CL: przeciętność Estu, klasa Grêmio

W przedostatniej kolejce fazy grupowej Libertadores niezbyt optymistyczne położenie ukształtowali sobie Estudiantes La Plata, którzy mimo dominacji tylko bezbramkowo zremisowali w Peru przeciwko tamtejszemu Realowi Garcilaso. Na jedną serię spotkań przed finiszem grupy F zajmują trzecie miejsce, dające transfer do Copa Sudamericana. Ażeby ostatecznie załapać się do 1/8 finału „Los Pincharratas” muszą w ostatniej kolejce pokonać urugwajski Nacional minimum różnicą dwóch bramek.

Grupa F:

Real Garcilaso [PER] vs Estudiantes La Plata [ARG] 0:0

Brak zwycięstwa na inkaskiej ziemi nieco zredukował szanse Estudiantes przed ostatnią kolejką. Podopieczni Lucasa Bernardiego ostali się na trzecim miejscu w klasyfikacji, lecz tracą już trzy punkty do strefy awansu.

Rywal choć zamyka stawkę to nie mógł zostać zlekceważony, gdyż Real Garcilaso u siebie jest dużo bardziej wymagający i nie przegrał w grupie żadnego domowego spotkania. Laplateńczycy w marcu na własnym terenie rozgromili 3:0 peruwiańskiego outsidera, a teraz nie zdołał strzelić mu ani razu.

Uzyskanie bramkowej zaliczki Argentyńczykom w ogromnym stopniu uniemożliwił świetnie broniący goalkeeper Luis Ortiz. Do przerwy sparował choćby torpedę Juana Ferney’a Otero z ubocza szesnastki. Chwilę potem korner i minimalnie niecelny strzał głową Jonathana Schunke.

W drugiej połowie Ortiz choćby kapitalnie sparował mocne uderzenie Otero zza pola karnego tudzież dalekosiężną próbę Lucasa Rodrígueza. Real Garcilaso także stworzył kilka okazji, aczkolwiek przed meczem wyraźnie ktoś im powykrzywiał celowniki.

PS. Stadion w Cuzco był tak opustoszały, że na poniższym skrócie video słychać jak trenerzy kierują swoje uwagi do sędziego lub zawodników na boisku.

Skład Estudiantes La Plata: Mariano Andújar – Facundo Sánchez, Jonathan Schunke, Leandro Desábato [C], Gastón Campi, Sebastián Dubarbier – Iván Gómez (90+3′, Carlo Lattanzio), Rodrigo Braña, Lucas Rodríguez – Lucas Melano (80′, Mariano Pavone), Juan Ferney Otero (72′, Fernando Zuqui)

W tabeli grupowej Estudiantes i Real Garcilaso zajmują ostatnie dwa miejsca, zdobywszy po 5 punktów. Obie ekipy tracą 3 oczka do awansu.

Podczas ostatniej kolejki, która zostanie przeprowadzona dopiero 25 maja „Estu” podejmą w La Placie urugwajski Nacional i jak wspomnieliśmy wcześniej do szczęścia potrzeba im minimum dwubramkowego zwycięstwa – cel osiągalny, aczkolwiek „Tricolor” bywają groźni na wyjazdach.

Real Garcilaso teoretycznie może zapomnieć o cudach, gdyż na „do widzenia” toczy wyjazdową batalię przeciwko liderującemu Santosowi. Jedyną nadzieją dla Inkasów jest fakt, iż Brazylijczycy zapewnili sobie już fazę pucharową i być może zwyczajnie odpuszczą to spotkanie.

*****************************************************************************

Nacional [URU] vs Santos [BRA] 1:0 (0:0)

Gol – Leandro Barcia (58′)

Na półmetku tej grupy Nacional okupował ostatnią lokatę, ale dwa domowe zwycięstwa umocniły urugwajskiego giganta na pozycji wicelidera, przybliżając go na jedyny punkcik do rozdającego tutaj karty Santosu. Poprzednia victoria nad Realem Garcilaso to była kaszka z mleczkiem, ale teraz „Tricolor” musieli stawić czoła samemu liderowi.

Mimo sporego trudu gospodarzom udało się! Zwycięskiego gola dla Urusów strzelił w 58 minucie napastnik Leandro Barcia wprowadzony na zmianę po przerwie – trafił z bliska do pustej siatki dzięki wrzutce od Alfonso Espino. Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra czerwoną kartkę zarobił obrońca gości Leo Cittadini.

Nacional odniósł bezcenne zwycięstwo, ale musi uczynić jeszcze jeden krok celem zakwalifikowania się do 1/8 finału CL. Jest nim osiągnięcie w ostatniej kolejce lepszego rezultatu, aniżeli porażka różnicą dwóch bramek podczas wyjazdowej konfrontacji z Estudiantes La Plata.

Tabela grupy F po piątej kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Santos FC, Brazil Santos 5 3 0 2 6:4 +2 9
2 Nacional, Uruguay Nacional 5 2 2 1 6:3 +3 8
3 Estudiantes de La Plata, Argentina Estudiantes (LP) 5 1 2 2 3:3 0 5
4 Real Garcilaso, Peru Real Garcilaso 5 1 2 2 2:7 -5 5

Grupa A:

Grêmio [BRA] vs Cerro Porteño [PAR] 5:0 (2:0)

Gole – Everton (28′, 72′), Ramiro (31′), Jael (50′), Cícero (82′)

Dla Grêmio samo wyjście z grupy było kwestią niepewną, gdyż zajmowali drugie miejsce tuż przed nieobliczalnym Defensorem Sporting. W czwartej kolejce jednakże ubiegłorocznym mistrzom Libertadores uśmiechnął się los – tydzień temu Urusi sensacyjnie przegrali w Wenezueli, a teraz „Gremiści” sami zdeklasowali 5:0 u siebie dotychczas prowadzące tu Cerro Porteño, przejmując od niego fotel lidera i właściwie zapewniając sobie kwalifikację do dalszych zmagań.

„Imortal Tricolor” to najpewniej pierwsi od 2012 roku i czasów Santosu z Neymarem obrońcy tytułu w pełnym tego pojęcia znaczeniu. Kadra Grêmio od czasów tryumfu w ubiegłorocznej edycji właściwie nie uległa przeobrażeniom (spośród istotniejszych piłkarzy odszedł tylko wiekowy Lucas Barrios), zaś trener Renato Gaúcho twardo trzyma rękę na pulsie.

Kto wie, czy renomowany team z Porto Alegre nie stanie się pierwszym klubem, który obroni Puchar Wyzwolicieli od czasów Boca Juniors w latach 2000-2001?

Tabela grupy A po czterech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Grêmio Porto Alegre, Brazil Grêmio 4 2 2 0 10:1 +9 8
2 Cerro Porteño, Paraguay Cerro Porteño 4 2 1 1 4:6 -2 7
3 Defensor Sporting, Uruguay Defensor Sporting 4 1 1 2 5:5 0 4
4 Monagas, Venezuela Monagas 4 1 0 3 2:9 -7 3

Comments are closed.