Porywający beniaminek, pogoń GELP

W czwartek przeprowadzono aż sześć spotkań 14 kolejki Liga Profesional. Zszokowali Barracas Central, lidera gonią Gimnasia La Plata oraz Argentinos Juniors. Oto podsumowanie dnia, tabela ligowa oraz klasyfikacja strzelców:

Barracas Central vs Defensa y Justicia 3:1 (3:0)

Gole – 1:0 Cristian Colmán (18′), 2:0 Iván Tapia (35′), 3:0 Bruno Sepúlveda (41′), 3:1 Kevin Gutiérrez (60′)

Póki co bezpieczny wśród tabeli spadkowej beniaminek pierwszy raz w tym roku wystąpił na własnym obiekcie! Powrót uczcił w piorunującym stylu!

Barracas Central ostatnimi dniami uświadczył samych niespodzianek, ponieważ nie dość, że znów gra na Estadio Claudio Tapia, to stery trenerskie ponownie objął tam Rodolfo De Paoli (który w lutym odszedł ze względu na fatalne wyniki u wstępu sezonu).

Te wielkie powroty „El Guapo” należycie uczcił, deklasując już w pierwszej połowie Defensa y Justicia!

Niedawny potentat, który w bieżącym półroczu (zwłaszcza na pozycjach ofensywnych) wymienił niemal całą swoją kadrę, nie miał tu zupełnie nic do powiedzenia.

W 18 minucie gospodarze rozpoczęli tłuczenie rywala, kiedy gola głową zdobył Cristian Colmán. Paragwajczyk już siódmy raz podczas bieżącej kampanii wpisał się na listę strzelców (cztery razy w Arsenalu de Sarandí, trzykrotnie w Barracas).

Podwyższył w 35 minucie fantastycznym trafieniem Iván Tapia. Syn prezesa AfA fenomenalnie huknął z dystansu, po rykoszecie od obrońcy celując w samo okienko bramki Ezequiela Unsaina.

Natomiast trzy cios zadał Bruno Sepúlveda. Torpedą z pierwszej piłki wymierzoną pod poprzeczkę dopełnił formalności, wykorzystując podanie z ubocza 16-tki Facundo Matera. Zdobył zarazem czwartą bramkę podczas sezonu.

U progu drugiej odsłony torpedę Pablo Mouche ze skraju pola karnego zatrzymał goalkeeper przyjezdnych Unsain.

Honorową bramkę DyJ uzyskała po upływie godziny zawodów, kiedy pomocnik Kevin Gutiérrez niespodziewanym uderzeniem z prawego skrzydła wycelował za kołnierz bramkarza, notując epickie trafienie.

Jednak dwie minuty później marzenia gości o gonieniu wyniku legły w gruzach, ponieważ ich lewy obrońca Gabriel Alanís za chamskie przylanie w twarz oponentowi obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Osłabieni „Halcónes” odhaczyli jeszcze strzał zza piątego metra Gastóna Togniego zablokowany przez obrońcę tudzież chybione dalekosiężne uderzenie tegoż lewoskrzydłowego.

Zwycięzcy odnotowali jeszcze jedną fartowną akcję po karygodnym błędzie defensora przeciwników. Paragwajczyk Colmán biegł sam na sam, ale postanowił uderzać nisko zza pola karnego i posłał piłkę wprost do rąk bramkarza.

Barracas Central przeskoczył Defensa y Justicia wśród ligowej stawki. „El Guapo” spoczywa teraz na osiemnastym miejscu, mając 17 punktów.

Dopiero 22 lokata przynależy teraz do niedawnego tryumfatora Copa Sudamericana i Recopa Sudamericana. „Sokoły” dotąd uciułały raptem 15 oczek. Chwilowy okres lepszej formy był tylko ich przebłyskiem.

******

Aldosivi vs Vélez Sarsfield 3:2 (0:1)

Gole – 0:1 Miguel Brizuela (40′), 1:1 i 2:1 Martín Cauteruccio (66′, 69′), 2:2 Abiel Osorio (87′), 3:2 Juan Manuel Cuesta (89′)

Czerwona latarnia ligi podejmowała w Mar del Plata zawodzącego na arenie ligowej półfinalistę Pucharu Wyzwolicieli. Trener Aldosivi, czyli Leandro Somoza pojedynkował się ze swoim macierzystym klubem!

„Rekinom” dzięki skutecznemu pościgowi udało się po ekscytującej końcówce zwyciężyć 3:2 zaniedbujący krajowe zmagania Vélez. Skromne początki i zapierający dech w piersiach epilog.

Wpierw dalekosiężne uderzenie Urusa z defensywy przyjezdnych – Matíasa De Los Santosa obronił José Devecchi.

Natomiast w 40 minucie Vélez zadał cios. Po szybkim rozegraniu kornera dośrodkowanie Joela Soñory w okolicy piątego metra przeciął obrońca Miguel Brizuela, pakując futbolówkę do siatki.

Jeszcze przed przerwą dalekosiężną torpedą wyrównać spróbował Tomás Lecanda, niemniej Lucas Hoyos zdołał wybić futbolówkę na korner.

Remontadę w ciągu trzech minut zaserwował Martín Cauteruccio. Wiekowy Urugwajczyk w 66 minucie wyrównał stan rywalizacji. Uporał się z kryjącymi go obrońcami, żeby ze środka pola karnego wycelować w długi róg bramki Hoyosa.

Natomiast w 69 minucie „Caute” dał prowadzenie ligowemu kopciuszkowi. To pierwsze dwa trafienia w sezonie doświadczonego snajpera.

Drogę do bramki Urusowi otworzyła fatalna interwencja Hoyosa, który wypuścił przed siebie piłkę po strzale z szesnastego metra Javiera Iritiera. 35-latek spożytkował prezent, dobitką w okolicy piątego metra kompletując dublet.

Wyżej notowani goście odpowiedzieli w 84 minucie za sprawą będącego ostatnio w świetnej dyspozycji młodziana Abiela Osorio. 20-latek celną główką przeciął narożną centrę, wtórnie doprowadzając do remisu. To jego trzeci gol w lidze i drugi konsekutywny pojedynek ze strzeloną bramką.

Jednakże kilkaset sekund później kapitan Vélezu, czyli Lucas Pratto za brutalne wejście w nogi rywala obejrzał czerwoną kartkę. To mocno skomplikowało życie przyjezdnym.

Chwilę później Aldosivi w przewadze liczebnej zadał rozstrzygający cios, tuż przed upływem regulaminowego czasu przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Juan Manuel Cuesta w 89 minucie wydarł bezcenny tryumf dla „Rekinów”. Kolumbijczyk przejął futbolówkę dzięki złemu wybiciu dośrodkowania przez obrońcę i zza piątego metra po rykoszecie zmieścił piłkę pod poprzeczką.

Aldosivi przeskoczył w tabeli Vélez Sarsfield, wzbogacając dorobek do 11 punktów. W tej chwili piłkarze ze stadionu im. José Marii Minelli zajmują pozycję trzecią od dna, ale w tabeli spadkowej nadal tkwią pod czerwoną kreską.

„Fortíneros” goszczący wśród najlepszej czwórki kontynentu są przedostatni ze zdobytymi zaledwie 10 oczkami – taka cena za wielki sukces w Copa Libertadores.

******

Talleres vs Patronato 3:3 (1:1)

Gole – 1:0 Lucas Suárez (4′), 1:1 Sebastián Medina (27′), 2:1 Michael Santos (48′), 2:2 Nicolás Castro (52′), 3:2 Enzo Díaz (60′), 3:3 Marcelo Estigarribia (75′)

Teoretycznie pojedynek Goliata z Dawidem, ale patrząc na ostatnią formę obu ekip, to Patronato uchodził za faworyta tego starcia! Ostatecznie obie strony stworzyły tu porywające widowisko, zakończone wysokobramkowym remisem.

Co Talleres objęli prowadzenie, to outsider odpowiadał! Ledwie cztery minuty minęły, kiedy nowy obrońca gospodarzy – Lucas Suárez zainicjował wielkie strzelanie. Z bliska skutecznie poprawił na właściwie pustą siatkę odbity od słupka strzał z rzutu wolnego Rodrigo Garro, który po drodze otarł się rykoszetem od przeciwnika.

Następnie Facundo Altamirano przerzucił nad poprzeczką strzał ze skraju pola karnego wspomnianego Rodrigo Garro. Za to podczas rozegrania kornera z narożnika pola bramkowego słupek ostemplował Matías Catalán.

Pierwsze wyrównanie zespół z Parany wypracował w 27 minucie. Wtedy zza pola karnego w długi róg efektownie trafił Sebastián Medina.

Do szybkiej wymiany ciosów doszło u samego wstępu drugiej odsłony. Urugwajczyk Michael Santos w 48 minucie celną główką przywrócił przewagę kordobanom.

Wyrównał natomiast Nicolás Castro cztery minuty później, zza pola karnego od rykoszetu pokonując Guido Herrerę.

Po godzinie zawodów kordobanie trzeci raz wyszli na plus dzięki bramce Enzo Díaza. Lewy defensor z ubocza pola karnego strzelił w długi róg bramki przyjezdnych.

Ostateczny remis klubowi z Międzyrzecza ocalił Marcelo Estigarribia. W 75 minucie głową zza piątego metra ustalając rezultat 3:3.

Wygraną „El Patrón” mógł przypieczętować nieco później, ale Herrera najpierw wybił uderzenie zza szesnastki Raúla Lozano, chwilę potem zablokował dobitkę głową Estigarribii i jeszcze na boku 16-tki pohamował zapędy Axela Rodrígueza.

U finiszu konfrontacji Altamirano popisał się wspaniałymi robinsonadami, blokując strzał z bliska Urusa Santosa, który w ostatnich sekundach boju odnotował jeszcze pudło nad poprzeczką ze skraju szesnastki.

Obecnie ósma lokata należy do posiadającego 22 oczka Patronato. Do wydostania się ze strefy spadkowej niestety jeszcze długa droga dzieli chłopców Facundo Savy. 

Odległa 24 pozycja to aktualna lokalizacja Talleres, którzy dotychczas uzbierali marne 13 punktów. Za dojście do ćwierćfinału Copa Libertadores wystawiono „La T” słony rachunek w ojczystych zmaganiach.

******

Unión vs Gimnasia La Plata 0:2 (0:1)

Gole – Leonardo Morales (19′), Franco Soldano (86′)

Niespodziewani kandydaci do mistrzostwa spotkali się ze sobą w Santa Fe. Górą była wyżej klasyfikowana Gimnasia, która dzięki tejże victorii traci już zaledwie punkt do lidera!

Pierwszy atak należał do miejscowych, aczkolwiek Paragwajczyk Junior Marabel zza pola karnego pomylił się koło słupka.

Rezultat na korzyść laplateńczyków otworzył Leonardo Morales w 19 minucie. Obrońca przyjezdnych drugi mecz pod rząd wpisał się na listę strzelców, skuteczną główką przecinając dośrodkowanie z rzutu wolnego Brahiana Alemána.

Wyrównać dalekosiężną torpedą usiłował występujący przeciw byłemu klubowi prawy obrońca Francisco Gerometta, ale Rodrigo Rey zdołał sparować piłkę. Dobitka głową zza piątego metra na niemal pustą bramkę Marabela kuriozalnie tylko obiła poprzeczkę!

Setkę zmarnowali też goście. Paragwajczyk Ramón Sosa ze środka pola karnego karygodnie przestrzelił obok słupka w akcji sam na sam. Potem bezpośrednie uderzenie z okolicy piątego metra Óscara Pirisa podczas rzutu rożnego wybił Santiago Mele.

Do szatni wyrównać zapragnął Bryan Castrillón, niestety pudłując obok słupka zza pola karnego.

W drugiej połowie szansa dla Gimnasii spaliła na panewce, gdyż uderzenie z boku 16-tki Brahiana Alemána zdołał obronić Mele.

Zwycięstwo „Wilków” przypieczętował Franco Soldano w 86 minucie. Po karygodnym nieporozumieniu obrońcy i bramkarza gospodarzy, były napastnik Boca Juniors niskim przymierzeniem ze środka pola karnego dopełnił formalności. Ponieważ ukąsił swój macierzysty team, bramki nie celebrował.

Wicelider Gimnasia La Plata ma już 28 punktów na koncie i do przodującego Atlético de Tucumán traci tylko jeden. Cóż za paradoks, że czołową dwójkę ligi stanowią drużyny, jakie nigdy nie były mistrzem Argentyny w erze profesjonalnej! 

Dziesiąty Unión zgromadził 21 oczek, walcząc o kwalifikację do Copa Sudamericana. O historycznej koronie mistrzowskiej „Tatengues” generalnie mogą zapomnieć.

******

Argentinos Juniors vs Estudiantes La Plata 1:0 (1:0)

Gol – Thiago Nuss (10′)

Potyczka dwóch bardzo poważnych kandydatów do udziału w przyszłorocznej Copa Libertadores dla lepiej sklasyfikowanych Argentinos Juniors. Macierzysty klub Diego Maradony przed własnymi trybunami skromnie ograł ćwierćfinalistę Copa Libertadores.

Szybki gol Thiago Nussa z 10 minuty pozwolił „El Bicho” zwyciężyć potyczkę. Podczas rozegrania rzutu wolnego najpierw Gabriel Ávalos oddał strzał głową wybity przez Mariano Andújara, ale piłka wróciła do niego i Paragwajczyk znów ze łba wyłożył asystę, a także dyńką z najbliższej odległości akcję zwieńczył młody Nuss.

Następnie przy rzucie rożnym, zza pola bramkowego wolejem uderzył Kevin MacAllister mierząc zbyt wysoko.

Wyrównać mógł weteran Pablo Piatti dzięki idiotycznej stracie defensora AJ. Niemniej ze środka 16-tki przymierzył obok słupka, mając wychodzącego goalkeepera naprzeciw siebie.

Podczas akcji gospodarzy dla odmiany głową nad poprzeczką pomylił się Federico Redondo, czyli syn słynnego byłego argentyńskiego reprezentanta – Fernando Redondo.

U wstępu drugiej połowy w sporym zamieszaniu ze środka pola karnego koślawy i niecelny strzał oddał Ávalos.

Bardzo bliscy wyrównania laplateńczycy znaleźli się podczas rozegrania rzutu wolnego, kiedy uderzenie głową Jorge Morela walnęło w poprzeczkę, spadło na linię bramkową i jakoś zdołał wybić je Marco Di Césare. Jeszcze poprawka Piattiego z okolicy szesnastego metra przeleciała nad bramką.

Pod sam kres batalii uderzenie z ostrego kąta Uruofiarnie zablokował Federico Lanzillota, ratując wygraną „Ogrodnikom”.

Argentinos Juniors wskoczyli na najniższy stopień podium, uciuławszy 26 oczek – już tylko trzy dzielą ekipę Gabriela Milito od lidera. Mało tego, jednokrotny zdobywca Pucharu Wyzwolicieli umocnił się w strefie awansu do przyszłorocznej edycji elitarnego turnieju. 

Dopiero 20 miejsce okupują Estudiantes La Plata, dysponując 16 punktami. Każdy z argentyńskich ćwierćfinalistów CL 2022 musiał odpuścić sobie ligę, żeby dokonać zacnego wyczynu na międzynarodowej arenie.

Na całe szczęście akurat „Los Pincharratas” jako jedyni spośród trójki kontynentalnych ćwierćfinalistów mają spore szanse na wejście do następnej edycji Pucharu Wyzwolicieli.

******

Banfield vs Racing Club 0:2 (0:2)

Gole – Matías Rojas (3′), Tomás Chancalay (31′)

Dla Racingu to już ostatni dzwonek na walkę o mistrzostwo, a krezus z Avellanedy słabo radzi sobie na wyjazdach w bieżących rozgrywkach. Teraz drużyna Fernando Gago jednak stanęła na wysokości zadania, zwyciężając w Banfield na południu aglomeracji Buenos Aires.

„La Academia” prędko rozwikłała losy pojedynku na swoją korzyść. Już w 3 minucie Matías Rojas otworzył wynik. Paragwajczyk będący ekspertem od strzałów z dystansu, ukoronował kontratak efektownym niskim uderzeniem dalekiego zasięgu w długi róg.

Następnie Enzo Copetti chciał wyśrubować zaliczkę i z ostrego kąta zaskoczyć wychodzącego bramkarza, lecz jego uderzenie zdążył wybić na korner defensor.

Niewypał odhaczyli również gospodarze. Dalekosiężna torpeda Matíasa Gonzáleza rabnęła w słupek, a dobitka głową na terenie pola karnego Andrésa Cháveza przeleciała obok słupka.

Podwyższył Tomás Chancalay po upływie półgodziny starcia, bezpośrednim uderzeniem w długi róg z centrum pola karnego ustalając wynik na 2:0 dla giganta.

Dogodną szansę na kontaktowe trafienie dla „El Taladro” zmarnotrawił Agustín Urzi, pudłując nad poprzeczką zza pola bramkowego, gdy miał naprzeciw dwójkę obrońców.

Wśród gości natomiast Carlos Alcaraz niskim dalekosiężnym strzałem spowodował interwencję Facundo Cambesesa. Goalkeeper Banfield wybił też przymierzenie ze skraju pola karnego ów pomocnika „La Academii”.

Dla odmiany strzegący bramki delegatów znaturalizowany Chilijczyk Gabriel Arias zablokował niski strzał Juana Manuela Cruza ze skraju 16-tki oraz po wykonaniu kornera obronił chytre uderzenie z lewej flanki Juliána Palaciosa.

Racing Club wspiął się na czwarte miejsce, zebrawszy dotychczas 24 punkty. Od lidera błękitną część Avellanedy dzieli jedynie pięć oczek, czyli mistrzowskie aspiracji w „La Academii” nadal żywe. 

Dopiero 21 lokata należy do Banfield, którym niestety walka o kontynentalne puchary raczej nie będzie dopisywać w bieżącym roku mimo, że od strefy Copa Sudamericana „Biało-Zielonych” nie dzieli wiele. Na koncie 15 oczek – mogłoby być lepiej. 

Tabela ligowa po 14 kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Atlético Tucumán, Argentina Atlético de Tucumán 14 8 5 1 14:6 +8 29
2 Gimnasia de La Plata, Argentina Gimnasia (LP) 14 8 4 2 16:7 +9 28
3 Argentinos Juniors, Argentina Argentinos Juniors 14 8 2 4 18:12 +6 26
4 Racing Club, Argentina Racing Club 14 6 6 2 21:11 +10 24
5 Huracán, Argentina Huracán 14 6 6 2 17:11 +6 24
6 Godoy Cruz, Argentina Godoy Cruz 14 7 3 4 17:12 +5 24
7 River Plate, Argentina River Plate 14 6 4 4 21:13 +8 22
8 Patronato de Paraná, Argentina Patronato 14 6 4 4 22:18 +4 22
9 Platense, Argentina Platense 14 5 6 3 15:13 +2 21
10 Unión de Santa Fe, Argentina Unión (SF) 13 6 3 4 20:21 -1 21
11 San Lorenzo, Argentina San Lorenzo 14 4 8 2 19:15 +4 20
12 Newell's Old Boys, Argentina Newell’s Old Boys 14 5 5 4 13:13 0 20
13 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 14 6 2 6 18:20 -2 20
14 Tigre, Argentina Tigre 14 4 6 4 20:18 +2 18
15 Arsenal de Sarandí, Argentina Arsenal de Sarandí 14 3 9 2 15:15 0 18
16 Rosario Central, Argentina Rosario Central 14 5 3 6 11:14 -3 18
17 Central Córdoba SdE, Argentina Central Córdoba (SdE) 14 5 2 7 17:18 -1 17
18 Barracas Central, Argentina Barracas Central 14 4 5 5 17:20 -3 17
19 Sarmiento de Junín, Argentina Sarmiento de Junín 14 5 2 7 15:19 -4 17
20 Estudiantes, Argentina Estudiantes (LP) 14 4 4 6 14:17 -3 16
21 Banfield, Argentina Banfield 14 3 6 5 13:15 -2 15
22 Defensa y Justicia, Argentina Defensa y Justicia 14 3 6 5 12:16 -4 15
23 Colón de Santa Fe, Argentina Colón (SF) 14 3 6 5 11:16 -5 15
24 Talleres de Córdoba, Argentina Talleres 13 3 4 6 11:14 -3 13
25 Independiente, Argentina Independiente 14 3 4 7 13:17 -4 13
26 Aldosivi, Argentina Aldosivi 14 3 2 9 10:23 -13 11
27 Vélez Sarsfield, Argentina Vélez Sarsfield 14 1 7 6 15:20 -5 10
28 Lanús, Argentina Lanús 14 1 4 9 11:22 -11 7

Klasyfikacja strzelców:

9 goli – Mateo Retegui (Tigre)

7 goli – Adam Bareiro (San Lorenzo de Almagro), Franco Cristaldo (Huracán), Cristian Colmán (Arsenal de Sarandí 4/Barracas Central 3)

6 goli – Enzo Copetti (Racing Club), Salomón Rodríguez (Godoy Cruz)

5 goli – Ramiro Enrique (Banfield), Ramón Ábila (Colón), Leandro Benegas (Independiente)

4 gole – Ramiro Sordo (Newell’s Old Boys), Ramiro Carrera (Atlético de Tucumán), Brahian Alemán (Gimnasia La Plata), Lisandro López (Sarmiento de Junín), Benjamín Garré (Huracán), Bruno Sepúlveda (Barracas Central).

Piętnasta kolejka Liga Profesional rozpocznie się w sobotni wieczór.

Comments are closed.