CL i CS: wylosowano grupy

W paragwajskim mieście Luque, gdzie mieści się siedziba CONMEBOL dzisiejszego popołudnia przeprowadzono losowanie fazy grupowej w Copa Libertadores oraz w Copa Sudamericana. Oto, w jakich kwartetach będą przez następne sześć tygodni rywalizowały najlepsze kluby Ameryki Południowej:

Artykuł zaktualizowany po zakończeniu eliminacji w tych turniejach! 

COPA LIBERTADORES:

Grupa A:

  • Palmeiras (Brazylia, obrońca tytułu)
  • Defensa y Justicia (Argentyna)
  • Universitario (Peru)
  • Independiente del Valle (Ekwador)

Defensa y Justicia wygrała bój o Recopa Sudamericana, a niebawem będzie mieć okazję kolejnego pogrążenia broniącego tytułu Palmeiras. „Verdão” niemniej zapewne będą pałali żądzą odwetu.

Do tej grupy wszedł również nowy ekwadorski potentat latynoskiego futbolu – Independiente del Valle, więc walka o awans do fazy pucharowej dla DyJ mimo wszystko będzie olbrzymim wyzwaniem.

Jeśli „El Halcón” polegnie w tej walce, to zawsze może zająć trzecie miejsce w tabeli i powalczyć o obronę Sudamericany.

Grupa B:

  • Olimpia (Paragwaj)
  • Internacional (Brazylia)
  • Deportivo Táchira (Wenezuela)
  • Always Ready (Boliwia)

Tutaj wyraźnie mamy podział na dwie mocniejsze i dwie słabsze ekipy. Paragwajczycy oraz Brazylijczycy raczej powinni bez większych komplikacji awansować, zaś outsiderom pozostanie rywalizacja o miejsce premiowane 1/8 finału Sudamericany.

Grupa C:

  • Boca Juniors (Argentyna)
  • Barcelona Guayaquil (Ekwador)
  • The Strongest (Boliwia)
  • Santos (Brazylia)

Zapewne trudna batalia czeka tu Boca Juniors. Z dwoma teoretycznie słabszymi oponentami czekają ciężkie wyjazdy do Ekwadoru i Boliwii. Pozytywem losowania natomiast jest możliwość vendetty na Santosie za styczniowy półfinał Libertadores.

Gdyby typować, jak poradzi sobie tu zespół Miguela Ángela Russo, stawiałbym wymęczone zwycięstwo w tabeli.

Grupa D:

  • River Plate (Argentyna)
  • Independiente Santa Fe (Kolumbia)
  • Fluminense (Brazylia)
  • Junior (Kolumbia)

Jeszcze większe wyzwanie najpewniej czeka drugiego argentyńskiego giganta. River Plate trafił na wracający do Libertadores po ośmiu latach przerwy i głodny sukcesu Fluminense oraz zetrze się z aż dwoma teamami kolumbijskimi.

Z drugiej strony kolumbijskie ekipy od momentu reformy turnieju w CL spisują się blado. Natomiast Fluminense to wielka niewiadoma – raczej nie stawia się drużyny z Rio de Janeiro w gronie faworytów czempionatu, ale uwzględnia się możliwość, że „Flu” ma szansę namieszać w kontynentalnej elicie.

Grupa E:

  • São Paulo FC (Brazylia)
  • Racing Club (Argentyna)
  • Sporting Cristal (Peru)
  • Rentistas (Urugwaj)

W tejże grupie podobnie, jak w grupie B są wyraźnie dwie mocniejsze i dwie słabsze ekipy. Racing Club powinien spokojnie wejść do 1/8 finału i walczyć z São Paulo FC o zwycięstwo w tabeli grupy E. Dwójce peruwiańsko-urugwajskiej zapewne pisana walka o Sudamericanę.

Grupa F:

  • Nacional (Urugwaj)
  • Universidad Católica (Chile)
  • Argentinos Juniors (Argentyna)
  • Atlético Nacional (Kolumbia)

Wracający do Libertadores po równej dekadzie przerwy Argentinos Juniors chyba nie mogli trafić gorzej. To zdecydowanie grupa śmierci! Mistrzowie Urugwaju i Chile niewątpliwie są wyżej notowani od macierzystego zespołu Diego Maradony. Atlético Nacional, który wszedł z eliminacji też będzie poważnym kandydatem do awansu.

Dla Argentinos Juniors nawet trzecia lokata w tej grupie będzie przyzwoitym rezultatem.

Grupa G:

  • Flamengo (Brazylia)
  • LDU Quito (Ekwador)
  • Vélez Sarsfield (Argentyna)
  • Unión La Calera (Chile)

Vélez Sarsfield, którego w Libertadores gościmy po siedmioletnim rozbracie także nie znalazł się wśród łatwych przeciwników. Mistrzowie Brazylii zapewne będą tu faworytem. Odbudowany LDU Quito niewątpliwie też tanio skóry nie sprzeda – ponadto trudno będzie o punkty z nim na wyjeździe, w andyjskich klimatach.

Jedynym ułatwieniem jest obecność chilijskiego debiutanta w elitarnym turnieju – dzięki temu Vélez w razie niepowodzenia powinien zająć przynajmniej zająć trzecią pozycję i w następnym półroczu spróbować sił w Sudamericanie. „El Fortín” trudno będzie pogodzić walkę na dwóch frontach, bo jednak drużyna ta bardzo chce zdobyć Copa de Liga Profesional. Życzmy im jednak powodzenia.

Grupa H:

  • Cerro Porteño (Paragwaj)
  • Atlético Mineiro (Brazylia)
  • América de Cali (Kolumbia)
  • Deportivo La Guaira (Wenezuela)

Pierwsze trzy kluby zapewne będą biły się o 1/8 finału Libertadores, a Wenezuelczykom debiutującym w zmaganiach grupowych elitarnego turnieju pozostanie polec z honorem.

COPA SUDAMERICANA:

Zaznaczmy, że w Sudamericanie tylko zwycięzca grupy awansuje do następnego etapu. Reszta opadnie z turnieju.

Grupa A:

  • Rosario Central (Argentyna)
  • Huachipato (Chile)
  • 12 de Octubre (Paragwaj)
  • San Lorenzo de Almagro (Argentyna)

Chyba Argentyńczycy powinni rozdawać karty w tym kwartecie. Teoretycznie odpadający z Libertadores zespół San Lorenzo będzie faworytem grupy A, lecz Rosario Central bez wątpienia nie odpuści walki o pierwsze miejsce.

Grupa B:

  • Independiente (Argentyna)
  • Bahia (Brazylia)
  • Guabirá (Boliwia)
  • Torque City Montevideo (Urugwaj)

Independiente nawet w gorszej formie powinien być naczelną siłą tej grupy. Chociaż Bahia to ćwierćfinalista poprzedniej edycji Sudamericany i też nie można go lekceważyć. Wielką niewiadomą jest urugwajski debiutant na międzynarodowej arenie – Torque City Montevideo.

Grupa C:

  • Jorge Wilstermann (Boliwia)
  • Arsenal de Sarandí (Argentyna)
  • Ceará (Brazylia)
  • Bolívar (Boliwia)

Trudno przypuszczać, ażeby dołujący w argentyńskim Pucharze Ligi zespół Arsenalu wygrał tę grupę, w której znalazły się aż dwie doświadczone w kontynentalnych pucharach ekipy boliwijskie.

Nawet brazylijski średniak Ceará wydaje się być mocniejszy od klubu niegdysiejszego Ojca Chrzestnego argentyńskiego futbolu – Julio Grondony.

Grupa D:

  • Athletico Paranaense (Brazylia)
  • Melgar (Peru)
  • Aucas (Ekwador)
  • Metropolitanos (Wenezuela)

Zapewne grupę D bez większego problemu zwycięży tryumfator Sudamericany sprzed trzech lat, czyli Athletico Paranaense.

Grupa E:

  • Corinthians (Brazylia)
  • Sport Huancayo (Peru)
  • River Plate (Paragwaj)
  • Peñarol (Urugwaj)

Jeśli Corinthians nie oleje Sudamericany, to zapewne spokojnie wygra tu rywalizację. Upadły tytan z Urugwaju, czyli Peñarol może jedynie liczyć na rozluźnienie szyków wśród Brazylijczyków. Reszta drużyn powinna być tylko tłem tego zestawienia.

Grupa F:

  • Newell’s Old Boys (Argentyna)
  • Palestino (Chile)
  • Atlético Goianiense (Brazylia)
  • Libertad (Paragwaj)

Trudna walka o awans czeka rozczarowujących w Copa de Liga Profesional zawodników Newell’s Old Boys. Faworytem grupy F będzie odpadający z Libertadores paragwajski Libertad, a i pozostali oponenci nie wydają się być wygodnymi dla „La Lepra”. Palestino to nieobliczalny zespół, a brazylijski nowicjusz z Goianii jest wielką niewiadomą.

Grupa G:

  • Emelec (Ekwador)
  • Deportes Tolima (Kolumbia)
  • Talleres (Argentyna)
  • RB Bragantino (Brazylia)

Talleres załapali się do absolutnej grupy śmierci w Sudamericanie. Kordobanie mogą ją wygrać, jak i równie dobrze ukończyć na dnie. W zasadzie nie ma tu ani faworyta, ani najsłabszej drużyny. Wszystko możliwe – każdy może zaskoczyć każdego.

Grupa H:

  • Lanús (Argentyna)
  • La Equidad (Kolumbia)
  • Araguá (Wenezuela)
  • Grêmio (Brazylia)

Natomiast Lanús, który będzie chciał powetować sobie klęskę w finale poprzedniej edycji Sudamericany znalazł się w całkiem przyjemnej grupie.

Jedynym groźnym rywalem dla klubu z południa Buenos Aires powinien być tu odpadający z Copa Libertadores brazylijski Grêmio. Bój z tymże odpadającym może jednak okazać się naprawdę morderczy. Z drugiej strony Lanús stoi przed niepowtarzalną szansą rewanżu za przegrany finał Copa Libertadores 2017.

Comments are closed.