Talleres łatwo eliminują brazylijskiego giganta!

Od czasu reformy Copa Libertadores drużyny argentyńskie regularnie przechodzą drugą rundę kwalifikacyjną przed fazą grupową elitarnego turnieju. Dokonali tego również Talleres, którzy podczas rewanżu nadspodziewanie łatwo wywalczyli bezbramkowy remis w Brazylii przeciwko São Paulo FC. Taki rezultat wobec domowego zwycięstwa 2:0 sprzed tygodnia dał kordobanom awans do ostatniej rundy.

São Paulo FC [BRA] vs Talleres [ARG] 0:0

Pierwszy mecz – 0:2, awans Talleres

Kto by spodziewał się tak bezproblemowej przeprawy na stadionie Morumbi, gdzie Argentyńczykom zazwyczaj grało się wyjątkowo trudno? Utytułowany przeciwnik, trzykrotny zdobywca Pucharu Wyzwolicieli był zaledwie tłem dla Talleres wracających na kontynentalne salony po 17 latach rozbratu.

Rzecz jasna SPFC podjął próby odrabianie strat. Te okazały się całkowicie bezowocne. Na dobrą sprawę bramkarz gości Guido Herrera w pierwszej połowie nawet nie miał okazji wykazać się. Na jednej niecelnej główce Diego Souzy skończył się napór brazylijskiej ekipy uwzględniając pierwsze trzy kwadranse pojedynku.

Tuż po przerwie Herrera przymierzany do reprezentacji narodowej Argentyny na boku pola karnego heroicznie klatą zatrzymał uderzenie Helinho, zaś później obrona kordoban wybiła piłkę w sporym zamieszaniu.

Mijały kolejne minuty, a São Paulo zwyczajnie spał. Od 81 minuty Talleres zasadniczo mogli być spokojni o awans, kiedy czerwoną kartkę za chamskie uderzenie w twarz Enzo Díaza obejrzał atakujący miejscowych Éverton. Nowy obrońca „La T” potrzebował pomocy medycznej i nałożenia opatrunku na głowę, ponieważ otrzymawszy cios od brazylijskiego chama krwawił z łuku brwiowego.

Zatem w obu spotkaniach przeciwko „Sampie” podopieczni Juana Pablo Vojvody ostatnie mniej więcej dziesięć minut grali z przewagą liczebną. Tym razem jednak nie strzelili nic, chociaż podczas jednego kontrataku blisko był autor gola sprzed siedmiu dni – Tomás Pochettino. Niestety, mocne uderzenia wychowanka Boca Juniors ze skraju pola karnego zdołał wybić Tiago Volpi. Ostatecznie kibice zgromadzeni na Morumbi goli nie zobaczyli.

Talleres gładko przedostali się do ostatniej rundy eliminacyjnej, gdzie muszą stawić czoła chilijskiemu Palestino. Gdyby chłopcom z Córdoby udało się przebrnąć także popularnych „Arabów”, wówczas znajdą się w grupie A – tam skonfrontowaliby się przeciwko broniącemu tytułu River Plate, a także Internacionalowi Porto Alegre oraz Alianzy Lima.

Skład Talleres: Guido Herrera – Nahuel Tenaglia, Juan Cruz Komar, Enzo Díaz – Leonardo Godoy, Tomás Pochettino (90+5′, Javier Gandolfi), Pablo Guiñazú [C], Andrés Cubas, Juan Ramírez – Sebastián Palacios (89′, Junior Arias), Dayro Moreno (72′, Diego Valoyes)

Arbiter: Roddy Zambrano (Ekwador)

Pozostałe rewanże drugiej rundy eliminacyjnej Libertadores:

Atlético Mineiro [BRA] vs Danubio [URU] 3:2 (3:1)

Gole – 1:0 Luan (15′), 2:0 i 3:0 Ricardo Oliveira (26′ – pen., 28′), 3:1 Carlos Grossmüller (45+1′ – pen.), 3:2 Pablo Siles (58′)

Pierwszy mecz – 2:2, awans Atlético Mineiro

Krok od sensacji! Faworyzowany Atlético Mineiro prowadził już 3:0 ze znacznie słabszymi Urugwajczykami, aby później pozwolić sobie wbić dwie bramki i męczyć się o awans do ostatniej chwili. Danubio jednego gola zabrakło, aby odrobić stratę 0:3 – gdyby klubowi o dźwięcznym przydomku „La Curva” udała się ta sztuka, wtedy przeszliby dzięki zasadzie goli na wyjeździe.

Swoją drogą Brazylijczycy bez wiekowego snajpera Ricardo Oliveiry zapewne piszczeliby cienko, bowiem ten strzelił aż cztery gole w dwumeczu. W następnej rundzie „Galo” zagra z innym urugwajskim teamem, Defensorem Sporting.

*****************************************************************************

Barcelona Guayaquil [ECU] vs Defensor Sporting [URU] 1:0 (1:0)

Gol – Matías Oyola (40′)

Pierwszy mecz – 0:3 walkower, awans Defensor Sporting

Rzeczony Defensor Sporting przegrał oba spotkania z Barceloną Guayaquil, ale wynik pierwszego z nich CONMEBOL zweryfikował jako walkower na korzyść Urugwajczyków, ponieważ ekwadorski rywal wystawił nieuprawnionego zawodnika Sebastiána Péreza.

Przez Kolumbijczyka, który w niedalekiej przyszłości nie sprawdził się w Boca Juniors drużyna z Guayaquil teraz cierpi. Niestety, sami nie dopatrzyli regulaminu rozgrywek, który pozwala wpisać piłkarza na listę uprawnionych do gry najpóźniej na 72 godziny przed rozpoczęciem spotkania.

W rewanżu „Kanarki” zdobyły tylko nędzną bramkę, a to za mało aby odrobić cały walkower. Urugwajska „Viola” miała farta.

*****************************************************************************

Independiente Medellín [COL] vs Palestino [CHI] 1:1 (1:1), rzuty karne – 1:4

Gole – 0:1 Luis Jiménez (42′), 1:1 Jesús Murillo (45+2′)

Pierwszy mecz – 1:1, awans Palestino

Zacięty kolumbijsko-chilijski dwumecz po konkursie jedenastek został rozstrzygnięty na korzyść proarabskiej drużyny ze stolicy Chile. Palestino podobnie, jak tydzień temu u siebie tak teraz zremisował 1:1 przeciwko teoretycznie lepszemu Independiente Medellín.

Następnie „Los Árabes” wygrali decydującą próbę nerwów, więc to oni będą rywalem Talleres w batalii o fazę grupową CL. Dodajmy, iż gola dla Palestino strzelił Luis Jiménez – były reprezentant Chile, który niegdyś zawiódł w mediolańskim Interze tudzież w angielskim West Ham.

*****************************************************************************

Libertad [PAR] vs The Strongest [BOL] 5:1 (1:1)

Gole – 1:0, 2:1 i 3:1 Adrián Martínez (31′, 61′, 77′), 1:1 Adolfo Machado (44′), 4:1 Óscar Cardozo (87′), 5:1 Carlos Cougo (90+3′)

Pierwszy mecz – 1:1, awans Libertad

Paragwajski potentat nie zostawił suchej nitki na boliwijskim The Strongest, gromiąc niemiłosiernie „Tygrysy” z La Paz. Ów The Strongest pierwszy raz od 2011 nie weźmie udziału w fazie grupowej CL.

Hattricka zdobył argentyński playmaker Adrián Martínez, którego w styczniu „La Gumarelo” pozyskali od klubu Sol de América. 26-latek powoli staje się gwiazdą wiekowej drużyny Libertadu – wpakował aż cztery gole w tym dwumeczu! O fazę grupową przedstawiciele Asunción zawalczą przeciwko samemu Atlético Nacional.

*****************************************************************************

Universidad de Chile [CHI] vs Melgar [PER] 0:0

Pierwszy mecz – 0:1, awans Melgar

Oto pierwsza naprawdę istotna sensacja w tegorocznej Libertadores. Universidad de Chile, na stadionie którego odbędzie się finał tej edycji elitarnego turnieju podczas rewanżu u siebie nie zdołał odrobić strat z Melgarem i summa summarum odpadł na rzecz Peruwiańczyków.

*****************************************************************************

FC Caracas [VEN] vs Delfín [ECU] 0:0

Pierwszy mecz – 1:1, awans FC Caracas

Oponentem Melgaru w decydującej rundzie eliminacyjnej będzie FC Caracas. Wenezuelczycy dzięki zasadzie bramek na wyjeździe wyautowali ekwadorską rewelację o nazwie Delfín.

*****************************************************************************

Atlético Nacional [COL] vs Deportivo La Guaira [VEN] 0:0

Pierwszy mecz – 1:0, awans Atlético Nacional

Kolumbijski potentat spisał się mizernie, tylko bezbramkowo zremisował u siebie przeciwko wenezuelskiemu kopciuszkowi. Jednak taki rezultat wystarczył „Verdolagas”, aby przejść do następnej rundy. O fazę grupową Atlético Nacional zawalczy przeciwko Libertadowi.

Starcia trzeciej rundy eliminacyjnej Copa Libertadores 2019:

  • Defensor Sporting [URU] vs Atlético Mineiro [BRA]
  • Melgar [PER] vs FC Caracas [VEN]
  • Libertad [PAR] vs Atlético Nacional [COL]
  • Talleres [ARG] vs Palestino [CHI]

Pierwsze mecze za tydzień, rewanże za dwa tygodnie

Comments are closed.