CA: Argentyna zagra w półfinale z Brazylią!

Drugi ćwierćfinał Copa América rozstrzygnął się bez głośniejszego echa. Argentyna na słynnej Maracanie w Rio de Janeiro wykorzystała rolę faworyta spotkania, w którym pokonała 2:0 wymagającą, aczkolwiek znacznie słabszą Wenezuelę. Messi znów nie strzelił, aczkolwiek wyręczyli go Lautaro Martínez oraz Giovani Lo Celso i na poły wenezuelski bramkarz. „Albicelestes” dzięki temu tryumfowi wystąpią w półfinałowym klasyku przeciwko gospodarzom!

Maracanã (Rio de Janeiro)

Wenezuela vs Argentyna 0:2 (0:1)

Gole – Lautaro Martínez (10′), Giovani Lo Celso (74′)

Biorąc pod uwagę występy w fazie grupowej obu drużyn, zapowiadała się wyrównana konfrontacja. Wenezuela przeciwko Brazylijczykom pokazała już, że potrafi walczyć z najlepszymi oraz skutecznie bronić się naporem mocarzy. Argentyńczycy jednak stopniowo rozkręcili po nieudanym początku turnieju, a przy okazji chcieli zrewanżować „La Vinotinto” za porażkę 1:3 w marcowym meczu towarzyskim.

Analogicznie, jak trzy lata temu podczas Centenario w ćwierćfinale „Albicelestes” napotkali ambitną Wenezuelę. Tym razem zapowiadał się bardziej wyrównany scenariusz, aniżeli pewna wygrana 4:1 taka, jaką aktualni wicemistrzowie Ameryki Południowej zanotowali wówczas w USA. Niemniej Argentyńczycy zostawili daleko w tyle za sobą bezpłciową w ich wykonaniu fazę grupową i od pierwszych minut potyczki rzucili się na oponenta.

Już w 3 minucie interesujący atak Sergio Agüero. Snajper Manchesteru City zdecydował się nisko uderzać z ostrego kąta na boku pola bramkowego, zaś goalkeeper Wuilker Faríñez z najwyższym trudem wybił futbolówkę nogą na korner. W 7 minucie rozegranie rzutu rożnego mogło przynieść trafienie, aczkolwiek nieco przypadkowy strzał piszczelem będącego sam na sam Germána Pezzelli wychwycił wenezuelski bramkarz.

Natomiast w 10 minucie po rozegraniu następnego kornera Argentyna dopięła swego. Dośrodkowanie Messiego z drugiego narożnika boiska na krańcu szesnastki przejął Agüero. „Kun” dograł przed pole bramkowe, skąd efektowną piętką formalności dopełnił Lautaro Martínez. Napastnik mediolańskiego Interu tym sposobem nie tylko trafił do siatki, ale po drodze założył „siatkę” między nogami zaskoczonego Faríñeza! Gol stadiony świata mimo wszystko!

Od momentu zdobycia bramki chłopcy Lionela Scaloniego wyluzowali nieco pod względem ofensywnym. Chociaż podczas dwóch szarż Leo Messiego wenezuelscy obrońcy zatrzymywali piłkę ręką we własnym pole karnym – kolumbijski sędzia Wilmar Roldán jednak darował im te przewinienia uznając, że ręka albo była przy ciele, albo odebrał to jako przypadkowe zagranie.

Lautaro Martínez włączył się do batalii o tytuł króla strzelców czempionatu

 

W pierwszej odsłonie Wenezuela praktycznie nie zagrażała bramce Franco Armaniego. U progu drugiej odsłony natomiast podwyższyć mógł Lautaro, aczkolwiek tylko obił słupek mocnym strzałem z ubocza pola karnego. Gdyby 21-letni napastnik wykorzystał tę okazję, wówczas zdobyłby trzeciego gola w turnieju i zostałby samodzielnie jego najskuteczniejszym piłkarzem.

Po zmianie stron ataki „Winiarzy” zaczęły robić się groźne. Przy jednej akcji interwencja argentyńskiego obrońcy zazębiła się o podyktowanie rzutu karnego. Na całe szczęście Roldán nie zakwalifikował tamtego zagrania jako faul. Natomiast w 71 minucie wybitną interwencją popisał się Armani, broniąc strzał zza pola bramkowego Ronalda Hernándeza, który wybiegał jeden na jednego po przejęciu centry!

Interwencja meczu, a może nawet jedna z najlepszych w ciągu całej imprezy. Natomiast przysłowie „niewykorzystane okazje się mszczą” ziściło się wyjątkowo szybko. Raptem trzy minuty później szybka kontra Argentyńczyków – Sergio Agüero mierzył zza pola karnego. Futbolówkę feralnie wypuścił z rąk Faríñez, wybijając ją obok siebie. Prezent skrzętnie spożytkował nadbiegający zmiennik Giovani Lo Celso, który z bliskiej odległości trafił do pustej siatki.

Pod koniec starcia Armani obronił jeszcze groźny strzał głową autorstwa przeciwnika podczas rozegrania rzutu wolnego. Argentyna spróbowała jeszcze raz ukąsić po kontrataku, aczkolwiek inny dzisiejszy zmiennik – Ángel Di María został zablokowany w polu karnym przez wenezuelskich defensorów.

Ostatecznie Argentyńczycy pokonali wenezuelską ekipę rezultatem 2:0, czyli niewiele skromniej, aniżeli w ćwierćfinale Copa América Centenario. Co najważniejsze, „Biało-Błękitni” wzięli rewanż na „La Vinotinto” za marcową wtopę 1:3 w Madrycie podczas rywalizacji towarzyskiej i meldują się w półfinale turnieju!

Składy:

Wenezuela: Wuilker Faríñez – Ronald Hernández, Jhon Chancellor, Luis Mago (56′, Yeferson Soteldo), Roberto Rosales (83′, Luis Manuel Seijas) – Junior Moreno, Tomás Rincón [C] – Jhon Murillo, Yangel Herrera, Darwin Machís (71′, Josef Martínez) – José Salomón Rondón

Trener: Rafael Dudamel

Argentyna: Franco Armani – Juan Foyth, Nicolás Otamendi, Germán Pezzella, Nicolás Tagliafico – Rodrigo De Paul, Leandro Paredes, Marcos Acuña (68′, Giovani Lo Celso) – Lionel Messi [C] – Lautaro Martínez (64′, Ángel Di María), Sergio Agüero (85′, Paulo Dybala)

Trener: Lionel Scaloni

Żółte kartki: Rincón, Herrera, Rondón, Soteldo (Wenezuela) – Martínez, Acuña (Argentyna)

Sędziował: Wilmar Roldán (Kolumbia)

Nocą z wtorku na środę o godzinie 2:30 rozpocznie się futbolowa wojna między Argentyną, a Brazylią. Jej areną będzie stadion Mineirão w Belo Horizonte, czyli obiekt, gdzie Argentyńczycy niedawno zaledwie zremisowali 1:1 z Paragwajem. Natomiast „Canarinhos” w 2014 roku ponieśli tam pamiętną klęskę 1:7 z Niemcami w półfinale Mundialu.

Pierwszy raz od 2007 roku dojdzie do Superclásico de Las Américas w ramach CA. Ostatnia pucharowa wojna futbolowa to był finał Copa América przed dwunastoma laty, który Brazylijczycy zwyciężyli aż 3:0. „Albicelestes” mają więc porachunki do wyrównania.

Comments are closed.