Flamengo zdobył Copa Libertadores

Po dwóch latach dominacji Palmeiras, trofeum Copa Libertadores odzyskał inny brazylijski klub – Flamengo. W wewnątrzkrajowym finale elitarnego turnieju „Fla” zwyciężył 1:0 Athletico Paranaense.

Estadio Monumental Isidro Romero Carbo (Guayaquil – Ekwador)

Flamengo vs Athletico Paranaense 1:0 (1:0)

Gol – Gabriel Barbosa (45+4′)

Trzeci raz z rzędu i piąty raz ogółem dwa brazylijskie teamy rozstrzygnęły między sobą finał najważniejszych klubowych rozgrywek Ameryki Południowej. Flamengo był zdecydowanym faworytem potyczki, ale musiał namęczyć się ze zdobywcą ubiegłorocznej Copa Sudamericana.

Spotkanie było bardzo wyrównane aż do końcówki pierwszej połowy. Szansę dla Paranaense odhaczył Vitinho, lecz jego uderzenie z boku pola karnego wybił występujący przeciw swej byłej ekipie Santos.

Mało tego, rywalizacja bywała dość ostra. W 43 minucie czerwoną kartkę wskutek drugiej żółtej, zarobił stoper kurytybańskiego zespołu Pedro Henrique i to ustawiło zawody.

„Fla” błyskawicznie spożytkował atut przewagi liczebnej, rozstrzygając finał na swoją korzyść jeszcze przed przerwą.

Ich znany napastnik Gabriel Barbosa w czwartej doliczonej minucie strzelił gola do szatni, który okazał się jedynym tutaj – w polu bramkowym niekryty z bliska wycelował do siatki dzięki dośrodkowaniu Évertona Ribeiro.

Przez całą właśnie zakończoną edycję CL popularny „Gabigol” zdobył sześć bramek. Nadto strzelił już trzy w finałach Pucharu Wyzwolicieli – wszystko, co Flamengo wpakował w siatki rywali podczas ów finałów w 2019 i 2022 jest właśnie jego dziełem!

Podczas drugiej połowy ekipa Dorivala Júniora generalnie starannie broniła wyniku, choć jeszcze raz strzelić mógł Gabriel Barbosa – jednak na środku szesnastki jego uderzenie zatrzymał wychodzący Bento. Oprócz tego król strzelców tychże zmagań, a więc Pedro zza szesnastki chybił nad poprzeczką.

Koniec końców Flamengo dowiózł skromne 1:0 do ostatniego gwizdka arbitra.

Składy:

Flamengo: Santos – Rodinei, David Luiz, Léo Pereira, Filipe Luís (20′, Ayrton Lucas) – Éverton Ribeiro [C], Thiago Maia (71′, Arturo Vidal), João Gomes, Giorgian De Arrascaeta (84′, Victor Hugo) – Gabriel Barbosa (84′, Everton Soares), Pedro

Trener: Dorival Júnior

Athletico Paranaense: Bento – Khellven, Pedro Henrique, Thiago Heleno [C], Abner – Hugo Moura (75′, David Terans), Fernandinho, Alex Santana (46′, Matheus Felipe) – Vitor Bueno (57′, Agustín Canobbio), Vitor Roque (65′, Pablo), Vitinho (57′, Rômulo)

Trener: Luiz Felipe Scolari

Żółte kartki: De Arrascaeta, Vidal (Flamengo) – Pedro Henrique, Alex Santana, Rômulo (Paranaense)

Czerwone kartki: Pedro Henrique (Paranaense) w 43′ za drugą żółtą

Sędziował: Patricio Loustau (Argentyna)

To trzeci tryumf „Rubro-Negro” w Libertadores – poprzednie miały miejsce w 1981 oraz 2019. Najpopularniejszy klub Brazylii stał się zatem najbardziej utytułowanym spośród przedstawicieli Kraju Kawy w CL obok Santosu, São Paulo FC, Palmeiras i Grêmio. 

Natomiast Athletico Paranaense drugi raz w dziejach zagrał w finale południowoamerykańskiej elity, zarazem drugi raz przegrywając ów finał przeciw rodakom (17 lat temu „Furacão” musieli uznać wyższość São Paulo FC). Tym razem rok po wywalczonej Sudamericanie, nie udało się sięgnąć po wyższy rangą skalp kontynentalny. 

Ogółem to brazylijska victoria numer 22 w Pucharze Wyzwolicieli (najwybitniejsza pod tym względem Argentyna ma ich 25).

Klasyfikacja strzelców Copa Libertadores 2022 (rundy eliminacyjne również są uwzględniane):

12 goli – Pedro (BRA, Flamengo)

7 goli – Rafael Navarro i Rony (obaj BRA, Palmeiras), Lucas Janson (ARG, Vélez Sarsfield)

6 goli – Julián Álvarez (ARG, River Plate), Raphael Veiga (BRA, Palmeiras), Sebastián Rodríguez (URU, Emelec), Gabriel Barbosa (BRA, Flamengo)

5 goli – Junior Sornoza (ECU, Independiente del Valle), Hulk (BRA, Atlético Mineiro).

Pogrubieniem z kursywą oznaczeni piłkarze argentyńskich klubów.

******

Przy okazji warto odnotować, iż zdobywcy Libertadores i Sudamericany są identyczni, co trzy lata temu – elitarny turniej padł łupem Flamengo, a „Puchar Pocieszenia” dostał się w ręce ekwadorskiego Independiente del Valle. 

W przyszłym roku zatem obie wspomniane ekipy drugi raz zawalczą ze sobą o Recopa Sudamericana.

Comments are closed.