MŚ: Vendetta (jednak) udana

Urugwaj na koniec fazy grupowej grał z nożem na gardle, ponieważ żeby awansować dalej musiał wygrać swoje spotkanie + oczekiwać braku zwycięstwa Koreańczyków (albo wygrać dwiema bramkami wyżej, niż Azjaci z Portugalią). Do tego Ghana pragnęła zemsty za Mundial 2010 – choć poległa to summa summarum dokonała jej! Urusi odnieśli victorię, ale „zaledwie” 2:0 i wylecieli za burtę na rzecz Korei Południowej, bowiem strzelili o jedną bramkę za mało.

Grupa H:

Al-Janoub Stadium (Al-Wakrah)

Ghana vs Urugwaj 0:2 (0:2)

Gole – Giorgian De Arrascaeta (26′, 32′)

Niebywale trudne spotkanie dla „Charrúas”, którzy przedtem jeszcze nie strzelili gola na tych Mistrzostwach Świata (Ghana dla odmiany dotąd uczyniła to aż pięciokrotnie). Sytuacja Urusów wyglądała wręcz opłakanie po porażce z Portugalią.

Jakby tego było mało, Ghana zamierzała uczynić wszystko (nie tylko dla siebie, ale i dla całej Afryki), żeby pomścić Czarny Ląd za pamiętny ćwierćfinał Copa del Mundo 2010, który pamiętamy głównie z interwencji ręką Luisa Suáreza, jaka miała miejsce pod sam koniec dogrywki.

Wówczas Ghańczycy jednak sami nie wykorzystali rzutu karnego w ostatnich sekundach boju (Asamoah Gyan trafił w poprzeczkę), a następnie okazali się gorsi podczas konkursu jedenastek.

Zatem „Czarne Gwiazdy” na dobrą sprawę bardziej mogły rewanżować się za własną indolencję, aniżeli za jakiekolwiek urugwajskie oszustwo.

Nie zmienia to faktu, że potyczce towarzyszył wyjątkowo podniosły nastrój. Paradoksalny okazał się jej finisz – Urusi mimo, że znów Ghanę przewyższyli, to ostatecznie odpadli!

Wygrali bowiem zbyt nisko, ustępując o jedną bramkę gorszym bilansem bramkowym Korei Południowej, jaka wymęczyła tryumf nad rezerwową Portugalią.

Kiedy minął kwadrans zawodów, Sergio Rochet wybił przed siebie niski strzał zza szesnastki Jordana Ayew i po chwili sędzia odgwizdał spalonego podczas próby dobitki Mohammeda Kudusa.

Jednak niemiecki rozjemca Daniel Siebert sprawdził VAR i zauważył, że Kudus nie był na ofsajdzie w tej akcji, a ponieważ bramkarz sfaulował go, to arbiter wskazał na wapno.

Rzut karny ghańskiego kapitana – André Ayew w 21 minucie na szczęście wspaniale obronił Rochet!

Dwie minuty później szansa Urusów, gdy sam na sam z goalkeeperem wybiegał Darwin Núñez. Strzał podcinką napastnika angielskiego FC Liverpool jednak w ostatniej chwili sprzed bramki na korner wykopał Mohammed Salisu.

„Charrúas” dopięli swego w 26 minucie, kiedy niepilnowany Luis Suárez przejął centrę i pośrodku szesnastki znalazł się jeden na jednego z bramkarzem. Strzał wiekowego gwiazdora wybił Lawrence Ati-Zigi, ale z najbliższej odległości Giorgian De Arrascaeta poprawił główką, znajdując drogę do pustej siatki.

Tak oto Urugwaj uzyskał pierwszego gola podczas katarskiego Mundialu! Zatem na tym turnieju nie będzie zespołu bez zdobytej bramki.

Sześć minut później następna zabójcza akcja duetu Suárez-De Arrascaeta. „Pistolero” wrzucił futbolówkę na bok szesnastki, skąd blondyn De Arrascaeta niekryty bezpośrednim uderzeniem pod pachą „arquero” podwyższył prowadzenie, kompletując dublet.

Tegoroczny zdobywca Copa Libertadores z brazylijskim Flamengo zbawił „Los Celestes”! W takim epickim spotkaniu De Arrascaeta zaliczył drugi reprezentacyjny dublet w życiu, kompletując też liczbę dziesięciu goli pod sztandarem narodowym.

W 66 minucie Facundo Pellistri ze środka szesnastki przestrzelił koło słupka. Cztery minuty później Ati-Zigi zablokował dalekosiężną próbę Federico Valverde. Później ów pomocnik jeszcze raz przymierzył z daleka i chybił.

Pomocnik hiszpańskiego Realu Madryt przypuścił nawet strzał z połowy boiska, jednakże wycelował zbyt wysoko.

Natomiast Antoine Semenyo w 79 minucie mając dobrą okazję dla Afrykańczyków, spudłował obok bramki Rocheta z ubocza pola karnego. Zaś Rochet sparował na korner bombę zza 16-tki Kudusa.

U samego kresu strzał głową Edinsona Cavaniego sparował nad bramką Ati-Zigi. Podczas tej akcji jednakże „Matador” i tak został złapany na ofsajdzie.

W piątej ekstra minucie bomba z dystansu rezerwowego Maximiliano Gómeza została wybita przez długowłosego goalkeepera z dredami.

Mieliśmy tu wymianę ognia u kresu bitwy, albowiem za moment atak afrykańskiej brygady i Rochet wybił strzał z boku pola karnego innego zmiennika – Kamaldeena Sulemany.

Po czym zaraz natarli „Błękitni”. W siódmej minucie przy desperackiej ofensywie, stoper Sebastián Coates obstawiony rywalem chybił obok słupka zza piątego metra swym bezpośrednim strzałem.

Akcja ostatniej szansy w dziesiątej dodatkowej minucie to techniczne przymierzenie z rzutu wolnego jokera Nicolása De La Cruza, jakie pewnie wychwycił Lawrence Ati-Zigi. Finalnie wobec victorii Koreańczyków, Urusom zabrakło do 1/8 finału zabrakło jednego gola!

Skład Urugwaju: Sergio Rochet – Guillermo Varela, José María Giménez, Sebastián Coates, Mathías Olivera – Facundo Pellistri (66′, Nicolás De La Cruz), Federico Valverde, Rodrigo Bentancur (34′, Matías Vecino), Giorgian De Arrascaeta (80′, Agustín Canobbio) – Luis Suárez [C] (66′ Edinson Cavani – od 66′ [C]), Darwin Núñez (80′, Maximiliano Gómez)

Trener: Diego Alonso

Żółte kartki: Sulemana, Seidu (Ghana) – Núñez, Suárez, Coates, Giménez, Cavani (Urugwaj)

Sędziował: Daniel Siebert (Niemcy)

Urugwaj zajął trzecie miejsce w grupie H, zdobywszy cztery punkty. To oznacza powrót do domu dwukrotnych (właściwie czterokrotnych*) mistrzów globu. 

* – FIFA oficjalnie uznaje Igrzyska Olimpijskie z 1924 i 1928 wygrane przez Urugwaj za równoznaczne z Mistrzostwami Świata 

W drugim spotkaniu ostatniej kolejki tego kwartetu Korea Południowa rzutem na taśmę wygrała 2:1 z pewną awansu Portugalią i to „Białe Tygrysy” zakwalifikowały się do fazy pucharowej, odrobinę lepszą różnicą bramek wyprzedzając „Charrúas”

Pierwszy raz w dziejach strefa azjatycka (AFC) wprowadziła do 1/8 finału MŚ aż trzy zespoły! Miejscowi zatem nie dali plamy mimo sromotnej klęski organizującego turniej Kataru. 

Tabela końcowa grupy H:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Portugal, Portugal Portugalia 3 2 0 1 6:4 +2 6
2 South Korea, South Korea Korea Południowa 3 1 1 1 4:4 0 4
3 Uruguay, Uruguay Urugwaj 3 1 1 1 2:2 0 4
4 Ghana, Ghana Ghana 3 1 0 2 5:7 -2 3

Urugwajczycy w ciągu trzech poprzednich Mundiali potrafili przebrnąć fazę grupową. Teraz ta sztuka im się nie powiodła. Ostatnio w Copa del Mundo już na grupie ojczyzna Indian Charrúa udział zakończyła równe dwie dekady temu – także w Azji!

******

Nawiązując do MŚ 2002, wtedy też rekordowo mało drużyn południowoamerykańskich wyszło z grupy, od kiedy w Mundialu biorą udział 32 ekipy. Wówczas były to zaledwie dwa zespoły i teraz ten niechlubny rekord został wyrównany przez strefę CONMEBOL.

Dodajmy jednak, iż wówczas jedna z nich – Brazylia wywalczyła Puchar Świata! Teraz może być podobnie, bo przecież wielka dwójka Ameryki znajduje się w gronie ścisłych faworytów do złotego medalu!

Comments are closed.