Rozpędzeni Estudiantes

Po dniu przerwy wraca Copa de Liga Profesional. W sobotę stoczono trzy boje jej trzeciej kolejki w grupie B. Podsumowanie dnia:

Grupa B:

Arsenal de Sarandí vs Huracán 2:1 (1:1) 

Gole – 0:1 Jonás Acevedo (20′), 1:1 Sebastián Lomónaco (45+3′-pen.), 2:1 Alexander Díaz (78′) 

Pierwsze zwycięstwo w sezonie dołującego ostatnimi czasy Arsenalu, który odwrócił wynik z przeciętnym Huracánem.

Goście objęli prowadzenie w 20 minucie starcia, kiedy wychowany przez San Lorenzo gracz ich odwiecznego wroga – Jonás Acevedo celną główką od obu słupków zaskoczył Axela Wernera.

Potem urugwajski skrzydłowy przyjezdnych Jhonathan Candia przymierzył z rzutu wolnego, lecz były goalkeeper olimpijskiej reprezentacji Argentyny przyzwoicie interweniował.

Wśród miejscowych z dystansu obok słupka przestrzelił Lucas Brochero.

Tuż przed przerwą Arsenal jednak wywalczył jedenastkę w sporym zamieszaniu na terenie pola karnego oponenta.

Zespół Leonardo Madelóna spożytkował wapno za sprawą Sebastiána Lomónaco. To drugi gol w sezonie 23-latka, jaki wrócił do macierzystego zespołu.

„El Viaducto” zapewnił sobie victorię w 78 minucie golem zmiennika także będącego wychowankiem San Lorenzo. Alexander Díaz, a więc młody napastnik niekryty w polu bramkowym przeciął skutecznie wrzutkę Facundo Kruspzky’ego, zapewniając tryumf outsiderowi.

Trudno jednak mówić o niespodziance w kwestii wczorajszego rozstrzygnięcia na stadionie imienia Julio Grondony. Różnica poziomów między tymi zespołami nie jest duża. Arsenal de Sarandí zgromadził dotąd cztery punkty, natomiast Huracán trzy. 

******

Estudiantes La Plata vs Lanús 2:1 (1:0) 

Gole – 1:0 Mauro Boselli (37′-pen.), 2:0 Leandro Díaz (73′), 2:1 Matías Pérez (86′) 

Trzecie zwycięstwo z rzędu Estudiantes, dzięki któremu laplateńczycy nadal posiadają komplet wygranych.

Wiekowy Mauro Boselli przeżywa drugą młodość, bowiem 37-letni snajper trzecie starcie z rzędu wpisał się na listę strzelecką. Wykorzystując jedenastkę w 37 minucie otworzył wynik na rzecz obecnego lidera grupy B.

Chwilę potem Urus Manuel Castro zmarnował stuprocentową szansę, aby wynik podwyższyć. W akcji sam na sam zza piątego metra fatalnie spudłował obok dalszego słupka.

U progu drugiej odsłony rzeczonemu Castro nie udała się próba wkrętu zza linii bocznej pola karnego. Piłkę zdołał wybić Fernando Monetti.

Kuriozalne pudło zaliczył młody Franco Zapiola, katastrofalnie pudłując nad poprzeczką zza piątego metra po centrze na dobieg w znakomitej okazji.

Zmarnowane setki jednakże nie zemściły się na gospodarzach. Podwyższył w 73 minucie Leandro Díaz. Przejąwszy piłkę w polu karnym po błędzie obrońcy rywali, wykiwał dwóch graczy Lanús i strzałem zza piątego metra trafił od słupka do siatki.

Lanús zdobył się tylko na honorową bramkę, a tę zaliczył w 86 minucie defensor Matías Pérez. Podczas rzutu rożnego w polu bramkowym huknął pod poprzeczkę, zmniejszając rozmiar wtopy „El Granate”.

Póki co Estudiantes przewodzą w tabeli tej grupy zdobywszy komplet punktów. Za pół tygodnia, w środę „Los Pincharratas” zaczynają swą kampanię Copa Libertadores.

Na poziomie drugiej rundy eliminacyjnej laplateńczycy najpierw na wyjeździe skonfrontują się z chilijskim Audax Italiano. 

Natomiast Lanús aktualnie uciułał ledwie trzy oczka, plasując się w dolnej połówce stawki. 

******

Vélez Sarsfield vs Independiente 0:0 

Bez goli, za to z dwiema czerwonymi kartkami na El Fortín de Liniers.

Częściej nacierali miejscowi. Podczas kornera głową w słupek trafił Lucas Pratto. Inne uderzenie głową z bliska autorstwa Agustína Bouzata wybił Renzo Bacchia zastępujący kontuzjowanego Urusa Sebastiána Sosę.

W 40 minucie czerwoną kartkę zarobił stoper gospodarzy Matías De Los Santos, gdyż chamsko stanął na nogę oponentowi.

Tuż przed kwadransem odpoczynku zaatakował Independiente. Skrzydłowy Damián Batallini zza szesnastki pomylił się nieznacznie nad bramką.

Gdy mijała 65 minuta gry czerwień ujrzał także występujący przeciw byłemu zespołowi obrońca Joaquín Laso, wskutek czego liczebność ekip wyrównała się. Wyleciał z boiska za chamskie uderzenie przeciwnika podczas kornera dla swej drużyny.

Vélez starał się natrzeć, lecz bez skutku. Z ubocza pola karnego celował Lucas Janson, ale Sosa pewnie wychwycił futbolówkę.

Przy akcji „Czerwonych Diabłów” podczas rzutu rożnego strzał ze skraju pola karnego Lucasa Romero sparował jego imiennik Hoyos, który po chwili obronił też słabą dobitkę głową Juana Manuela Insaurralde.

U samego kresu niecelne uderzenia z dystansu odpowiednio podczas akcji i po rzucie wolnym posłali zawodnicy miejscowych – Nicolás Garayalde oraz Luca Orellano.

Obie ekipy obecnie mają po cztery punkty na koncie, aczkolwiek Vélez plasuje się wyżej dzięki lepszej różnicy bramek. 

Comments are closed.