Defensa y Justicia mierzy w 1/8 finału CS

Minionej nocy rozegrano kolejne spotkania 1/32 finału Pucharu Argentyny oraz jeden mecz drugiej rundy eliminacji Copa Sudamericana z udziałem Argentyńczyków. Bliscy historycznego wyczynu są zawodnicy Defensa y Justicia, którzy pokonali 2:0 u siebie ekwadorskiego przeciętniaka i wielce prawdopodobne jest, iż po rewanżu w Andach pierwszy raz zakwalifikują się do 1/8 finału międzynarodowych rozgrywek.

Copa Sudamericana:

Defensa y Justicia [ARG] vs El Nacional [ECU] 2:0 (0:0)

Gole – Nicolás Fernández (73′), Christian Almeida (77′)

Już po rok temu w swoim kontynentalnym debiucie DyJ mogła znaleźć się w 1/8 finału Sudamericany, ale wówczas na tym etapie turnieju po rzutach karnych uległa brazylijskiemu Chapecoense, który bronił wtedy tytułu. Teraz „Sokoły” wojują z łatwiejszym rywalem, a mianowicie niewiele dziś znaczącym El Nacional i wykorzystali miano faworyta spotkania.

Wracający na ławkę Defensa y Justicia trener Sebastián Beccacece poprowadził drużynę ze stołecznej dzielnicy Florencio Varela do cennego zwycięstwa 2:0. Pod wodzą dotychczasowego asystenta Jorge Sampaoliego piłkarze „El Halcón” bezwzględnie przeważający w tej konfrontacji zwyciężyli dzięki dwóm trafieniom zmienników w okolicy ostatniego kwadransa meczu.

Pierwszego gola w 73 minucie strzelił Nicolás Fernández. Jeden z najskuteczniejszych strzelców poprzedniego sezonu Superligi niskim uderzeniem zza pola karnego zaskoczył ekwadorskiego goalkeepera.

Cztery minuty później Argentyńczycy podwyższyli w akcji zapoczątkowanej kornerem. Po dośrodkowaniu z niego nie umieli przedrzeć się w pole karne El Nacional, więc wycofali za linię szesnastego metra, skąd fenomenalnym bezpośrednim strzałem gola zdobył urugwajski łysy skrzydłowy Christian Almeida.

DyJ na swojej arenie wypracowała sobie przyzwoitą zaliczkę przed rewanżem w ekwadorskim Quito za dwa tygodnie i jest bliska wiekopomnej 1/8 finału Copa Sudamericana. Tam może zmierzyć się przeciwko wspomnianemu niżej Banfield – rywal spokojnie do przejścia, zatem nawet ćwierćfinał jest na horyzoncie możliwości „Sokołów”, które raptem cztery lata temu dopiero debiutowały w pierwszej lidze.

Skład Defensa y Justicia: Ezequiel Unsain – Lucas Bareiro, Alexander Barboza [C], Lisandro Martínez – Nahuel Molina Lucero, Leonel Miranda, Jonás Gutiérrez, Gonzalo Díaz (46′, Christian Almeida), Gastón Togni – Ciro Rius (55′, Nicolás Fernández), Eugenio Isnaldo (66′, Fabián Bordagaray)

Rewanż 1 sierpnia

*****************************************************************************

Deportivo Cali [COL] vs Bolívar [BOL] 4:0 (1:0)

Gole – John Mosquera (31′), Nicolás Benedetti (50′), José Sand (63′), Matías Cabrera (90+2′)

Kolumbijski Deportivo Cali beznamiętnie zdeklasował 4:0 na własnym terenie Bolívar. „La Amenaza Verde” tym samym zemściła się Boliwijczykom za klęskę 0:5 w La Paz podczas fazy grupowej Copa Libertadores dwa lata temu. Jedną z bramek strzelił argentyński weteran José Sand – król strzelców ubiegłorocznej CL jako snajper Lanús.

Rewanż 3 sierpnia

*****************************************************************************

Sol de América [PAR] vs Nacional [URU] 0:0

Drużyna, która frajersko odpadła w tegorocznych zmaganiach grupowych Libertdores, a mianowicie urugwajski Nacional ledwie bezbramkowo zremisował na paragwajskiej ziemi ze średniakiem Sol de América, lecz przed rewanżem ten wynik i tak stawią „Tricolor” w roli faworyta.

Rewanż 15 sierpnia

*****************************************************************************

Deportivo Cuenca [ECU] vs Jorge Wilstermann [BOL] 2:2 (2:0)

Gole – 1:0 Jonathan De La Cruz (21′), 2:0 Juan Rojas (42′), 2:1 Lucas Gaúcho (72′ – pen.), 2:2 Gilbert Álvarez (78′)

Boliwijski ćwierćfinalista ubiegłorocznej Copa Libertadores odrabiając dwubramkową stratę zanotował bramkowy remis w Ekwadorze, dzięki któremu przystąpi do rewanżu u siebie jako faworyt.

Rewanż 1 sierpnia

*****************************************************************************

Rampla Juniors [URU] vs Independiente Santa Fe [COL] 0:0

Nie popisał się zwycięzca Sudamericany sprzed trzech lat. Independiente Santa Fe tylko bezbramkowo zremisował wyjazd przeciwko urugwajskiemu średniakowi, ale przed rewanżem u siebie Kolumbijczycy i tak są w dobrym położeniu.

Rewanż 1 sierpnia

Copa Argentina:

Estadio Julio Grondona (Sarandí, Buenos Aires)

Banfield vs General Lamadrid 1:1 (1:1), rzuty karne – 2:3

Gole – 1:0 Michael López (5′), 1:1 Jorge Rodríguez (21′ – samobój)

Puchar Argentyny to turniej sensacji. Tutaj pierwszoligowcy często odpadają na rzecz zespołów występujących w niższych klasach rozgrywkowych. Podczas bieżącej edycji za burtę wyleciały już Racing Club, Belgrano, Vélez Sarsfield, a teraz Banfield.

Wygląda na to, iż uczestniczący pół roku w rundzie eliminacyjnej Copa Libertadores zespół „El Taladro” albo zamierza poświęcić się bez reszty Sudamericanie, gdzie za tydzień sprawdzi umiejętności urugwajskiego anonima Boston River, albo zwyczajnie ekipa Julio Césara Falcioniego popadła w kryzys.

Tak czy inaczej najsilniejszy skład Banfield ustąpił miejsca w 1/16 finału stołecznemu czwartoligowcowi! Występujący aż trzy szczeble rozgrywkowe niżej General Lamadrid zremisował 1:1 przeciwko ekipie, która dwa sezony temu w Primera División finiszowała na wysokiej piątej pozycji.

Klub z południowego Buenos Aires sam siebie zripostował po szybkim golu młodego napastnika Michaela Lópeza, albowiem strzelił sobie samobója kwadrans później.

W rzutach karnych górą okazał się będący przedstawicielem Primera C klubik General Lamadrid, który dzięki swojemu historycznemu tryumfowi zagra o 1/8 finału krajowego pucharu – tam za rywala będą mieli beniaminka drugiej ligi Platense.

Comments are closed.