BOCA CAMPEÓN DE ARGENTINA OTRA VEZ!

„Xeneizes” najlepszym klubem Argentyny drugi rok z rzędu, już czwarty raz w bieżącej dekadzie i 27. raz w dziejach ery profesjonalnej ligi. Tradycyjnie, jak przy poprzednich dwóch tytułach Boca Juniors zapewniła sobie schedę na kolejkę przed końcem sezonu. Remis 2:2 w zaległym wyjazdowym spotkaniu 25. kolejki w La Placie przeciwko tamtejszej Gimnasii wystarczył ekipie Guillermo Barrosa Schelotto do świętowania mistrzowskiej korony. VAMOS BOCA JUNIORS!

Kropkę nad „i” trener musiał postawić w sentymentalnym dla niego miejscu, albowiem jako piłkarz ukształtował się właśnie na laplateńskim stadionie El Bosque, gdzie przyszło mu rywalizować z macierzystym zespołem. Nie można było jednak pozwolić sobie na porażkę, albowiem byle remis wystarczył Boca do szczęścia. Nie trzeba było zatem upokarzać „Wilków”.

Piłkarze lidera nie zamierzali tracić czasu, nacierając od samego początku meczu. Już w 13 minucie objęli prowadzenie po świetnej drużynowej akcji. Nahitan Nández dośrodkował na pola bramkowe, gdzie obstawiony defensorem Ramón Ábila wycofał piłkę w centrum szesnastki. Tam Pablo Pérez ominął obrońcę, należycie wieńcząc atak niskim strzałem przy słupku. Jego piąty gol w Superlidze.

Dwadzieścia minut później rywal wyrównał po rzucie rożnym. Lewy obrońca Matías Melluso przejął dośrodkowanie z niego na uboczu szesnastki, posyłając centrę tuż przed bramkę. Z najbliższej odległości futbolówkę do pustej siatki skierował Nicolás Colazo. Gola nie celebrował, bo przecież jest wypożyczony do „Los Lobos” właśnie z Boca. Pokonał klub, który go wychował.

Remis zupełnie „Xeneizes” satysfakcjonował, ale przecież nie wypadało zadowalać się podziałem punktów z klubem dołu tabeli. Mistrzowie kraju wtórny szturm przedsięwzięli dopiero po przerwie.

Miejscowi heroicznie obronili się przed jednym torpedującym atakiem Boca, kiedy między innymi goalkeeper GELP obronił mocny strzał Emmanuela Mása zza pola bramkowego. Aczkolwiek w 57 minucie gospodarze otrzymali cios na własne życzenie.

Wówczas Maximiliano Coronel frajersko utracił futbolówkę przed własną szesnastką, a spożytkował to Ramón Ábila. „Wanchope” przejął ją, wbiegł w szesnastkę i efektownym strzałem ze skraju pola karnego znalazł drogę do bramki strzeżonej przez Alexisa Martína Ariasa. Zarazem strzelił swojego dziesiątego gola w Superlidze (cztery zdobył dla Huracánu), wyprzedzając wśród goleadorów kontuzjowanego od ponad połowy roku Darío Benedetto. Jego piąte trafienie w ostatnich trzech ligowych spotkaniach!

Boca dwukrotnie obejmowała prowadzenie, dwa razy także je traciła. W 81 minucie urugwajski playmaker Brahian Alemán fantastycznym dalekosiężnym strzałem totalnie zaskoczył niespodziewającego się Agustína Rossiego. Gimnasia znowu odrobiła straty, przejmując nagle inicjatywę.

Pod koniec starcia miejscowi byli stroną zdecydowanie przeważającą – mogli nawet strzelić kolejnego gola z dystansu, aczkolwiek w 86 minucie ich kapitan Fabián Rinaudo minimalnie chybił próbą przypuszczoną na około trzydziestym metrze.

Tej nocy do gry po długiej rekonwalescencji miał wrócić nominalny kapitan drużyny Fernando Gago, ale niestety jeszcze nie czuł się dostatecznie na siłach i zabrakło go jednak w kadrze meczowej.

W poprzednich trzech potyczkach na tym obiekcie „Azul y Oro” zwyciężali, tym razem wystarczył remis. Ostatecznie wynik 2:2 utrzymał się do końcowego gwizdka arbitra, zatem piłkarze Boca zwiększyli swoją przewagę nad drugim Godoy Cruz do czterech punktów (łącznie zgromadzili aż 57 oczek) i na kolejkę przed finiszem ligi mogli świętować obronę mistrzostwa Argentyny.

Gimnasia La Plata vs Boca Juniors 2:2 (1:1)

Gole - 0:1 Pablo Pérez (13′), 1:1 Nicolás Colazo (33′), 1:2 Ramón Ábila (57′), 2:2 Brahian Alemán (81′)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Leo Jara, Santiago Vergini (od 67′ [C]), Lisandro Magallán, Emmanuel Más – Nahitan Nández, Sebastián Pérez, Pablo Pérez – Cristian Pavón (90+2′, Julio Buffarini), Carlos Tévez [C] (67′, Óscar Benítez) – Ramón Ábila (87′, Edwin Cardona)

Arbiter: Facundo Tello

Ceremonia ukoronowania mistrzów w La Placie:

Fiesta na La Bombonera:

Drugi pod rząd, a generalnie już 27. tytuł mistrza kraju dla „Bosteros” w dziejach ery profesjonalnej (tylko te są oficjalnie uwzględniane). Dla porównania odwieczny wróg River Plate zdobył ich 35.

Podczas mistrzowskiej ceremonii nowe trofeum za wygranie Superligi jako pierwsi wznieśli do spółki Carlos Tévez, Pablo Pérez oraz ubrany w strój cywilny Fernando Gago.

Do wakacji Boca pozostały jeszcze dwa starcia – ostatnie ligowe na wyjeździe z Huracánem, które dla mistrzów kraju srebra nie ma większego znaczenia (to rywal ubiegający się o awans do Libertadores 2019 będzie zdeterminowany) oraz na zakończenie fazy grupowej Pucharu Wyzwolicieli domowa konfrontacja z peruwiańską Alianzą Lima, gdzie stawką jest 1/8 finału elitarnego turnieju.

Zostaw odpowiedź