CS: San Lorenzo górą w nudnym szlagierze

Znamy piątego argentyńskiego uczestnika drugiej rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana. Jest nim San Lorenzo de Almagro, który bezbramkowo zremisował w Brazylii przeciwko Atlético Mineiro. Wobec zwycięstwa 1:0 u siebie w pierwszym meczu miesiąc temu klubowi papieża Franciszka wystarczyło to do awansu.

Atlético Mineiro [BRA] vs San Lorenzo [ARG] 0:0

Pierwszy mecz – 0:1, awans San Lorenzo

Fakt faktem, że zarówno dla San Lorenzo, jak i dla Atlético Mineiro udział w Sudamericanie nie jest spełnieniem marzeń, bo oba te kluby w ostatnich latach regularnie uczestniczyły w Copa Libertadores, aczkolwiek tak beznadziejnej konfrontacji między tymi dwoma kontynentalnymi potentatami chyba nikt nie spodziewał się. I to mimo, że trafili na siebie już we wstępnej rundzie „pucharu pocieszenia”.

San Lorenzo właściwie bez poważniejszych trudów uciułał bezbramkowy remis na stadionie Independência w Belo Horizonte, który zapewnił im kwalifikację do drugiej rundy eliminacyjnej. Defensywa „Cuervos” spisała się na medal, a kiedy rywalowi udało się już celnie uderzyć wyśmienicie interweniował Nicolás Navarro. Co prawda grali ostro i sędzia pokazał gościom sporo żółtych kartek, ale mimo wszystko nie przekroczyli pewnej granicy.

Przyjezdni zanotowali jedną okazję, gdzie znaleźli się blisko trafienia. U kresu pierwszej połowy Nicolás Reniero znajdując się na spalonym minimalnie chybił głową obok słupka. Bez Nicolása Blandiego, któremu w piątkowym starciu ligowym przeciwko Belgrano odnowiła się kontuzja brakowało „Azulgranie” siły rażenia.

Najgoręcej pod bramką Argentyńczyków było w drugiej połowie. Navarro ledwo ledwo sparował bezlitosny strzał z rzutu wolnego Rómulo Otero oraz dwukrotnie musiał zahamować doświadczonego Elíasa. Raz wyjątkowo groźnie zrobiło się, gdy eks-zawodnik Corinthians przymierzył nisko ze skraju pola karnego, lecz goalkeeper na raty obronił to uderzenie. Później sparował również dalekosiężną torpedę 32-latka.

Pod sam koniec meczu, gdy Atlético Mineiro miało dwa rzuty wolne w pole karne San Lorenzo pobiegł nawet sam bramkarz miejscowych Victor. W ostatniej minucie spotkania zapomniał się i rękami przeciął dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry za co powinien był obejrzeć czerwoną kartkę. Sędzia okazał się wyjątkowo wyrozumiały dla niego. Lecz też nie wyrzucił go z boiska, bowiem przy okazji dopatrzył się jednoczesnego faulu innego zawodnika brazylijskiej ekipy.

Skład San Lorenzo de Almagro: Nicolás Navarro – Paulo Díaz, Fabricio Coloccini, Marcos Senesi, Gabriel Rojas – Juan Mercier [C], Robert Piris da Motta, Franco Moyano – Gabriel Gudiño (62′, Alexis Castro), Nicolás Reniero (90′, Gonzalo Rodríguez), Rubén Botta (76′, Nahuel Barrios)

Na chwilę obecną mamy pięć klubów z Argentyny wśród uczestników drugiej rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana 2018. Obok San Lorenzo są to Banfield, Lanús, Colón oraz Defensa y Justicia, które przepustki wywalczyły sobie już w lutym lub marcu. Swoich rywali poznają dopiero pod koniec maja, gdy odbędzie się losowanie dalszych faz turnieju. 

Pozostałe wtorkowe mecze Sudamericany:

Guabirá [BOL] vs LDU Quito [ECU] 3:2 (1:0)

Gole - 1:0 José Castillo (28′), 1:1 Juan Anangonó (58′), 2:1 Diego Hoyos (70′), 3:1 Juan Montenegro (76′), 3:2 Hernán Barcos (82′)

Pierwszy mecz – 1:2, awans LDU Quito

Nie popisał się LDU Quito mecząc się ze średniakiem ligi boliwijskiej. „Los Albos” w pierwszym starciu jako gospodarze nie wypracowali sobie odpowiednio wysokiej zaliczki, toteż rewanż na wyjeździe był dla nich trudnym wyzwaniem. Ostatecznie dzięki bramce snajpera Hernána Barcosa pod koniec spotkania wydarli awans zaściankowej Guabirze, gdyż za Ekwadorczykami przemówiła zasada goli na wyjeździe.

*****************************************************************************

Danubio [URU] vs Deportivo Cali [COL] 3:2 (1:0)

Gole - 1:0 Leandro Sosa (4′), 1:1 Nicolás Benedetti (55′), 1:2 Didier Delgado (56′), 2:2 Pablo Ceppellini (78′), 3:2 José Luis Rodríguez (85′)

Pierwszy mecz – 0:3, awans Deportivo Cali

Kandydatem do sprawia niespodzianki w tej edycji Copa Sudamericana może być Deportivo Cali. Kolumbijska ekipa względnie spokojnie obroniła dużą zaliczkę z pierwszego spotkania eliminując teraz urugwajskiego średniaka Danubio, a „La Amenaza Verde” potencjał ma spory.

Zostaw odpowiedź