Koniec pięknego snu Aldosivi

Trzema poniedziałkowymi spotkaniami zwieńczono dwunastą kolejkę Copa de Liga Profesional. Oto ich podsumowanie, tabele grup i turniejowa klasyfikacja strzelców:

Grupa A:

Argentinos Juniors vs Sarmiento de Junín 0:0

Bezpośrednia bitwa o miejsce w top cztery tejże grupy przyniosła bezbramkowy remis. Mający spory potencjał Argentinos Juniors nie wykorzystali swej przewagi nad rewelacyjnym kopciuszkiem, przez co ciągle nie mogą rozgościć się w strefie play-off.

Strzegący bramki przyjezdnych Josué Ayala obronił dwie próby dalszego zasięgu wykonane przez Gabriela Carabajala oraz Fausto Verę.

Ponadto młody David Zalazar przymierzył tylko w zewnętrzną część siatki z ubocza pola karnego. Dalekosiężna bomba Gabriela Florentína zaś minęła bramkę.

W 56 minucie podczas akcji miejscowych zapoczątkowanej szybkim wykonaniem kornera, zza pola bramkowego w sporym zamieszaniu spudłował Lucas Villalba.

Poza tym Ayala wychwycił niskie uderzenie ze środka 16-tki Nicolása Reniero podczas złożonej akcji „El Bicho”.

Wreszcie do głosu doszli zawodnicy przyjezdni, ale młody Luciano Gondou chybił z boku pola bramkowego kozłowanym strzałem.

U samego kresu potyczki Gastón Verón mógł przechylić szalę zwycięstwa na korzyść AJ. Niemniej jego próbę z ostrego kąta wyłapał Ayala, a strzał głową podczas kornera wybił z linii bramkowej sam Lisandro López.

Po bezbramkowym remisie na Estadio Diego Maradona sytuacja obu ekip w grupowej stawce bez zmian. Argentinos Juniors oraz Sarmiento de Junín okupują odpowiednio czwarte i piąte miejsce wśród tabeli, uciuławszy po 21 punktów. Ci pierwsi są wyżej dzięki lepszej różnicy goli.

******

Grupa B:

Tigre vs Arsenal de Sarandí 0:0

Bezbramkowy remis między beniaminkiem, a uczestnikiem fazy pucharowej ubiegłorocznych zmagań Copa Sudamericana. Mimo, że Tigre jeszcze w zeszłym sezonie był drugoligowcem, to teraz przystąpił do spotkania z Arsenalem jako wyraźny faworyt.

Kto choć trochę zna zespół z północnego Buenos Aires, ten jednak wie, iż posiada on dwa oblicza. Jednym razem potrafi upokorzyć giganta, czasem zaś prześpi spotkanie ze znacznie słabszym oponentem.

Minionego popołudnia ziścił się ten drugi scenariusz. Chłopcy Diego Martíneza pomimo niekwestionowanej przewagi zaledwie podzielili się zdobyczą z zamykającym tabelę przed tym bojem „El Viaducto”.

Pierwsza akcja należała do gości. Ich najskuteczniejszy zawodnik, czyli Sebastián Lomónaco wycelował w boczną siatkę z ubocza szesnastki.

Podczas rzutu wolnego dla Tigre strzał głową Nicolása Demartiniego wychwycił Alejandro Medina. Następnie z bliska nad poprzeczką pomylił się Pablo Magnín, też próbując szczęścia ze łba.

W drugiej połowie dwukrotnie gospodarze próbowali szczęścia dalekosiężnymi próbami. Jedna, którą posłał Ijiel Protti chybiła obok słupka, drugą Ezequiela Fernándeza wyłapał Medina.

Szarżującego jeden na jednego Ijiela Prottiego zatrzymał łysy bramkarz Arsenalu, a ponadto wspomniany Protti chybił obok słupka szczupakiem podczas kornera.

Arsenal nacierał znacznie rzadziej. Bomba zza pola karnego Lomónaco została obroniona przez Gonzalo Marinelliego. Wśród Tigre zaś dalekosiężną próbę Agustína Obando wybił Medina.

Niezawodny tu Medina wyłapał też uderzenie głową Facundo Colidio. Goalkeeper przyjezdnych zdecydowanie zasłużył na miano bohatera ów potyczki.

Na finiszu batalii, w 85 minucie niewykorzystana dominacja mogła się zemścić na aktualnym mistrzu drugiej ligi. Jednakże Alexander Díaz spudłował obok słupka ze środka 16-tki podczas dość przypadkowej akcji.

Tigre po rzeczonej stracie punktów pozostał na zajmowanej przed tym weekendem trzeciej lokacie, a zyskał dotąd 20 oczek. Awans do play-off’ów już bardzo bliski dla beniaminka, ale w przyszłej kolejce na terenie Vélezu popularni „Matadorzy” nie mogą przejść obok meczu obojętnie.

Na szczęście ekipy ze stadionu Coliseo de Victoria, jej następny rywal nie dość, że znajduje się w fatalnej formie, to jeszcze oszczędza siły na Copa Libertadores.

Arsenal de Sarandí dzięki temu remisowi nie jest ostatni w grupie B na dwie serie spotkań przed krańcem zmagań grupowych. Okupuje lokatę trzecią od dna, mając 11 punktów, czyli tyle samo, ile ostatnia dwójka – Lanús i Rosario Central.

******

Aldosivi vs Huracán 0:2 (0:2)

Gole – Matías Cóccaro (23′, 35′)

Huracán ocalił ostatnią nadzieję na ćwierćfinały, ogrywając w Mar del Plata lokalny Aldosivi, który przed tą kolejką był sensacyjnym wiceliderem grupy B.

Praktycznie przez cały pojedynek atakował „El Globo”. Zaczęło się od obronionego przez José Devecchiego strzału z ostrego kąta Rodrigo Cabrala.

Niżej klasyfikowany zespół gości objął prowadzenie w 23 minucie golem Matíasa Cóccaro. Trafił z bliska w polu bramkowym, pożytkując centrę lewą flanką od Césara Ibáñeza.

Chwilę później stoper Fernando Tobio mógł podwyższyć, ale karygodnie chybił z bardzo bliskiej odległości bezpośrednim uderzeniem podczas rzutu rożnego.

W 35 minucie natomiast Cóccaro skompletował dublet, celną główką pokonując José Devecchiego po następnym dośrodkowaniu z narożnika boiska.

To już sześć trafień w kampanii 24-letniego Urusa, który jest czwartym poważnym urugwajskim kandydatem do tytułu króla strzelców turnieju obok Martína Cauteruccio z Aldosivi, Miguela Ángela Merentiela z DyJ oraz Renzo Lópeza z Central Córdoba.

W 56 minucie inny Urugwajczyk, a mianowicie Jhonathan Candia mógł dobić Aldosivi, aczkolwiek jego strzał w klarownej okazji zza pola bramkowego nogą zablokował Devecchi.

Za moment okazję na hattricka zaprzepaścił Cóccaro, gdyż posłane przezeń uderzenie zza pola bramkowego oddane w sporej obstawie defensywy wybił goalkeeper „Rekinów”.

U epilogu boju Devecchi jeszcze odparł dalekosiężną petardę Nicolása Cordero. Gdyby nie bramkarz, Aldosivi poniósłby tu sromotną klęskę.

Huracán pewnie dokopał rewelacji bieżącego czempionatu, dzięki czemu okupuje teraz siódmą lokatę ze zdobytymi 15 punktami.

Natomiast Aldosivi spadł z drugiej na czwartą pozycję wśród grupy B. Jednocześnie chłopcy Martína Palermo przerwali okazałą, jak na zaścianek, passę wynoszącą sześć starć bez porażki.

Niby play-off’y są nieodległą wizją dla „Los Tiburones”, lecz w Mar del Plata nie mogą sobie pozwolić na następne potknięcia, bo konkurencja plasująca się niżej wciąż nie spasowała. 

Wielkie szczęście Boca Juniors w tej kolejce! Wymęczone zwycięstwo w Santiago del Estero nad przeciętnym Central Córdoba, a zarazem wpadki Tigre i Aldosivi pozwoliły „Bosteros” wejść na pozycję wicelidera, przy praktycznie zaklepanej fazie pucharowej Copa de Liga Profesional.

Tabela grupy A:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Racing Club, Argentina Racing Club 12 8 4 0 23:8 +15 28
2 River Plate, Argentina River Plate 12 7 2 3 22:11 +11 23
3 Newell's Old Boys, Argentina Newell’s Old Boys 12 7 2 3 15:10 +5 23
4 Argentinos Juniors, Argentina Argentinos Juniors 12 6 3 3 18:14 +4 21
5 Sarmiento de Junín, Argentina Sarmiento de Junín 12 6 3 3 17:16 +1 21
6 Defensa y Justicia, Argentina Defensa y Justicia 12 5 4 3 23:18 +5 19
7 Gimnasia de La Plata, Argentina Gimnasia (LP) 12 5 3 4 15:19 -4 18
8 Banfield, Argentina Banfield 12 5 2 5 16:13 +3 17
9 Unión de Santa Fe, Argentina Unión (SF) 12 5 2 5 9:9 0 17
10 San Lorenzo, Argentina San Lorenzo 12 2 5 5 12:15 -3 11
11 Patronato de Paraná, Argentina Patronato 12 3 1 8 10:18 -8 10
12 Platense, Argentina Platense 12 2 3 7 10:20 -10 9
13 Talleres de Córdoba, Argentina Talleres 12 2 2 8 8:18 -10 8
14 Atlético Tucumán, Argentina Atlético de Tucumán 12 1 4 7 9:22 -13 7

Tabela grupy B:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Estudiantes, Argentina Estudiantes (LP) 12 7 4 1 30:16 +14 25
2 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 12 5 6 1 15:11 +4 21
3 Tigre, Argentina Tigre 12 5 5 2 15:7 +8 20
4 Aldosivi, Argentina Aldosivi 12 6 2 4 15:12 +3 20
5 Colón de Santa Fe, Argentina Colón (SF) 12 3 7 2 17:15 +2 16
6 Barracas Central, Argentina Barracas Central 12 5 1 6 14:21 -7 16
7 Huracán, Argentina Huracán 12 4 3 5 15:15 0 15
8 Central Córdoba SdE, Argentina Central Córdoba (SdE) 12 3 5 4 14:19 -5 14
9 Godoy Cruz, Argentina Godoy Cruz 12 2 7 3 19:21 -2 13
10 Independiente, Argentina Independiente 12 2 7 3 14:17 -3 13
11 Vélez Sarsfield, Argentina Vélez Sarsfield 12 2 6 4 8:9 -1 12
12 Arsenal de Sarandí, Argentina Arsenal de Sarandí 12 1 8 3 16:18 -2 11
13 Lanús, Argentina Lanús 12 2 5 5 13:15 -2 11
14 Rosario Central, Argentina Rosario Central 12 3 2 7 12:17 -5 11

Legenda:

  • Pogrubione zostały drużyny pewne już awansu do play-off’ów
  • Na czerwono drużyny nie mające choćby matematycznych szans na ćwierćfinały

Turniejowa klasyfikacja strzelców:

9 goli – Mauro Boselli (Estudiantes La Plata)

8 goli – Martín Cauteruccio (Aldosivi)

7 goli – Miguel Ángel Merentiel (Defensa y Justicia)

6 goli – Sebastián Lomónaco (Arsenal de Sarandí), Leandro Díaz (Estudiantes La Plata), Enzo Copetti (Racing Club), Cristian Tarragona (Gimnasia La Plata), Renzo López (Central Córdoba), Matías Cóccaro (Huracán)

5 goli – Ezequiel Bullaude, Martín Ojeda i Salomón Rodríguez (cała trójka Godoy Cruz), Giuliano Galoppo (Banfield), Jonathan Torres (Sarmiento de Junín), Pablo Magnín (Tigre), Lucas Beltrán (Colón), Gabriel Ávalos (Argentinos Juniors), Lucas Janson (Vélez Sarsfield), Enzo Fernández (River Plate).

Następna kolejka fazy grupowej Copa de Liga Profesional zainicjowana zostanie już w tę środę!

Comments are closed.