CA: Chile pragnie ponownie obronić tytuł

Najefektywniejsza drużyna fazy grupowej, czyli Kolumbia nie doszła nawet do półfinału Copa América pomimo, że przez cały turniej nie straciła żadnego gola. W ćwierćfinale „Los Cafeteros” jednak nie sprostali aktualnym mistrzom Ameryki Południowej. Chilijczycy bezbramkowo zremisowali z pogromcami Argentyny, ażeby następnie wyautować ich po zwycięskiej serii rzutów karnych. Zatem Kolumbii nie udał się rewanż za Copa América Centenario.

Arena Corinthians (São Paulo)

Kolumbia vs Chile 0:0, rzuty karne – 4:5

Spotkanie rozpoczęło się z dwudziestominutowym opóźnieniem, ponieważ reprezentacja Chile jadąc do São Paulo utknęła w korku przy wjeździe do miasta, przez co przyjechała nieco po czasie. Na boisku „La Roja” jednak dotrzymywała kroku rozpędzonym Kolumbijczykom, którzy ze względu świetnych notowań podczas zmagań grupowych byli uznawani za minimalnego faworyta tej potyczki.

Aktywniej zaczęli Chilijczycy. David Ospina cudem uratował Kolumbię przed kapitulacją około 10 minuty, kiedy heroicznie sparował strzał głową Charlesa Aránguiza zza pola bramkowego. Następnie po dośrodkowaniu z boku 16-tki i nieudanym wybiciu defensora z drugiego ubocza pola karnego uderzał José Pedro Fuenzalida, ale i jego próbę ofiarnie sparował goalkeeper Napoli.

Około 15 minuty starcia piłkarze w czerwonych koszulkach nawet zdobyli gola, kiedy Aránguiz wykorzystując nieporozumienie między obrońca rywali, a goalkeeperem Ospiną trafił z ubocza pola bramkowego, a piłkę wyraźnie za linię bramkową wybił Kolumbijczyk. Argentyński sędzia Néstor Pitana jednak zerknął do VAR i gola anulował, ponieważ dopatrzył się minimalnego spalonego Eduardo Vargasa podczas tej akcji.

Okazało się, iż nie była to jedyna anulowana bramka obecnych czempionów tego turnieju, ponieważ w 70 minucie Arturo Vidal znalazł drogę do siatki celnym, niskim uderzeniem w długi róg. Aczkolwiek tym razem Pitana po zajrzeniu do powtórki video zauważył, iż wycofujący Vidalowi defensor Guillermo Maripán dotknął piłki ręką. Dlatego tej bramki również nie zaliczył.

Kolumbijczycy teoretycznie dzierżyli przewagę optyczną, lecz nie potrafili poważniej zagrozić bramce Gabriela Ariasa. Najbliższej u progu drugiej części znalazł się James Rodríguez, aczkolwiek jego uderzenie z rzutu wolnego wykonywanego zza linii bocznej szesnastki tylko otarło boczną siatkę.

Chociaż spotkanie wyraźnie trzymało w napięciu i nie brakowało w nim napiętych sytuacji, to żadnego uznanego gola się nie doczekaliśmy. Analogicznie, jak podczas starcia Brazylii z Paragwajem o awansie musiały zadecydować rzuty karne. Próbę nerwów wytrzymali generalnie lepiej radzący sobie w seriach jedenastek reprezentanci Chile (na ostatnie cztery konkursy karniaków w meczach o stawkę Chile tryumfował trzykrotnie, zaś Kolumbia tylko dwukrotnie).

Podczas regulaminowych pięciu seriach „La Roja” znajdywała drogę do siatki za każdym razem (11-tki wykorzystali Vidal, Vargas, Pulgar, Aránguiz i tę ostateczną Sánchez), natomiast u Kolumbijczyków w piątej serii William Tesillo chybił obok bramki, co zaważyło o rozstrzygnięciu konkursu na rzecz Chile (trafiali zaś James, Cardona, Cuadrado i Mina – ten ostatni zaczął głupio prowokować po swoim wapnie, co najwidoczniej zemściło się na całym zespole).

„Los Cafeteros” nie zdołali wziąć odwetu za przegraną 0:2 przed trzema laty w półfinale Centenario. Ponownie musieli uznać wyższość „Czerwonych”.

Kolumbijski trener – Reinaldo Rueda (który nota bene przed kilkunastoma laty opiekował się reprezentacją Kolumbii) wyrzucił za burtę własną ojczyznę! Z powodzeniem kontynuuje dzieło swoich argentyńskich poprzedników – Marcelo Bielsy, Jorge Sampaoliego i Juana Antonio Pizziego.

Składy:

Kolumbia: David Ospina – Stefan Medina, Yerry Mina, Dávinson Sánchez, William Tesillo – Juan Guillermo Cuadrado, Wilmar Barrios, Mateus Uribe (67′, Edwin Cardona) – James Rodríguez (od 77′ [C]), Radamel Falcao [C] (77′, Duván Zapata), Roger Martínez (81′, Luis Fernando Díaz)

Trener: Carlos Queiroz

Chile: Gabriel Arias – Mauricio Isla, Gary Medel [C], Guillermo Maripán, Jean Beausejour – Erick Pulgar, Charles Aránguiz, Arturo Vidal – José Pedro Fuenzalida (75′, Esteban Pavez), Eduardo Vargas, Alexis Sánchez

Trener: Reinaldo Rueda

Sędziował: Néstor Pitana (Argentyna)

Dzisiaj wieczorem Chile pozna swojego półfinałowego oponenta. Będzie nim Urugwaj lub Peru. Reprezentację szczupłego kraju czeka zatem kolejna potyczka z Urusami lub derby Pacyfiku. Póki co w fazie pucharowej CA 2019 tylko Argentyna zdobywała gole w regulaminowym czasie potyczki.

Ostatni ćwierćfinał między Urugwajem, a Peru zostanie przeprowadzony dzisiaj od godziny 21:00 na Arenie Fonte Nova w mieście Salvador.

Comments are closed.