Przełom Newell’s Old Boys, letarg Huracánu

Wczoraj rozpoczęła się przedostatnia kolejka argentyńskiej Superligi. Trzecia w klasyfikacji Boca Juniors ograła 2:0 na swojej La Bombonera przeciętny Banfield, dzięki czemu już teraz jest pewna awansu do fazy grupowej przyszłorocznej Libertadores. W innym piątkowym spotkaniu zmierzyły się ze sobą dwie rozczarowujące podczas bieżącego roku ekipy – niżej notowani Newell’s Old Boys ośmieszyli oszczędzający się przed pucharowym starciem Huracán.

Newell’s Old Boys vs Huracán 3:1 (2:1)

Gole – 1:0 Maxi Rodríguez (16′ – pen.), 1:1 Andrés Chávez (18′), 2:1 Alexis Rodríguez (32′), 3:1 Luís Leal (80′)

Niezwykle ciekawa, pełna emocji rywalizacja otworzyła 24. serię spotkań Superliga Argentina. Skonfrontowały się ze sobą dwa kluby znajdujące się aktualnie w dołku formy. NOB przegrali poprzednie trzy spotkania, natomiast Huracán wtapia regularnie od czterech ligowych gier.

W lepszym położeniu mimo niższej zajmowanej pozycji znajdywali się gospodarze. Nie dość, że mieli przewagę własnego stadionu, to w przeciwieństwie do delegatów ze stołecznej dzielnicy Parque Patricios nie musieli oszczędzać sił na Libertadores.

Jeśli chodzi o przyjezdnych – co prawda nie awizowali tutaj rezerwowego składu, ale wyraźnie dla ekipy Antonio Mohameda ważniejszy jest środowy bój trzeciej kolejki grupowej CL w Wenezueli przeciwko miejscowej Deportivo Lara.

U progu rywalizacji niezłą sytuację strzelecką zmarnował Lucas Gamba. Napastnik gości katastrofalnie chybił nad poprzeczką uderzając z centrum pola karnego.

Gdy minął kwadrans rywalizacji miejscowi wywalczyli jedenastkę. Spożytkował ją wiekowy Maxi Rodríguez, otwierając rezultat. „La Fiera” od czasu powrotu do domu (na początku tego roku) trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.

Odpowiedź Huracánu błyskawiczna! Kilkadziesiąt sekund później akcja zainicjowana dośrodkowaniem z rzutu wolnego Andrésa Roa, po jakim jego imiennik – Chávez najpierw oddał strzał głową odbity od słupka, a za chwilę poprawił trafiając na pustą bramkę. „El Torito” zastępujący dziś weterana Lucasa Barriosa zanotował więc czwartego gola w sezonie.

Kilka minut później goście mogli strzelić drugą bramkę podczas kontrataku i objąć prowadzenie. Jednakże Chávez otrzymawszy centrę od Gamby tym razem oddał zza piątego metra strzał głową obroniony przez Alana Aguerre.

Niemniej Newell’s za wszelką cenę pragnęli pokrzepić się za niedawna kompromitujące odpadnięcie z Copa Argentina przeciwko trzecioligowej Villa Mitre de Bahía Blanca.

Chłopcy Héctora Bidoglio (który jako piłkarz praktycznie całą karierę spędził w Wenezueli) podjęli więc próby odzyskania prowadzenia. Na efekty tych prób nie trzeba było długo czekać – tuż po upływie półgodziny zawodów gospodarze skonstruowali efektowną zespołową akcję z rodzinnym finałem.

Maxi Rodríguez tym razem asystował, zagrywając z ubocza szesnastki w pole bramkowe. Za chwilę z najbliższej odległości centrę przeciął jego młodszy kuzyn Alexis Rodríguez, do puściutkiej siatki adresując piłkę. 23-latek strzelił swojego czwartego gola w tej kampanii, dzięki czemu jest najskuteczniejszym futbolistą swojej drużyny.

U progu drugiej odsłony Maxi Rodríguez stworzył sobie szansę ku zdobyciu drugiej bramki. Wbiegł z piłką przy nodze w pole karne, ale jego ubocza oddał strzał sparowany przez paragwajskiego goalkeepera Silvę.

Ze strony „El Globo” deficyt bramkowy nadrobić chciał Kolumbijczyk Roa przypuściwszy bezlitosną torpedę ze skraju pola karnego – tę jednak Aguerre wybił nad poprzeczką.

Gwóźdź do trumny Huracánu wbił rezerwowy afrykański atakujący Luís Leal. Pochodzący z Portugalii reprezentant Wysp Świętego Tomasza i Książęcej przejął dogranie z prawej flanki od Facundo Nadalína, aby wybiec sam na sam z Anthony’m Silvą, a następnie zaskoczyć go niskim strzałem w długi róg. Dla ciemnoskórego napastnika to również czwarte trafienie w kończącej się Superlidze.

Zwycięstwo „La Lepra” prezentowałoby się znacznie okazalej, aczkolwiek gospodarze zmarnowali wiele klarownych okazji podczas drugiej odsłony. Między innymi Luís Leal zaprzepaścił doskonałą gratkę do zdobycia gola numer dwa, kiedy jego strzał w szarży jeden na jednego ofiarnie zatrzymał Anthony Silva – wiekowy reprezentant Paragwaju. Ponadto raz zdobyli gola ze spalonego, co zauważył arbiter.

Najważniejsze jednak dla NOB jest przerwanie serii porażek, jaka stanęła na trzech. Piłkarze z Rosario otrząsnęli się mentalnie, a jednocześnie wskoczyli na piętnastą lokatę w stawce zgromadziwszy dotychczas 28 punktów.

Od przyszłego sezonu „La Lepra” niestety będzie mieć bardzo niski współczynnik punktowy w tabeli spadkowej, więc automatycznie zostanie zmuszona do bronienia się przed degradacją (po następnej kampanii również zlecą cztery najgorsze ekipy tabeli „descenso”).

Huracán dla odmiany o pierwszoligowy byt drżeć nie musi. Aczkolwiek przegrał piąty konsekutywny ligowy bój, przez co wyleciał poza miejsca premiowane Sudamericaną. Oby katastrofalne wyniki w Superlidze popularny „El Globo” odbił sobie na arenie Copa Libertadores….

Comments are closed.