Argentino Argentini lupus

Minionej nocy argentyńskie kluby nie wypadły fatalnie, lecz zwycięstw nie odniosły, a ponadto otrzymały ciosy od Argentyńczyków i innego piłkarza z przeszłością w Liga Profesional. Podsumowanie czwartkowych starć 1/8 finału Copa Libertadores i Copa Sudamericana:

Copa Libertadores:

Fortaleza vs Estudiantes La Plata 1:1 (0:0)

Gole – 1:0 Silvio Romero (55′), 1:1 Leandro Díaz (63′)

Na północy Brazylii remis, który stawia Estudiantes w dobrej, lecz nie idealnej sytuacji. Najważniejsze jednak, że laplateńczycy u siebie nie będą musieli odrabiać strat.

Szansę dla „Los Pincharratas” odhaczył prawy obrońca Leonardo Godoy, jednakże jego niskie przymierzenie z ubocza szesnastki wybił wiekowy Marcelo Boeck.

Podczas akcji Fortalezy z boku pola karnego po ominięciu goalkeepera uderzył po ziemi Moisés, lecz obrońca gości wślizgiem heroicznie wyłuskał piłkę sprzed linii bramkowej.

W 55 minucie przyjezdni otrzymali cios od Argentyńczyka. Silvio Romero grający kiedyś dla Lanús tudzież Independiente dał prowadzenie Fortalezie. Przejął podanie w centrum szesnastki i uderzeniem odbitym rykoszetem od obrońcy Fabiána Noguery zmylił weterana bramki Mariano Andújara, trafiając do siatki.

Na całe szczęście „Estu” prędko wyrównali. Doświadczony Leandro Díaz ledwie wszedł na boisko i od razu, w 63 minucie uratował remis gościom. Bezpośrednio przymierzył pod poprzeczkę ze środka pola karnego dzięki podaniu z boku Emmanuela Mása.

Ostatecznie w mieście Fortaleza zapadł rozejm, co przed domowym rewanżem w lepszej sytuacji stawia świtę Ricardo Zielinskiego.

Skład Estudiantes La Plata: ​Mariano Andújar [C] – Leonardo Godoy, Agustín Rogel, Luciano Lollo, Fabián Noguera, Emmanuel Más – Manuel Castro (61′, Leandro Díaz), Fernando Zuqui (90′, Jorge Morel), Jorge Rodríguez, Franco Zapiola (61′, Benjamín Rollheiser) – Mauro Boselli (71′, Leonardo Heredia)

Sędziował: Andrés Matonte (Urugwaj)

W rewanżu Estudiantes niewątpliwie będą faworytem, ale żeby uniknąć nerwówki, będą musieli zwyciężyć nieobliczalnego debiutanta w CL podczas regulaminowego czasu zawodów.

Na arenie Brasileirão mało znana Fortaleza figuruje teraz w strefie spadkowej, ale na kontynentalnym polu to zupełnie inny zespół i nie można go lekceważyć.

Copa Sudamericana:

Independiente del Valle vs Lanús 2:1 (1:0)

Gole – 1:0 Richard Schunke (45+2′), 1:1 Tomás Belmonte (60′), 2:1 Jaime Ayoví (90+3′)

Pecha, jak to często bywa, miał Lanús. Klub z południa Buenos Aires znajdywał się o mały włos, aby także zremisować 1:1 na wyjeździe i niestety tuż przed końcem spotkania stracił drugą bramkę, przegrywając w stolicy Ekwadoru!

Rewelacyjny Independiente del Valle naszpikowany Argentyńczykami objął prowadzenie w doliczonym czasie pierwszej połowy za sprawą jednego z nich. Obrońca i kapitan miejscowych Richard Schunke głową przeciął centrę z kornera, pakując futbolówkę do siatki.

Bardzo ważne wyrównanie Lanús wypracował w 60 minucie dzięki trafieniu Tomása Belmonte. Były pomocnik argentyńskiej młodzieżówki skutecznie dobił w centrum pola karnego nieodpowiednio sparowany przez bramkarza dalekosiężny strzał młodego Maximiliano Gonzáleza.

Niestety, „El Granate” cennego rezultatu na andyjskich wysokościach nie dowiózł do końca. Tuż przed finiszem bitwy Jaime Ayoví celną główką ze środka 16-tki przechylił szalę zwycięstwa na rzecz Independiente del Valle.

Doświadczony były reprezentant Ekwadoru mający w swoim CV dwa argentyńskie kluby – Godoy Cruz oraz Estudiantes La Plata, wywalczył „Negriazules” małą przewagę przed wyjazdowym rewanżem.

Skład Lanús: Fernando Monetti – Matías Pérez, Yonathan Cabral, Diego Braghieri (od 83′ [C]), Nicolás Pasquini – Maximiliano González – Braian Aguirre, Tomás Belmonte, Raúl Loaiza, Lautaro Acosta (77′, Lucas Varaldo) – José Sand [C] (83′, Facundo Pérez)

Sędziował: Kevin Ortega (Peru)

Teoretycznie położenie Lanús nie jest opłakane przed domową batalią za tydzień.

Do odrobienia ekipie Jorge Almiróna przyjdzie tylko jeden gol, ale też trzeba pamiętać, iż Independiente del Valle już nie raz zaskakiwał na wyjazdach (choćby Boca Juniors z 2016 dobrze o tym wie).

Pozostałe czwartkowe mecze:

Olimpia vs Atlético Goianiense 2:0 (1:0)

Gole – Derlis González (36′), Alejandro Silva (56′)

Paragwajski gigant Olimpia Asunción bez większego trudu pokonał u siebie brazylijską rewelację fazy grupowej CS i jest bliski ćwierćfinału. Tu niespodzianki raczej unikniemy.

******

Universidad Católica vs São Paulo FC 2:4 (0:3)

Gole – 0:1 Reinaldo (15′-pen.), 0:2 i 0:3 Luciano (28′, 39′), 1:3 Fernando Zampedri (47′), 1:4 Jonathan Calleri (63′), 2:4 Diego Valencia (85′)

São Paulo FC to jedyny brazylijski tytan, który nie rozczarowuje w bieżącej edycji Copa Sudamericana.

Popularna „Sampa” rozgromiła 4:2 w Chile tamtejszy Universidad Católica, a pochodu ekipy Rogério Ceniego (tego niegdysiejszego bramkarskiego wariata) nie zatrzymały nawet aż trzy czerwone kartki dla jej piłkarzy podczas drugiej połowy!

Po golu strzelili tutaj Argentyńczycy – Fernando Zampedri oraz Jonathan Calleri.

Wszystkie rewanże powyższych spotkań 7 lipca

Comments are closed.