Racing zagra o Trofeo de Campeones

Ostatnim pucharem do przydzielenia w tym roku jest stosunkowo nowe Trofeo de Campeones. Najbliższej niedzieli zagrają o nie w derbach Boca Juniors z Racingiem Club.

Trofeo de Campeones to swoisty Superpuchar będący potyczką mistrza kraju ze zdobywcą Pucharu Ligi. Ponieważ w roku bieżącym oba te skalpy zgarnęła Boca Juniors, rywala dla „Xeneizes” trzeba było wyłonić w dodatkowym barażu.

Do rzeczonego barażu włączono rzecz jasna wicemistrza Copa de Liga Profesional – Tigre oraz drugą siłę Liga Profesional – Racing Club. Te kluby już drugi raz spotkały się ze sobą pod szyldem danego Trofeo – w grudniu 2019 roku błękitna część Avellanedy była górą zwyciężając 2:0 po dublecie Paragwajczyka Matíasa Rojasa. Teraz znowu lepiej wypadł „El Primer Grande”.

Oto podsumowanie dodatkowej bitwy o prawo do gry w finale drugiego Superpucharu Argentyny:

Estadio Tomás Adolfo Duco tzw. El Palacio (centrum Buenos Aires – obiekt Huracánu)

Tigre vs Racing Club 2:3 po dogrywce (2:0, 2:2, 2:2)

Gole – 1:0 Mateo Retegui (29′-pen.), 2:0 Facundo Colidio (38′), 2:1 Maximiliano Romero (59′), 2:2 Jonatan Gómez (84′), 2:3 Gabriel Hauche (118′)

Obie drużyny bardzo pragnęły zmierzyć się z Boca Juniors w walce o „Drugi Superpuchar Argentyny”. W stołecznej dzielnicy Parque Patricios doszło do epickiej potyczki zakończonej remontadą.

Gigant dzięki przewadze liczebnej odwrócił wynik, ze stanu 0:2 doprowadzając do wygranej 3:2. Losy bitwy ciągnęły się do samego kresu dogrywki!

Kiedy minął kwadrans zawodów, akcja Racingu – Gonzalo Marinelli zapobiegł szarży Enzo Copettiego we własnym polu bramkowym, wybijając dośrodkowanie z prawej flanki Ivána Pilluda.

Niżej notowany, ale lepiej spisujący się pod koniec sezonu Tigre objął prowadzenie, kiedy zbliżało się półgodziny zawodów. Wówczas król strzelców minionej Liga Profesional – Mateo Retegui jako sam poszkodowany wykorzystał jedenastkę.

Chwilę później czerwoną kartkę obejrzał obrońca prowadzących Abel Luciatti. Doigrał się, oglądając drugie „żółtko” za nieprzepisowe zatrzymanie kontrataku rywala.

Raptem dziewięć minut po karniaku na rzecz osłabionych podwyższył Facundo Colidio. Na piątym metrze nieco odruchowym, kozłowanym strzałem przy słupku poprawił atak kolegów, zablokowany przedtem przez obrońcę.

Zatem dwaj wychowankowie Boca Juniors pogrążali Racing. Na domiar złego „La Academii” za moment z poważną kontuzją kolana murawę opuścił ich czołowy snajper – Enzo Copetti.

Jeszcze przed przerwą mający przewagę liczebną team Lorda Gago mógł zanotować honorowe trafienie, lecz strzał z bliska Maxiego Romero (który chwilę wcześniej zmienił dezaktywowanego kolegę) z linii bramkowej ofiarnie wykopał Lucas Blondel.

Wydawało się, że dla wicemistrzów Argentyny gorzej być nie może. Jednakże w przerwie meczu „La Academii” udał się wstrząs drużyny! Ta korzystając z osłabienia przeciwnika, wstała z klęczek!

U wstępu drugiej połowy akcja Racingu, gdzie Gonzalo Marinelli wybił na korner niski dalekosiężny strzał Jonatana Gómeza. Potem główkę Romero sparował wspomniany goalkeeper, zaś następna próba ze łba wykonana przez Carlosa Alcaraza minęła bramkę.

Natomiast w 59 minucie chłopcy z Avellanedy zaczęli gonić wynik. Wówczas Maximiliano Romero niskim przymierzeniem przy słupku ze skraju pola karnego pokonał Marinelliego.

Kilka minut później były napastnik holenderskiego PSV Eindhoven zdobył drugą bramkę, ale tej sędzia nie zaliczył z racji ofsajdu.

Racing wreszcie na dobre spożytkował obecnie jednego zawodnika więcej na murawie i u kresu bitwy odrobił dwie bramki deficytu. Błąd defensora rywali spożytkował Maxi Romero, inicjując akcję – podał do Jonatana Gómeza, a ten w 84 minucie ze środka szesnastki wycelował na niemal pustą siatkę.

„El Primer Grande” mógł błyskawicznie od czasu wyrównania, przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Zmasowany szturm jednak nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Marinelli wybił strzał ze środka pola karnego Leonardo Sigaliego, pierwsza dobitka Carlosa Alcaraza trafiła w obrońcę, a druga z boku 16-tki autorstwa Kolumbijczyka Johana Carbonero tylko ostrzelała boczną siatkę.

Regulaminowy czas zawodów, rozstrzygnięcia nie przyniósł. Na arenie Trofeo de Campeones (niczym w Recopa Sudamericana) w przypadku remisu nie przechodzi się od razu do konkursu jedenastek, czyli piłkarzom zafundowano dodatkowe półgodziny starcia.

Dogrywka wyłoniła zwycięzcę pod sam jej koniec! W 118 minucie wiekowy zmiennik celną główką Gabriel Hauche przechylił szalę victorii na korzyść Racingu. Dośrodkowaniem obsłużył go Carbonero, przejmując wcześniej długą lagę zza połowy boiska.

Jeszcze przed samym finiszem zawodów, arbiter Darío Herrera nie dopatrzył faulu Facundo Mury na Cristianie Zabali, kontrowersyjnie zaniechawszy podyktowania jedenastki dla pokonanych.

Mecz o Trofeo de Campeones zostanie przeprowadzony 6 listopada, czyli w tę niedzielę od godziny 21:00 naszego czasu – zawalczą w nim Boca Juniors i Racing Club.

Areną potyczki będzie Estadio La Pedrera w mieście Villa Mercedes (prowincja San Luis). 

Błękitnej stronie Avellanedy nadarza się sposobność do rewanżu na „Azul y Oro” za przegraną bitwę o mistrzostwo Argentyny.

Zaś tegoroczny beniaminek Liga Profesional nie będzie miał okazji do vendetty za przegrany 0:3 w maju finał Pucharu Ligi.

Zaznaczmy, iż „Matadores” w bieżącym roku aż trzykrotnie otrzymali tęgie lanie od mistrza Argentyny – polegli 0:2 u siebie na koniec fazy grupowej Copa de Liga Profesional, wspomniana porażka w finale ów rozgrywek i jeszcze w czerwcu wyjazdowe bęcki w gradzie goli (wynikiem 3:5) u progu sezonu ligowego. Czwarty raz w 2022 batów od Boca nie otrzymają! 

Comments are closed.