Fatalny Racing, odrodzenie Lanús

Dwoma piątkowymi spotkaniami rozpoczęto 19 kolejkę argentyńskiej Liga Profesional. Trwa koszmar Racingu Club, na pozycję wicelidera wkroczył Lanús. Oto podsumowanie całkiem ciekawych potyczek przeprowadzonych minionej nocy:

Racing Club vs Defensa y Justicia 1:2 (0:0)

Gole – 0:1 Walter Bou (47′), 0:2 Franco Paredes (51′), 1:2 Enzo Copetti (73′-pen.) 

Konfrontacja dwóch uczestników 1/8 finału bieżącej edycji Copa Libertadores, którym przy aktualnej sytuacji zdecydowanie bliżej do udziału w przyszłorocznych zmaganiach Copa Sudamericana, aniżeli do elitarnego turnieju.

Drugi mecz Fernando Gago za sterami Racingu Club. I niestety drugi przegrany wynikiem 1:2.

Znajdująca się obecnie w zdecydowanie lepszej dyspozycji Defensa y Justicia wyjaśniła „La Academię”. Sebastián Beccacece trenujący dziś przeciwko swemu byłemu klubowi, dał mu w kość.

Jako pierwsi natarli gospodarze, marnując świetną szansę. Defensywny pomocnik Mauricio Martínez karygodnie chybił obok słupka w polu bramkowym swym bezpośrednim strzałem.

Podczas akcji DyJ sam na sam wybiegał Walter Bou, lecz jego uderzenie z centrum 16-tki feralnie przeleciało obok bramki.

Tuż przed przerwą następna znakomita okazja przyjezdnych wniwecz. Występujący przeciw byłemu klubowi Gabriel Arias fantastycznie obronił strzał z jakże bliskiej odległości Francisco Pizziniego, czyli wychowanka Independiente – odwiecznego wroga Racingu.

Zaraz po przerwie „Sokoły” zaczęły dziobać. Choć właściwie to w 47 minucie Racing w pewnym stopniu sam się dziabnął. Po niemądrej wymianie podań na własnej połowie młody defensor gospodarzy – Juan José Cáceres bezmyślnie posłał piłkę we własne pole karne, chcąc wycofać Ariasowi.

Futbolówkę jednak przejął Walter Bou, wyminął znaturalizowanego Chilijczyka i trafieniem z bliska do pustej siatki dał prowadzenie gościom. Wypożyczony z Boca Juniors atakujący odnotował czwarte trafienie w sezonie.

Cztery minuty podwyższył wprowadzony na drugą odsłonę młody defensor Franco Paredes. 22-latek skutecznie poprawił zza pola bramkowego odbite od poprzeczki dalekosiężne uderzenie Gabriela Hachena.

Tym sposobem wychowanek River Plate zanotował drugie oficjalne trafienie w dorosłej karierze.

„La Academia” szukała trafienia kontaktowego. Mierzona próba z dalszej odległości Benjamína Garré została sparowana przez Ezequiela Unsaina.

Podczas ofensywy gości Franco Paredes spróbował ustrzelić dublet, ale jego bezpośrednie uderzenie z ubocza pola karnego zdołał obronić Arias.

Natomiast atak Racingu zakończył się chybioną nad poprzeczką główką Javiera Correi w polu bramkowym, gdy ten był obstawiony defensorami.

Rozczarowującym od dłuższego czasu miejscowym udało się tylko zdobyć bramkę honorową.

Tę w 73 minucie z jedenastki jako sam poszkodowany uzyskał Enzo Copetti. Dla niego to również czwarta bramka podczas obecnej kampanii.

Defensa y Justicia zwyciężyła piąty raz w ciągu ostatnich sześciu bojów. Awans w tabeli „El Halcón” jest wymowny, bo podczas października wspięli się z dołu stawki na piąte miejsce, zdobywszy już 31 punktów. 

Dający ciała na całej linii Racing okupuje dopiero piętnastą lokatę, mając 23 oczka. Zaledwie jedna victoria w ostatnich trzynastu potyczkach to zaiste katastrofalny dorobek tak uznanej marki! 

******

Argentinos Juniors vs Lanús 0:1 (0:1)

Gol – Lautaro Acosta (34′) 

Lanús po ostatnim heroicznym remisie 3:3 z Talleres, gdzie odrobił aż trzybramkową stratę, liczył na katharsis. Ostatnimi czasy ta drużyna wyraźnie dostała zadyszki, co oddaliło „El Granate” od miejsc gwarantujących Puchar Wyzwolicieli.

Chłopcy Luisa Zubeldii starają się jednak nadrobić zaległości. Minionej nocy wymęczyli tryumf na wyjeździe z oszczędzającymi się na półfinał Copa Argentina zawodnikami Argentinos Juniors.

Pierwszy atak należał do gospodarzy, którzy chcieli uczcić rocznicę urodzin swojego, już świętej pamięci, najsłynniejszego wychowanka – Diego Maradony.

Jednakże mocny strzał z pierwszej piłki oddany w środku szesnastki przez Mateo Coronela przeleciał nad poprzeczką.

To Lanús cieszył się tu zwycięstwem. Decydującego gola dla przyjezdnych uzyskał ich kapitan Lautaro Acosta. Wiekowy skrzydłowy celną główką zza linii bocznej pola bramkowego ładnie wycelował pod poprzeczkę.

Wśród AJ za to Gabriel Florentín pomylił się nad poprzeczką z rzutu wolnego.

U progu drugiej odsłony przypadkowym strzałem głową do własnej siatki mógł trafić młody stoper gospodarzy – Pablo Minissale. Jednakże Federico Lanzillotta zdołał wybić futbolówkę na korner.

Później Lanzillotta wybił także główkę zza pola bramkowego polującego na koronę króla strzelców José Lópeza.

Następnie bramkarz miejscowych wychwycił odbity rykoszetem strzał zza szesnastki Braiana Aguirre.

Za to przy akcji Argentinos Juniors podczas rozegrania rzutu wolnego wiekowy łysy stoper Carlos Quintana spudłował głową nad poprzeczką.

Obie ekipy atakowały na zmianę. Przy akcji „El Granate” uderzał ze skraju pola karnego Ignacio Malcorra, lecz Lanzillotta znów zdołał wybić piłkę na rzut rożny.

Przy akcji miejscowych Nicolás Reniero pomylił się głową obok bramki. Zaś podczas ofensywy Lanús dalekosiężną bombę posłał Malcorra, acz Lanzillotta ponownie sparował piłkę na korner.

Reniero tak samo, jak Malcorra nie miał farta. Przy drugiej próbie jego uderzenie ze środka 16-tki ofiarnie zablokował Lautaro Morales.

Podczas kornera następna okazja „El Bicho”. Tym razem Morales obronił strzał głową Kevina MacAllistera. Chwilę potem jeszcze obrońca wykopał piłkę sprzed linii bramkowej.

Później goalkeeper Lanús wychwycił także uderzenie z boku szesnastki Elíasa Gómeza tudzież zatrzymał próbę zza pola karnego Matíasa Romero.

U samego kresu batalii możliwość podwyższenia rozmiaru wygranej Lanús zaprzepaścił José Sand. Uderzenie szczupakiem 41-latka odbiło się od poprzeczki.

Lanús przynajmniej chwilowo stał się wiceliderem tabeli, mając teraz na koncie 34 punkty. 

Niewiele lepiej od wspomnianego Racingu sytuują się Argentinos Juniors, którzy okupują czternastą lokatę przy 24 oczkach zgromadzonych. 

Ekipa Gabriela Milito już w środę zagra o finał Pucharu Argentyny z Boca Juniors. 

PS. W 10 minucie każdego meczu tej kolejki gra jest przerywana na minutę, aby upamiętnić Diego Maradonę w weekend, na który przypadają jego urodziny.

PS2. Od 16 listopada, czyli od meczu Argentyna vs Brazylia, trybuny na argentyńskich stadionach będą mogły być zapełnione w stu procentach! Aktualnie może wejść na nie 50% widzów.

Comments are closed.