Powtórzony scenariusz

Argentyńczycy w swoim trzecim pojedynku Copa América 2021 zagrali podobnie, jak ostatnio. Pokonali 1:0 Paragwaj po szybkim golu. Urugwaj za to ledwie zremisował z Chile. Podsumowanie meczów trzeciej kolejki w grupie południowej:

Estádio Mané Garrincha (Brasília)

Argentyna vs Paragwaj 1:0 (1:0)

Gol – Alejandro Gómez (10′)

Potyczka o fotel lidera grupy dla Argentyńczyków. W pierwszej połowie chłopcy Lionela Scaloniego mogli wręcz zmiażdżyć rywala, zaś po zmianie stron odpuścili i ograniczyli się do pilnowania wyniku.

„Albicelestes” u progu rywalizacji rzucili się na defensywnie usposobionego przeciwnika.

Na samym wstępie Alejandro Gómez nieznacznie chybił nad bramką zza szesnastki.

Za chwilę nadarzyła się bardzo fartowna okazja dla Sergio Agüero, gdy ten stojąc tyłem do bramki w okolicy piątego metra przejął piłkę od nieuważnych graczy paragwajskich, którzy wzajemnie przeszkodzili sobie w defensywie (Robert Piris da Motta wyłożył „asystę” głową).

„Kun” mając na plecach wychodzącego doń goalkeepera jednak źle złożył się do strzału i minimalnie spudłował nad poprzeczką.

W dziesiątej minucie natomiast Argentyńczycy dopięli swego. Lionel Messi podał na prawą stronę boiska do Ángela Di Marii. Wracający do wyjściowej jedenastki skrzydłowy PSG posłał w pole karne podanie do niekrytego Alejandro Gómeza, a „Papu” efektowną lekką podcinką zaskoczył Antonego Silvę.

To pierwszy gol w reprezentacji podczas potyczki o stawkę (drugi ogółem) niedawnego gwiazdora Atalanty Bergamo, występującego dziś w Sevilli.

W 17 minucie Messi minimalnie przestrzelił obok słupka z rzutu wolnego wykonanego tuż zza linii szesnastego metra.

Później Argentyna atakowała dość niemrawo. W 40 minucie po nieco przypadkowej akcji zainicjowanej rzutem wolnym z niemal połowy boiska do uderzenia głową dopadł Germán Pezzella, lecz Silva bez trudu wychwycił futbolówkę.

Tuż przed finiszem pierwszej odsłony Di María huknął nisko zza szesnastki, zmuszając Silvę do żywiołowej interwencji.

Kontynuacja akcji i chwilę potem stoper rywali Junior Alonso przypadkiem trafił do własnej siatki. Niemniej w momencie strzału Di Marii na spalonym był Messi, zasłaniając widok bramkarzowi – wskutek ów przewinienia sędzia anulował to samobójcze trafienie.

Druga połowa przebiegła pod znakiem nieudolnych prób wyrównania strat przez Paragwaj. Jednakże „Guaraní” nawet nie oddali groźniejszego strzału tutaj.

W samej końcówce Messi spróbował dwukrotnie podwyższyć – raz nisko przymierzył zza pola karnego, a w doliczonym czasie uderzył z rzutu wolnego. Jednak Silva raz pewnie łapał, a przy stałym fragmencie gry bez większego trudu piąstkował.

Argentyna notuje drugie z rzędu zwycięstwo 1:0 i generalnie 16. konsekutywny mecz bez porażki. Jednocześnie zostaje samodzielnym liderem grupy, zapewniając sobie ćwierćfinał.

Zdolny do wszystkiego Paragwaj często bywa niewygodnym oponentem dla potentatów, ale ostatnio ten zespół wyraźnie stracił ikrę.

Składy:

Argentyna: Emiliano Martínez – Nahuel Molina Lucero, Germán Pezzella, Cristian Romero, Nicolás Tagliafico – Guido Rodríguez, Leandro Paredes (81′, Nicolás Domínguez) – Alejandro Gómez (72′, Rodrigo De Paul), Lionel Messi [C], Ángel Di María (81′, Ángel Di María) – Sergio Agüero (59′, Joaquín Correa)

Trener: Lionel Scaloni

Paragwaj: Antony Silva – Alberto Espínola, Gustavo Gómez [C], Junior Alonso, Santiago Arzamendia – Andrés Cubas (66′, Ángel Cardozo Lucena), Robert Piris da Motta (82′, Richard Sánchez) – Alejandro Romero Gamarra (66′, Óscar Romero), Miguél Almirón, Ángel Romero (87′, Carlos González) – Gabriel Ávalos (87′, Braian Samudio)

Trener: Eduardo Berizzo

Żółte kartki: Paredes (Argentyna) – Gómez, Cardozo Lucena (Paragwaj)

Sędziował: Jesús Valenzuela (Wenezuela)

W następnej kolejce Argentyńczycy pauzują, a na koniec fazy grupowej sprawdzą Boliwię. Wtedy też „Albicelestes” teoretycznie powinni spokojnie przypieczętować zwycięstwo w grupie. 

******

Arena Pantanal (Cuiabá)

Urugwaj vs Chile 1:1 (0:1)

Gole – 0:1 Eduardo Vargas (26′), 1:1 Luis Suárez (66′)

Pomimo bezdyskusyjnej przewagi Urugwaju w hicie kolejki doszło do podziału punktów. Chile swą dzielną postawą powstrzymało nacierających „Charrúas”.

Urugwajski trener Chilijczyków – Martín Lasarte napsuł krwi swoim rodakom. Jego drużyna była tu wyraźnie w odwrocie, ale wolą walki ugrała dla siebie cenny punkt.

Początek starcia dla Urugwaju, lecz w jednej ciekawej akcji Edinson Cavani został złapany na ofsajdzie.

Natomiast przy innej okazji Giorgian De Arrascaeta uderzył piłkę zbyt lekko z centrum szesnastki i w sam środek bramki, a piłkę pewnie złapał Claudio Bravo.

Niewykorzystana dominacja zemściła się. W 26 minucie Eduardo Vargas świetnie wymienił podanie z młodym Benem Breretonem, aby z piłką wbiec w pole karne od boku i mocnym uderzeniem z ostrego kąta trafić w długi róg bramki Fernando Muslery. Wspaniała akcja i godne jej wykończenie.

Drugi w tej edycji i czternasty ogółem we wszystkich Copa América gol Vargasa. Tylko trzech goli brakuje Chilijczykowi, aby dogonić najskuteczniejszych w dziejach tego czempionatu Argentyńczyka Norberto Méndeza i Brazylijczyka Zizinho.

Na początku drugiej połowy snajper Vargas niestety opuścił boisko z kontuzją mięśnia uda.

Tuż przed 60 minutą Ben Brereton oddał odrobinę niecelne uderzenie zza szesnastki.

Urugwaj wreszcie podniósł się. Wejście smoka chciał mieć młody napastnik Facundo Torres. Najpierw jego strzał z woleja zza szesnastki wybił na korner Bravo.

Natomiast młokos Torres z tegoż kornera dośrodkował – asystę głową posłał Matías Vecino, po czym w polu bramkowym urugwajski goleador Luis Suárez choć pilnowany przez Arturo Vidala, to z bliskiej odległości od poprzeczki trafił do siatki.

Niektóre źródła twierdzą, iż to Chilijczyk jako ostatni dotknął futbolówki, toteż uznają tego gola za samobójczego (CONMEBOL uważa Suáreza za autora bramki). W każdym razie zderzenie dwóch niegdysiejszych klubowych kolegów z FC Barcelony ustaliło rezultat spotkania.

„Charrúas” po czterech z rzędu oficjalnych starciach bez zdobytego gola, nareszcie przełamali impas.

Za to gwiazdor Vidal przy zderzeniu z Suárezem też doznał kontuzji i musiał zostać zmieniony. Do tego w pierwszej połowie przez uraz zszedł chilijski stoper Guillermo Maripán. Niestety, „Los Rojos” okupili tę batalię stratą aż trzech istotnych zawodników.

W 79 minucie mógł zaistnieć następny żółtodziób, ale tym razem po stronie Chile.

Debiutujący w dorosłej reprezentacji „La Roja” 19-letni napastnik Luciano Arriagada znalazł się w klarownej sytuacji na boku pola bramkowego, niepilnowany otrzymawszy podanie w akcji zainicjowanej wrzutką Eugenio Meny.

Niestety, młodzieńcowi zabrakło precyzji i nieznacznie chybił obok słupka w akcji sam na sam z Muslerą, chcąc wycelować w długi róg jego bramki.

W 85 minucie objąć prowadzenie mógł Urugwaj, lecz Cavani pechowo spudłował tuż obok słupka uderzeniem głową zza piątego metra.

Końcówka boju zdecydowanie dla Urugwaju. Jeszcze w pierwszej dołączonej minucie mierzonym strzałem zza pola karnego rozstrzygnąć mecz próbował Luis Suárez, ale i on minimalnie chybił obok słupka.

Ostatecznie w starciu dwóch drugoplanowych faworytów Copa América padł remis 1:1. Ten podział punktów niewątpliwie pozostawi zdecydowanie większy niedosyt u Urugwajczyków. Chłopcy Óscara Tabáreza uciułali dopiero pierwszy punkt w grupie.

Składy:

Urugwaj: Fernando Muslera – Giovanni González (46′, Martín Cáceres), Jose María Giménez, Diego Godín [C], Matías Viña (86′, Jonathan Rodríguez) – Giorgian De Arrascaeta (60′, Facundo Torres), Federico Valverde, Matías Vecino (81′, Lucas Torreira), Nicolás De La Cruz (46′, Nahitan Nández) – Luis Suárez, Edinson Cavani

Trener: Óscar Tabárez

Chile: Claudio Bravo [C] – Guillermo Maripán (38′, Enzo Roco), Gary Medel, Francisco Sierralta – Mauricio Isla, Charles Aránguiz, Arturo Vidal (69′, Tomás Alarcón), Erick Pulgar, Eugenio Mena – Eduardo Vargas (56′, Jean Meneses), Ben Brereton (69′, Luciano Arriagada)

Trener: Martín Lasarte

Żółte kartki: Valverde (Urugwaj) – Sierralta (Chile)

Sędziował: Raphael Claus (Brazylia)

Za to Chilijczycy balują – łamią zasady kwarantanny, imprezują z udziałem ladacznic. Piłkarze tej drużyny wbrew regulaminowi opuszczają bańkę sanitarną, urządzając w wolnym czasie dzikie orgie i mimo to wszystko uchodzi im na sucho.

Na boisku natomiast prezentują się efektywnie. Ciągle nie dają o sobie zapomnieć, jak w latach 2015-2016 wojowali podczas zwycięskich turniejów Copa América. 

W grupie południowej Chilijczycy zdobyli już pięć punktów i samo wywalczenie awansu do ćwierćfinału dla nich stanowi zwykłą formalność. Do pierwszej lokaty tu trochę im brakuje, ale mimo to godzi się pochwalić „Los Rojos” za pełną poświęcenia grę. 

Pauzowała Boliwia

Tabela grupy południowej po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Argentina, Argentina Argentyna 3 2 1 0 3:1 +2 7
2 Chile, Chile Chile 3 1 2 0 3:2 +1 5
3 Paraguay, Paraguay Paragwaj 2 1 0 1 3:2 +1 3
4 Uruguay, Uruguay Urugwaj 2 0 1 1 1:2 -1 1
5 Bolivia, Bolivia Boliwia 2 0 0 2 1:4 -3 0

Najlepsi strzelcy Copa América 2021:

2 gole – Ángel Romero (Paragwaj), Neymar (Brazylia), Eduardo Vargas (Chile).

Teraz dzień przerwy w turnieju, a w środę początek czwartej kolejki grupowej. 

Comments are closed.