MŚ: Urugwaj uległ Portugalii

Urugwaj w drugiej kolejce grupowej stoczył szlagierową bitwę z Portugalią. Po bezbramkowym remisie przeciw Koreańczykom, teraz „Charrúas” zawiedli, dając się pokonać 0:2 faworytowi grupy.

Grupa H:

Lusail Iconic Stadium (Lusail)

Portugalia vs Urugwaj 2:0 (0:0)

Gole – Bruno Fernandes (54′, 90+3′-pen.)

Dla Portugalii była to sposobność do rewanżu za 1/8 finału poprzednich Mistrzostw Świata, gdzie „Os Navigadores” ulegli Urusom 1:2. Hit grupy H przyniósł oczekiwany przez naród żeglarzy odwet.

Gdy minął tuzin minut, podczas kornera dla urugwajskiej ekipy José María Giménez ze łba spudłował nad poprzeczką.

Cztery minuty później natomiast Giménez po drugiej stronie boiska odbił rykoszetem strzał zza 16-tki swojego klubowego kolegi – João Félixa, który za moment minął bramkę Sergio Rocheta.

Setkę dla Urusów zaprzepaścił Rodrigo Bentancur w 32 minucie. Wychowanek Boca Juniors występujący dziś dla Tottenhamu przeprowadził rajd przez pół boiska, środkiem wyminął całą obronę rywali i wybiegł sam na sam. Pomocnik w dogodnej okazji strzałem ze środka szesnastki wycelował prosto w wychodzącego Diogo Costę. Portugalski bramkarz po chwili ujął futbolówkę.

Trzy minuty później Bentancur przeciął dośrodkowanie za piątym metrem, po czym futbolówka w polu bramkowym otarła się o nogi Darwina Núñeza i przeleciała obok bliższego słupka.

Pierwsza odsłona trafień nie przyniosła, a to „Los Celestes” mogli bardziej pluć sobie w brody pomimo, że Portugalczycy mieli zdecydowanie większe posiadanie piłki.

U wstępu drugiej połowy pewien pseudokibic wbiegł na murawę z tęczową flagą, co z pewnością nie uprzyjemni jego dalszej egzystencji w Katarze.

Do tego miał na sobie koszulkę „superman” ze słowami wsparcia dla Ukrainy i irańskich kobiet. Ciekawe jak „bohaterstwo” zachodniego hultaja zostanie ocenione przez miejscowe władze?

Chwilę potem akcja europejskiej drużyny, gdzie João Félix niską przymiarką z ubocza pola karnego tylko ostrzelał boczną siatkę.

Zaś Bruno Fernandes w 54 minucie genialnym technicznym centrostrzałem zza narożnika szesnastki zaskoczył niepewnego Rocheta, celując w długi róg bramki Urusów. Po drodze piłkę głową chciał trącić Cristiano Ronaldo, ale nie sięgnął jej i tym sposobem „Seleção das Quinas” objęła prowadzenie po niezwykle paradoksalnym wykończeniu ataku!

W takich dziwacznych okolicznościach występujący na biało chłopcy Diego Alonso stracili pierwszą bramkę w tegorocznych Mistrzostwach Świata.

Gdy mijała godzina starcia, Darwin Núñez spróbował wyrównać dalekosiężnym niskim uderzeniem, ale to wychwycił Diogo Costa.

W 75 minucie wejście smoka mógł zaliczyć wprowadzony na murawę chwilę wcześniej Maximiliano Gómez, aczkolwiek tylko ostemplował słupek bezpośrednią torpedą zza linii 16 metra.

Nadto w 78 minucie po centrze Giorgiana De Arrascaety z rzutu wolnego, inny joker – Luis Suárez z kilku metrów fatalnie walnął zaledwie w boczną siatkę, mając świetną okazję przed sobą.

Za chwilę rzeczony De Arrascaeta oddał z boku pola karnego desperackie uderzenie obronione na raty przez Diogo Costę.

Wśród Portugalczyków próba dalekiego zasięgu przypuszczona przez Rafaela Leão ominęła bramkę.

Faworyzowani „Żeglarze” przypieczętowali victorię u samego epilogu konfrontacji, kiedy sędzia po sprawdzeniu VAR podyktował rzut karny dla wygrywających za zagranie ręką Giméneza. Jedenastkę w efektownym stylu spożytkował Bruno Fernandes, wieńcząc przy okazji dublet.

Jeszcze w ostatnich sekundach Bruno Fernandes mógł skompletować hattricka, lecz raz jego bezpośredni strzał z boku pola bramkowego wybił nogami Rochet, a tuż przed finiszem zawodnik Manchesteru United huknął w słupek zza pola karnego. Ostatecznie Urusi wtopili 0:2.

Skład Urugwaju: Sergio Rochet – José María Giménez, Diego Godín [C] (62′, Facundo Pellistri), Sebastián Coates – Guillermo Varela, Federico Valverde, Rodrigo Bentancur, Matías Vecino (62′, Giorgian De Arrascaeta), Mathías Olivera (87′, Matías Viña) – Edinson Cavani {od 62′ do 73′ [C]} (73′, Luis Suárez – od 73′ [C]), Darwin Núñez (72′, Maximiliano Gómez)

Trener: Diego Alonso

Żółte kartki: Rubén Neves, João Félix, Rúben Dias (Portugalia) – Bentancur, Olivera (Urugwaj)

Sędziował: Alireza Faghani (Iran)

Urugwaj po dwóch kolejkach zamyka tabelę grupy H, zgromadziwszy na koncie zaledwie punkt. Na domiar złego, „Charrúas” jeszcze nie zdobyli żadnej bramki w Katarze! 

Za to Portugalia posiada komplet zwycięstw i niczym Brazylia, już zakwalifikowała się do 1/8 finału.

******

Podczas ostatniej grupowej konfrontacji „Los Celestes” w piątkowe popołudnie sprawdzą Ghanę, która łaknie vendetty na nich za wiekopomny ćwierćfinał Mundialu 2010, który pamiętamy głównie dzięki słynnej obronie rękami Luisa Suáreza pod sam koniec dogrywki.

Żeby awansować do fazy pucharowej MŚ 2022, Urugwajczycy muszą pokonać Afrykańczyków i mało tego, oczekiwać braku wygranej Korei Południowej nad Portugalią (ewentualnie wygrać różnicą minimum dwóch goli więcej, aniżeli Korea miałaby przewyższyć lidera grupy H lub strzelając więcej bramek od Azjatów przez całą fazę grupową). 

Comments are closed.