Paranaense bliżej Recopy

Środowej nocy przeprowadzono pierwsze spotkanie o Recopa Sudamericana. Na stadionie Arena da Baixada w Kurytybie ubiegłoroczny tryumfator Copa Sudamericana, czyli Athletico Paranaense skromnym 1:0 ograł u siebie aktualnego mistrza Libertadores – River Plate. Brazylijczycy polecą więc na rewanż do Buenos Aires mając jednobramkową zaliczkę.

Postrachem argentyńskich gigantów jest Marco Ruben. To właśnie jego bramka w 25 minucie zapewniła „Furacão” wygraną. Trafił z bliskiej odległości do niemal pustej siatki po dograniu wślizgiem zza linii bocznej pola bramkowego boku od Roniego. Ojcem sukcesu był jednak Renan Lodi, który przedtem na linii końcowej boiska uchronił przed opuszczeniem go przez futbolówkę.

W fazie grupowej Libertadores ten wiekowy napastnik łącznie strzelił aż cztery gole Boca Juniors. Nie oszczędził również swojego byłego pracodawcy. Nie okazał mu też sentymentu – celebrował zdobytego gola.

Dodajmy przy okazji, iż u samego progu starcia River mógł ukąsić jego wychowanek Lucho González. Już w 10 sekundzie boju Franco Armani musiał sparować jego mocne uderzenie weterana zza pola karnego.

Przy innej sytuacji kapitan przyjezdnych Javier Pinola stojąc w polu bramkowym niefortunnie przeciął dośrodkowanie z boku – nieomal wpakowałby samobója, acz ku jego uldze piłka minęła dalszy słupek bramki Armaniego.

Podczas drugiej części goście kilkukrotnie podjęli próbę odrobienia straty. Aczkolwiek Brazylijczycy świetnie się bronili i nie dopuścili „Milionerów” pod własną bramkę.

Najbliżej celu znalazł się w 48 minucie powołany na Copa América napastnik Matías Suárez, którego uderzenie zza pola karnego odbiło się rykoszetem od stojącego w polu karnym obrońcy, a za chwilę futbolówka przeleciała minimalnie koło słupka.

Prawdę powiedziawszy bliżej mieliśmy drugiej bramki dla Paranaense, aniżeli wyrównania strat przez River. Armani wypiąstkował nad poprzeczką groźne uderzenie z rzutu wolnego Bruno Guimarãesa oraz wybił mocny strzał Renana Lodiego z ubocza pola karnego. Oprócz tego Nikão zaliczył chybioną dalekosiężną próbę.

Ekipa Marcelo Gallardo musiała radzić sobie osłabiona pod koniec zawodów, ponieważ w 81 minucie czerwoną kartkę za chamskie uderzenie rywala w twarz przed rozegraniem rzutu wolnego obejrzał lewy obrońca Milton Casco. I pomyśleć, że taki piłkarzyna ma reprezentować Argentynę podczas Copa América….

Przynajmniej River w dziesięciu nie stracił kolejnej bramki, więc będzie musiał odrabiać niedużą stratę podczas domowego rewanżu na El Monumental.

Athletico Paranaense [BRA] vs River Plate [ARG] 1:0 (1:0)

Gol – Marco Ruben (25′)

Skład River Plate: Franco Armani – Camilo Mayada (61′, Fabrizio Angileri), Lucas Martínez Quarta, Javier Pinola [C], Milton Casco – Ignacio Fernández, Enzo Pérez, Exequiel Palacios (71′, Bruno Zuculini), Nicolás De La Cruz – Matías Suárez (75′, Rafael Santos Borré), Lucas Pratto

Arbiter: Wilmar Roldán (Kolumbia)

Rewanż 29 maja

Przypomnijmy, iż „Millonarios” zdobywali Recopa Sudamericana w latach 2015 i 2016. Czy w przyszłym tygodniu zdołają sięgnąć po swój trzeci Superpuchar Ameryki Południowej? A może pierwsze takie trofeum zawędruje do gabloty Athletico Paranaense?

Comments are closed.