Pupile szefa AfA idą po puchary?

Liga Profesional miała dzień odpoczynku nim wystartowała jej 20 kolejka. W przepustki do Copa Sudamericana zdają się mierzyć anonimowy beniaminek zarządzany przez prezesa AfA oraz zaściankowy kandydat do spadku! Oto podsumowanie dwóch sobotnich starć inicjujących tę serię spotkań:

Barracas Central vs Godoy Cruz 3:1 (1:0)

Gole – 1:0 Bruno Sepúlveda (45+4′), 2:0 Diego Rodríguez (53′-samobój), 2:1 Martín Ojeda (61′-pen.), 3:1 Dylan Glaby (64′)

Beniaminek mający szansę na wejście do Copa Sudamericana podejmował u siebie solidnego średniaka, który miejsce w strefie CS póki co ma niekwestionowane, lecz zamienić je pragnie na bilety do turnieju międzynarodowego wyższej randze (czyt. Copa Libertadores), gdyż walczy jednocześnie o mistrzostwo i o krajowy Puchar.

Minionego popołudnia na Estadio Claudio Tapia ku swojemu celowi przybliżyli się Barracas Central, płatając psikusa mendoskiemu Godoy Cruz.

W pierwszej połowie przyjezdni mogli ukąsić, niemniej Rodrigo Saracho wybił nad poprzeczką dalekosiężne torpedy Martína Ojedy i Urusa Enzo Larrosy.

Strzelanie rozpoczęło się tuż przed przerwą, kiedy w czwartej dodatkowej minucie po rozegraniu autu gospodarze objęli prowadzenie. Akcję w polu bramkowym należycie zwieńczył Bruno Sepúlveda, zdobywając szóstą bramkę podczas kampanii.

Pupile nowego „Ojca Chrzestnego” Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej, czyli Claudio Tapii wyśrubowali zaliczkę po 53 minutach zawodów, skutecznie rozpracowując stały fragment gry.

Wówczas podczas przeprowadzania rzutu rożnego najpierw Diego Rodríguez wybił główkę stopera Nicolása Ferreyry, ale miejscowi kontynuowali szarżę – ze środka szesnastki Fernando Valenzuela ostemplował słupek, następne piłka odbiła się od pleców bramkarza i wleciała do siatki.

„Winiarze” nie porzucili nadziei, gdyż po godzinie batalii wywalczyli rzut karny. Wapno na gola zamienił Martín Ojeda. Kapitan Godoy Cruz także szósty raz podczas czempionatu wpisał się na listę strzelców.

Aczkolwiek raptem trzy minuty później beniaminek odzyskał dwubramkową zaliczkę. W 64 minucie źle sparowany przez goalkeepera strzał z 16. metra Valenzueli, z bliska skutecznie dobił Dylan Glaby i ustalił wynik na 3:1.

Dogodną szansę na kontaktową bramkę dla pokonanych „Winiarzy” chwilę potem zaprzepaścił Ojeda – jego strzał bezpośredni zza piątego metra odbił się od obrońcy i przeleciał nad poprzeczką.

U samego kresu batalii oblężenie pola bramkowego gości nie powiodło się, a jeszcze poprawkę zza pola bramkowego Neriego Bandiery zdołał na rzut rożny sparować „El Ruso” Rodríguez.

„El Guapo” zajmuje aktualnie czternaste miejsce wśród ligowej stawki, zebrawszy 27 punktów. Przynajmniej przez dzień Barracas Central będą figurować w strefie awansu do Copa Sudamericana! Ale kiedy ma się prezesa AfA za sterami klubu…… żyje się łatwiej! 

Natomiast Godoy Cruz nie wykorzystał szansy, aby przybliżyć się ku pozycji lidera. „El Bodeguero” pozostaje piąty, uciuławszy 32 oczka. Na majstra ten zespół jednak jest za słaby.

******

Newell’s Old Boys vs Sarmiento de Junín 0:1 (0:0)

Gol – Yair Arismendi (58′)

Dwaj kandydaci do występu w Sudamericanie skonfrontowali się ze sobą w Rosario. Tamtejsi Newell’si gościli walczący przy okazji o utrzymanie Sarmiento de Junín.

Prowincjusz z rodzimego miasta Evity Perón wskutek ostatnich dwóch porażek niebezpiecznie zbliżył się ku strefie spadkowej, jednak zdołał wygrać na stadionie im. Marcelo Bielsy, dzięki czemu oddalił od siebie zagrożenie czerwonym światełkiem.

Pierwsze skrzypce początkowo grali lokalni zawodnicy. Juan Garro po rykoszecie zza pola karnego pocelował obok światła bramki („arquero” jeszcze zdążył pochwycić futbolówkę), tak samo jak z krańca szesnastki uczynił to Marco Campagnaro.

„Zielonym” do przerwy też nie szło. Zbyt lekkie uderzenie Urusa Jeana Pierre’a Rosso ze skraju pola karnego wychwycił Lautaro Morales i do tego sprytna przymiarka z rzutu wolnego Guido Mainero została wypiąstkowana przez tegoż goalkeepera.

Tuż przed kwadransem odpoczynku ofensywa miejscowych, lecz uderzenie ze skraju pola karnego kolumbijskiego obrońcy Willera Ditty wychwycił Sebastián Meza.

U wstępu drugiej części Meza wybił próbę z kresu szesnastki Juana Manuel Garcii, zaś młodzian Brian Aguirre z wolniaka spudłował koło słupka.

Rozsierdzony ostatnimi słabymi wynikami Sarmiento wreszcie zadał cios w 58 minucie, kiedy Yair Arismendi pokazał Aguirre, jak egzekwować rzuty wolne i uderzeniem zeń, tuż zza 16-tki pokonał Lautaro Moralesa.

U finiszu potyczki wyrównać mógł Juan Manuel García, aczkolwiek jego główkę Meza sparował na korner.

Siedemnasty Sarmiento posiada teraz 25 punktów, przybliżając się ku zonie Copa Sudamericana i zarazem odsuwając od siebie widmo degradacji.

Po trzech konsekutywnych ligowych tryumfach na głowy Newell’s Old Boys prowadzonych przez tymczasowego szkoleniowca Adriána Corię spadł kubeł lodowatej wody.

O włączeniu się do wyścigu po mistrzostwo „Trędowaci” muszą zapomnieć, pozostaje wejść do Sudamericany. Wśród klasyfikacji Liga Profesional obecnie jest dziesiąta lokata z 29 oczkami na koncie.

Comments are closed.