę Martína Demichelisa wyprzedził brazylijski Fluminense. Drużyna pewnie zmierzająca po mistrzostwo Argentyny, nie będzie zatem rozstawiona w losowaniu par 1/8 finału CL.

Skład River Plate: Franco Armani (od 60′ [C]) – Milton Casco, Robert Rojas (89′, Marcelo Herrera), Paulo Díaz, Enzo Díaz – Enzo Pérez [C] (60′, Pablo Solari), Rodrigo Aliendro (89′, Agustín Palavecino) – Nicolás De La Cruz (72′, Matías Kranevitter), Ignacio Fernández, Esequiel Barco – Lucas Beltrán (72′, Miguel Borja)

Tabela końcowa grupy D:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Fluminense RJ, Brazil Fluminense 6 3 1 2 10:6 +4 10
2 River Plate, Argentina River Plate 6 3 1 2 11:11 0 10
3 Sporting Cristal, Peru Sporting Cristal 6 2 2 2 8:10 -2 8
4 The Strongest, Bolivia The Strongest 6 2 0 4 5:7 -2 6

******

Grupa H:

Atlético Nacional vs Patronato 0:1 (0:0)

Gol – Cristian González (82′)

Drugoligowiec, który w ubiegłym roku jako spadkowicz z Liga Profesional sensacyjnie sięgnął po Copa Argentina, mógł uważać za zaszczyt sam udział w południowoamerykańskiej wersji Ligi Mistrzów.

Nikt nie oczekiwał po Patronato, że dokonają cudu także w Copa Libertadores. Mimo, że w Paranie byli skazywani na pożarcie wśród tej grupy, to stanęli na wysokości zadania. Wprawdzie do fazy pucharowej CL nie weszli, ale też uniknęli ostatniego miejsca w grupie i jeszcze nie kończą wojaży na kontynentalnej arenie.

Patronato sensacyjnie zwyciężył w Kolumbii pewny już awansu lokalny Atlético Nacional i dzięki temu oraz jednoczesnej porażce Melgaru, wydarł dla siebie trzecie miejsce w grupie. To oznacza, że „El Patrón” wystąpi jeszcze w 1/16 finału Copa Sudamericana!

Zwycięskiego gola dla „El Patrón” uzyskał defensor Cristian González, w 82 minucie trafiając głową po centrze z kornera.

A warto przy okazji zaznaczyć, że chociaż Patronato wyprzedził wśród tabeli jedynie klub z Peru, to ci Peruwiańczycy są przecież zeszłorocznym półfinalistą Sudamericany! Zatem argentyński drugoligowiec spisał się na medal, biorąc pod uwagę jego możliwości.

Skład Patronato: Julio Salvá – Matías Ruiz Díaz (87′, Martín Aruga), Cristian González, Sergio Ojeda [C], Lucas Kruspzky (46′, Juan Barinaga) – Lautaro Geminiani, Fabio Vázquez (68′, Gastón Novero) – Nazareno Solis, Damián Arce (46′, Valentín Pereyra), Juan Cruz Esquivel (63′, Kevin González) – Enzo Díaz

PS. Patronato jako drugoligowiec spisał się w Copa Libertadores o wiele lepiej, aniżeli Tigre trzy lata temu („Matadorzy” w 2020 ukończyli swą grupę w CL na dnie z zaledwie punktem na koncie). 

Tabela końcowa grupy H:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Club Olimpia, Paraguay Olimpia 6 4 2 0 13:4 +9 14
2 Atlético Nacional, Colombia Atlético Nacional 6 3 1 2 8:8 0 10
3 Patronato de Paraná, Argentina Patronato 6 2 0 4 6:11 -5 6
4 FBC Melgar, Peru Melgar 6 1 1 4 9:13 -4 4

•••••••••••••••••••••••••••

Copa Sudamericana:

Grupa H:

San Lorenzo vs Estudiantes de Mérida 4:1 (1:1)

Gole – 0:1 Luis Arenas (3′), 1:1 i 2:1 Adam Bareiro (45+4′-pen., 54′), 3:1 Malcom Braida (70′), 4:1 Nahuel Barrios (71′)

Po meczu ligowym z Estudiantes La Plata, ulubieńcy papieża Franciszka zmierzyli się na kontynentalnej arenie z kolejnym zespołem o nazwie Estudiantes. Wenezuelczycy z Méridy mieli być o wiele prostszym przeciwnikiem – i generalnie byli.

W Copa Sudamericana piłkarzom San Lorenzo zanadto nie powiodło się, ale przed bojem przeciwko zespołowi znad rzeki Orinoko mieli jeszcze cień szansy na kwalifikację dalej.

Dzięki temu, że od bieżącego roku z grupy w Sudamericanie wychodzi nie tylko jej zwycięzca, ale także drugi zespół tabeli, „Cuervos” grali jeszcze o stawkę.

Mimo tragicznego początku, ekipa Rubéna Darío Insúy wyszła na prostą i nadal uczestniczy w Copa Sudamericana!

Prolog konfrontacji to kubeł lodowatej wody na głowy „Azulgrany”, bowiem już w 3 minucie wenezuelski outsider sensacyjnie objął prowadzenie. Głupią stratę piłki młokosa Agustína Giay’a we własnym polu karnym, spożytkował Luis Arenas i niskim strzałem przy słupku trafił do siatki ze środka 16-tki.

Sytuacja San Lorenzo zakrawała o kompletnie beznadziejną, ale gospodarze mimo kłopotów nie poddali się. Tuż przed przerwą „Kruki” wywalczyły rzut karny, a ten na wyrównujące trafienie zamienił Adam Bareiro.

Druga połowa to już był festiwal gospodarzy – kopciuszek został złupiony, wszystko wróciło do normy. W 54 minucie Bareiro ukąsił drugi raz. Paragwajczyk tym razem wycelował głową do siatki, przecinając centrę z rzutu rożnego.

Piłkarze ze stołecznej dzielnicy Boedo poszli za ciosem. W 70 minucie wspaniałym strzałem z dystansu podwyższył Malcom Braida.

Natomiast chwilę później dzieła zniszczenia dopełnił Nahuel Barrios. Skrzydłowy niekryty wbiegł z piłką w 16-tkę, ażeby tam uderzeniem w długi róg od słupka przypieczętować tryumf CASLA.

Estudiantes de Mérida zostali spacyfikowani, więc pozostało jeszcze oczekiwać domowej porażki Palestino z Fortalezą. Na całe szczęście chilijski klub o arabskich korzeniach uległ 1:2 zwycięzcom grupy i San Lorenzo jakimś cudem wszedł do 1/16 finału Copa Sudamericana.

Kto by pomyślał, że Brazylijczycy pomogą Argentyńczykom! „Ciclón” w tej fazie grupowej dwukrotnie wtopił z Fortalezą (w obu przypadkach tracąc decydującego gola u kresu spotkań), ale summa summarum drużynie z północy Brazylii zawdzięcza przebrnięcie grupy.

San Lorenzo de Almagro uciułał tyle samo punktów, co Palestino, jednakże wyprzedził Chilijczyków lepszą różnicą bramek. Dodajmy, że w bezpośrednich bataliach Argentyńczyków z „Arabami” dwukrotnie padł bezbramkowy remis.

Skład San Lorenzo: Augusto Batalla [C] – Federico Gattoni, Rafael Pérez, Gastón Hernández – Agustín Giay (46′, Nicolás Blandi), Jalil Elías, Agustín Martegani (62′, Gonzalo Maroni), Malcom Braida – Iván Leguizamón (75′, Gonzalo Luján Melli), Adam Bareiro, Nahuel Barrios (86′, Francisco Perruzzi)

Tabela końcowa grupy H:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Fortaleza, Brazil Fortaleza 6 5 0 1 17:5 +12 15
2 San Lorenzo, Argentina San Lorenzo 6 2 2 2 7:6 +1 8
3 Palestino, Chile Palestino 6 2 2 2 7:7 0 8
4 Estudiantes de Mérida, Venezuela Estudiantes de Mérida 6 1 0 5 4:17 -13 3

******

Grupa D:

São Paulo FC vs Tigre 2:0 (0:0)

Gole – Juan (72′), Wellington Rato (90+3′)

Tigre wprawdzie przebrnął fazę grupową Sudamericany, ale nie zdołał wziąć rewanżu na brazylijskim São Paulo FC za przegrany finał Copa Sudamericana z 2012 roku. U siebie „Matador” uległ SPFC 0:2, na wyjeździe to samo.

Próba vendetty praktycznie runęła w gruzach już po 23 minutach zawodów, kiedy za brzydki faul bezpośrednio czerwoną kartkę ujrzał obrońca gości Bruno Leizza.

Przez długi czas Tigre dzielnie się bronił w osłabieniu, ale wyżej notowany oponent summa summarum przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Juan w 72 minucie dał prowadzenie „Sampie”, z bliska trafiając do bramki dzięki asyście Rodriguinho. Natomiast tuż przed końcem bitwy Wellington Rato wyśrubował rozmiar wygranej Brazylijczyków, niepilnowany wieńcząc atak w centrum pola karnego.

Tigre już wcześniej zapewnił sobie wyjście z grupy, ale analogicznie jak San Lorenzo awans uzyskuje z drugiej lokaty i będzie musiał przepychać się przez 1/16 finału. Tryumfatorzy grup dla odmiany wchodzą od razu do 1/8 finału.

Skład Tigre: Gonzalo Marinelli [C] – Martín Garay, Bruno Leizza, Brian Luciatti, Emanuel Aguilera, Lautaro Montoya (53′, Martín Ortega) – Cristian Zabala (53′, Víctor Cabrera), Agustín Cardozo (82′, Sebastián Medina), Aaron Molinas (74′, Sebastián Prediger) – Mateo Retegui, Facundo Colidio (74′, Blas Armoa)

Tabela końcowa grupy D:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 São Paulo FC, Brazil São Paulo FC 6 5 1 0 13:0 +13 16
2 Tigre, Argentina Tigre 6 3 1 2 7:6 +1 10
3 Deportes Tolima, Colombia Deportes Tolima 6 2 2 2 6:8 -2 8
4 Academia Puerto Cabello, Venezuela Academia Puerto Cabello 6 0 0 6 2:14 -12 0

∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆∆

Copa Argentina:

Estadio Gigante de Alberdi (Córdoba – stadion Belgrano)

Godoy Cruz vs Defensores Unidos de Zárate 3:1 (1:1)

Gole – 0:1 Lautaro Disanto (21′), 1:1 Lucas Arce (38′), 2:1 Salomón Rodríguez (69′), 3:1 Tomás Conechny (78′)

Wspomnijmy jeszcze o ostatnim meczu 1/32 finału Pucharu Argentyny, w którym Godoy Cruz opromieniony ostatnim pogromem nad Boca Juniors, dał radę drugoligowemu Defensores Unidos.

Wprawdzie „Winiarze” nieoczekiwanie jako pierwsi stracili gola, ale później odwrócili wynik na swoją korzyść i nie dali większych szans beniaminkowi Primera Nacional.

W następnej rundzie Godoy Cruz zmierzy się z trzecioligowcem Villa Mitre pochodzącym z miasta Bahía Blanca. 

Comments are closed.