Demolka w Tucumánie!

Piętnasta, ostatnia tegoroczna kolejka Superliga Argentina rozpoczęła się z przytupem. W piątkowym meczu, rozpoczynającym tę serię spotkań mieliśmy nie lada sensację. San Martín de Tucumán, który przed tygodniem wygrał derby miasta urządzając remontadę tym razem został rozbity przed własną publicznością przez Newell’s Old Boys – drużynę, jaka od ponad roku nie odniosła wyjazdowego zwycięstwa.

San Martín de Tucumán vs Newell’s Old Boys 0:3 (0:1)

Gole – Francisco Fydriszewski (55′, 87′), Alexis Rodríguez (90+1′)

Nie dość, że NOB tryumfują na obiekcie rywala pierwszy raz od roku i 11 dni (poprzednią victorię na wyjeździe odnieśli w listopadzie zeszłego roku, kiedy rozbili 3:1 River Plate na El Monumental), to jeszcze tucumański San Martín zaliczył premierową w bieżącym sezonie domową porażkę. Gorzkie pożegnanie Adriána Arregui’ego z „La Ciruja” przed transferem do greckiego AEK Ateny.

Warto podkreślić, iż rezultat wypaczyła czerwona kartka dla obrońcy gospodarzy Rodrigo Moreiry. W 37 minucie wychowanek Independiente został odesłany do szatni przez arbitra, który ukarał go drugim „żółtkiem” za brutalny atak od tyłu w nogi przeciwnika.

Chociaż w pierwszej połowie wyraźnie przeważał San Martín, to ciekawsze sytuacji kreowali delegaci z Rosario. Najbliżej trafienia około 35 minuty znalazł się Víctor Figueroa, który bezpośrednim uderzeniem oddanym w centrum pola karnego minimalnie spudłował obok słupka. Pięć minut wcześniej Mauro Formica minimalnie chybił technicznym przymierzeniem z rzutu wolnego.

San Martín natomiast zdobył bramkę, którą sędzia anulował przez spalonego. Inny moment wzmożonego napięcia pod bramką Alana Aguerre nastąpił w 27 minucie, kiedy piłka otarła się o słupek po główce Luciano Ponsa.

Zupełnie inne widowisko ujrzeliśmy w drugiej połowie. Newell’s spożytkowali atut przewagi liczebnej. Strzelanie zainicjowali w 55 minucie, kiedy dośrodkowanie Víctora Figueroy z rzutu rożnego głową przeciął Stefano Callegari adresując futbolówkę w pole bramkowe, a tam Francisco Fydriszewski wpakował piłkę do siatki.

Napastnik o polskich korzeniach odzyskuje powoli swoje miejsce wśród ekipy „Trędowatych” po kilku wypożyczeniach do słabszych klubów.

Ponieważ ten ambitny 25-latek pragnie wywalczyć sobie stałe miejsce w wyjściowej jedenastce, nie zadowolił się jednym golem. W późniejszej części Fydriszewski dwukrotnie wybiegł sam na sam naprzeciw weterana Jorge Carranzy, lecz za pierwszym podejściem został w ostatniej chwili wybity z rytmu przez goniącego obrońcę i chybił. Przy drugiej próbie natomiast spudłował przymierzywszy z krańca pola karnego.

Dodatkowo „El Polaco” także przymierzył głową przecinając centrę z narożnika boiska – futbolówka obiła słupek, po czym wylądowała w objęciach goalkeepera. Zaś w 80 minucie Carranza sparował nad poprzeczką dalekosiężną bombę zmiennika Alexisa Rodrígueza.

Im bliżej końca zawodów, tym osłabiony beniaminek coraz dotkliwiej podupadał na siłach. Newell’s Old Boys obnażyli wszelkie słabości rywala u samego kresu batalii, zadając aż dwa ciosy San Martínowi. W 87 minucie goście przeprowadzili kontratak, który Fydriszewski perfekcyjnie wykończył bezpośrednim strzałem z jakiegoś 25 metra. Wycelował w samo okienko bramki! Widok bezradnego goalkeepera miejscowych mówił wszystko. Gol stadiony świata!

W doliczonym czasie „La Lepra” jeszcze mocniej dobiła beniaminka. Asystę w pole karne wyłożył Héctor Fertoli, a następnie zmiennik Alexis Rodríguez równie genialnie wykonanym strzałem w długi róg ze skraju pola karnego ustalił wynik na 3:0. Carranza kapitulując po raz trzeci przez moment klęczał – oto kwintesencja klęski gospodarzy!

Pod kierownictwem tymczasowego szkoleniowca Héctora Bidoglio popularni „Trędowaci” ograli dwóch kandydatów do spadku, co wywindowało drużynę z Rosario na dwunaste miejsce wśród klasyfikacji ligowej. Jednocześnie prześcignęli San Martín dzięki bezpośredniemu zwycięstwu, wzbogacając się do 18 punktów.

Tucumańska brygada jak wspomnieliśmy doznała pierwszej w obecnej kampanii domowej wtopy, przez co wróciła pod czerwoną kreskę. W ligowej stawce podopieczni Waltera Coyette’a są osiemnaści, uciuławszy dwa oczka mniej od Newell’s Old Boys.

Comments are closed.