Piąta kolejka ruszyła, outsider w gazie!

Trzema piątkowymi meczami rozpoczęła się piąta seria spotkań Copa de Liga Profesional. Czołówkę grupy A żwawo atakuje Central Córdoba. Zaściankowy klub z Santiago del Estero grając w osłabieniu zdobył Mar del Plata i wskoczył na podium.

Grupa A:

Aldosivi vs Central Córdoba 1:2 (1:2)

Gole – 0:1 Leonardo Sequeira (11′), 1:1 Federico Andrada (15′), 1:2 Cristian Vega (44′)

Wydawało się po pierwszej kolejce, w której Central Córdoba poniósł u siebie klęskę 0:3 z Colónem, że „El Ferroviario” będą zespołem dna tabeli także i w tych rozgrywkach. Tymczasem w następnych czterech spotkaniach chłopcy Gustavo Coleoniego odnieśli aż trzy zwycięstwa i nagle po pięciu kolejkach goszczą na „pudle” grupy A.

Tym razem brygada z Santiago del Estero szturmem zdobyła Estadio José María Minella w Mar del Plata. Wygrała mimo gry w osłabieniu przez dwie trzecie spotkania.

Niezwykle ciekawy początek gry. Pierwszy kwadrans zawodów przyniósł po golu dla obu ekip. W 11 minucie Leonardo Sequeira dał prowadzenie gościom. Skrzydłowy wracający do domu po epizodzie w Belgrano przejął na połowie boiska złe podanie Emanuela Iñígueza i popędził z akcją sam na sam. Za linią szesnastego metra delikatną podcinką pokonał wychodzącego doń Luciano Pocrnjicia.

Jednak zaledwie cztery minuty później celną główką po dośrodkowaniu Emanuela Insúa wyrównał lider turniejowej klasyfikacji strzelców Federico Andrada. Wychowanek River Plate zdobył piątego gola w sezonie.

W 32 minucie czerwoną kartkę za drugą żółtą po sfaulowaniu atakującego rywala tuż przed polem karnym obejrzał kolumbijski obrońca gości Dixon Rentería.

Wydawało się, że Central Córdoba radząc sobie w dziesięciu cofnie się do obrony. Tymczasem tuż przed kwadransem przerwy odzyskał prowadzenie, którego nie oddał już do końca zawodów. Zwycięskiego gola dla przyjezdnych strzelił ich kapitan Cristian Vega. Przejąwszy futbolówkę od nieuważnego rywala huknął ze skraju pola karnego przy słupku, a bramkarz o chorwackim pochodzeniu stojąc, niczym słup soli, odprowadził wzrokiem piłkę do siatki.

Drużyna z północy Argentyny utrzymała zwycięski rezultat do końcowego gwizdka arbitra i wskoczyła na trzecią lokatę w zestawieniu grupy A. Dziesięć punktów w pierwszych pięciu meczach to świetny wynik Central Córdoba.

Dowodzony przez Fernando Gago team Aldosivi uzbierał dla porównania raptem cztery oczka.

Grupa B:

Huracán vs Lanús 0:0

Bezbramkowy remis lidera grupy B w Parque Patricios. Lubiący dzielić się punktami podczas bieżącej kampanii Huracán minionej nocy osiągnął wynik nierozstrzygnięty przeciwko aspirującemu do końcowego tryumfu Lanúsowi.

„El Granate” mają dziesiąty punkt, ale lada dzień mogą stracić fotel lidera. Cóż, łatwo im przyszło objęcie prowadzenia w grupie, to teraz równie gładko mogą zostać zdetronizowani.

Natomiast Huracán jak dotąd w Copa de Liga Profesional nie zaznał smaku zwycięstwa, toteż pałęta się po dolnych rejonach stawki.

***************************

Unión vs Gimnasia La Plata 1:1 (1:0)

Gole – 1:0 Martín Cañete (43′), 1:1 Lucas Barrios (73′) 

Na stadionie 15. kwietnia w Santa Fe remis między tamtejszym Uniónem, a Gimnasią La Plata.

Początkowo dominowali „Tatengues” notując między innymi kozłowany strzał głową w poprzeczkę. Ponadto strzał z rzutu wolnego Martína Cañete obronił Rodrigo Rey.

Krótko przed przerwą w końcu ukąsili gospodarze. Wychowany przez Boca Juniors młody pomocnik Martín Cañete zrehabilitował się bezlitosną dobitką zza narożnika pola bramkowego zdobył drugiego gola w tym sezonie i trzeciego ogólnie w bieżącym roku, a zarazem w całej zawodowej karierze. Goalkeeper przyjezdnych Rodrigo Rey chwilę wcześniej zapobiegł trafieniu samobójczemu, ale przy bombie 21-letniego Cañete był bez szans.

Jeszcze przed przerwą wyrównać z rzutu wolnego chciał paragwajski pomocnik Víctor Ayala, aczkolwiek minimalnie chybił.

Jednak Uniónowi nie było dane cieszyć się trzecim pod rząd zwycięstwem. Gimnasii remis uratował w 73 minucie przeżywający drugą młodość Lucas Barrios. 36-latek trafił głową w polu bramkowym po dośrodkowaniu Matíasa Melluso z boku szesnastki.

Unión zdobył dziewiąty punkt w sezonie i przynajmniej na chwilę wszedł do strefy play-off. Póki co zespół Juana Manuela Azconzábala traci zaledwie oczko do lidera. 

Gimnasia uciułała oczek sześć, więc też ma nadzieję na walkę o wyższe cele w Pucharze Ligi.

Comments are closed.