River gromi, przebudzenie Lanús

Oprócz zwycięskiego spotkania Boca Juniors we Florencio Varela, niedzielnego dnia przeprowadzono trzy inne pojedynki piętnastej kolejki Liga Profesional. Upust strzelecki dał River Plate, po niewiarygodnie długim letargu otrząsnął się Lanús, trzeci raz z rzędu 1:1 zremisował Independiente. Oto relacja:

Lanús vs Arsenal de Sarandí 1:0 (0:0)

Gol – Matías Pérez (90+5′)

Pierwsze zwycięstwo Lanús od czerwca i jednocześnie premierowa wygrana tegoż teamu pod wodzą trenera Franka Kudelki. Golem zdobytym w ostatniej chwili drużyna z południa aglomeracji Buenos Aires pokonała przeciętny Arsenal de Sarandí.

Wpierw kontra miejscowych spaliła na panewce, bowiem uderzenie ze skraju pola karnego Facundo Péreza przypadkiem zablokował jego starszy kompan z zespołu – Lautaro Acosta.

Kiedy minął kwadrans, Lanús natarł podczas rozegrania rzutu wolnego. Dośrodkowanie Braiana Aguirre zeń przeciął zawodnik rywali, lecz Alejandro Medina zapobiegł samobójowi kolegi, na raty łapiąc piłkę.

W 35 minucie Tomás Belmonte przypuścił z centrum szesnastki w obstawie defensorów uderzenie, jakie minimalnie przeleciało nad poprzeczką bramki Mediny.

Później jeszcze łysy goalkeeper Arsenalu obronił strzał zza linii bocznej pola bramkowego Kolumbijczyka Raúla Loaizy.

Natomiast tuż przed przerwą znakomitą interwencją wykazał się Fernando Monetti, zatrzymując przypuszczoną z najbliższej odległości główkę młodego skrzydłowego gości Facundo Kruspzky’ego.

W drugiej połowie 42-letni weteran ataku „Bordowych”, a więc José Sand zza pola karnego spudłował obok słupka.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowo, gospodarze zdobyli się na tę przebojową akcję zapewniającą im pierwszą od dawna wygraną.

W piątej doliczonej minucie Franco Orozco dośrodkował z rzutu rożnego, dzięki czemu stoper Matías Pérez głową wycelował w okienko bramki przyjezdnych, przechylając szalę zwycięstwa na korzyść „El Granate”.

Lanús nadal zamyka stawkę, zgromadziwszy dotąd 10 punktów. Rzutem na taśmę udało się im uciąć jakże czarną passę trzynastu pod rząd konfrontacji bez zwycięstwa we wszystkich zmaganiach (10 w lidze, 2 w Copa Sudamericana oraz 1 w Copa Argentina).

Arsenal dotychczas uzbierał oczek 18, co przekłada się na piętnastą lokatę teamu ze stołecznego Sarandí. 

******

Godoy Cruz vs Independiente 1:1 (0:1)

Gole – 0:1 Juan Manuel Insaurralde (42′), 1:1 Tadeo Allende (55′) 

W Mendozie remis pomiędzy bijącymi się o mistrzostwo gospodarzami, a snującym się w ogonie klasyfikacji upadłym tytanem.

Ostatni mecz przed transferem do holenderskiego Feyenoordu dla Godoy Cruz rozegrał 21-letni Ezequiel Bullaude, który został sprzedany do Eredivisie za rekordową w historii klubu z Mendozy kwotę 7,5 milionów euro. Młody playmaker niestety nie pożegnał się zbyt hucznie.

Początki pod dyktando przybyszów z Avellanedy. Leandro Benegas wślizgiem z centrum pola karnego przymierzył odrobinę za wysoko.

Wśród „Bodegueros” zaś dalekosiężną bombę sparowaną przez goalkeepera posłał Martín Ojeda.

Independiente strzelił gola do szatni w 42 minucie, kiedy doświadczony obrońca Juan Manuel Insaurralde główką zza piątego metra zaskoczył występującego przeciw macierzystemu klubowi bramkarza Diego Rodrígueza.

Zaraz po przerwie najpierw na Godoy Cruz spadł grom z jasnego nieba, bowiem ich paragwajski defensor José María Canale zarobił czerwoną kartkę w efekcie drugiej żółtej. Doigrał się wskutek chamskiego odepchnięcia Benegasa podczas walki o piłkę przy linii autowej.

Lecz mimo osłabienia „Winiarze” za chwilę zdążyli zripostować oponenta. Wyrównał na początku drugiej połowy Tadeo Allende, znakomitym uderzeniem dalszego zasięgu powodując kapitulację Miltona Álvareza.

„Los Diablos Rojos” podjęli trzy niepomyślne próby odzyskania prowadzenia. Leandro Fernández zza pola karnego przymierzył koło bramki. Alan Soñora wolejem ze środka 16-tki huknął nad poprzeczką.

Zaś szukający dubletu weteran Insaurralde w sporym zamieszaniu oddał uderzenie zza piątego metra, przerzucone nad poprzeczką przez bramkarza. Przewaga liczebna nie pomogła gościom.

Godoy Cruz obecnie posiada 25 oczek, piastując wysokie szóste miejsce w ligowej klasyfikacji.

Peryferyjne 24 miejsce należy do Independiente, którzy po trzecim kolejnym remisie 1:1 wzbogacili swój dorobek do 14 punktów. Niestety dowództwo Julio Césara Falcioniego niewiele pomaga „Czerwonym Diabłom”

******

River Plate vs Central Córdoba 3:0 (2:0)

Gole – Pablo Solari (11′), Miguel Borja (15′), Bruno Zuculini (67′)

Żadnej litości nad kandydatem do degradacji nie miał odradzający się River Plate, który udowadnia, iż wcale nie zamierza grzebać marzeń o obronie tytułu mistrzowskiego.

Faworyt zadał błyskawiczne dwa ciosy. W 11 minucie dogranie zza szesnastki Marcelo Herrery przeciął za polem bramkowym niekryty Pablo Solari, otwierając wynik rywalizacji.

Cztery minuty później kolumbijski gol River – Juanfer Quintero dośrodkował z kornera, dzięki czemu Miguel Borja celną główką podwyższył na 2:0. Tak oto zdobył pierwszą bramkę dla „Millonarios”.

Następnie Marcelo Herrera spudłował nisko przymierzywszy z ubocza szesnastki. Przy innym kornerze Borja głową posłał piłkę nad poprzeczką.

W 27 minucie szansa dla przegrywających. Franco Armani niemniej zahamował strzał z boku szesnastki Francisco Gonzáleza Metilliego.

Dla odmiany wśród miejscowych Agustín Palavecino zza pola bramkowego kuriozalnie przestrzelił nad poprzeczką mając goalkeepera Césara Rigamontiego naprzeciw siebie.

Armani tuż po kwadransie odpoczynku popisał się dwiema znakomitymi robinsonadami. Wybił nad poprzeczką strzał z rzutu wolnego Paragwajczyka Ivána Ramíreza oraz podczas następującego za chwilę rzutu rożnego odparł uderzenie główką z bardzo bliska, jakie podjął González Metilli.

W 67 minucie krezus dobił outsidera golem głową uzyskanym przez Bruno Zuculiniego. Pomocnik trafił tym sposobem dzięki narożnej wrzutce Nicolása De La Cruza.

Tuż przed finiszem konfrontacji rzeczony Urus De La Cruz jeszcze chybił nad poprzeczką z rzutu wolnego.

River Plate na chwilę obecną zajmuje piątą lokatę, na koncie posiadając 25 punktów. 

Dziewiętnasty Central Córdoba ostatnio wygrał 3:0 z Colónem, a teraz dla zachowania równowagi tyleż przerżnął. Drużyna z Santiago del Estero uzbierała dotąd 17 oczek. W tabeli spadkowej dzierży natomiast ostatnie bezpieczne miejsce.

Comments are closed.