Atlético de Tucumán liderem!

Sensacyjnie prowadzenie w tabeli ligowej przynajmniej na dzień przejął Atlético de Tucumán! Nie zawodzi również zaściankowy Sarmiento de Junín. Podsumowanie trzech piątkowych meczów ósmej kolejki Liga Profesional:

Sarmiento de Junín vs Defensa y Justicia 2:0 (1:0)

Gole – Sergio Quiroga (33′), Javier Toledo (90+5′-pen.)

Sarmiento de Junín pnie się na wyżyny swoich możliwości, bowiem nie tylko pewnie zmierza w kierunku utrzymania, ale również czynnie wojuje o kwalifikację do Copa Sudamericana.

Chłopcy Israela Damonte minionej nocy przewyższyli u siebie mocno osłabioną podczas ostatniego mercado Defensa y Justicia. Oba ciosy „Zieloni” zadali ze stałych fragmentów gry.

Już w 2 minucie szansa dla gości po błędnym wykopie Sebastiána Mezy. Niemniej Nicolás Fernández zza pola karnego spudłował obok bramki. Wśród gospodarzy dla odmiany Gonzalo Bettini spudłował koło dalszego słupka z ubocza szesnastki.

Sarmiento objął prowadzenie w 33 minucie, kiedy strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego Sergio Quiroga zaskoczył Ezequiela Unsaina.

Podwyższyć do przerwy mógł Lisandro López, aczkolwiek uderzenie przewrotką ów weterana ataku goalkeeper DyJ wychwycił.

Natomiast już w drugiej odsłonie dalekosiężne uderzenie Nicolása Tripichio z ekipy przyjezdnej zdołał zablokować Sebastián Meza. Oprócz tego strzał głową stopera Tomása Cardony podczas rzutu wolnego minął bramkę. „Sokoły” nie miały tu farta.

Świetną okazję dla miejscowych zanotował zmiennik Julián Brea. Jednakże uderzenie biegnącego sam na sam młodego zawodnika ze skraju pola karnego Unsain sparował. Później podczas kontry Brea znów biegł jeden na jednego, lecz bramkarz i kapitan delegatów w polu karnym na raty zastopował jego szarżę.

Wśród DyJ zza pola karnego nad poprzeczką spudłował Urugwajczyk Fabricio Domínguez wypożyczony niedawno z Racingu Club.

Czerwona kartka dla obrońcy Federico Rasmussena nie zatrzymała pochodu gospodarzy. Defensor o duńskim nazwisku wyleciał od razu za chamskie uderzenie rywala podczas walki o piłkę pośrodku boiska.

„Zieloni” jeszcze zdążyli obronić się przed wyrównującym golem, gdy ich obrońca tuż sprzed bramki wykopał nieco przypadkowy strzał oddany w polu bramkowym przez Agustína Fontanę.

Natomiast tuż przed końcem potyczki „La Verde” wywalczył rzut karny, z którego zwycięstwo przypieczętował rezerwowy Javier Toledo. Nota bene, Brea sam nie potrafił tu strzelić, więc przynajmniej wywalczył ów jedenastkę.

Aktualnie Sarmiento zajmuje dwunaste miejsce w tabeli, zdobywszy 11 punktów. Rozsprzedana ostatnimi czasy DyJ jest dopiero 21 przy siedmiu oczkach na koncie.

******

Aldosivi vs Atlético de Tucumán 0:1 (0:1)

Gol – Ramiro Ruiz Rodríguez (14′)

W Mar del Plata doszło do zmiany lidera, ponieważ tucumański Atlético dzięki ograniu miejscowego outsidera wszedł na szczyt klasyfikacji. Tucumańska brygada wygrała trzecie konsekutywne starcie, a od 21 kwietnia nie przegrała w lidze oraz Pucharze Ligi!

Gol Ramiro Ruiza Rodrígueza tuż przed upływem kwadransu zawodów zapewnił „El Decano” tryumf. 22-letni napastnik popędził w pole karne od lewej flanki i z jego ubocza niskim strzałem w długi róg pokonał bramkarza, mając tylko jego naprzeciw siebie.

To drugie pod rząd spotkanie ze zdobytym trafieniem dla rzeczonego piłkarza.

Ze strony miejscowych zza szesnastki niecelnie przymierzył niespełniony talent Tomás Martínez, mierząc koło słupka. Natomiast podczas akcji delegatów Ruiz Rodríguez ze skraju pola karnego oddał niski, bezpośredni strzał wychwycony przez José Devecchiego.

Devecchi wybił też nad poprzeczką próbę z boku 16-tki doświadczonego Ciro Riusa. U „Rekinów” natomiast ze środka pola karnego nad poprzeczką przyrżnął Leandro Maciel.

Jeszcze ze skraju pola karnego strzał, jaki oddał Rius chybił obok słupka, zaś szarżę Cristiana Menéndeza na uboczu pola karnego zablokował Devecchi. Podczas ostatniej akcji gospodarzy zaś Andrés Ríos ze środka szesnastki przestrzelił koło bramki.

Rozpędzony Atlético de Tucumán z szesnastoma punktami na koncie będzie chociaż do jutra przewodził tabeli. Trener Lucas Pusineri przeobraził „El Decano” z ligowego kopciuszka w rewelację rozgrywek! 

Dla odmiany mizerny Aldosivi mając oczka cztery tkwi na samym dnie, ponadto osiadając w strefie spadkowej tabeli „descenso”.

Można zatem rzec, iż mieliśmy tu pojedynek Dawida z Goliatem, choć na papierze obie ekipy nie dzieli zbyt duża różnica klas.

******

Arsenal de Sarandí vs Platense 1:1 (0:0)

Gole – 0:1 Ayrton Costa (52′), 1:1 Facundo Kruspzky (77′)

Remis w Sarandí, wobec którego Platense nie zdołał objąć prowadzenia w stawce. Grały tu jednak dwie zbliżone do siebie poziomem drużyny, więc o niespodziance trudno prawić.

Szansę dla Arsenalu zanotował jego młody talent o polskim pochodzeniu Facundo Kruspzky. Jego strzał techniczny z ubocza 16-tki niemniej wychwycił Marcos Ledesma. Wcześniej genialne dogranie raboną w pole karne posłał Mauro Pittón.

Podczas ataku gości z dystansu przymierzył Urus Federico Gino, lecz wycelował wprost do rąk goalkeepera.

Platense objął prowadzenie w 52 minucie dzięki bramce defensora Ayrtona Costy. Wypożyczony z Independiente młody zawodnik wykończył akcję zainicjowaną kornerem, w olbrzymim zamieszaniu trafiając do siatki z piątego metra.

To drugi gol w dorosłej karierze 23-letniego obrońcy ogółem i pierwszy jako zawodnika „Kalmarów”.

Z rzutu wolnego zza linii bocznej szesnastki nad poprzeczką spudłował nowy wiekowy gwiazdor delegatów z Vicente López, czyli Mauro Zárate. Do tego Alejandro Medina wybił strzał z ubocza szesnastki Horacio Tijanovicha.

Arsenal zdołał uratować remis w 77 minucie, kiedy Facundo Kruspzky tak, jak podczas zeszłej kolejki celną główką pokonał bramkarza opozycji.

Okazję na odzyskanie zwycięstwa przez „Los Calamares” u kresu bitwy zmarnował Ayrton Costa, podczas rzutu wolnego chybiwszy głową nad poprzeczką.

Aktualnie Platense okupuje czwartą lokatę w tabeli uzyskawszy 14 punktów. Natomiast „El Viaducto” jest jedenasty z jedenastoma oczkami.

Comments are closed.