Sobotnie wyniki 1:3

Znów zaledwie dzień przerwy dzielił nas między kolejkami Liga Profesional. W sobotę ruszyła dziesiąta seria spotkań. Pierwszy mecz podczas bieżącej kampanii został przełożony. Dwa jednak się odbyły. Oba przyniosły identyczne wyniki na rzecz wyżej notowanych gości. Podsumowanie dnia:

Sarmiento de Junín vs Colón 1:3 (0:1)

Gole – 0:1 Luis Rodríguez (19′-pen.), 1:1 Lisandro López (58′), 1:2 Christian Bernardi (86′), 1:3 Ramón Ábila (90+3′)

Trzecia potyczka Colónu pod batutą Sergio Rondiny (który tuż przed przejęciem steru u „Sabaleros”, odszedł z Central Córdoba) przyniosła upragnione premierowe zwycięstwo za kadencji tegoż trenera. Klub z Santa Fe dzięki fantastycznej końcówce zdobył Junín.

Początek zdecydowanie pod dyktando gospodarzy, ale to rywal zadał cios! Już w 3 minucie znakomita szansa dla Sarmiento, jednakże Ignacio Chicco wspaniale zablokował nogą strzał z centrum pola karnego wiekowego snajpera Lisandro Lópeza. Chwilę potem drugi napastnik gospodarzy – Jonathan Torres spudłował obok bramki zza 16-tki.

Jeszcze w 9 minucie wracający do ojczyzny z Turcji pomocnik Lucas Castro technicznym strzałem obił słupek z ubocza pola karnego.

Zmarnowane szanse szybko zemściły się na „Zielonych” grających w czarnych strojach. W 19 minucie Colón wywalczył rzut karny, gdyż piłkę ręką podczas rzutu wolnego wykonanego przez Luisa Rodrígueza zablokował we własnej 16-tce gracz stojący w murze. Wapno na bramkę zamienił właśnie „Pulga” Rodríguez.

Podczas akcji miejscowych próba głową Gastóna Sauro zza piątego metra minęła bramkę.

Lisandro López w 58 minucie zrehabilitował się za wcześniejszy niewypał i wyrównał stan rywalizacji. „Licha” przejął długą lagę zza połowy boiska, ażeby niskim uderzeniem przy słupku zza pola karnego zdobyć gola na 1:1.

Następnie dalekosiężną torpedę, jaką posłał Julián Brea zablokował strzegący bramki przyjezdnych Ignacio Chicco.

Jednakże szala zwycięstwa summa summarum znalazła się po stronie przyjezdnych, którzy w końcówce rozklepali Sarmiento.

W 86 minucie długie podanie zmiennika Juana Sánchez Miño w środek pola karnego wykorzystał Christian Bernardi, niskim strzałem zaskakując Sebastiána Mezę.

Natomiast podczas trzeciej doliczonej minuty zły wykop wychodzącego Mezy przejął też Sánchez Miño i podał do Ramóna Ábili, zaś atakujący o przydomku „Wanchope” nisko przymierzył z szesnastego metra, ustalając wynik na 3:1.

Były napastnik Boca Juniors, Huracánu tudzież ligi MLS piąty gol wpisał się na listę strzelców podczas Liga Profesional 2022. Powalczy o tytuł króla goleadorów?

Colón prześcignął w klasyfikacji pokonany przez siebie Sarmiento. „Los Sabaleros” z trzynastoma punktami okupują jedenaste miejsce. Osiemnasty zespół z Junín uciułał dotychczas jedenaście oczek.

******

Independiente vs Atlético de Tucumán – mecz przełożony

Ten pojedynek został przełożony ze względów bezpieczeństwa. Służby porządkowe nie były w stanie zapewnić spokoju na stadionie Libertadores de América podczas spotkania, gdyż fani „Inde” wywołali regularne zamieszki na ulicach Avellanedy, domagając się odejścia prezesa swojego klubu – Hugo Moyano.

Starcie zostanie przeprowadzone w niedzielę, czyli tylko z jednodniowym poślizgiem, o godzinie 16:00 naszego czasu na stadionie Platense – bez udziału kibiców.

******

Central Córdoba vs Racing Club 1:3 (0:1)

Gole – 0:1 i 0:2 Enzo Copetti (27′, 49′), 1:2 Renzo López (76′), 1:3 Carlos Alcaraz (85′)

Uważany za jednego z podstawowych pretendentów do mistrzostwa Racing Club wreszcie wygrał poza własnym obiektem, zdobywając nowoczesny obiekt w Santiago del Estero i wkracza do czołówki klasyfikacji.

Nieudany debiut Abla Balbo za sterami Central Córdoba i zarazem jako szkoleniowca w argentyńskim futbolu (wcześniej były napastnik reprezentacji Argentyny prowadził tylko kluby z peryferii ligi włoskiej – Arezzo oraz Treviso).

Powrót Balbo na ławkę trenerską po aż dekadzie przerwy nie wyglądał optymistycznie. Z drugiej strony jego zespół uległ oponentowi znacznie wyżej notowanemu.

U samego wstępu potyczki po ładnej asyście piętą Enzo Copettiego nad poprzeczką zza pola bramkowego pomylił się wiekowy napastnik przyjezdnych Gabriel Hauche.

Chwilę później świetna szansa dla miejscowych, lecz Urugwajczyk Renzo López feralnie spudłował głową nad bramką z jakże bliskiej odległości.

Racing objął prowadzenie w 27 minucie, kiedy Enzo Copetti celną główką po raz pierwszy zaskoczył wracającego po bardzo długiej kontuzji bramkarza Central Córdoba – Césara Rigamontiego. Dośrodkowanie z prawej flanki posłał mu Jonathan Galván.

Zaraz po Copetti skompletował dublet, ponownie strzałem ze łba pokonując bramkarza gospodarzy. Tym razem centrę posłał mu Hauche. Łącznie blondyn zdobył już pięć goli w kampanii, dając swój akces do wyścigu o tytuł króla strzelców ligi.

Wśród przegrywających zza 16. metra przestrzelił Jesús Soraire. Natomiast przy ataku gości dalekosiężną bombę Matíasa Rojasa zablokował goalkeeper.

Central Córdoba uzyskał kontraktowe trafienie na około kwadrans przed upływem regulaminowego czasu. Wtedy to Urus Renzo López przejął długie dogranie Ivána Ramíreza, wybiegł sam na sam z Gastónem Gómezem i będąc w centrum szesnastki, pokonał go uderzeniem odbitym od poprzeczki.

W 85 minucie przyjezdny potentat odzyskał jednak dwubramkową przewagę. Po podaniu Paragwajczyka Matíasa Rojasa, w środku pola karnego Carlos Alcaraz oddał bezpośredni niski strzał, którym ustalił wynik na 3:1 dla ekipy Fernando Gago.

Racing Club po raz pierwszy w bieżącej kampanii ligowej zwyciężył na wyjeździe, dzięki czemu aktualnie zajmuje pozycję na najniższym stopniu podium ze zdobytymi 18 punktami. „La Academia” zatem mknie ku fotelowi lidera.

Dopiero 25 miejsce piastuje nisko notowany Central Córdoba, mogąc pochwalić się marnymi ośmioma oczkami na koncie. Niestety, „El Ferroviario” to bardzo poważny kandydat do degradacji – właśnie zleciał do strefy spadkowej w tabeli „descenso”.

Comments are closed.