Clásico Río de La Plata dla Argentyny!

Argentyna zdeklasowała 3:0 Urugwaj w niedzielną noc! Leo Messi strzelił już 80 goli w reprezentacji! Podsumowanie Clásico Río de La Plata oraz pozostałych czterech spotkań zaległej piątej kolejki eliminacji Mundialu 2022 w strefie CONMEBOL:

Estadio Monumental (Buenos Aires) 

Argentyna vs Urugwaj 3:0 (2:0)

Gole – Lionel Messi (38′), Rodrigo De Paul (44′), Lautaro Martínez (62′)

Po bezbramkowym remisie w Paragwaju przyszło Argentyńczykom stoczyć derbowe starcie przeciw Urugwajowi. Chłopcy Lionela Scaloniego dokonali całkowitej rehabilitacji za impas sprzed trzech dni i rozbili 3:0 „Charrúas” w Clásico Río de La Plata.

Już w piątej minucie zagrożenie pod argentyńską bramką – uderzenie z ostrego kąta Luisa Suáreza wybijać musiał Emiliano Martínez. Za chwilę goalkeeper Aston Villi obronił jeszcze poprawkę z dalszej odległości Federico Valverde.

Gdy mijała dziewiąta minuta, doszło do pierwszej groźniejszej akcji Argentyny. Podczas szybkiego rozegrania kornera Giovani Lo Celso uderzył z ubocza szesnastki, myląc się minimalnie obok bramki.

W 21 minucie Emiliano Martínez obronił na raty strzał nożycami Luisa Suáreza oddany zza narożnika pola bramkowego.

Oczywiście setkę musiał zmarnować wracający po drobnej kontuzji Lautaro Martínez. Napastnik mediolańskiego Interu chybił fatalnie obok słupka bezpośrednim uderzeniem wślizgiem zza piątego metra, gdy przecinał dośrodkowanie Rodrigo De Paula.

Natomiast chwilę potem atak Urusów i Luis Suárez obił słupek z ostrego kąta w polu bramkowym. Poprawkę Nicolása De La Cruza (grającego dziś na swym powszednim stadionie) ze skraju 16-tki zatrzymał przed bramką argentyński defensor.

W 33 minucie podczas kontrataku Argentyna zaprzepaściła setkę. De Paul posłał wrzutkę z połowy boiska, po czym Lo Celso biegł sam na sam z bramkarzem – wyminął Fernando Muslerę i niestety zbyt długo wahał się z oddaniem strzału…..

Trzech broniących Urusów zdążyło wrócić i zablokować bramkę. Zaś Lo Celso, mając niewiele miejsca do uderzenia, zza piątego metra tylko ostemplował poprzeczkę.

Leo Messi dopiero w 37 minucie zanotował pierwszą szansę na trafienie. Z szesnastego metra niskim bezpośrednim uderzeniem spudłował minimalnie obok bramki. Chwilę potem „Boski Leo” oddał też niski strzał zza 16-tki obroniony przez bramkarza.

Natomiast w 38 minucie bodaj najwybitniejszy piłkarz w dziejach futbolu chciał za 30 metrem dośrodkować technicznie, przed pole bramkowe do Nicolása Gonzáleza. Lecz „Nico” piłki do drodze nie tknął, tę kuriozalnie wpuścił Muslera i z wrzutki padł gol!

Jak to dobrze, że Muslera od czasu do czasu najzwyczajniej w świecie musi mieć dziurawe ręce! Takim oto kaprysem losu „Atomowa Pchła” zdobył swego 80-tego gola w barwach narodowych!

Jakiż to paradoks, że Argentyńczycy zmarnowali setkę, ale za to uzyskali gola bezpośrednio z dośrodkowania!

Za moment Lo Celso oddał z boku szesnastki bezpośredni strzał wyłapany przez Muslerę.

Natomiast w 44 minucie po centrze na pole karne Lautaro Martínez nie zdołał odpowiednio trafić w piłkę, więc wyręczył go Rodrigo De Paul. Pomocnik stający się nową argentyńską legendą przejął futbolówkę, ażeby w centrum 16-tki posłać niskie uderzenie przy słupku bramki rywala.

Jeszcze podczas doliczonego czasu Lautaro Martínez mógł się przełamać, ale jego niski strzał z pierwszej piłki, oddany zza piątego metra zablokował urugwajski goalkeeper.

U epilogu pierwszej połowy Argentyna zadała dwa ciosy Urusom, a mogła ich dosłownie zmiażdżyć w ciągu ostatniego kwadransa przed przerwą.

Druga połowa także pod bezwzględne dyktando „Albicelestes”. W 62 minucie De Paul z dziecinną łatwością wyłożył asystę zza linii bocznej szesnastki, a laga przedłużona przez Lo Celso poleciała w pole bramkowe, skąd do pustej siatki z bliska trafił Lautaro Martínez. Przynajmniej w tak klarownej sytuacji „El Toro” nie dał plamy!

Święcił się najprawdziwszy nokaut w tym klasyku! Nawet nieskuteczny ostatnio wśród reprezentacji Nicolás González mógł dołożyć swoją cegiełkę do pogromu, lecz jego uderzenie z centrum pola karnego sparował Muslera.

Za chwilę jeszcze z boku 16-tki dobijać głową chciał Nicolás Tagliafico, lecz fatalnie chybił – daleko obok bramki.

W 74 minucie rezerwowy dziś Ángel Di María będąc sam na sam chciał podcinką zza pola bramkowego zaskoczyć Muslerę, ale ten wykazał się dobrą robinsonadą.

Prowadząc różnicą trzech goli Argentyńczycy nadal mieli śmiercionośną przewagę nad mocnym przecież oponentem. Około 80 minuty mierzony strzał Messiego zza szesnastki przeleciał obok bramki.

Tuż przed 90 minutą znów Muslera okazał się bohaterem, który uratował Urugwaj przed totalnym blamażem. Wybił strzał Di Marii z ubocza pola karnego oraz obronił też dobitkę Messiego ze skraju 16-tki.

Wśród Urusów podczas doliczonego czasu Darwin Núñez uderzył nisko z boku pola karnego, lecz Emiliano Martínez bez trudu wychwycił piłkę.

Argentyna rozgromiła Urugwaj trzema bramkami, a mogła jeszcze wyżej. „Albicelestes” tu zagrali po prostu futbol natchniony!

Składy:

Argentyna: Emiliano Martínez – Nahuel Molina Lucero, Cristian Romero, Nicolás Otamendi (80′, Facundo Medina), Nicolás Tagliafico – Rodrigo De Paul (65′, Ángel Di María), Leandro Paredes (75′, Exequiel Palacios), Giovani Lo Celso – Lionel Messi [C], Lautaro Martínez (65′, Joaquín Correa), Nicolás González (75′, Julián Álvarez)

Trener: Lionel Scaloni

Urugwaj: Fernando Muslera – Nahitan Nández (63′, Lucas Torreira), Ronald Araújo (73′, Giovanni González), Diego Godín [C], Sebastián Coates, Matías Viña (63′, Joaquín Piquerez) – Federico Valverde, Matías Vecino, Nicolás De La Cruz (46′, Darwin Núñez) – Luis Suárez, Brian Rodríguez (46′, Edinson Cavani)

Trener: Óscar Tabárez

Sędziował: Roberto Tobar (Chile)

Żółte kartki: brak

Argentyna umacnia się na pozycji wicelidera klasyfikacji, zdobywszy już 22 punkty. Zapewnienie sobie kwalifikacji na Mundial powinno być kwestią czasu.

W czwartek ekipę Scaloniego czeka ostatni październikowy bój – również na El Monumental przeciw Peru. 

Urugwaj też nie zmienia lokaty, bowiem wciąż jest czwarty z szesnastoma oczkami. 

Grafika przedstawiająca jakim drużynom Messi wbił swe 80 bramek w reprezentacji Argentyny:

Pozostałe mecze piątej kolejki:

Estadio Hernando Siles (La Paz) 

Boliwia vs Peru 1:0 (0:0)

Gol – Ramiro Vaca (83′)

Andyjskie derby niespodziewanie dla Boliwii! Outsider po serii trzech porażek znów udowodnił jak groźny jest u siebie.

„La Verde” pokonali czynnie walczące o awans Peru i to kończąc mecz w osłabieniu!

W 76 minucie czerwoną kartkę za drugą żółtą wskutek brutalnego faulu zarobił zmiennik gospodarzy – Henry Vaca.

Jednakże siedem minut później radząca sobie w dziesięciu Boliwia ku zaskoczeniu wszystkich zadała cios! Inny joker o nazwisku Vaca (po polsku „krowa”) – Ramiro wszedł na boisko i chwilę potem rozstrzygnął losy potyczki.

W 83 minucie mocnym uderzeniem zza pola karnego zaskoczył Pedro Gallese, poprawiając zablokowaną przez obrońcę próbę Marcelo Moreno Martinsa.

To się nazywa wejście smoka! Niżej notowany zespół wygrał i to będąc osłabionym!

Składy:

Boliwia: Carlos Lampe – Rodrigo Ramallo, Luis Haquin (46′, Marc Francois Enoumba), Adrián Jusino, José Sagredo – Juan Carlos Arce, Moisés Villarroel (46′, Leonel Justiniano), Fernando Saucedo (81′, Ramiro Vaca), Roberto Fernández (61′, Henry Vaca) – Carmelo Algarañaz (81′, Víctor Abrego), Marcelo Martins Moreno [C]

Trener: César Farías

Peru: Pedro Gallese [C] (do 85′) – Luis Advíncula, Christian Ramos, Alexander Callens, Marcos López – Pedro Aquino (67′, Wilder Cartagena), Yoshimar Yotún – Christian Cueva (85′, Raziel García), Christofer Gonzales (85′, Jefferson Farfán – od 85′ [C]), Gabriel Costa (67′, Oslimg Mora) – Gianluca Lapadula (67′, Santiago Ormeño)

Trener: Ricardo Gareca

Sędziował: Guillermo Guerrero (Ekwador)

W tabeli Boliwia nadal okupuje przedostatnią lokatę. Teraz na koncie „Zielonych” jest dziewięć punktów. O awans raczej nie powalczą, lecz innym drużynom czasem krwi napsują.

Peruwiańczykom ta wtopa bardzo komplikuje batalię o bilety do Kataru. Peru jest siódme z jedenastoma oczkami. 

*******

Estadio Olímpico de La UCV (Caracas)

Wenezuela vs Ekwador 2:1 (1:1)

Gole – 0:1 Enner Valencia (37′-pen.), 1:1 Darwin Machís (45+1′), 2:1 Eduard Bello (64′)

Zamykająca tabelę Wenezuela sprawiła psikusa Ekwadorowi znajdującemu się w strefie bezpośredniej kwalifikacji na Mundial!

Potwierdziło się, iż reprezentanci kraju spod Cotopaxi zazwyczaj są mocni tylko u siebie. Na wyjeździe zaś można ich ograć.

Enner Valencia, który ostatnio w potyczce przeciwko Boliwii stał się najskuteczniejszym piłkarzem w dziejach ekwadorskiej drużyny narodowej, idzie za ciosem.

Tym razem z rzutu karnego dał „Tricolor” prowadzenie. Zaznaczmy, iż kapitan Ekwadoru dopiero w październiku zdobył swe pierwsze eliminacyjne trafienia.

Aczkolwiek Wenezuela nie sprzedała tanio skóry. W doliczonym czasie pierwszej części Darwin Machís celując z bliska na pustą siatkę wyrównał starty. Asystował mu Eduard Bello.

Natomiast w 64 minucie ostatnia ekipa stawki sensacyjnie objęła prowadzenie z trzecim Ekwadorem. Wspomniany Eduard Bello pięknym golem z rzutu wolnego przesądził o zwycięstwie Wenezueli.

Składy:

Wenezuela: Wuilker Fariñez – Ronald Hernández, Nahuel Ferraresi, Luis Martínez, Óscar González – Tomás Rincón [C] (79′, Júnior Moreno), José Martínez – Eduard Bello (88′, Christian Casseras Júnior), Adalberto Peñaranda (88′, Jhon Chancellor), Darwin Machís (90+3′, Jan Hurtado) – Eric Ramírez (79′, Fernando Aristeguieta {od 79′ [C]})

Trener: Leonardo González

Ekwador: Moisés Ramírez – Robert Arboleda (83′, Alan Franco), Félix Torres, Piero Hincapié – Ángelo Preciado (67′, Michael Estrada), Carlos Gruezo {od 67′ do 85′ [C]} (85′, Ayrton Preciado), Moisés Caicedo, Pervis Estupiñán – Ángel Mena (od 85′ [C]), Enner Valencia [C] (67′, Joao Rojas), Gonzalo Plata (83′, Bryan Angulo)

Trener: Gustavo Alfaro

Sędziował: Andrés Cunha (Urugwaj)

Wenezuela nadal jest ostatnia, ale wzbogaciła swój dorobek do siedmiu punktów dzięki swemu pierwszemu w tym roku zwycięstwu. 

Ekwador nadal zajmuje trzecią lokatę, mając na koncie oczek szesnaście. 

******

Estadio Metropolitano (Barranquilla) 

Kolumbia vs Brazylia 0:0

Mogła być vendetta za fazę grupową Copa América, kiedy Brazylia jako gospodarz fartownie i przy pomocy sędziego wymęczyła zwycięstwo 2:1 z Kolumbią.

Aczkolwiek „Los Cafetetos” u siebie zdołali tylko bezbramkowo zremisować przeciw gigantowi. Przynajmniej przerwali zwycięski pochód Brazylijczyków w eliminacjach.

Akcji z obu stron wiele, a jedna zasługuje na wyróżnienie. Pod koniec pojedynku David Ospina, jak zwykle niezawodny w bramce Kolumbii, fantastycznie obronił strzałem wślizgiem zza piątego metra autorstwa Antony’ego.

Kibice oglądający pojedynek w Barranquilli goli nie uświadczyli. Remis ten generalnie nie zadowala nikogo. Gospodarze naprawdę mieli tu szansę na victorię.

Składy:

Kolumbia: David Ospina [C] – Stefan Medina, Yerry Mina, Carlos Cuesta, Johan Mojica – Juan Fernando Quintero (74′, Luis Sinisterra), Wilmar Barrios, Jefferson Lerma (53′, Mateus Uribe), Luis Díaz – Roger Martínez (53′, Rafael Santos Borré), Radamel Falcao (74′, Duván Zapata)

Trener: Reinaldo Rueda

Brazylia: Alisson – Danilo, Marquinhos [C], Éder Militão (71′, Thiago Silva), Alex Sandro – Fred, Fabinho, Lucas Paquetá – Gabriel Jesus (71′, Antony), Gabriel Barbosa (61′, Raphinha), Neymar

Trener: Tite

Sędziował: Patricio Loustau (Argentyna)

Brazylia oczywiście pozostaje liderem stawki, ale nie może już szczycić się kompletem wygranych. Na koncie „Canarinhos” mają 28 punktów – sześć więcej od Argentyny. 

Kolumbijczycy niezmiennie zajmują piąte miejsce, zdobywszy póki co 15 oczek. Przed nimi zarówno stoi perspektywa dostania się na ich trzeci z rzędu Mundial, jak i widmo wylotu poza lokaty dające awans. 

******

Estadio San Carlos de Apoquindo (Santiago) 

Chile vs Paragwaj 2:0 (0:0)

Gole – Ben Brereton Díaz (69′), Mauricio Isla (72′) 

Tutaj doszło do rewanżu za zmagania grupowe minionej Copa América i to rewanżu idealnego, gdyż Chile w czerwcu na ziemi brazylijskiej uległo 0:2 Paragwajowi.

Tym razem identycznym rezultatem największe rozczarowanie tych eliminacji w strefie CONMEBOL ograło nieobliczalny Paragwaj.

Trafienia Bena Breretona Díaza oraz Mauricio Isli na przestrzeni trzech minut, gdy do końca zawodów było jakieś 20′, rozstrzygnęły potyczkę. Obaj panowie ładnymi niskimi uderzeniami z tego samego boku pola karnego pokonywali Anthony’ego Silvę.

Końcówka starcia bardzo brzydka – więcej awantur między futbolistami, aniżeli gry. Obie ekipy zarobiły też po czerwonej kartce już po drugim golu dla Chile.

Składy:

Chile: Claudio Bravo [C] – Mauricio Isla, Paulo Díaz (44′, Enzo Roco), Guillermo Maripán, Sebastián Vegas – Arturo Vidal, Erick Pulgar, Charles Aránguiz – Alexis Sánchez (90+3′, Marcelino Núñez), Ben Brereton Díaz, Luis Jiménez (62′, Jean Meneses)

Trener: Martín Lasarte

Paragwaj: Antony Silva – Robert Rojas (73′, Juan Escobar), Gustavo Gómez [C], Omar Alderete, Santiago Arzamendia – Ángel Cardozo Lucena, Jorge Morel (78′, Richard Sánchez) – Hernán Pérez (78′, Alejandro Romero Gamarra), Miguel Almirón, Ángel Romero (78′, Óscar Cardozo) – Carlos González (65′, Antonio Sanabria)

Trener: Eduardo Berizzo

Sędziował: Néstor Pitana (Argentyna)

W tabeli Chile pozostaje ósme, mając 10 punktów. Paragwaj nadal jest szósty ze zdobytymi 12 oczkami. 

Tabela eliminacji Mundialu 2022 w strefie CONMEBOL po jedenastu kolejkach z osiemnastu (nikt nie zmienił pozycji w porównaniu z poprzednią serią spotkań):

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Brazil, Brazil Brazylia 10 9 1 0 22:3 +19 28
2 Argentina, Argentina Argentyna 10 6 4 0 18:6 +12 22
3 Ecuador, Ecuador Ekwador 11 5 1 5 20:13 +7 16
4 Uruguay, Uruguay Urugwaj 11 4 4 3 13:13 0 16
5 Colombia, Colombia Kolumbia 11 3 6 2 16:16 0 15
6 Paraguay, Paraguay Paragwaj 11 2 6 3 9:13 -4 12
7 Peru, Peru Peru 11 3 2 6 10:18 -8 11
8 Chile, Chile Chile 11 2 4 5 11:14 -3 10
9 Bolivia, Bolivia Boliwia 11 2 3 6 13:25 -12 9
10 Venezuela, Venezuela Wenezuela 11 2 1 8 8:19 -11 7

Klasyfikacja strzelców eliminacji Mundialu 2022 w strefie CONMEBOL po jedenastu kolejkach z osiemnastu:

8 goli – Marcelo Martins Moreno (Boliwia)

6 goli – Neymar (Brazylia), Lionel Messi (Argentyna)

5 goli – Michael Estrada (Ekwador)

4 gole – Ángel Romero (Paragwaj), Luis Suárez (Urugwaj), Arturo Vidal (Chile), Lautaro Martínez (Argentyna)

3 gole – Roberto Firmino i Richarlison (obaj Brazylia), Luis Muriel i Miguel Borja (obaj Kolumbia), André Carrillo i Christian Cueva (obaj Peru), Gonzalo Plata i Enner Valencia (obaj Ekwador), Alexis Sánchez (Chile), Giorgian De Arrascaeta (Urugwaj).

Comments are closed.