Sudamericana już gra!

Dzisiejszej nocy rozegrano nie tylko kolejne dwa mecze 1/32 finału Copa Argentina, ale również odbyły się pierwsze dwa spotkania drugiej rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana. W jednym z nich uczestniczył Lanús, który przy sporym wysiłku pokonał 1:0 u siebie Junior de Barranquilla. „El Granate” wypracował sobie skromną zaliczkę przed wyjazdowym rewanżem w Kolumbii.

Copa Sudamericana:

Lanús [ARG] vs Junior [COL] 1:0 (1:0)

Gol – Rolando García Guerreño (24′)

Minione półrocze dla Lanús wyglądało bardzo przeciętnie, gdyż nowy, młody trener Ezequiel Carboni za wszelką cenę zamierzał odmłodzić kadrę. Początkujący zawodnicy generalnie nie podołali ligowym wymogom, ale przynajmniej wyeliminowali peruwiański Sporting Cristal w pierwszej rundzie eliminacyjnej Sudamericany.

Kolejnym oponentem teamu z południowego Buenos Aires w kontynentalnym pucharze jest Junior, czyli drużyna nie tak dawno uczestnicząca w fazie grupowej Libertadores, gdzie byli wymagającym rywalem dla samej Boca Juniors. „El Granate” u siebie ograli Kolumbijczyków identycznym rezultatem, co mistrzowie Argentyny w kwietniu – 1:0.

Zwycięskiego gola gospodarzom dał paragwajski obrońca Rolando García Guerreño w 24 minucie celną główką wykańczając atak po zapoczątkowany dośrodkowaniem z rzutu wolnego Fernando Barrientosa.

Spośród nowych wzmocnień drużyny zagrał tylko Fernando Coniglio (pozostali nie zostali w porę zgłoszeni do rozgrywek), który zaliczył okazję do podwyższenia w drugiej części. Jego strzał głową prześlizgnął się po palcach bramkarza, obił poprzeczkę, a następnie futbolówkę jednak wychwycił José Luis Chunga.

U kresu potyczki gospodarze musieli bronić się, aczkolwiek bohaterem starcia został bramkarz Esteban Andrada, który niebawem ma przejść do hiszpańskiego Villarreal za 5 milionów euro. Nim jednak opuści Lanús, będzie jeszcze strzegł bramki obecnego klubu podczas rewanżu za tydzień w Barranquilli.

Największym zmartwieniem Carboniego będzie brak kapitana Lautaro Acosty, który to spotkanie zakończył przedwcześnie ze względu odniesionej podczas rywalizacji kontuzji lewego uda. Niedysponowany przez dokuczliwe problemy z kolanem jest również nowy urugwajski napastnik – Sebastián Ribas.

Skład Lanús: Esteban Andrada – Leonel Di Plácido, Rolando García Guerreño, Marcelo Herrera, Nicolás Pasquini (od 57′ [C]) – Fernando Barrientos (82′, Leandro Maciel), Tomás Belmonte, Marcelino Moreno – Gonzalo Di Renzo (72′, Lucas Vera), Fernando Coniglio, Lautaro Acosta [C] (57′, Marcos Pinto)

Rewanż 25 lipca

*****************************************************************************

FC Caracas [VEN] vs Sport Huancayo [PER] 2:0 (1:0)

Gole – Diomar Díaz (7′), Ricardo Martins (82′ – pen.)

W 1/8 finału tegorocznej Copa Sudamericana niewątpliwie weźmie udział przedstawiciel jednej ze słabszych lig południowoamerykańskich – wenezuelskiej lub peruwiańskiej. Bliżej awansu do tego etapu rozgrywek są póty co Wenezuelczycy, albowiem FC Caracas przed własną publicznością ograł 2:0 Sport Huancayo.

Rewanż 25 lipca

Copa Argentina:

Vélez Sarsfield vs Central Córdoba [Santiago del Estero] 1:1 (0:1), rzuty karne – 3:4

Gole – 0:1 Renso Pérez (16′), 1:1 Matías Vargas (77′)

Olbrzymia niespodzianka w krajowym pucharze, gdzie pragnący odrodzić się Vélez Sarsfield po serii jedenastek odpadł przeciwko beniaminkowi drugiej ligi.

„Fortíneros” szybko stracili bramkę za sprawą Renso Péreza, byłego pomocnika Arsenalu de Sarandí. Remis uratowali na początku ostatniego kwadransa pojedynku, gdy po karygodnym błędzie bramkarza rywali Césara Tabordy trafiając na pustą bramkę do wyrównania doprowadził raczej słynący z asyst Matías Vargas. Decydująca próba nerwów zwycięska jednak dla nowego przedstawiciela Primera B Nacional.

Central Córdoba, czyli zespół pochodzący z miasta o dźwięcznej nazwie Santiago del Estero zanotował chyba najlepszy pojedynek w całej swojej historii biorąc pod uwagę również klasę przeciwnika.

Trener Vélezu – Gabriel Heinze przegraną trafnie podsumował słowami: „Bez wzmocnień nie wrócimy na nasze dawne miejsce.”

*****************************************************************************

Villa Dálmine vs UAI Urquiza 0:0, rzuty karne – 4:3

Drugoligowa Villa Dálmine po rzutach karnych wyrzuciła za burtę trzecioligowca. To była historyczna seria jedenastek – UAI Urquiza prowadził już 3:0 w połowie trzeciej serii, ale niespodziewanie roztrwonił tę przewagę marnując kolejne trzy wapna i ostatecznie po sześciu seriach Villa Dálmine odwróciła wynik na 4:3!

Prawdopodobnie w 1/16 finału tryumfatorzy tego starcia sprawdzą umiejętności samego River Plate!

Comments are closed.