Copa Argentina: River pokonał czarnego konia

Ledwo co zakończył się etap 1/8 finału w Pucharze Argentyny, a już rozpoczynają się ćwierćfinały. Minionej nocy zorganizowano pierwszy z nich. Niespodzianki absolutnie nie było. Na stadionie Malvinas Argentinas w Mendozie główny faworyt rozgrywek, czyli River Plate pewnie pokonał 2:0 rewelacyjnego drugoligowca Almagro, który wcześniej ku niedowierzaniu wszystkich wyeliminował z tego turnieju Boca Juniors.

Estadio Malvinas Argentinas (Mendoza)

River Plate vs Almagro 2:0 (1:0)

Gole – Rafael Santos Borré (7′), Ignacio Scocco (58′)

Zamykający aktualnie tabelę jednej z dwóch grup drugiej ligi Almagro w sierpniu jakimś cudem po rzutach karnych wyrzucił za burtę Boca Juniors, zaś w ostatni poniedziałek dał w kość Talleres, wykorzystując ich zmęczenie po rozegranym trzy dni wcześniej meczu Superligi. Jednakże będący aktualnie teoretycznie najlepszym klubem Ameryki Południowej zespół River Plate przewyższył możliwości „El Tricolor”.

Chłopcy Marcelo Gallardo nie zamierzali droczyć się z nieobliczalnym drugoligowcem, od razu pokazując mu miejsce w szeregu. Już w siódmej minucie prowadzenie River dał Rafael Santos Borré. Kolumbijski napastnik, który nie poleciał na zgrupowanie ze swoją reprezentacją skutecznie dobił z najbliższej odległości odbity od poprzeczki strzał Ignacio Fernándeza, otwierając tym sposobem wynik spotkania.

Gigant nie oddawał inicjatywy. W 19 minucie Ignacio Scocco powinien był podwyższyć, aczkolwiek kuriozalnie tylko obił słupek znalazłszy się sam na sam z bramkarzem rywali.

Niemniej w 24 minucie Almagro zmarnował doskonałą okazję na wyrównania – autor jedynego gola z meczu przeciwko Talleres, czyli Facundo Suárez wybiegł jeden na jednego z Franco Armanim, lecz nie zdołał poprawnie oddać strzał i jego niskie przymierzenie nogą sparował goalkeeper reprezentacji Argentyny.

Natomiast u progu drugiej połowy River zaklepał sobie awans do półfinału. Zaraz po kwadransie odpoczynku obrońca drugoligowców Nicolás Arrechea tuż przed własnym polem karnym nieprzepisowo zatrzymał wybiegającego na czystą pozycję Santosa Borré. Oczywiście ujrzał za to czerwoną kartkę, osłabiając Almagro.

Bombę Ignacio Scocco z rzutu wolnego podyktowanego za to przewinienie Christian Limousin ofiarnie wybił nad poprzeczką.

Opromienieni przewagą liczebną „Millonarios” krótko później jednak przypieczętowali wygraną. Kolejna próba Scocco w postaci strzału oddanego wślizgiem na wysokości piątego metra zakończyła się udaną interwencją goalkeepera.

Ignacio Scocco często dzisiaj się mylił, ale nadal nie zapomniał jak zdobywać gole

 

W 58 minucie Ignacio Scocco nareszcie przełamał indolencję. Wiekowy snajper otrzymał wrzutkę zza pola karnego od swego imiennika „Nacho” Fernándeza, aby wybiec sam na sam naprzeciw bramkarza i sprytnym uderzeniem zwieńczyć klarowną szansę.

Później Scocco zmarnował kolejną gratkę – wybiegał znów sam na sam z Limousinem, aczkolwiek ten nogą sparował jego niepełny strzał. Ponadto 27-letni bramkarz popisał się przy wybijaniu nad poprzeczką uderzenia głową Lucasa Pratto.

Warto podkreślić, iż w 63 minucie na boisko wszedł Juan Fernando Quintero. Kolumbijski playmaker, który był bohaterem ubiegłorocznego Superfinału Libertadores wrócił do gry po niemal aż siedmiu miesiącach leczenia paskudnej kontuzji zerwanych więzadeł krzyżowych w kolanie.

„Juanfer” dwukrotnie mógł strzelić gola z rzutu wolnego w swoim redebiucie, aczkolwiek za pierwszym podejściem chytry jego strzał ze stałego fragmentu gry wykonanego za linią boczną pola karnego heroicznie wypiąstkował Christian Limousin (przy interwencji sam wpadł do siatki zamiast piłki!). Przy drugiej próbie minimalnie spudłował obok słupka.

Ponadto jeden mierzony strzał Quintero zza pola karnego wybił na korner Limousin. Jeszcze w samej końcówce głodny gry „Juanfer” dla kontrastu dośrodkował z rzutu wolnego, po czym strzał z bliskiej odległości Lucasa Martíneza Quarty goalkeeper ofiarnie zatrzymał na linii bramkowej.

Ostatecznie potentat poprzestał na dwubramkowym tryumfie. Nie potrafił dotkliwiej dobić rozpaczliwie broniącego się Almagro. Tak czy inaczej River Plate bezkompromisowo melduje się w półfinale Copa Argentina.

Pamiętajmy, iż River Plate póki co zapewnił sobie udział jedynie w eliminacjach przyszłorocznej Libertadores (zajął dopiero czwarte miejsce w ubiegłej kampanii Superligi). Aby wejść bezpośrednio do fazy grupowej CL 2020 musi podbić bieżącą edycję Pucharu Wyzwolicieli lub zatryumfować właśnie w Pucharze Argentyny.

Półfinałowego rywala w krajowym pucharze „Milionerzy” poznają w środę. Będzie nim finalista Copa Sudamericana – Colón lub następny drugoligowiec – Estudiantes de Caseros.

Comments are closed.