Boca wygrywa golem w ostatniej minucie!

1CarlitosGol

Spektakularny finisz pozwolił Boca Juniors zwyciężyć ostatnie spotkanie fazy grupowej Copa Libertadores i zarazem ukończyć grupę G na pierwszym miejscu! Na La Bombonera przeciwko Athletico Paranaense początkowo „Xeneizes” nie wykorzystali znacznej przewagi, później stracili bramkę, aby po krótkim czasie odrobić stratę i ostatecznie grając z przewagą liczebną dosłownie w finałowej minucie strzelić zwycięskiego gola, który zapewnił chłopcom Gustavo Alfaro fotel lidera swojego kwartetu. Zatem Boca jako jedyna argentyńska drużyna kończy zmagania grupowe CL 2019 na czele!

Majowych nocy na boiskach Buenos Aires nie gra się łatwo. Tym razem spotkaniu nie towarzyszyło takie oberwanie chmury, jak w niedzielę przeciwko Godoy Cruz, aczkolwiek murawa znów była przemoczona przez deszcz, co znacząco utrudniało rywalizację. Aby finiszować na czołowej lokacie „Bosteros” musieli to spotkanie obowiązkowo zwyciężyć. Tryumf nad Brazylijczykami tym bardziej stanowił święty obowiązek ze względu chęci rewanżu na Paranaense za klęskę 0:3 z pierwszego spotkania.

Zdeterminowana Boca torpedowała bramkę brazylijskich gości od samego początku spotkania. W 9 minucie Mauro Zárate posłał niskie uderzenie z dystansu, które minimalnie chybiło obok słupka. Trzy minuty później po dośrodkowaniu Julio Buffariniego ekwilibrystycznym strzałem piętą szczęścia spróbował Darío Benedetto – „Pipa” wycelował jednak w sam środek bramki, co umożliwiło pomyślną interwencję bramkarzowi o przydomku Santos.

Gdy mijał kwadrans od pierwszego gwizdka podczas akcji zainicjowanej rzutem rożnym Benedetto dośrodkował zza pola karnego przed piąty metr, skąd horrendalnie pomylił stoper Lisandro López bezpośrednim uderzeniem celując stanowczo zbyt wysoko. Niestety, snajper Benedetto pod koniec pierwszej części doznał kontuzji, gdy nieodpowiednio uderzył piłkę w polu karnym oponenta wskutek czego doznał kontuzji i musiał zostać zmieniony przez Ramóna Ábilę.

Zmarnowane okazje z pierwszej połowy zemściły się w drugiej. „Furacão” ku osłupieniu gospodarzy szczęśliwie zdobyli gola otwierającego wynik starcia w 66 minucie. Nikão posłał dalekie dośrodkowanie z rzutu wolnego wykonywanego na połowie boiska. Piłki nie zdołał przechwycić wychodzący Esteban Andrada i ta zawędrowała w pole bramkowe, skąd szczupakiem do pustej bramki trafił…. Marco Ruben! Zatem argentyński snajper – oprawca Boca z premierowego boju obu drużyn (zdobył tam hattricka), a zarazem były zawodnik River Plate znów uszczypnął Boca.

Oczywiście taki cios musiał zmotywować „Genueńczyków”, którzy wyrównali raptem sześć minut później. Wówczas zespołowym atakiem miejscowi za wszelką cenę próbowali sforsować bramkę obwarowujących się we własnym polu karnym rywali. Lukę w okolicy piątego metra wypatrzył Mauro Zárate – zza szesnastki dośrodkował w pole bramkowe, skąd Lisandro López odruchowym strzałem nogą zdobył gola po palcach Santosa.

1Carlitos5

Warto jednak odnotować, że nim piłka dotarła do autora trafienia głową musnął ją stojący niedaleko Carlos Izquierdoz. Kiedy Izquierdoz dotykał futbolówki „dyńką”, wówczas López znajdywał się na minimalnym spalonym. Sędziemu na szczęście umknął ten detal.

Remis oczywiście nie sycił Boca, ponieważ renomowanej firmie zwyczajnie przystawało zrewanżować się u siebie teoretycznie słabszemu zespołowi za kwietniowe lanie 0:3. „Azul y Oro” kontynuowali ostrzał – w 77 minucie przeprowadzili ładną kontrę, którą zamierzał zwieńczyć Mauro Zárate. Aczkolwiek jego mocny, niski strzał ze skraju szesnastki ofiarnie sparował brazylijski goalkeeper.

Walkę Argentyńczykom udogodniła czerwona kartka dla defensywnego pomocnika oponentów Wellingtona, który wyleciał w 80 minucie za brzydki faul w środku boiska na wprowadzonym jako zmiennik Carlosie Tévezie.

Nietrudno domyślić się, iż Boca mając jednego zawodnika więcej wzmogła ofensywę. W 88 minucie trafienie głową zza piątego metra zaliczył Nahitan Nández, aczkolwiek Urus niestety został uchwycony w pułapkę ofsajdową i bramki nie uznano.

Mimo to „Xeneizes” niestrudzenie szturmowali do samiutkiego kresu batalii. Wysiłki opłaciły się w piątej doliczonej minucie, kiedy dośrodkowanie Cristiana Pavóna w pole karne niezbyt dobrze wybił głową obrońcą rywali, co skrzętnie wykorzystał Tévez. „Carlitos” znajdujący się za szesnastką przejął futbolówkę, aby niskim, bezpośrednim huknięciem wycelować do siatki! Legendarny, 35-letni już „Apacz” w ostatniej chwili przechylił szalę zwycięstwa oraz fotel zwycięzcy grupy G na stronę Boca Juniors!

Boca Juniors [ARG] vs Athletico Paranaense [BRA] 2:1 (0:0)

Gole – 0:1 Marco Ruben (66′), 1:1 Lisandro López (72′), 2:1 Carlos Tévez (90+5′)

Skład Boca Juniors: Esteban Andrada – Julio Buffarini, Lisandro López, Carlos Izquierdoz (od 41′ [C]), Emmanuel Más – Nahitan Nández, Iván Marcone, Agustín Almendra (62′, Cristian Pavón) – Sebastián Villa (70′, Carlos Tévez), Darío Benedetto [C] (41′, Ramón Ábila), Mauro Zárate

Arbiter: Carlos Orbe Ruiz (Ekwador)

Summa summarum czcigodna Boca finiszuje grupę G jako jej tryumfator ze zdobytymi 11 punktami. Trzy zwycięstwa u siebie oraz na wyjeździe dwa remisy i porażka pozwoliły finalistom ubiegłorocznej Libertadores uzyskać rozstawienie przed losowaniem 1/8 finału Libertadores.

Tabela końcowa grupy G:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Boca Juniors, Argentina

Boca Juniors

6 3 2 1 11:6 +5 11
2 Znalezione obrazy dla zapytania atletico paranaense logo Athletico Paranaense 6 3 0 3 11:6 +5 9
3 Deportes Tolima, Colombia Deportes Tolima 6 2 2 2 7:8 -1 8
4 Jorge Wilstermann, Bolivia Jorge Wilstermann 6 1 2 3 5:14 -9 5

Rywala w bitwie o ćwierćfinał „Bosteros” poznają nocą z najbliższego poniedziałku na wtorek. Konkurentem teamu z La Boca może być nawet River Plate lub San Lorenzo de Almagro!

Możliwy jest również dwumecz przeciwko Grêmio, Nacionalowi Montevideo, jakiemuś ekwadorskiemu teamowi bądź z Godoy Cruz, który ostatnio Boca wypunktowała w 1/8 finału Copa de La Superliga.

Oczywiście prawdopodobne także kolejne dwie bitwy z Athletico Paranaense (w losowaniu 1/8 finału Libertadores w przeciwieństwie do europejskiej Ligi Mistrzów mogą trafić na siebie dwie drużyny z tego samego kraju oraz te, które rywalizowały ze sobą w fazie grupowej).

Nawiązując do tematu Pucharu Ligi – najbliższej niedzieli Boca stoczy pierwszy bój ćwierćfinałowy na wyjeździe z Vélezem Sarsfield. Domowy rewanż pół tygodnia później.

Puchar Wyzwolicieli wróci 2 lipca, czyli jeszcze podczas Copa América. CONMEBOL najwidoczniej nie uważa jakoby mistrzostwa kontynentu zasługiwały na jakąś przerwę od klubowych rozgrywek….

Comments are closed.