Pościg River w Porto Alegre, agonia Huracánu

Środowej nocy trzecią kolejkę grupową w Libertadores rozegrały aż trzy argentyńskie zespoły. Zadowolony z siebie musi być River Plate, ponieważ obrońcy tytułu wywieźli remis z Brazylii odrabiając dwubramkową stratę. Znów skompromitował się Huracán przegrywając w Wenezueli, natomiast Godoy Cruz nie potrafił odnieść zwycięstwa w Chile grając większość spotkania z przewagą liczebną. Relacja:

Grupa A:

Internacional [BRA] vs River Plate [ARG] 2:2 (2:1)

Gole – 1:0 Nicolás López (18′), 2:0 Edenílson (31′), 2:1 Lucas Pratto (42′ – pen.), 2:2 Nicolás De La Cruz (61′)

Aktualni mistrzowie Pucharu Wyzwolicieli niemrawo rozpoczęli kampanię, w której bronią wywalczonego po grudniowym Superfinale trofeum.

Na półmetku fazy grupowej River wyłącznie remisował. Najpierw w stolicy Peru ze słabiutką Alianzą, później u siebie przeciwko pretendującemu do miana czarnego konia chilijskiemu Palestino. Tamte remisy pozostawiły niedosyt, lecz teraz „Millonarios” mogą cieszyć się podziałem punktów uzyskanym na południu Brazylii.

Przed trybunami Beira-Rio z liderującym wśród grupy A tamtejszym Internacionalem przegrywali już 0:2, aby nadrobić ten deficyt bramkowy i ostatecznie zremisować 2:2. Wprawdzie River wobec kompletu remisów aktualnie figuruje poza miejscami dającymi 1/8 finału, ale mają jeszcze trzy mecze na poprawę swojego położenia.

W szlagierowej konfrontacji drużynę River Plate nareszcie mógł poprowadzić trener Marcelo Gallardo, który był zawieszony na cztery spotkania rozgrywek CONMEBOL za wchodzenie do szatni swoich graczy w rewanżowym półfinale CL 2018 przeciwko Grêmio mimo nałożonej na niego dyskwalifikacji w tamtej potyczce.

Inter przewodzący dotychczas ze zdobytym kompletem punktów rozpoczął hitową batalię od mocnego uderzenia. W 18 minucie dla gospodarzy wynik otworzył urugwajski napastnik Nicolás López skutecznie przecinając za polem bramkowym wrzutkę kolegi.

Nieco ponad dziesięć minut później wykorzystując akcję sam na sam podwyższył Edenílson i wydawało się, że „Colorados” podtrzymają zwycięską passę.

Aczkolwiek River jeszcze przed przerwą zaczął się podnosić z klęczek, a przy pokazał Boca jak odrabiać większą stratę. U kresu premierowej odsłony goście wywalczyli karnego, kiedy Ignacio Fernández strzałem z rzutu wolnego nastrzelił rękę przeciwnika stojącego w murze na terenie pola karnego.

Wapno skrzętnie wykorzystał Lucas Pratto, który przeciwko Interowi miał okazję grać w lidze brazylijskiej jako snajper Atlético Mineiro tudzież São Paulo FC.

Gdy minął kwadrans od rozpoczęcia drugiej odsłony argentyński klub wyrównał dzięki efektownemu trafieniu z rzutu wolnego Nicolása De La Cruza. Jak widać, River posiada u siebie wrodzonych ekspertów w dziedzinie wykonawstwa tych stałych fragmentów gry. W lutym z wolnych bramkarzy rywali pokonywał Juan Fernando Quintero, w marcu czynił to młodziutki Cristian Ferreira, a teraz swój kunszt pokazał niedawny młodzieżowy reprezentant Urugwaju.

Właściwie „Milionerzy” mogli nawet przypieczętować swoje zwycięstwo pod koniec spotkania i zafundować przykrą viradę Interowi, aczkolwiek wyzwanie zdobycia trzeciej bramki przewyższyło chłopców Gallardo. W każdym razie przynajmniej obrońcy tytułu uniknęli porażki w niezwykle ważnym starciu, a odrobienie znacznej straty powinno zmotywować ich przed drugą połową zmagań grupowych.

Skład River Plate: Germán Lux – Gonzalo Montiel, Lucas Martínez Quarta (46′, Camilo Mayada), Javier Pinola [C], Fabrizio Angileri – Ignacio Fernández, Bruno Zuculini, Enzo Pérez – Cristian Ferreira (46′, Nicolás De La Cruz) – Rafael Santos Borré (59′, Matías Suárez), Lucas Pratto

Sędziował: Esteban Ostojich (Urugwaj)

Za tydzień, w czwartej grupowej potyczce River Plate zmierzy się na własnym terenie, ale bez publiczności (efekt wybryków fanów River przed rewanżowym Superfinałem, który pierwotnie mieli grać u siebie, a nie w Madrycie) przeciw zamykającej stawkę Alianzy. Tam muszą zwyciężyć, jeśli nie chcą grać z nożem na gardle pod koniec.

Tabela grupy A po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Internacional, Brazil Internacional 3 2 1 0 5:2 +3 7
2 Palestino, Chile Palestino 3 1 1 1 3:1 +2 4
3 River Plate, Argentina River Plate 3 0 3 0 3:3 0 3
4 Alianza Lima, Peru Alianza Lima 3 0 1 2 1:6 -5 1

Grupa C:

Universidad de Concepción [CHI] vs Godoy Cruz [ARG] 0:0

Analogicznie, jak River drużyna Godoy Cruz rozpoczęła grupową walkę trzema remisami. Minionej nocy ubiegłoroczny wicemistrz Argentyny bezbramkowo podzielił się punktami w Chile, gdzie stawiał czoła Universidadowi de Concepción.

Jednakże „Winiarze” mogą pluć sobie w brodę, ponieważ nie zdołali odnieść zwycięstwa poczynając sobie w przewadze liczebnej przez jakieś 2/3 starcia. W 32 minucie obrońca miejscowych Guillermo Pacheco zapomniał się, sfaulował i obejrzał drugą żółtą kartkę, wobec czego musiał przedwcześnie opuścić boisko.

Szczególną nieskutecznością wykazał się urugwajski snajper gości Santiago García, który raz wyminąwszy bramkarza miał przed sobą niemal pustą bramkę, aczkolwiek jego lekki strzał zza piątego metra ofiarnym wślizgiem wybił wracający obrońca. Mało tego „El Morro” zaliczył jeden niecelny strzał wślizgiem oddany tuż za polem bramkowym.

Obie strony kreowały sobie sytuacje strzeleckie głównie za pośrednictwem rzutów rożnych. Goalkeeperzy obu drużyn wykazali się jednak nadzwyczajną czujnością, dlatego żadnego gola nie uświadczyliśmy.

Mając przewagę liczebną Argentyńczycy zaliczyli kolejne dwa niewypały – Cristian Muñoz, bramkarz Universidadu obronił strzał przewrotką Ángela Gonzáleza oraz wybił strzał głową z bliskiej odległości Juana Martína Lucero.

Skład Godoy Cruz: Roberto Ramírez – Jalil Elías, Diego Viera, Tomás Cardona, Luciano Abecasis (82′, Miguel Ángel Merentiel) – Juan Andrada, Fabián Henríquez, Ezequiel Bullaude (63′, Diego Sosa) – Ángel González (74′, Victorio Ramis), Santiago García [C], Juan Martín Lucero

Sędziował: Bráulio da Silva Machado (Brazylia)

Mendoski Godoy Cruz zanotował komplet wyników nierozstrzygniętych, zatem podopieczni Lucasa Bernardiego będą musieli zmobilizować się podczas rundy rewanżowej, jeśli chcą powtórzyć wyczyn sprzed dwóch lat i zasmakować fazy pucharowej CL.

Grupa B:

Deportivo Lara [VEN] vs Huracán [ARG] 2:1 (2:0)

Gole – 1:0 Bernaldo Manzano (9′ – pen.), 2:0 David Centeno (44′), 2:1 Bernaldo Manzano (63′ – samobój)

Starcie w Wenezueli zostało raz przerwane na kilka minut ze względu awarii stadionowego oświetlenia, ale problemy techniczne nie przeszkodziły lokalnej Deportivo Lara ośmieszyć tragicznie spisujący się od dwóch miesięcy Huracán. „El Globo” osiągają katastrofalne wyniki w Superlidze, a na arenie Libertadores po połowie grupowych meczów znajdują się na najlepszej drodze do odpadnięcia z turnieju.

Już do przerwy klub z Parque Patricios przegrywał 0:2 przeciwko nisko notowanym gospodarzom. W drugiej połowie uzyskał jedynie kontaktową bramkę, którą nota bene okazało się samobójcze trafienie przeciwnika.

Dodajmy, iż Lara dowiozła prowadzenie walcząc osłabiona przez ostatnie 26 minut rywalizacji! Delegaci również skończyli bój w osłabieniu, aczkolwiek u nich „czerwień” już podczas doliczonego czasu zarobił zmiennik Javier Mendoza.

Niezapomniane spotkanie dla defensywnego pomocnika gospodarzy – Bernaldo Manzano. Zawodnik ten strzelił gola z jedenastki u progu spotkania, ale podczas drugiej części w krótki odstępie czasu wpakował samobója oraz zarobił czerwoną kartkę.

Wygląda na to, iż dni Antonio Mohameda na stanowisku trenera Huracánu są już policzone. Popularny „El Turco” notuje katastrofalny czwarty epizod szkoleniowy jako przywódca swojego macierzystej klubu.

Rok temu w Pucharze Wyzwolicieli rzeczona Deportivo Lara ośmieszyła u siebie Independiente, teraz pokonała Huracán. Jak widać, Wenezuelczycy nie kłaniają się w pas Argentyńczykom, choć ich potencjał jest zdecydowanie mniejszy.

Skład Huracánu: Anthony Silva – Carlos Araujo (od 71′ [C]), Saúl Salcedo, Federico Mancinelli [C] (71′, Nicolás Cordero), Omar Alderete – Juan Ignacio Sills, Iván Rossi, Carlos Auzqui (46′, Lucas Gamba) – Andrés Felipe Roa – Norberto Briasco-Balekian (79′, Javier Mendoza), Andrés Chávez

Sędziował: Leodan González (Urugwaj)

Tabela grupy B po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Cruzeiro, Brazil Cruzeiro 3 3 0 0 4:0 +4 9
2 Deportivo Lara, Venezuela Deportivo Lara 3 1 1 1 2:3 -1 4
3 Emelec, Ecuador Emelec 3 0 2 1 0:1 -1 2
4 Huracán, Argentina Huracán 3 0 1 2 1:3 -2 1

Za tydzień Huracán musi stawić czoła silniejszemu Cruzeiro w wyjazdowej konfrontacji. Później na szczęście notuje dwa domowe pojedynki – z Emelekiem oraz wspomnianą Deportivo Larą. Muszą wziąć się w garść, ponieważ sytuacja teamu z balonem w herbie powoli staje się patowa.

Pozostałe środowe spotkania trzeciej kolejki grupowej CL 2019:

Grupa E:

Atlético Mineiro [BRA] vs Zamora [VEN] 3:2 (0:2)

Gole – 0:1 Erickson Gallardo (17′), 0:2 Guillermo Paiva (45′), 1:2 Maicon (51′), 2:2 Vinícius (72′), 3:2 Fabio Sántos (80′ – pen.)

Krok od wielkiej sensacji! Renomowany Atlético Mineiro do przerwy przegrywał aż 0:2 w domowej batalii z mizernymi Wenezuelczykami.

Nie dość, że „Galo” rozpoczął tę fazę grupową dwiema porażkami, to teraz zapowiadała się całkowita kompromitacja przeciwko zaściankowej Zamorze.

Piłkarze z Belo Horizonte jednak otrząsnęli się w drugiej połowie i strzelając trzy gole odwrócili rezultat z 0:2 na 3:2. Nota bene jeszcze przy stanie 0:2 napastnik wenezuelskiej ekipy mógł dotkliwiej dobić Mineiro, lecz nie trafił na pustą siatkę! Kto by pomyślał, że ta zaprzepaszczona gratka brutalnie zemści się w późniejszej części konfrontacji.

Zwycięskiego gola miejscowi zdobyli w przewadze liczebnej (zawodnik gości obejrzał czerwona kartkę w 75 minucie). Wracają zatem do rywalizacji o awans.

Tabela grupy E po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Cerro Porteño, Paraguay Cerro Porteño 3 3 0 0 4:1 +3 9
2 Nacional, Uruguay Nacional 3 2 0 1 2:1 +1 6
3 Atlético Mineiro, Brazil Atlético Mineiro 3 1 0 2 3:4 -1 3
4 Zamora FC, Venezuela Zamora 3 0 0 3 3:6 -3 0

Grupa B:

Emelec [ECU] vs Cruzeiro [BRA] 0:1 (0:1)

Gol – Rodriguinho (32′)

Zdecydowanie najsilniejszy wśród tej grupy Cruzeiro pragnie czym prędzej przypieczętować swoją hegemonię w niej. „Raposa” skromnymi zwycięstwami zmierza do pierwszego miejsca.

Dzisiejszej nocy inny team z Belo Horizonte wziął górę nad ekwadorskim Emelekiem w Guayaquil, więc nadal przewodzi grupie B ze zdobytym kompletem punktów. Swojego trzeciego gola podczas tegorocznej CL zdobył wyróżniający się Rodriguinho.

Swoją drogą Cruzeiro obok San Lorenzo jest jedyną drużyną, która dotychczas nie straciła żadnego gola w trwającej edycji elitarnego turnieju.

Grupa D:

Flamengo [BRA] vs Peñarol [URU] 0:1 (0:0)

Gol – Lucas Viatri (88′)

Czyżby to był zwiastun pierwszego od 2011 roku wyjścia z grupy Copa Libertadores przez Peñarol? Urugwajski potentat, który ostatnimi czasy bardziej kreuje się w roli upadłego tytana wykorzystał przewagę liczebną (gospodarze grali osłabieni od 75 minuty przez czerwoną kartkę dla Gabriela) i niespodziewanie ograł w Rio de Janeiro tamtejszy faworyzowany Flamengo.

Zwycięskiego gola strzelił głową pod koniec spotkania, w jego 88 minucie argentyński napastnik Lucas Viatri, który kilka minut wcześniej wszedł jako zmiennik. „Nochal” po opuszczeniu rodzimej ligi i wzmocnieniu zasłużonego klubu z Montevideo odnalazł się. Peñarol natomiast wprosił się do lokat honorowanych awansem.

Tabela grupy D po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Peñarol, Uruguay Peñarol 3 2 0 1 5:2 +3 6
2 Flamengo RJ, Brazil Flamengo 3 2 0 1 4:2 +2 6
3 LDU Quito, Ecuador LDU Quito 3 1 1 1 6:6 0 4
4 San José, Bolivia San José Oruro 3 0 1 2 3:8 -5 1

Grupa G:

Deportes Tolima [COL] vs Jorge Wilstermann [BOL] 2:2 (1:0)

Gole – 1:0 i 2:0 Marco Pérez (6′, 60′), 2:1 i 2:2 Ricardo Pedriel (75′, 80′)

Olbrzymi fart Boca Juniors! Gdyby kolumbijska Tolima wygrała to spotkania, Boca znalazłaby się poza strefą 1/8 finału. Na całe szczęście drużyna z miasta Ibagué podobnie, jak Inter przeciwko River roztrwoniła dwubramkową przewagę i zaledwie zremisowała 2:2 domowy bój z boliwijskim outsiderem Jorge Wilstermann.

Przyjezdni z Cochabamby odrobili dwubramkową stratę u progu ostatniego kwadransa, natomiast ciężko wymęczony remis utrzymali przez doliczony czas mimo konieczności radzenia sobie osłabionymi od 88 minuty spotkania.

Tabela grupy G po trzech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Znalezione obrazy dla zapytania paranaense logo Athletico Paranaense 3 2 0 1 7:1 +6 6
2 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 3 1 1 1 3:3 0 4
3 Deportes Tolima, Colombia Deportes Tolima 3 1 1 1 3:5 -2 4
4 Jorge Wilstermann, Bolivia Jorge Wilstermann 3 0 2 1 2:6 -4 2

Comments are closed.