Copa Argentina: festiwal River

River Plate zaszalał, demolując Defensa y Justicia. Dalej grają również Godoy Cruz i Banfield. Podsumowanie oraz skróty trzech spotkań 1/8 finału Copa Argentina przeprowadzonych w bieżącym tygodniu:

Estadio Único (Villa Mercedes, prowincja San Luis)

Godoy Cruz vs Belgrano 0:0, rzuty karne – 5:4 

Godoy Cruz męczył się niemiłosiernie z hegemonem trwającej kampanii drugiej ligi, ale ostatecznie jakoś wydarł awans po rzutach karnych.

Zatem „El Bodeguero” wciąż bije się jednocześnie o mistrzostwo i o puchar kraju srebra!

Tuż przed 20 minutą szansa dla mendoskiej drużyny, lecz Urugwajczyk Enzo Larrosa w polu bramkowym osaczony przez dwóch obrońców, rażąco się pomylił.

U wstępu drugiej połowy Guillermo Pereira mógł pokonać swój były klub, jednakże Paragwajczyk Juan Espínola fantastycznie zablokował strzał z dyńki skrzydłowego Belgrano.

Tuż przed 85 minutą strzegący bramki przedstawiciela Primera Nacional goalkeeper Manuel Vicentini zapobiegł samobójowi po wadliwym wybiciu obrońcy swego zespołu.

Gole paść nie chciały, zatem zwycięzcę musiał wyłonić konkurs jedenastek. Rzuty karne lepiej egzekwowali „Winiarze”, wygrywając je po regulaminowych pięciu seriach. Pomyłka Ulisesa Sáncheza przy ostatnim strzale, rozstrzygnęła losy potyczki.

W ćwierćfinale „El Expreso del Tomba” sprawdzi umiejętności Banfield. 

******

Estadio Presidente Perón (Córdoba – obiekt Instituto)

Banfield vs Gimnasia de Jujuy 2:0 (1:0)

Gole – Ramiro Enrique (44′), Jesús Dátolo (60′) 

Nie zawiodła ekipa Banfield, bez większego kłopotu ogrywając średniaka drugiej ligi.

Około 30 minuty atak Gimnasii, podczas którego bramkarz pierwszoligowca – Facundo Cambeses zapobiegł szarży Lucasa Rebecchiego, narażając przy tym własne zdrowie. Po interwencji medycznej jednak doszedł do siebie.

Tuż przed przerwą Banfield zdobył gola do szatni. Ramiro Enrique popędził z lewej flanki w centrum pola karnego, skąd niskim uderzeniem otworzył wynik starcia.

Kiedy minęła godzina konfrontacji, „El Taladro” przypieczętowali zwycięstwo wyprowadzając skuteczną kontrę po kornerze dla rywala. Szarżę Juliána Palaciosa w 16-tce odparł bramkarz, lecz atak był kontynuowany. Piłkę przejął weteran Jesús Dátolo, w polu bramkowym pokonując wiekowego Julio Chiariniego.

Ćwierćfinałowym oponentem Banfield będzie Godoy Cruz. Mimo wszystko zapowiada się potyczka bez faworyta. 

******

Estadio Centenario (Resistencia, prowincja Chaco)

Defensa y Justicia vs River Plate 0:4 (0:2)

Gole – Pablo Solari (5′, 52′, 83′), Lucas Beltrán (31′)

Zadyszkę w lidze aktualny mistrz Argentyny stara się wynagrodzić na arenie Copa Argentina. River Plate zdeklasował 4:0 przeciętną obecnie DyJ, odnosząc już drugie przekonujące zwycięstwo nad pierwszoligowcem w tym turnieju po ograniu 3:0 Barracas Central w lipcu.

Hattricka załadował Pablo Solari, potwierdzając kolejny raz, iż na Más Monumental już nikt nie musi płakać po odejściu Juliána Álvareza.

Już w piątej minucie napastnik kupiony niedawno z chilijskiego Colo-Colo zainicjował demolkę. Niskim uderzeniem w centrum szesnastki odwdzięczył się za długie podanie Juanfera Quintero.

Podwyższył w 31 minucie inny młody atakujący, a mianowicie Lucas Beltrán. Asystą obsłużył go Nicolás De La Cruz, zaś napastnik, który w czerwcu wrócił z wypożyczenia do Colónu zza piątego metra przy niemałym zamieszaniu pokonał Ezequiela Unsaina.

„Sokoły” mogły uzyskać kontaktową bramkę, lecz strzał głową Kevina Gutiérreza podczas kornera wybił nad poprzeczką Franco Armani.

Zaraz po przerwie kolejna szansa River, ale z najbliższej odległości nie udało się wykończyć szarży. Unsain wybił strzał zza piątego metra Beltrána, zaś dobitkę Solariego z podobnej odległości zablokował obrońca.

Druga połowa była koncertem Solariego, który szybko powetował sobie wspomniany niewypał. W 52 minucie trafił on do siatki drugi raz, pośrodku szesnastki uderzeniem w długi róg finalizując szybką ofensywę.

Następnie z ostrego kąta szczęścia spróbował Urus De La Cruz, lecz w tym przypadku Unsain nie dał się zaskoczyć.

Po drugiej stronie bokiem szesnastki groźnie natarł Gabriel Alanís, aczkolwiek wprowadzony po przerwie rezerwowy bramkarz River – Ezequiel Centurión znakomicie odparł jego zapędy. Mało tego, Centurión wychwycił główkę Adonisa Fríasa podczas kornera.

Natomiast w 83 minucie rozpędzony Pablo Solari postawił kropkę nad „i”, dopełniając dzieła zniszczenia. Ze skraju 16-tki wychowanek Talleres niskim strzałem uzyskał bramkę numer trzy tutaj.

Starania DyJ o choćby honorowe trafienie spełzły na niczym. Inny strzał Alanísa, oddany zza piątego metra przeleciał nad poprzeczką.

Jeszcze podczas doliczonego czasu czerwoną kartkę za drugie „żółtko” wskutek ostrego faulu ujrzał defensor pokonanych – Nazareno Colombo.

O półfinał turnieju River Plate skonfrontuje się przeciwko Patronato. W tymże półfinale możliwe jest El Superclásico.

Comments are closed.