CL: River i Racing liderami swoich grup

Argentyńskie kluby póty co nie zachwycają w tegorocznej Copa Libertadores (może za wyjątkiem Racingu Club), aczkolwiek są dwaj przedstawiciele Superligi, którzy liderują w swoich grupach po czterech kolejkach. Oprócz wspomnianej „La Academii” pierwszym miejscem pochwalić się może także River Plate. Ze strefy awansu sensacyjnie wypadła natomiast Boca Juniors. Mistrzów kraju srebra zdetronizował kolumbijski Junior. Podsumowanie czwartkowych starć:

Grupa D:

River Plate [ARG] vs Emelec [ECU] 2:1 (0:0)

Gole – 1:0 Lucas Pratto (66′), 2:0 Gonzalo Martínez (74′), 2:1 Ayrton Preciado (90+2′)

Drugie zwycięstwo River nad ekwadorskim Emelec umożliwiło „Millonarios” objęcie prowadzenia w klasyfikacji. Potentat z El Monumental nieco męczył się z okupującymi ostatnie miejsce tutaj Ekwadorczykami, aczkolwiek zdołał odnieść cenne zwycięstwo.

W pierwszej odsłonie gospodarze zdecydowanie dominowali, ale brakowało lisiego instynktu napastnikom. Lucas Pratto w obstawie defensywy oddał strzał ze skraju pola karnego, który ofiarnie z linii bramkowej na raty wyłapał Esteban Dreer. Natomiast Rodrigo Mora minimalnie chybił z rzutu wolnego.

Wszystkie trzy gole spotkania padły w drugiej połowie. Rezultat otworzył Lucas Pratto w 66 minucie. Masywny napastnik bezlitosnym strzałem z okolic centrum pola karnego trafił po palcach Dreera. Nowy snajper River będący przecież wychowankiem Boca Juniors zaliczył sporo okazji strzeleckich, ale tylko jedną wykorzystał.

Na kwadrans przed finiszem regulaminowego czasu faworyci pozamiatali, albowiem w 74 minucie Pratto asystował, natomiast playmaker Gonzalo Martínez ofiarnie przedarł się barkiem przez obrońcę i wybiegłszy sam na sam w polu karnym efektownie przelobował Dreera, trafiając do siatki. River Plate tworzył gros kolejnych akcji, lecz trzeciego ciosu gościom nie zadali.

Emelec, który powoli żegna marzenia o nawiązaniu kontaktu z resztą grupy połakomił się przynajmniej na honorowego gola. Tego w doliczonym czasie, sekundy przed końcowym gwizdkiem arbitra ładnym uderzeniem w długi róg zapakował ich najskuteczniejszy obecnie piłkarz Ayrton Preciado.

Biorąc pod uwagę tę oraz ubiegłoroczną edycję Libertadores łącznie River Plate na cztery mecze grupowe z Emelec aż trzy wygrał i tylko jeden zremisował. Mistrzowie Ekwadoru mieli niewiele do powiedzenia w starciach przeciwko brygadzie Marcelo Gallardo.

Skład River Plate: Franco Armani – Gonzalo Montiel, Jonatan Maidana, Javier Pinola, Marcelo Saracchi – Ignacio Fernández (60′, Juan Fernando Quintero), Leonardo Ponzio [C], Enzo Pérez – Gonzalo Martínez – Rodrigo Mora (60′, Rafael Santos Borré), Lucas Pratto (78′, Exequiel Palacios)

Na dwie kolejki przed finiszem w grupie D lideruje River Plate ze zdobytymi ośmioma punktami. Wyprzedzili Flamengo o dwa oczka.

Aczkolwiek do końca zmagań przed „Milionerami” bardzo trudne mecze, więc bitwa o utrzymanie fotelu lidera będzie sporym wyznaniem – za tydzień wyjazdowe starcie z kolumbijskim Independiente Santa Fe, natomiast w przedostatni tydzień maja domowy hit przeciwko „Fla”

Tabela grupy D po czterech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 River Plate, Argentina River Plate 4 2 2 0 5:3 +2 8
2 Flamengo RJ, Brazil Flamengo 4 1 3 0 5:4 +1 6
3 Santa Fe, Colombia Santa Fe 4 0 4 0 2:2 0 4
4 CS Emelec, Ecuador Emelec 4 0 1 3 3:6 -3 1

Grupa E:

Vasco da Gama [BRA] vs Racing Club [ARG] 1:1 (0:1)

Gole – 0:1 Lautaro Martínez (32′), 1:1 Wagner (81′)

Przed tygodniem Racing bezlitośnie upokorzył u siebie najsłabszy w tej grupie śmierci Vasco da Gama, gromiąc brazylijskiego średniaka wynikiem 4:0. Na wyjeździe nie było już tak kolorowo, aczkolwiek remis w Rio de Janeiro to strategicznie dobry wynik.

Błękitna część Avellanedy zachowuje status niepokonanej w trwającej Libertadores. Z dwiema wygranymi u siebie oraz dwoma remisami wyjazdowymi podopieczni Eduardo Coudet prowadzą w grupie E, pewnie zmierzając do wygrania rywalizacji tutaj.

„La Academia” strzeliła jako pierwsza, albowiem w 32 minucie Lautaro Martínez pokonał Martína Silvę. Otrzymawszy podanie od Ricardo Centurióna w szesnastce Lautaro znalazł się sam na sam z urugwajskim bramkarzem. Za pierwszym podejściem ten obronił jego strzał, ale młodzian poprawił się i mimo szybkiego powrotu obrońców Vasco zaadresował ją do „pajęczyny” z okolicy piątego metra.

Dla perełki Racingu to już piąty gol w kontynentalnej elicie. Jest wiceliderem turniejowej klasyfikacji goleadorów, tracąc trzy gole do najskuteczniejszego Kolumbijczyka Wilsona Morelo strzelającego na chwałę Independiente Santa Fe. W drugiej odsłonie Lautaro mógł dołożyć drugą cegiełkę, aczkolwiek Silva bohatersko sparował jego uderzenie w innej akcji jeden na jednego.

Zadanie przyjezdnych zdawało się być łatwiejsze od 62 minuty, kiedy czerwoną kartkę za drugą żółtą ujrzał argentyński pomocnik miejscowych Leandro Desábato.

Jednakże Racing mimo przewagi liczebnej nie dowiózł zwycięskiego rezultatu do końcowego gwizdka. W 82 minucie Wagner dobijając do pustej siatki w polu bramkowym dał remis zamykającemu stawkę Vasco da Gama i teoretycznie uratował „Cruzmaltinos” ostatnią iskierkę nadziei, by zostać w batalii o fazę pucharową.

Na trzy starcia argentyńsko-brazylijskie zorganizowane w kończącym się tygodniu dwa wygrali Brazylijczycy, a jedno zakończyło się remisem. Łącznie spośród dziewięciu bezpośrednich konfrontacji argentyńskich klubów przeciwko brazylijskim pod szyldem CL 2018 tylko w dwóch górą byli przedstawiciele Superligi, trzy przyniosły remisy, zaś cztery zwyciężyli reprezentanci kraju kawy.

Skład Racingu Club: Juan Musso – Renzo Saravia, Alejandro Donatti, Leonardo Sigali (46′, Miguel Barbieri), Alexis Soto – Nery Domínguez – Ricardo Centurión, Diego González (od 89′ [C]), Neri Cardozo (72′, Matías Zaracho) – Lisandro López [C] (89′, Brian Mansilla), Lautaro Martínez

W przyszłym tygodniu Racing podejmie przed trybunami swej fortecy El Cilindro zespół Universidadu de Chile, który jak wspomnimy niżej ostatnimi czasy zarabia niezłe manta od swoich rywali.

Pozostałe czwartkowe mecze Libertadores:

Grupa E:

Cruzeiro [BRA] vs Universidad de Chile [CHI] 7:0 (3:0)

Gole – Thiago Neves (10′, 75′), Rafinha (18′), Sassá (44′ – pen., 62′), Giorgian De Arrascaeta (54′), Rafael Sobis (81′)

Któż spodziewał się takiego festiwalu strzeleckiego Cruzeiro, które w pierwszych trzech kolejkach uciułało jedyne dwa punkciki? „Raposa” przed wypełnionymi do niemal 35 tysięcy miejsc trybunami Mineirão bezlitośnie zerżnęła Universidad de Chile. Zdemolowali Chilijczyków siedmioma bramkami, a szczerze mówiąc mogli odnieść tutaj jeszcze wyższe zwycięstwo.

Dwie czerwone kartki dla futbolistów gości między epilogiem pierwszej, a wstępem drugiej połowy dopomogły Brazylijczykom w urządzeniu rzezi. Najefektowniej wyglądało trafienie inicjujące festiwal goli, uzyskane w 10 minucie starcia z rzutu wolnego przez Thiago Nevesa.

Katastrofalna końcówka kwietnia dla „La U”. Ulegli 1:3 Colo-Colo w derbach oraz przez ostatnie pół tygodnia ponieśli dwa sromotne blamaże – 1:6 z Uniónem La Calera oraz to 0:7 z Cruzeiro.

Tabela grupy E po czterech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Racing Club, Argentina Racing Club 4 2 2 0 10:4 +6 8
2 Cruzeiro EC, Brazil Cruzeiro 4 1 2 1 9:4 +5 5
3 Universidad de Chile, Chile Universidad de Chile 4 1 2 1 2:8 -6 5
4 Vasco da Gama, Brazil Vasco da Gama 4 0 2 2 1:6 -5 2

Grupa C:

Peñarol [URU] vs Libertad [PAR] 2:0 (1:0)

Gole – Cristian Rodríguez (44′ – pen.), Cristian Palacios (90+1′)

Snujący naprawdę ogromne ambicje Peñarol nie zamierzał oglądać pleców Atlético de Tucumán i wypaść poza miejsca honorowane promocją do fazy play-off. „Aurinegros” wykorzystali przewagę własnego terenu, na swym Estadio Campeón del Siglo, pokonując tam 2:0 mający dotychczas komplet punktów Libertad. Dzięki victorii utrzymali drugie miejsce. Fenomenalne spotkanie, mnóstwo okazji podbramkowych z obu stron. Aczkolwiek miejscowi zwyczajnie mieli lepszy dzień.

Bramki dla „Aurinegros” zdobyli futboliści występujący niegdyś w lidze argentyńskiej – przed przerwą Cristian Rodríguez (eks-Independiente) z rzutu karnego oraz krótko przed zakończeniem starcia Cristian Palacios (eks-Temperley) bezpośrednim strzałem przy słupku w centrum szesnastki.

Od tej chwili w fazie grupowej CL 2018 nie ma drużyny z optymalną ilością zwycięstw. Paragwajczycy ciągle przodują w grupie C, aczkolwiek nad Peñarolem i Tucumánem zachowują raptem trzypunktową zaliczkę. „El Gumalero” nie traćcie czujności zatem.

Tabela grupy C po czterech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Libertad, Paraguay Libertad 4 3 0 1 7:3 +4 9
2 CA Peñarol, Uruguay Peñarol 4 2 0 2 6:4 +2 6
3 Atlético Tucumán, Argentina Atlético de Tucumán 4 2 0 2 6:6 0 6
4 The Strongest, Bolivia The Strongest 4 1 0 3 2:8 -6 3

Grupa H:

Junior [COL] vs Alianza Lima [PER] 1:0 (0:0)

Gol – Luiz Carlos Ruiz (61′)

I stało się! Junior drugi raz w ciągu tygodnia wziął górę nad outsiderem Alianzą Lima, co poskutkowało spadkiem Boca Juniors na trzecie miejsce w grupie H! Gol Luiza Carlosa Ruiza rozstrzygnął bój na korzyść Kolumbijczyków. Pod koniec starcia Teó Gutiérrez mógł podwyższyć, lecz zmarnował rzut karny chybiwszy nad poprzeczką.

A dodajmy, że popularne „Rekiny” rozgrywały to spotkanie ledwie dzień po konfrontacji ligowej przeciwko Atlético Nacional. Mało tego „Verdolagas” przecież dzień wcześniej również toczyli swój pojedynek CL, gdzie rozgromili 4:1 Bolívar.

Włodarze Kolumbijskiej Federacji Piłkarskiej naprawdę są bezduszni dla tamtejszych klubów, organizując im tak długi sezon ligowy. Mimo stanowczo zbyt napiętego terminarza zarówno Junior, jak i AN stanęły na wysokości zadania. Za tydzień Boca rozpaczliwie walczy o „być, albo nie być” przeciwko Juniorowi w Barranquilli.

Tabela grupy H po czterech kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 SE Palmeiras, Brazil Palmeiras 4 3 1 0 8:1 +7 10
2 Atlético Junior, Colombia Junior 4 2 0 2 3:4 -1 6
3 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 4 1 2 1 2:3 -1 5
4 Alianza Lima, Peru Alianza Lima 4 0 1 3 0:5 -5 1

Turniejowa klasyfikacja strzelców:

8 goli – Wilson Morelo (Kolumbia, Independiente Santa Fe)

5 goli – Lautaro Martínez (Argentyna, Racing Club)

4 gole – Ayron del Valle (Kolumbia, Millonarios)

3 gole – Yago Pikachu (Brazylia, Vasco da Gama), Maximiliano Freitas (Urugwaj, Oriente Petrolero), Carlos Benavídez (Urugwaj, Defensor Sporting), Dayro Moreno (Kolumbia, Atlético Nacional), Carlos Sierra (Kolumbia, Deportivo Lara), Marcos Riquelme (Argentyna, Bolívar).

Comments are closed.