Klasyk bez goli i awans na Mundial!

Potyczka Argentyny z Brazylią w San Juan zakończyła się bezbramkowym remisem. „Albicelestes” dołączyli do odwiecznego rywala w gronie drużyn pewnych awansu na MŚ! Podsumowanie Superclásico de Las Américas oraz pozostałych meczów czternastej kolejki eliminacji Mundialu w strefie CONMEBOL:

Estadio Bicentenario (San Juan)

Argentyna vs Brazylia 0:0

Pierwsze dokończone Superclásico po finale Copa América nie przyniosło goli. Bardzo wyrównany mecz, gdzie przeważała Argentyna, lecz ciekawsze okazje tworzyła Brazylia.

Summa summarum pozbawiony bramek podział zdobyczy punktowej pozwolił „Albicelestes” zapewnić sobie bilety do Kataru!

Po obu stronach kontuzje – Argentyńczycy bez Alejandro Gómeza i Paulo Dybali. Za to Brazylijczycy musieli sobie radzić pozbawieni słynnego Neymara!

Początkowo oponent groźnie kontratakował. W 17 minucie Vinícius Júnior wybiegając z obiecującą akcją chybił obok bramki zza pola karnego, gdyż nie wytrzymał napięcia, kiedy w porę dogonili go obrońcy.

Chwilę potem Matheus Cunha pomylił się niewiele nad poprzeczką brawurowo uderzywszy aż z połowy boiska!

Dodajmy, iż arbiter okazał się też wyjątkowo wyrozumiały dla Nicolása Otamendiego, kiedy obrońca argentyński podczas walki o piłkę uderzył łokciem w twarz Raphinhy i doprowadził do krwotoku z jego ust, a nie poniósł konsekwencji wskutek ów zagrania.

EDIT. Za pobłażliwość wobec Otamendiego sędzia Andrés Cunha i administrator stamowiska VAR w tym spotkaniu – Esteban Ostojich zostali zawieszeni przez CONMEBOL. 

A tak Di María założył siatkę między nogami Viníciusowi! 

Argentyńczycy natarli po szybkim rozegraniu rzutu wolnego, lecz w polu karnym Marquinhos ofiarną interwencją sparował na korner próbę Lautaro Martíneza.

W trakcie ofensywy oponenta bombę dalekiego zasięgu autorstwa Freda bramkarz Emiliano Martínez bez trudu wychwycił.

Natomiast przy kolejnym ciekawszym ataku gospodarzy, krótko przed przerwą, techniczny strzał Rodrigo De Paula zza szesnastki zdołał obronić Alisson.

W 60 minucie Fred zza pola karnego obił poprzeczkę podczas rozegrania rzutu wolnego przez gości. Argentyńczykom się upiekło.

Emiliano Martínez zaś około 70 minuty fenomenalnie zablokował niskie uderzenie Matheusa Cunhy z centrum 16-tki.

Za chwilę to Alisson miał co robić łapiąc strzał ze skraju pola karnego Leo Messiego. Chwilę wcześniej gracz brazylijski dotknął piłki ręką (przy wybiciu centry Nahuela Moliny Lucero), ale ów rękę trzymał przy ciele, więc sędzia słusznie puścił grę.

Tuż przed 90 minutą Messi po błyskawicznej akcji zespołowej huknął nisko zza pola karnego, lecz Alisson na raty wyłapał futbolówkę.

Argentyna nie zdołała u epilogu boju zgarnąć szali zwycięstwa, ale przynajmniej dominowała na ostatniej prostej.

Jeszcze rezerwowy Julián Álvarez w doliczonym czasie spudłował obok słupka, przymierzywszy z dystansu. Ostatecznie 0:0.

Składy:

Argentyna: Emiliano Martínez – Nahuel Molina Lucero, Cristian Romero (53′, Germán Pezzella), Nicolás Otamendi, Marcos Acuña – Rodrigo De Paul, Leandro Paredes (46′, Lucas Martínez Quarta), Giovani Lo Celso (86′, Nicolás Domínguez) – Ángel Di María (75′, Julián Álvarez), Lautaro Martínez (46′, Joaquín Correa), Lionel Messi [C]

Trener: Lionel Scaloni

Brazylia: Alisson – Danilo, Éder Militão, Marquinhos [C], Alex Sandro – Fred, Fabinho, Lucas Paquetá (79′, Gerson) – Raphinha (69′, Antony), Vinícius Júnior, Matheus Cunha (86′, Gabriel Jesus)

Trener: Tite

Sędziował: Andrés Cunha (Urugwaj)

Żółte kartki: Paredes, Romero, Pezzella, Acuña (Argentyna) – Paquetá, Fabinho, Antony (Brazylia)

Pozycję wicelidera utrzymuje Argentyna mając 29 punktów na koncie i jak wspomnieliśmy, zagwarantowany start w zaczynających się za rok Mistrzostwach Świata. 

To 27 konsekutywny pojedynek bez porażki dla „Albicelestes”, a zarazem szósty z rzędu bez straconej bramki. Ponadto ósmy bój pod rząd bez gola wpuszczonego z gry! 

Brazylia lideruje, zdobywszy sześć oczek więcej aniżeli „Biało-Błękitni”. Teraz pozostaje czekać na rozstrzygnięcie przez FIFA tego wrześniowego Superclásico przerwanego przez Anvisę po rozegraniu zaledwie pięciu jego minut. 

W całej historii na 104 oficjalne Superklasyki Ameryk po 39 zwycięstw obu gigantów oraz 26 remisów. 

Pozostałe spotkania czternastej kolejki:

Estadio Hernando Siles (La Paz)

Boliwia vs Urugwaj 3:0 (2:0)

Gole – Juan Carlos Arce (29′, 79′), Marcelo Moreno Martins (45′)

Przewaga górskich wysokości pomogła Boliwii w starciu przeciwko tragicznie spisującemu się teraz Urugwajowi. „Zieloni” dosłownie zdeklasowali w La Paz kontynentalnego potentata!

Podobnie, jak ostatnio z Argentyną pudło na samym wstępie zanotował Nahitan Nández. Urugwajski wojownik chybił obok słupka z centrum szesnastki.

Gdy mijało półgodziny zawodów Juan Carlos Arce dał prowadzenie gospodarzom. Jego centrostrzał z lewego skrzydła kuriozalnie (w swoim stylu) wpuścił Fernando Muslera i piłka odbita od słupka wpadła do siatki.

Tuż przed przerwą Arce dośrodkował z kornera, dzięki czemu celną główką podwyższył najskuteczniejszy piłkarz tych eliminacji, czyli Marcelo Moreno Martins. Dziewiąty gol ów snajpera podczas bieżącej kampanii kwalifikacyjnej.

Po godzinie zawodów Moreno Martins mógł skompletować okrągłe dziesięć trafień, ale niestety zmarnował rzut karny. Z jedenastego metra przestrzelił nad poprzeczką.

Boliwijczycy kończyli osłabieni wskutek czerwonej kartki za brutalny faul dla Carmelo Algañaraza w 75 minucie, a mimo to dobili Urusów.

Cztery minuty później Arce celną główką z okolicy piątego metra skompletował dublet, ustalając wynik na 3:0.

U kresu potyczki popisać się również mógł bramkarz boliwijski. Carlos Lampe odparł strzały dalszego zasięgu Agustína Álvareza Martíneza oraz Braiana Rodrígueza, a ponadto zablokował niską torpedę ze skraju szesnastki tego pierwszego.

Po październikowych klęskach z Argentyną i Brazylią oraz niedawnej drugiej wtopie przeciwko „Albicelestes” zawodnicy „Charrúas” ponoszą czwartą porażkę pod rząd.

Składy:

Boliwia: Carlos Lampe – Diego Bejarano, Jairo Quinteros, José Sagredo, Roberto Carlos Fernández (46′, Marc Francois Enoumba) – Leonel Justiniano, Moisés Villarroel (59′, Fernando Saucedo) – Rodrigo Ramallo (71′, Erwin Saavedra), Víctor Abrego (60′, Carmelo Algañaraz), Juan Carlos Arce (85′, Franz Gonzáles) – Marcelo Moreno Martins [C]

Trener: César Farías

Urugwaj: Fernando Muslera – Martín Cáceres, José María Giménez, Diego Godín [C], Joaquín Piquerez (46′, Giovanni González) – Nahitan Nández (63′, Brian Rodríguez), Lucas Torreira (68′, Mauro Arambarri), Matías Vecino (46′, Luis Suárez), Rodrigo Bentancur, Facundo Torres (76′, Jonathan Rodríguez) – Agustín Álvarez Martínez

Trener: Óscar Tábarez

Sędziował: Wilton Sampaio (Brazylia)

Boliwia rozgromiwszy „Celestes”, zbliżyła się na punkt do nich. Aktualnie „La Verde” zajmują ósme miejsce, uciuławszy 15 punktów.

Natomiast Urugwaj z 16 oczkami zleciał na siódmą lokatę i jest coraz bardziej zagrożony brakiem kwalifikacji na Mundial.

Tragiczne pożegnanie Óscara Tabáreza po piętnastu latach dowodzenia drużyną narodową Kraju Pastwisk. Aczkolwiek nadal nie zostało powiedziane, że Tabárez wkrótce opuści stanowisko selekcjonera reprezentacji Urusów. 

******

Estadio Olímpico de La UCV (Caracas)

Wenezuela vs Peru 1:2 (0:1)

Gole – 0:1 Gianluca Lapadula (18′), 1:1 Darwin Machís (52′), 1:2 Christian Cueva (65′)

Peru coraz bliżej strefy bezpośredniego awansu. Zawodnicy Ricardo Gareki nie zamierzają odpuszczać walki o drugi konsekutywny udział w Mistrzostwach Świata – tym bardziej, że konkurencja regularnie się potyka.

Tryumf nad ostatnią Wenezuelą nie przyszedł „Los Incos” łatwo, ale udało się zainkasować pełną pulę w Caracas.

Zaczęło się od zmarnowanej szansy André Carrillo, którego niski strzał zza pola bramkowego nogą wybił Wuilker Faríñez. Wcześniej atak Wenezueli, lecz Luis González bezpośrednio z dystansu chybił obok słupka.

Włoski napastnik znaturalizowany na Peruwiańczyka, czyli Gianluca Lapadula otworzył wynik w 18 minucie. Celną główką w polu bramkowym należycie zwieńczył akcję.

Odpowiedzieć mógł Fernando Aristeguieta, jednak jego główkę wychwycił goalkeeper peruwiański.

Wenezuelczycy wyrównali w 52 minucie za sprawą Darwina Machísa. Bezpośrednim uderzeniem zza piątego metra skrzydłowy hiszpańskiej Granady nie dał szans Pedro Gallese.

Chwilę potem Luis González mógł zwieńczyć remontadę. Niestety, fatalnie chybił nad poprzeczką chcąc na skraju pola karnego przelobować goalkeepera.

Peru rzuciło się do pogoni za odzyskaniem prowadzenia. Miguel Trauco ostemplował słupek z dystansu, zaś Christofer Gonzáles posłał piłkę nad poprzeczką z ostrego kąta. Mało tego, Faríñez bronił strzał głową Lapaduli.

Pierwsze okazje od momentu utraty gola spaliły na panewce. Natomiast w 65 minucie Christian Cueva efektownym strzałem z rzutu wolnego przesądził o tryumfie przyjezdnych.

Za chwilę „La Vinotinto” mogli ponownie wyrównać, ale Darwin Machís mając możliwość uzyskania dubletu zmarnował rzut karny!

Pedro Gallese fenomenalnie obronił jedenastkę autorstwa 28-latka. Na koniec kapitan Peru sparował także próbę zza pola karnego Machísa, pomyślnie interweniował przy kornerze, zaś Eric Ramírez spudłował obok bramki ze skraju 16-tki.

„Inkasi” dowieźli w sporych męczarniach skromne prowadzenie do końcowego gwizdka arbitra.

Składy:

Wenezuela: Wuilker Faríñez – Ronald Hernández, Nahuel Ferraresi, Yordan Osorio, Óscar González – Tomás Rincón [C], Junior Moreno (60′, Christian Cásseres Junior) – Jefferson Savarino (70′, Jan Hurtado), Luis González [70′, Eduard Bello (78′, Brayan Hurtado)], Darwin Machís – Fernando Aristeguieta (78′, Eric Ramírez)

Trener: Leonardo González

Peru: Pedro Gallese [C] – Luis Advíncula, Christian Ramos, Luis Abram, Miguel Trauco – Renato Tapia, Yoshimar Yotún [76′, Pedro Aquino (89′, Carlos Zambrano)] – André Carrillo (77′, Marcos López), Sergio Peña (59′, Christofer Gonzáles), Christian Cueva – Gianluca Lapadula (87′, Jefferson Farfán)

Trener: Ricardo Gareca

Sędziował: Bruno Arleu de Araújo (Brazylia)

W tabeli Peru przeskoczyło Urugwaj tudzież Chile i okupuje teraz piątą-barażową lokatę, zdobywszy 17 punktów.

Zamykająca stawkę Wenezuela jest już niemalże pewna zajęcia najniższej lokaty, okupując ją z marnymi siedmioma oczkami. Od przyszłego roku „La Vinotinto” przejąć ma sam José Néstor Pekerman.

******

Estadio Metropolitano (Barranquilla)

Kolumbia vs Paragwaj 0:0

Drugi remis podczas tych kwalifikacji między Kolumbią, a Paragwajem. Obie ekipy wykreowały sobie kilka sytuacji podbramkowych, lecz żadnej nie zdołały wykorzystać.

Ze strony przyjezdnych choćby dwukrotnie niewypał zaliczył ich lider Miguel Almirón. Raz piłkarz angielskiego Newcastle pomylił się obok słupka ze środka pola karnego, a pod koniec pierwszej części zaledwie obił słupek zza piątego metra w stuprocentowej okazji jeden na jednego.

Częściej atakowali „Los Cafeteros”, jednak i im się nie wiodło. James Rodríguez chybił obok bramki zza pola karnego, a Duván Zapata zanotował niecelną główkę.

Na pięć minut przed finiszem regulaminowego czasu wskutek faulu czerwoną kartkę za drugą żółtą obejrzał Andrés Cubas.

Osłabienie jednak nie przeszkodziło Paragwajowi w utrzymaniu remisu. Przeważali Kolumbijczycy, acz ze skutecznością byli na bakier.

Juan Guillermo Cuadrado huknął obok słupka z rzutu wolnego, zaś Duván Zapata także spudłował koło bramki zza szesnastki.

Pod sam koniec potyczki debiutujący w kolumbijskiej reprezentacji Diego Valoyes z argentyńskich Talleres karygodnie chybił nad poprzeczką podczas akcji właściwie sam na sam.

Składy:

Kolumbia: David Ospina [C] – Juan Guillermo Cuadrado, Dávinson Sánchez, Yairo Moreno, William Tesillo – Gustavo Cuéllar (46′, Víctor Cantillo), Jefferson Lerma (81′, Cristian Arango) – James Rodríguez (80′, Rafael Santos Borré), Luis Muriel (46′, Diego Valoyes), Luis Díaz – Miguel Borja (46′, Duván Zapata)

Trener: Reinaldo Rueda

Paragwaj: Antony Silva – Juan Escobar, Gustavo Gómez [C], Fabián Balbuena, Junior Alonso (76′, Héctor Martínez) – Mathías Villasanti, Andrés Cubas – Braian Samudio (72′, Braian Ojeda Rodríguez), Matías Rojas (54′, Óscar Romero), Miguel Almirón – Carlos González (73′, Luis Amarilla)

Trener: Guillermo Barros Schelotto

Sędziował: Facundo Tello (Argentyna)

Kolumbijczycy mimo straty punktów awansowali o jedną pozycję i teraz figurują wśród miejsc honorowanych bezpośrednią promocją na MŚ. „Los Cafeteros” są czwarci zgromadziwszy 17 oczek. 

Dodajmy, iż chłopcy Reinaldo Ruedy umiłowali bezbramkowe remisowanie. Na pięć ostatnich starć zaliczyli aż cztery wyniki 0:0. Ponadto od pięciu konfrontacji nie zdobyli bramki! 

Przedostatnie miejsce okupuje Paragwaj, uciuławszy tylko 13 punktów. Nikłe wydają się być szanse „Guaraní” na mundialowy występ. 

******

Estadio San Carlos de Apoquindo (Santiago)

Chile vs Ekwador 0:2 (0:1)

Gole – Pervis Estupiñán (9′), Moisés Caicedo (90+3′) 

We wrześniu te ekipy bezbramkowo zremisowały ze sobą. Tym razem Ekwador, który zazwyczaj jest mocny u siebie, zrobił na przekór ekspertom i pokazał, że na wyjazdach także grać potrafi!

„Trójkolorowi” utarli nosa, mającym za sobą passę trzech victorii, Chilijczykom na ich terenie. Nikt się nie spodziewał tak pewnego tryumfu niezbyt mocnych w delegacjach Ekwadorczyków.

Już w dziewiątej minucie Krajowi spod Cotopaxi prowadzenie dał Pervis Estupiñán. Lewy obrońca niekryty przejął futbolówkę na boku szesnastki, aby niskim uderzeniem w długi róg zdobyć gola.

Koszmaru chilijskiego ciąg dalszy, gdyż pięć minut później za chamski atak na przeciwnika nogą w powietrzu czerwoną kartkę obejrzał Arturo Vidal.

Mało tego, jeszcze w pierwszej połowie kontuzjowani murawę opuścili dwaj piłkarze „La Roja” – Eugenio Mena i Alexis Sánchez.

W drugiej połowie zdecydowanie przeważali opromienieni przewagą liczebną Ekwadorczycy. Jeszcze przed przerwą Ángel Mena chybił obok słupka z centrum szesnastki, natomiast po niej jego strzał z rzutu wolnego wybił goalkeeper.

Ponadto szczęścia nie otrzymał Michael Estrada, dwukrotnie pudłując koło słupka ze środka pola karnego. Zza 16-tki napastnik meksykańskiej Deportivo Toluca również przestrzelił obok bramki.

Nic dziwnego więc, iż to oni wywieźli trzy punkty z Santiago. Przyjezdni przypieczętowali tryumf krótko przed kresem zawodów, kiedy Moisés Caicedo technicznym strzałem zza pola karnego pokonał Claudio Bravo.

Chile: Claudio Bravo [C] – Mauricio Isla, Gary Medel, Guillermo Maripán, Francisco Sierralta, Eugenio Mena (28′, Gabriel Suazo) – Claudio Baeza (75′, Joaquín Montecinos), Diego Valdés (37′, Marcelino Núñez), Arturo Vidal – Alexis Sánchez (36′, Jean Meneses), Eduardo Vargas

Trener: Martín Lasarte

Ekwador: Alexander Domínguez [C] – Byron Castillo, Félix Torres, Piero Hincapié, Pervis Estupiñán – Carlos Gruezo, Alan Franco (71′, Jhegson Méndez), Moisés Caicedo (90+4′, Robert Arboleda) – Ángel Mena (87′, Ayrton Preciado), Michael Estrada (87′, Brayan Angulo), Jeremy Sarmiento (71′, Gonzalo Plata)

Trener: Gustavo Alfaro

Sędziował: Fernando Rapallini (Argentyna)

Porażka Chile przypieczętowała awans Argentyny na Mundial. Piłkarze ze „Szczupłego Kraju” wylecieli poza czołową piątkę. Są szóści z 16 punktami. 

Ekwador uzupełnia podium, zbliżając się ku pewnej kwalifikacji! Już 23 punkty są w dorobku ekipy Gustavo Alfaro, czyli pięć więcej od piątej siły klasyfikacji. 

Tabela eliminacji Mundialu 2022 w strefie CONMEBOL po czternastu kolejkach z osiemnastu:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Brazil, Brazil Brazylia 13 11 2 0 27:4 +23 35
2 Argentina, Argentina Argentyna 13 8 5 0 20:6 +14 29
3 Ecuador, Ecuador Ekwador 14 7 2 5 23:13 +10 23
4 Colombia, Colombia Kolumbia 14 3 8 3 16:17 -1 17
5 Peru, Peru Peru 14 5 2 7 15:20 -5 17
6 Chile, Chile Chile 14 4 4 6 15:16 -1 16
7 Uruguay, Uruguay Urugwaj 14 4 4 6 14:21 -7 16
8 Bolivia, Bolivia Boliwia 14 4 3 7 20:28 -8 15
9 Paraguay, Paraguay Paragwaj 14 2 7 5 9:18 -9 13
10 Venezuela, Venezuela Wenezuela 14 2 1 11 9:25 -16 7

Klasyfikacja strzelców eliminacji Mundialu 2022 w strefie CONMEBOL po czternastu kolejkach z osiemnastu:

9 goli – Marcelo Martins Moreno (Boliwia)

7 goli – Neymar (Brazylia)

6 goli – Lionel Messi (Argentyna)

5 goli – Michael Estrada (Ekwador), Lautaro Martínez (Argentyna), Luis Suárez (Urugwaj), Christian Cueva (Peru)

4 gole – Ángel Romero (Paragwaj), Arturo Vidal (Chile)

3 gole – Roberto Firmino i Richarlison (obaj Brazylia), Luis Muriel i Miguel Borja (obaj Kolumbia), Gonzalo Plata i Enner Valencia (obaj Ekwador), Alexis Sánchez i Erick Pulgar (obaj Chile), André Carrillo (Peru), Giorgian De Arrascaeta (Urugwaj), Juan Carlos Arce (Boliwia).

Comments are closed.