Pech „Inde” do Lanús

 

Poniedziałek poświęcono dokończeniu pierwszej kolejki Copa de Liga Profesional. Podsumowanie dwóch wczorajszych starć:

Grupa A:

Rosario Central vs Argentinos Juniors 2:1 (2:0) 

Gole – 1:0 Luca Martínez Dupuy (41′), 2:0 Lucas Gamba (43′), 2:1 Juan Pucheta (85′) 

Rosario Central spożytkował przewagę własnego stadionu, pokonując na Gigante de Arroyito uczestnika tegorocznej Copa Libertadores.

„Kanalie” oba ciosy zadały tuż przed przerwą. Warto zwrócić uwagę na autora pierwszej bramki w tym pojedynku. 19-letni Luca Martínez Dupuy, który w 41 minucie otworzył wynik trafieniem z bliskiej odległości do pustej siatki to urodzony w Meksyku utalentowany napastnik o sporym potencjale.

Aktualnie jest reprezentantem Meksyku do lat dwudziestu. W najbliższej przyszłości będzie mógł zastąpić Marco Rubena w ataku „Canallas” (o ile nie zostanie od razu gdzieś sprzedany).

Wprawdzie wiekowy snajper Marco Ruben wznowił karierę po półrocznej przerwie, ale prawdę mówiąc nikt po królu strzelców pierwszej ligi argentyńskiej z sezonu 2015 nie oczekuje, że będzie strzelał, jak za lat świetności.

Chwilę trafieniu młodego Meksykanina celnym strzałem w długi róg z ubocza szesnastki podwyższył Lucas Gamba.

Zaś bramka młodego zmiennika Juana Puchety w końcówce dała cień nadziei gościom na uratowanie remisu. Napastnik ten trafił wykańczając akcję zapoczątkowaną dalekim wyrzutem z autu, wykorzystując głupią stratę obrońcy rywali.

Jednakże ostatecznie Argentinos Juniors nie zdążyli wyrównać i muszą pogodzić się z rozpoczęciem sezonu od porażki.

Grupa B:

Independiente vs Lanús 0:1 (0:0) 

Gol – Guillermo Burdisso (68′) 

Nieudany rewanż za ćwierćfinał ostatniej edycji Copa Sudamericana. Independiente w redebiucie Julio Césara Falcioniego jako trenera tej drużyny (prowadził już „Czerwone Diabły” w 2006) znów uległ Lanúsowi.

Aby ta porażka bardziej bolała Independiente, zespół ten poniósł ją po golu swojego byłego piłkarza! W 68 minucie doświadczony obrońca Guillermo Burdisso celnym szczupakiem po rozegraniu rzutu wolnego pokonał eks-pracodawcę, zapewniając przegranemu finaliście Sudamericany zwycięstwo na przywitanie nowej kampanii.

Młodszy z braci Burdisso przynajmniej nie celebrował ciosu zadanego teamowi, dla którego kiedyś występował.

Obecny młody skład zadłużonego na dziesiątki milionów dolarów Independiente nie jest w stanie bronić honoru tego renomowanego klubu.

Czerwony przedstawiciel Avellanedy odpadł z Lanús w ćwierćfinałach Copa Argentina 2019 i Copa Sudamericana 2020+1, teraz uległ mu w lidze, a ostatnią oficjalną wygraną nad bordowym klubem z południa Buenos Aires zanotował we wrześniu 2016 podczas rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana. Lanúsowa klątwa w „Inde”! 

„Los Diablos Rojos” aktualnie są zwykłym średniakiem Liga Profesional. Ledwo ledwo zakwalifikowali się do najbliższej edycji Copa Sudamericana…..

Lanús natomiast nie załamuje się po klęsce 0:3 w finale Copa Sudamericana 2020+1 z Defensa y Justicia. „El Granate” w tym roku znów weźmie udział w drugim najistotniejszym klubowym czempionacie Ameryki Południowej i znów przystąpi do niego z nadziejami na końcowy tryumf.

Młody zespół prowadzony przez genialnego stratega Luisa Zubeldíę przeszedł okres przejściowy i ma nadzieję wrócić do niedawnego złotego okresu klubu z czasów trenowania przez Guillermo Barrosa Schelotto tudzież Jorge Almiróna.

Comments are closed.