Talleres na szczycie, męki River

Niekrótką serię porażek przerwał San Lorenzo, gromiąc rewelację początku sezonu. Zwycięstwa wymęczyli Atlético de Tucumán oraz River Plate. Nowymi liderami zostali Talleres. Podsumowanie pięciu poniedziałkowych starć dziewiątej kolejki Liga Profesional, tabela ligowa i ranking goleadorów:

Newell’s Old Boys vs Atlético de Tucumán 1:2 (0:0)

Gole – 0:1 Franco Mussis (53′), 1:1 Ignacio Scocco (72′), 1:2 Augusto Lotti (86′)

Druga pod rząd wygrana Atlético de Tucumán, który golem zdobytym pod koniec boju zdobył Estadio Marcelo Bielsa w Rosario! Chłopcy Omara De Felippe obnażyli indolencję „Trędowatych”.

W tym starciu dwóch zespołów o podobnym poziomie jako pierwsi zaatakowali miejscowi. Pierwsza połowa zdecydowanie dla „Leprosos” – techniczny strzał Nicolása Castro zza szesnastki minął bramkę. Potem uderzenie głową Juana Garro zza piątego metra okazało się zbyt lekkie i wychwycił je Cristian Lucchetti.

U finiszu pierwszej połowy następne akcje Newell’s Old Boys. Próba po ziemi ze skraju pola karnego skutecznego podczas tejże kampanii Nicolása Castro poleciała w sam środek bramki, a piłkę łatwo złapał 43-letni goalkeeper gości.

Później najstarszy obecnie futbolista Liga Profesional – Lucchetti wybił także uderzenie dalszego zasięgu Franco Negri’ego.

U progu drugiej części jeszcze torpeda z dystansu Gabriela Compagnucciego wylądowała w rękach Lucchettiego.

Niewykorzystana przewaga brutalnie zemściła się na „La Lepra”. 53 minuty zawodów minęły, kiedy znajdujący się ostatnio w świetnej formie Franco Mussis najpierw chciał lobem dograć na teren szesnastki, lecz nikt piłki nie przejął.

Pomocnik ten więc skutecznie wbiegł za piłką na ubocze szesnastki, aby niskim uderzeniem w krótki róg pokonać Alana Aguerre.

Były pomocnik m.in. San Lorenzo tudzież włoskiej Genoa CFC wpisał się na listę strzelców drugi pojedynek pod rząd.

Newell’s Old Boys odpowiedzieli w 72 minucie, kiedy wyrównał weteran Ignacio Scocco. Zbliżający się do czterdziestki snajper genialnie przymierzył zza szesnastego metra, od poprzeczki adresując futbolówkę do „pajęczyny”.

Niedługo potem rozegranie kornera, podczas którego Scocco huknął Panu Bogu w okno z centrum 16-tki.

Każdy zna przysłowie, iż zmarnowane okazje mszczą się. Tak było tutaj w przypadku NOB. U epilogu potyczki tucumańska delegacja zadała rozstrzygający cios.

Dośrodkowanie prawą flanką Chilijczyka Felipe Camposa w okolicy piątego metra głową przeciął Ramiro Carrera obijając słupek, ale z dobitką pośpieszył Augusto Lotti i z najbliższej odległości główką dopełnił formalności.

Atlético de Tucumán po czwartym zwycięstwie w sezonie, a drugim na wyjeździe zbliża się do czołówki tabeli, gdyż zgromadził już czternaście punktów.

Pokonani NOB mają oczek jedenaście, a wobec tej porażki stoczyli się do dolnej połówki stawki. 

******

Unión vs Argentinos Juniors 1:0 (1:0)

Gol – Nicolás Cordero (3′-pen.)

Szybki gol z rzutu karnego pozwolił osiągnąć drugie zwycięstwo pod rząd Uniónowi. „Tatengues” pokonali u siebie wyżej notowanych Argentinos Juniors

Gospodarze już w trzeciej minucie wywalczyli jedenastkę, a tę wykorzystał młody napastnik Nicolás Cordero.

Dla przyjezdnych okazję zmarnował choćby obrońca Lucas Villalba, pudłując obok słupka z dystansu. Inna dalekosiężna próba AJ, autorstwa Gabriela Florentína poleciała nad poprzeczką.

W drugiej połowie następna zmarnowana szansa delegatów. Niskie uderzenie Elíasa Gómeza z ubocza szesnastki wybił przed siebie Sebastián Moyano, zaś próba dobitki z bliska Nicolása Reniero została sparowana przez stojącego obok defensora Uniónu.

Gospodarze przeprowadzili bardzo groźny kontratak po kornerze dla oponenta – podczas niego Enzo Roldán pędził w pole karne gości, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez Florentína.

Znakomitą szansę na wyrównanie ponownie zmarnował Reniero, kiedy będąc kilka metrów od bramki pechowo tylko ostemplował słupek.

Potem jeszcze Urus Javier Cabrera chybił nad poprzeczką bezpośrednim strzałem ze skraju pola karnego.

U samego kresu batalii następna kontra Uniónu. Napastnik Juan Manuel García chcąc wykorzystać nierozsądne wybiegnięcie z bramki goalkeepera gości Lucasa Chavesa przyrżnął zza połowy boiska. Piłkę zmierzającą w stronę bramki rzutem na taśmę zatrzymał obrońca Luciano Gómez.

Unión dogonił Argentinos Juniors wśród ligowej tabeli. Obie ekipy zgromadziły po dwanaście oczek. Przegrani AJ jednak nadal są wyżej dzięki lepszej różnicy bramek.

******

San Lorenzo de Almagro vs Patronato 3:0 (2:0)

Gole – Nicolás Fernández (4′), Cristián Zapata (16′), Franco Di Santo (49′-pen.)

Pojedynek ostatniej szansy udał się Paolo Montero. Urugwajski trener i niegdysiejszy boiskowy brutal poprowadził San Lorenzo do pogromu nad rewelacyjnym niedawno Patronato.

„Azulgrana” otworzyła wynik po zaledwie czterech minutach starcia. Nicolás Fernández w sporym zamieszaniu przedarł się pod pole bramkowe rywala – z jego ubocza „Uvita” wycelował w długi róg bramki Matíasa Ibáñeza.

Kiedy minął kwadrans potyczki, San Lorenzo podwyższył zaliczkę. Dośrodkowanie z rzutu wolnego Ezequiela Ceruttiego, dzięki któremu swe premierowe trafienie na boiskach Argentyny zaliczył Cristián Zapata.

Kolumbijski stoper mający 34 lata najpierw oddał uderzenie głową wybite przez Ibáñeza, a następnie skutecznie dobił w polu bramkowym. Były stoper głównie włoskich klubów – Udinese, Milanu oraz Genoa CFC zdobył dziewiczego gola dla „Cuervos”.

Krótko po przerwie miejscowy gigant w kryzysie wywalczył jedenastkę, którą spożytkował Franco Di Santo. Pierwszy gol tego napastnika po wyleczeniu przezeń kontuzji.

Na trzech golach ulubieńcy Ojca Świętego nie zamierzali poprzestawać. Młody Nicolás Maercau Fernández szarżował w pole karne, uderzając nisko z szesnastego metra, lecz napotkał interwencję Ibáñeza.

Na koniec wiekowy goalkeeper rozgromionych dziś gości z Międzyrzecza obronił jeszcze przypadkowy strzał wślizgiem swojego kolegi Sergio Ojedy.

Po aż czterech konsekutywnych porażkach papieski klub wreszcie górą! San Lorenzo teraz ma jedenaście oczek, co daje papieskim ulubieńcom szesnastą lokatę. 

Patronato mimo klęski ciągle plasuje się całkiem wysoko – z dwunastoma punktami na koncie team Ivána Delfino jest trzynasty. 

******

Sarmiento de Junín vs River Plate 1:2 (1:1) 

Gole – 1:0 Gabriel Alanís (12′), 1:1 Jorge Carrascal (34′), 1:2 Enzo Pérez (90+1′) 

Mocno okrojony skład River Plate będąc mimo wszystko zdecydowanym faworytem konfrontacji męczył się niemiłosiernie w Junín, ale ostatecznie zaliczył happyend.

Dzięki pomocy przewagi liczebnej team Marcelo Gallardo strzelił zwycięską bramkę pod koniec boju i wywiózł z obrzeży prowincji Buenos Aires pełną pulę.

Zabrakło tutaj aż pięciu wysłanych do drużyn narodowych piłkarzy River! Nieobecni byli Franco Armani, Julián Álvarez, Paulo Díaz, Robert Rojas i Héctor Martínez.

Ponadto kontuzje leczą Nicolás De La Cruz, Matías Suárez, Fabrizio Angileri, Javier Pinola tudzież Jonathan Maidana. Właściwie Gallardo musiał wystawić rezerwowy skład!

Jako pierwszy inicjatywę ofensywną wykazał beniaminek. Uderzenie z rzutu wolnego Juliána Chicco (wychowanka Boca) chybiło nad poprzeczką.

Sensacyjny początek, bo już w dwunastej minucie Sarmiento objął prowadzenie. Jonathan Torres pędził z akcją w pole karne, lecz został powstrzymany przez obrońcę. Atak zszedł na bok, skąd dośrodkował Sergio Quiroga, a nieco przypadkowym uderzeniem w długi róg oddanym z centrum 16-tki gola zdobył Gabriel Alanís.

Rzecz jasna River chciał szybko odpowiedzieć. Nieco zaskakujące uderzenie Enzo Fernándeza zza szesnastki tylko obiło słupek, a po chwili obrońca miejscowych Pablo Molina głową wybił piłkę poza boisko.

Jeszcze sam Quiroga do asysty chciał dołożył własne trafienie. Lecz jego uderzenie zza pola karnego sparował 39-letni goalkeeper Enrique Bologna (zastępował Franco Armaniego oddelegowanego do kadry „Albicelestes”).

Radość outsidera trwała niewiele ponad dwadzieścia minut. Jorge Carrascal wyrównał dla potentata w 34 minuty. Kolumbijczyk efektownie huknął w okienko ze skraju pola karnego.

Podczas drugiej połowy złożony atak River – najpierw sędzia Facundo Tello niesłusznie zaniechał podyktowania jedenastki dla gości po faulu Lautaro Montoyi na Braianie Romero przed bramką Sarmiento.

Niemniej za chwilę dalszy ciąg akcji, podczas której Manuel Vicentini obronił heroicznie uderzenie głową Federico Girottiego.

W końcowej części rywalizacji, po 80 minucie sytuację beniaminka bardzo skomplikowała czerwona kartka za drugą żółtą dla jego obrońcy Braiana Salvareschiego. Ten w środku pola sfaulował Braiana Romero, wskutek czego się doigrał…..

River Plate dosłownie u samego finiszu potyczki wykorzystał atut przewagi liczebnej i rozstrzygnął losy bitwy na swoją korzyść. W pierwszej doliczonej minucie chaotyczna akcja zapoczątkowana rzutem rożnym, jaką w olbrzymim zamieszaniu na terenie pola bramkowego zakończył Enzo Pérez. Trafiając z kilku metrów 35-latek przechylił szalę zwycięstwa na rzecz tytana.

Były reprezentant Argentyny, finalista Mundialu 2014 drugie spotkanie pod rząd znalazł drogę do siatki.

Osłabiony Sarmiento jeszcze w końcowych sekundach rzucił się do desperackiej ofensywy, ale Bologna zdołał odeprzeć uderzenie głową z okolicy piątego metra zmiennika Luciano Gondou.

River Plate wskoczył na czwartą pozycję w stawce, zdobywszy 17 punktów – tylko dwa „Millonarios” tracą do liderujących Talleres. 

Natomiast Sarmiento po tej porażce zleciał ze środka tabeli na jej dół. Aktualnie „La Verde” okupuje dopiero 20. lokatę, uciuławszy dziesięć oczek. 

******

Talleres vs Estudiantes La Plata 2:0 (1:0)

Gole – Mariano Andújar (28′-samobój), Carlos Auzqui (62′)

W Córdobie potyczka kandydatów do mistrzostwa. Dwa zespoły otwierające klasyfikację przed tą kolejką miały zadecydować czy po dzisiejszym dniu któryś z nich zasiądzie na fotelu lidera czy pozostanie na nim Lanús.

Lepsi okazali się gospodarze, którzy zaskoczyli laplateńczyków i pokonali ich 2:0.

Pierwsi do ofensywy ruszyli Estudiantes. Strzegący bramki miejscowych Guido Herrera dwukrotnie zatrzymał szarże Matíasa Pellegriniego.

Raz kapitan „La T” zablokował jego uderzenie z ostrego kąta, a przy innej akcji wykazał się świetną robinsonadą na boku 16-tki podczas akcji sam na sam skrzydłowego wracającego do domu z MLS.

Jeszcze jeden zmarnowany atak „Los Pincharratas” podczas rozegrania rzutu wolnego. Wówczas urugwajski stoper Agustín Rogel chybił obok słupka głową przecinając centrę ze stałego fragmentu gry.

I te zaprzepaszczone szanse obróciły się przeciwko „Estu”, jak wcześniej za indolencję los pokarał Newell’s Old Boys.

Niecałe półgodziny zawodów minęło, kiedy Talleres objęli prowadzenie po samobóju bramkarza przeciwników.

Wznowienie akcji po wybitej wrzutce z kornera, strzał głową Diego Valoyesa odbił się od słupka i pleców 38-letniego Mariano Andújara, a piłka za chwilę znalazła się w siatce.

Niedługo potem podwyższyć spróbował Héctor Fértoli, który dośrodkował przy wspomnianym rzucie rożnym. Jednakże spudłował obok słupka z dalszej odległości.

Estudiantes u progu drugiej odsłony zaliczyli kolejny niecelny strzał głową autorstwa Urusa Matíasa Aguirregaray’a podczas rozegrania wolniaka.

Tryumf Talleres, który jest dla nich najważniejszym od dłuższego czasu przypieczętował Carlos Auzqui. W 62 minucie napastnik ten ukąsił swój macierzysty klub!

W akcji zapoczątkowanej wykopem Herrery od własnej bramki Auzqui otrzymał wrzutkę zza połowy boiska Nahuela Tenaglii i na boku szesnastki efektowną podcinką pokonał wybiegającego doń Andújara. Nie celebrował trafienia wbitego drużynie, jaka go wychowała.

Miejscowi jeszcze zaliczyli spudłowany obok słupka strzał zza pola karnego Ángelo Martino. Natomiast wśród gości bombę z dystansu Fernando Zuqui’ego sparował nad poprzeczką znakomity dziś Herrera.

Oto Talleres, którzy jeszcze nigdy w historii nie zdobyli tytułu mistrza Argentyny pierwszy raz od marca 2004, czyli od ponad 17 lat cieszą się pozycją lidera pierwszej ligi! 

Czołowego miejsca nie okupują samodzielnie, bowiem również 19 punktów zgromadził Lanús, acz lepszym bilansem bramkowym kordobanie wyprzedzają „El Granate”.

Estudiantes przez tę wtopę w ciągu kolejki zlecieli z pierwszej na szóstą lokatę. Uciułali dotychczas 16 oczek. 

Tabela Liga Profesional po dziewięciu kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Talleres de Córdoba, Argentina Talleres 9 6 1 2 14:7 +7 19
2 Lanús, Argentina Lanús 9 6 1 2 19:15 +4 19
3 Independiente, Argentina Independiente 9 5 3 1 10:4 +6 18
4 River Plate, Argentina River Plate 9 5 2 2 17:7 +10 17
5 Racing Club, Argentina Racing Club 9 4 4 1 8:1 +7 16
6 Estudiantes, Argentina Estudiantes (LP) 9 5 1 3 15:9 +6 16
7 Atlético Tucumán, Argentina Atlético de Tucumán 9 4 2 3 11:12 -1 14
8 Colón de Santa Fe, Argentina Colón (SF) 9 4 2 3 8:13 -5 14
9 Aldosivi, Argentina Aldosivi 9 4 1 4 11:12 -1 13
10 Defensa y Justicia, Argentina Defensa y Justicia 9 3 3 3 11:9 +2 12
11 Argentinos Juniors, Argentina Argentinos Juniors 9 3 3 3 7:6 +1 12
12 Unión de Santa Fe, Argentina Unión (SF) 9 3 3 3 10:10 0 12
13 Patronato de Paraná, Argentina Patronato 9 3 3 3 8:9 -1 12
14 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 9 2 5 2 6:6 0 11
15 Newell's Old Boys, Argentina Newell’s Old Boys 9 3 2 4 10:12 -2 11
16 San Lorenzo, Argentina San Lorenzo 9 3 2 4 8:11 -3 11
17 Vélez Sarsfield, Argentina Vélez Sarsfield 9 2 4 3 9:6 +3 10
18 Rosario Central, Argentina Rosario Central 9 3 1 5 13:11 +2 10
19 Gimnasia de La Plata, Argentina Gimnasia (LP) 9 2 4 3 7:9 -2 10
20 Sarmiento de Junín, Argentina Sarmiento de Junín 9 3 1 5 9:13 -4 10
21 Godoy Cruz, Argentina Godoy Cruz 9 3 1 5 10:15 -5 10
22 Huracán, Argentina Huracán 9 1 6 2 6:7 -1 9
23 Platense, Argentina Platense 9 2 3 4 12:14 -2 9
24 Banfield, Argentina Banfield 9 1 5 3 7:11 -4 8
25 Central Córdoba SdE, Argentina Central Córdoba (SdE) 9 1 4 4 9:13 -4 7
26 Arsenal de Sarandí, Argentina Arsenal de Sarandí 9 1 3 5 5:18 -13 6

Klasyfikacja strzelców:

9 goli – José Sand (Lanús)

6 goli – Martín Cauteruccio (Aldosivi)

5 goli – Manuel Castro (Estudiantes La Plata), José López (Lanús), Milton Giménez (Central Córdoba)

4 gole – Silvio Romero (Independiente), Martín Ojeda (Godoy Cruz)

3 gole – Nicolás De La Cruz, Braian Romero i Matías Suárez (cała trójka River Plate), Lucas Gamba i Marco Ruben (obaj Rosario Central), Nicolás Castro i Ignacio Scocco (obaj Newell’s Old Boys), Enzo Díaz i Carlos Auzqui (obaj Talleres), Ramiro Carrera (Atlético de Tucumán), Gastón Lodico (Aldosivi), Francisco Apaolaza (Estudiantes La Plata), Francisco Pizzini (Defensa y Justicia), Andrés Felipe Roa (Independiente), Nicolás Fernández (San Lorenzo de Almagro).

Comments are closed.