Ameryka Południowa grała w październiku, cz.2

W drugiej październikowej kolejce meczów reprezentacyjnych Argentyna zdemolowała Ekwador, a jak wypadły inne południowoamerykańskie reprezentacje? Podsumowanie południowoamerykańskich spotkań rozegranych na zakończenie tego terminu FIFA:

The National Stadium (Singapur, SIN)

Brazylia vs Nigeria 1:1 (0:1)

Gole – 0:1 Joe Aribo (35′), 1:1 Casemiro (48′)

Wyraźnie Brazylijczycy nie mają patentu na afrykańskie reprezentacje. W Singapurze najpierw ledwie zremisowali z Senegalem, a teraz powtórzyli wynik przeciwko Nigeryjczykom. „Super Orły” nawet niespodziewanie prowadziły do przerwy, aczkolwiek zaraz po zmianie stron Casemiro skuteczną dobitką z bliskiej odległości wyrównał.

Ponownie kontuzji w meczu reprezentacyjnym doznał Neymar. Brazylijski bożyszcz, a jednocześnie obiekt nienawiści tłumów już w 12 minucie opuścił boisko z kontuzją uda, wobec której będzie pauzował przez jakiś miesiąc.

Skład Brazylii: Ederson – Daniel Alves [C], Marquinhos, Thiago Silva, Renan Lodi – Arthur (80′, Fabinho), Casemiro – Gabriel Jesus (88′, Lucas Paquetá), Neymar (12′, Philippe Coutinho), Everton Soares (46′, Richarlison) – Roberto Firmino (62′, Gabriel Barbosa)

*****************************************************************************

Národný Futbalový Štadión (Bratysława, SVK)

Słowacja vs Paragwaj 1:1 (0:0)

Gole – 1:0 Róbert Boženík (59′), 1:1 Alejandro Romero Gamarra (85′)

Pół tygodnia temu Paragwajczycy pechowo ulegli 0:1 Serbom w osłabieniu tracąc gola pod sam koniec meczu. Teraz niewiele brakowało, aby powtórzyli niechlubny wynik ze Słowakami i to kiedy radzili sobie kompletnym składem.

Gdy mijała godzina konfrontacji Junior Alonso nie upilnował we własnym polu karnym 19-letniego zmiennika miejscowych Róberta Boženíka, zaś ten obrócił się z piłką przy nodze i niskim strzałem w środek bramki pokonał Roberto Fernándeza.

Na całe szczęście „Guaraní” walczyli do końca, w 85 minucie gry ratując się przed kolejną wtopą. Wówczas asystę Óscara Romero z ubocza pola karnego spożytkował Alejandro Romero Gamarra. Znaturalizowany Argentyńczyk wychowany przez Huracán mocnym, bezpośrednim strzałem przy słupku oddanym zza piątego metra wyrównał straty.

Paragwaj wywiózł remis z Bratysławy, natomiast Słowacy nie zdołali zrewanżować się krajowi yerba mate za porażkę 0:2 poniesioną w fazie grupowej Mundialu 2010.

Skład Paragwaju: Roberto Fernández – Iván Piris, Gustavo Gómez [C], Junior Alonso, Blas Riveros (83′, Mathías Espinoza) – Richard Sánchez (78′, Cristhian Paredes), Jorge Morel, Mathías Villasanti (63′, Alejandro Romero Gamarra) – Ángel Romero (69′, Derlis González), Darío Lezcano (90+1′, Antonio Sanabria), Braian Samudio (63′, Óscar Romero)

*****************************************************************************

Estadio Olímpico de la UCV (Caracas, VEN)

Wenezuela vs Trynidad i Tobago 2:0 (2:0)

Gole – José Salomón Rondón (11′), Darwin Machís (14′)

W drugim domowym sparingu kolejne pewne zwycięstwo Wenezueli. „La Vinotinto” tym razem ograli porównywalny do poprzedniego rywala – Boliwii zespół Trynidadu i Tobago, rozstrzygnąwszy losy boju już w pierwszym kwadransie spotkania. Gol Darwina Machísa padł dzięki katastrofalnemu błędowi bramkarza oponentów, który absurdalnie wpuścił jego dalekosiężny strzał.

Podopieczni Rafaela Dudamela poczynali sobie zdecydowanie lepiej od znacznie słabszego oponenta – gdyby nie odpuścili w dalszej części zawodów, wówczas zapewne dokonaliby pogromu karaibskiego zespołu.

Skład Wenezueli: Wuilker Faríñez (46′, Rafael Romo) – Ronald Hernández (46′, Gabriel Benítez), Yordan Osorio, Mikel Villanueva, Rolf Feltscher – Tomás Rincón [C], Junior Moreno – Jhon Murillo (74′, Jefferson Savarino), Darwin Machís (46′, Yeferson Soteldo), Rómulo Otero (66′, Juanpi) – José Salomón Rondón (78′, Andrés Ponce)

*****************************************************************************

Estadio José Rico Pérez (Alicante, ESP)

Chile vs Gwinea 3:2 (0:1)

Gole – 0:1 Ibrahima Conté (38′), 1:1 Jean Meneses (64′), 2:1 Felipe Mora (71′), 3:1 Arturo Vidal (74′ – pen.), 3:2 Ibrahima Camara (80′)

Półrezerwowy skład Chilijczyków niespodziewanie męczył się w Hiszpanii przeciwko afrykańskiemu przeciętniakowi. Gwinea ku zaskoczeniu wszystkich do przerwy prowadziła z latynoską „La Furia Roja”, jednakże po przerwie drużynę Reinaldo Ruedy było stać na zryw, który pozwolił jej odwrócić wynik.

Chile wymęczyło zwycięstwo 3:2 ze zdecydowanie słabszym rywalem, aczkolwiek po tym starciu do gry czerwonej drużyny kieruje się wiele zastrzeżeń.

Przynajmniej dwaj występujący dziś w lidze meksykańskiej 26-latkowie, Jean Meneses i Felipe Mora uzyskali swoje pierwsze w życiu reprezentacyjne trafienia. Natomiast wiekowy bramkarz Claudio Bravo, który od września wrócił do drużyny narodowej zaliczył tu kiepskie zawody.

Skład Chile: Claudio Bravo – Mauricio Isla (46′, Óscar Opazo), Francisco Sierralta, Guillermo Maripán, Alfonso Parot (46′, Miiko Albornoz) – Erick Pulgar (65′, Esteban Pavez), Arturo Vidal [C] – Christian Bravo (65′, Diego Rubio), César Pinares (65′, Claudio Baeza), Jean Meneses (65′, Sebastián Vegas) – Felipe Mora

*****************************************************************************

Stade Pierre-Mauroy (Villeneuve d’Ascq – obiekt OSC Lille, FRA)

Algieria vs Kolumbia 3:0 (2:0)

Gole – Baghdad Bounedjah (15′), Riyad Mahrez (20′, 65′)

Klęska Kolumbii! „Los Cafeteros” na stadionie klubu Lille zostali bezlitośnie spacyfikowani przez Algierczyków, którzy we Francji mogą czuć się, jak u siebie.

Drużyna z północnej Afryki prowadzona do zwycięstwa przez ogranego na najwyższym poziomie Riyada Mahreza beznamiętnie rozgromiła chłopców Carlos Queiroza. Sam pomocnik Manchesteru City zdobył tu dwa gole.

Warto odnotować, iż wszystkie trafienia były dziełem piłkarzy o imionach takich, jak nazwy stolic arabskich krajów – Baghdad (stolica Iraku) i Riyad (stolica Arabii Saudyjskiej). Każda z bramek przepiękna, zdobyta dzięki efektownemu uderzeniu zza pola karnego!

Skład Kolumbii: David Ospina [C] – Luis Orejuela, Davinson Sánchez, Óscar Murillo, Johan Mojica –Mateus Uribe (70′, Wilmar Barrios), Jefferson Lerma, Yairo Moreno (46′, Luis Fernando Sinisterra) – Juan Guillermo Cuadrado (46′, Luis Fernando Díaz), Alfredo Morelos (70′, Andrés Ibargüen), Luis Muriel (46′, Roger Martínez)

*****************************************************************************

Estadio Ramón Aguilera Costas (Santa Cruz de La Sierra, BOL)

Boliwia vs Haiti 3:1 (2:1)

Gole – 0:1 Gilbert Álvarez (22′ – samobój), 1:1 i 2:1 Erwin Saavedra (27′, 37′), 3:1 Gilbert Álvarez (56′)

Aktualnie Boliwijczycy są niezwykle kiepściutką drużyną i żeby wygrać jakiś mecz (nawet u siebie) musieli dograć sobie odpowiednio mizernego sparingpartnera. „La Verde” spotkali się z Haiti, pokonując karaibską drużynę 3:1.

Mecz odbył się nie na andyjskich wysokościach, które stanowią atut piłkarskiej boliwijskiej racji stanu, a w położonym na 416 metrze n.p.m. mieście Santa Cruz de La Sierra (w górach raczej nikt nie zechciałby dobrowolnie grać towarzysko).

Gospodarze najpierw sami sobie strzelili gola, jednak szybka riposta Erwina Saavedry pozwoliła im odwrócić wynik. W drugiej połowie napastnik Gilvert Álvarez zrehabilitował się za samobója i trafiając do właściwej bramki przypieczętował zwycięstwo Boliwii.

Skład Boliwii: Romel Quiñónez (od 89′ [C]) – Óscar Ribera, Guimer Justiniano, Adrián Jusino, José Sagredo – Erwin Saavedra (64′, Carlos Áñez), Paul Arano (58′, Erwin Sánchez), Leonel Justiniano (90+4′, Carlos Algarañaz), Juan Carlos Arce [C] (89′, Leonardo Vaca) – Carlos Saucedo (70′, Diego Hoyos), Gilbert Álvarez (58′, Vladimir Castellón)

*****************************************************************************

Estadio Nacional (Lima, PER)

Peru vs Urugwaj 1:1 (1:0)

Gole – 1:0 Christofer Gonzáles (34′), 1:1 Darwin Núñez (80′)

Drugie starcie Peru z Urugwajem, teraz dla odmiany rozegrane w kraju Inków zakończyło się remisem. Peruwiańczycy byli blisko vendetty za ostatnią porażkę 0:1 poniesioną w Montevideo, aczkolwiek pod koniec rywalizacji stracili prowadzenie.

Nota bene, „Los Incos” tym bardziej mogą pluć sobie w brodę, ponieważ nie zdołali wygrać grając przez zdecydowaną większość starcia z przewagą liczebną (w 26 minucie czerwoną kartkę obejrzał boczny obrońca gości Martín Cáceres).

Dokładnie w 80 minucie starcia wprowadzony krótko wcześniej z ławki rezerwowych, debiutujący w kadrze młodziutki urugwajski napastnik Darwin Núñez celną główką w polu bramkowym zdobył swojego dziewiczego gola dla dorosłej reprezentacji i uchronił „Charrúas” przed porażką.

Urugwajczycy uczący się gry bez swoich renomowanych goleadorów – Luisa Suáreza oraz Edinsona Cavaniego stopniowo czynią postęp pod tym względem. Wielu młodych Urusów pewną nogą wchodzi do seniorskiej drużyny narodowej.

Skład Peru: Pedro Gallese – Luis Advíncula (87′, Aldo Corzo), Carlos Zambrano, Luis Abram, Miguel Trauco – Renato Tapia (83′, Yordy Reyna) – André Carrillo (79′, Carlos Ascues), Christofer Gonzáles, Christian Cueva (71′, Gabriel Costa), Edison Flores – José Paolo Guerrero [C]

Skład Urugwaju: Fernando Muslera – Martín Cáceres, Diego Godín [C], José María Giménez, Diego Laxalt (46′, Matías Viña) – Matías Vecino, Federico Valverde, Rodrigo Bentancur (46′, Jonathan Rodríguez) – Brian Rodríguez (63′, Nahitan Nández), Maximiliano Gómez (34′, Giovanni González), Brian Lozano (75′, Darwin Núñez).

Comments are closed.