Tucumán liderem, katharsis „Inde”

Poza bezbramkowym starciem Boca Juniors z Huracánem w poniedziałek zorganizowano cztery inne potyczki 20 kolejki Liga Profesional. Fotel lidera choć na dzień odzyskał Atlético de Tucumán, nagłe przebudzenie przechodzi Independiente. Oto relacje ze spotkań:

Arsenal de Sarandí vs Aldosivi 3:0 (2:0)

Gole – William Machado (24′), Sebastián Lomónaco (31′-pen.), Facundo Kruspzky (64′)

Wysoka porażka przybliża Aldosivi ku niechybnej degradacji. Przeciętny, ale często niewygodny Arsenal bezlitośnie wypunktował outsidera z Mar del Plata. Zwycięzcy natomiast wyraźnie oddalili się od czerwonej kreski.

Wynik na rzecz „El Viaducto” otworzył William Machado. W 24 minucie Urugwajczyk przejął piłkę po złym wybiciu obrońcy, mocnym uderzeniem pod poprzeczkę ze środka pola karnego zdobywając gola.

Kiedy minęło półgodziny zawodów, z rzutu karnego podwyższył Sebastián Lomónaco, notując trzecie trafienie w kampanii.

Tuż przed przerwą defensor gości Emanuel Iñiguez zarobił drugą żółtą, a więc czerwoną kartkę za chamskie przylanie rywalowi w twarz podczas pogoni za futbolówką.

U prologu drugiej części szansa dla goniących wynik „Tiburones”, niemniej Kolumbijczyk Juan Manuel Cuesta przymiarką z dystansu tylko obił słupek.

Mający przewagę liczebną Arsenal dobił oponenta w 64 minucie, gdy kropkę nad „i” postawił młody Facundo Kruspzky, celną główką z bliska wieńcząc atak dzięki wrzutce Mauro Pittóna. 20-latek czwarty raz podczas LPF 2022 wpisał się na listę strzelecką.

Podczas akcji gości wrzutkę weterana Santiago Silvy w polu bramkowym wykopał obrońca, zaś trafienie Patricio Boolsena zostało anulowane z powodu jego wcześniejszego zagrania ręką.

„El Viaducto” zmarnował stuprocentową szansę, kiedy źle sparowany przez goalkeepera José Devecchiego kolejny strzał głową Kruspzky’ego chciał poprawić Alexander Díaz i kuriozalnie spudłował nad bramką z najbliższej odległości.

Krótko przed kresem rywalizacji ze skraju 16-tki niecelnie przymierzył ofensywny pomocnik przyjezdnych Tomás Martínez.

Arsenal de Sarandí posiada 23 oczka, co pozwala mu okupować 21 miejsce wśród klasyfikacji ligowej. W tabeli spadkowej chłopcy Leonardo Madelóna mają już dziewięć punktów zaliczki nad lokatą zwiastującą spadek do Primera Nacional.

Dla Aldosivi zdaje się nie być ratunku. W Liga Profesional zlecieli właśnie na samo dno z ledwie 13 punktami na koncie. Równie źle wygląda ich sytuacji w „tabla de descenso”, gdzie póki co nadal tracą sześć oczek do strefy ocalenia.

Pod wodzą Leandro Somozy popularne „Rekiny” stoczyły się. Dlatego właśnie zarząd klubu wylał na bruk byłego pomocnika Boca Juniors tudzież Vélezu Sarsfield. Sam Somoza zaliczył już drugi niewypał trenerski w bieżącym roku, gdyż trzy miesiące temu (po dość krótkim epizodzie) zrezygnował z pracy dla Rosario Central. 

Tymczasowo zastąpi go Diego Villar, a więc opiekun klubowych rezerw.

******

Unión vs Independiente 0:1 (0:0) 

Gol – Lucas Romero (47′) 

Co się stało, że nagle tak wspaniale zaczął prezentować się tragiczny do niedawna Independiente?! „Czerwone Diabły” wygrały czwarty pojedynek z rzędu, ucierając nosa w Santa Fe zazwyczaj mocnemu u siebie Uniónowi.

Już w 4 minucie szansa dla lokalnego zespołu podczas kontry, aczkolwiek Urugwajczyk Jonathan Álvez jedynie otłukł słupek z ubocza pola karnego.

Dziesięć minut później „Inde” zaprzepaścił setkę, gdy po dograniu Leandro Benegasa, w piłkę kilka metrów przed pustą bramką nie trafił Damián Batallini.

Jeszcze w pierwszej części Álvez odhaczył kozłowaną główkę przestrzeloną obok bramki.

Zaraz po przerwie gola na wagę zwycięstwa „Inde” zdobył Lucas Romero. Kapitan gości znakomitym strzałem zza pola karnego zaskoczył Santiago Mele.

Przy dalekosiężnej torpedzie Kevina Zenóna wybitej przez bramkarza sędzia i tak wcześniej odgwizdał faul. Natomiast niskie, zbyt słabe przymierzenie Mariano Peralty Bauera podczas kontrataku pewnie zatrzymał Milton Álvarez. „Tatengues” nie powodziły się starania o wyrównanie.

Na zakończenie batalii kontra przybyszy z Avellanedy, gdzie 18-letni nowicjusz Nicolás Vallejo oddał z dystansu uderzenie pewnie wychwycone przez bramkarza.

Independiente dzięki trzeciej konsekutywnej ligowej wygranej wspiął się na dwudziestą lokatę, wzbogacając dorobek do 24 punktów. 

Natomiast Unión wskutek tej porażki stracił nieco dystans do strefy Copa Sudamericana. W tabeli Liga Profesional okupuje szesnaste miejsce przy 26 oczkach zgromadzonych. 

******

Argentinos Juniors vs Atlético de Tucumán 1:2 (0:2)

Gole – 0:1 i 0:2 Cristian Menéndez (29′, 38′), 1:2 David Zalazar (90+6′)

Atlético de Tucumán wtórnie pobudził swe mistrzowskie aspiracje, stając się na nowo liderem po wyjazdowym ograniu macierzystego Diego Maradony. „El Decano” uciął swoją czarną serię czterech bojów bez wygranej!

Kiedy minęło prawie półgodziny konfrontacji spragniony zwycięstwa tucumański zespół ukąsił po raz pierwszy. Podczas rozegrania autu Cristian Menéndez przejął futbolówkę, wykolegował dwóch obrońców i z ubocza pola karnego uderzeniem w krótki róg pokonał Federico Lanzillottę.

Nieco ponad dziesięć minut później Menéndez skompletował dublet, wolejem ze środka 16-tki powodując drugą kapitulację bramkarza miejscowych. 34-letni snajper ma już cztery trafienia uzyskane podczas bieżącego czempionatu.

W trakcie drugiej odsłony młodzik José Herrera na wysokości piątego metra nie zdołał poprawnie przeciąć dośrodkowania, marnotrawiąc obiecującą okazję. Potem spojenie słupka i poprzeczki z jakże bliskiej odległości obił Gastón Verón.

Bohater pojedynku Menéndez w 72 minucie przerodził się w antybohatera, oglądając czerwony kartonik wskutek drugiego żółtego za kopnięcie oponenta nakładką.

Desperackim atakom szukających nawiązania walki miejscowych przewodził zmiennik José Herrera. 17-latek posłał torpedę dalekiego zasięgu sparowaną przez Boliwijczyka Carlosa Lampe.

Dopiero w szóstej doliczonej minucie Argentinos Juniors złapali kontakt z sensacyjnym pretendentem do korony, ale wtedy było już za późno.

U samego krańca zawodów po szybkim rozegraniu rzutu rożnego, 20-letni David Zalazar główką z kilku metrów złagodził rozmiar chłosty AJ.

Przynajmniej przez dzień Atlético de Tucumán będzie liderem, wywalczyszy już 38 punktów.

Ósme miejsce należy do Argentinos Juniors dysponujących 30 oczkami. Niestety, „El Bicho” poległ drugi raz pod rząd i miejsce premiowane Pucharem Wyzwolicieli nie jest już dla nich tak oczywiste.

******

Estudiantes La Plata vs Defensa y Justicia 1:2 (0:1)

Gole – 0:1 Adonis Frías (23′), 0:2 Andrés Ríos (56′), 1:2 Mauro Boselli (61′)

Do Copa Sudamericana zdaje się pewnie zmierzać Defensa y Justicia, która zwyciężając w La Placie tamtejszych Estudiantes, odniosła drugie konsekutywne zwycięstwo. Za tymczasowej kadencji Nicolása Dieza drużyna „Sokołów” niespodziewanie wyfrunęła na wyżyny swoich możliwości.

Już w 2 minucie laplateńczycy stworzyli sobie okazję podczas rozegrania rzutu wolnego, acz dalekosiężną torpedę Jorge Rodrígueza sparował Ezequiel Unsain.

Ledwie pięć minut potem doskonała szansa dla DyJ. Tomás Galván wybiegł w centrum szesnastki jeden na jednego z bramkarzem i karygodnie spudłował nad poprzeczką.

Wśród lokalnej brygady zza pola bramkowego koło słupka spudłował kryty przez obrońcę Urus Mauro Méndez. I ta niewykorzystana szansa zemściła się na „Los Pincharratas”.

W 23 minucie to „Sokoły” udziobały lokalnego potentata. Mariano Andújar fatalnie wyrzucił piłkę po przejęciu wrzutki z kornera, a goście dzięki temu wyprowadzili rażącą akcję. Obrońca Adonis Frías huknął nisko zza szesnastki, kompletnie zaskakując byłego rezerwowego goalkeepera reprezentacji Argentyny.

Przy rzucie rożnym dla Estudiantes natomiast głową nad poprzeczką futbolówkę wybił czujny zawodnik broniących się.

Zaliczkę Defensa y Justicia wyśrubował w 56 minucie Andrés Ríos, głową z kilku metrów wieńcząc atak. „Andy” będący byłym napastnikiem krakowskiej Wisły znalazł drogę do siatki drugą bitwę pod rząd.

Gospodarze rozpaczliwie rzucili się do gonienia wyniku. Po rozegraniu jednego z kornerów strzał ze łba Fabiána Noguery zablokował Ezequiel Unsain, a dobitka z ubocza 16-tki Fernando Zuqui’ego przeleciała nad bramką.

Niemniej „Estu” szybko nawiązali kontakt golem Mauro Boselliego z 61 minuty. Przy następnym rzucie rożnym wiekowy snajper celną główką złagodził stratę miejscowych.

Już szósty raz podczas trwającego czempionatu 37-latek wywołał kapitulację bramkarza opozycji. Zarazem odnotował trzecie kolejne starcie ze zdobytym golem! Stary, ale jary!

Od 67 minuty „Halcónes” bronili zaliczki osłabieni, ponieważ za drugą żółtą kartkę wyleciał autor drugiego gola dla nich – Andrés Ríos, który zbyt ostro sfaulował adwersarza.

Mimo utrudnienia chłopcy Nicolása Dieza dowieźli zwycięski rezultat do końca. Unsain jeszcze zdążył wybić dalekosiężne uderzenie Urusa Manuela Castro, a w ostatnich sekundach Leandro Díaz tylko ostemplował poprzeczkę swym przymierzeniem ze łba. Cała pula pojechała więc do Florencio Varela.

Obecnie DyJ okupuje 18 lokatę w lidze, zebrawszy 25 oczek. Wśród tabeli rocznej „Sokoły” umocniły się w zonie awansu do „Pucharu Pocieszenia”. Ciekawe czy podtrzymają świetną formę pod okiem Julio Vaccariego? 

Totalna reformacja kadry kolektywu z Estadio Norberto Tomaghello na przełomie czerwca i lipca nie zdławiła ubiegłorocznych tryumfatorów Copa Sudamericana tudzież Recopa Sudamericana! 

Czternaści Estudiantes zgromadzili dotychczas 27 punktów, co daje im na chwilę obecną czternastą lokatę. Awans do przyszłorocznej Copa Libertadores wcale nie musi być oczywistością na Estadio UNO. Chłopcy Ricardo Zielinskiego choć mocno wyeksploatowani intensywnym rokiem, to będą musieli zachować koncentrację do samego finiszu Torneo. 

Comments are closed.