CL: Inde i Santos podnoszą się z klęczek

Czwartkowej nocy zakończono harmonogram meczów zaplanowanych na bieżący tydzień w Copa Libertadores. Z porażek odniesionych w pierwszej grupowej kolejce otrząsnęły się Independiente oraz Santos. Zmagania dopiero rozpoczęła grupa C, gdzie we wtorek Atlético de Tucumán uległ u siebie paragwajskiemu Libertadowi, zaś wczorajszej nocy boliwijski The Strongest wykorzystał atut wysokości górskich i ograł przed własnymi trybunami odradzający się Peñarol. Relacja:

Grupa G:

Independiente [ARG] vs Millonarios [COL] 1:0 (1:0)

Gol – Martín Benítez (24′)

Skromne zwycięstwo nad aktualnym mistrzem Kolumbii pozwoliło Independiente przełamać się mentalnie po ostatniej kompromitującej wtopie z wenezuelską Deportivo Lara. Aktualnie trzecia drużyna argentyńskiej Superligi minionej nocy nie prezentowała ładnego futbolu, ale jedna lepsza akcja pozwoliła tryumfatorom ubiegłorocznej Sudamericany zgarnąć całą pulę.

Gol wracającego do świetnej dyspozycji Martína Beníteza zapewnił „Czerwonym Diabłom” domowe trzy punkty przeciwko Millonarios. W 24 minucie skrzydłowy przejął dośrodkowanie prawym skrzydłem od Fabricio Bustosa, a następnie genialnym strzałem przy słupku z krańca szesnastki zaskoczył bramkarza Wuilkera Faríñeza.

Skład Independiente: Martín Campaña [C] – Fabricio Bustos (87′, Jonás Gutiérrez), Alan Franco, Jorge Nicolás Figal, Juan Sánchez Miño – Nicolás Domingo, Diego Rodríguez – Martín Benítez (46′, Jonathan Menéndez), Maximiliano Meza, Leandro Fernández (64′, Fernando Gaibor) – Emmanuel Gigliotti

W tabeli grupowej Independiente zajmuje obecnie drugie miejsce, dzieląc je z tą feralną Deportivo Larą. Ze zdobytymi trzema punktami lepszym bilansem bramkowym wyprzedzają Wenezuelczyków oraz jednego punktu „Los Diablos Rojos” brakuje do Corinthians. Następne dwie, szlagierowe batalie ekipa Ariela Holana stoczy właśnie przeciwko Brazylijczykom.

Inne czwartkowe spotkania Libertadores:

Grupa C:

The Strongest [BOL] vs Peñarol [URU] 1:0 (1:0)

Gol – Edison Carcelén (20′)

Dokończenie pierwszej kolejki fazy grupowej. Na wysokości 3,6 tysiąca metrów n.p.m. miejscowi The Strongest poradzili sobie z teoretycznie mocniejszym od siebie Peñarolem. Dzięki szybko zdobytej bramce Boliwijczycy rozpoczęli tegoroczne pucharowe zmagania od cennej victorii.

Zaznaczmy, iż The Strongest uczestniczy w grupowych zmaganiach Copa Libertadores regularnie od 2012 roku. Bardziej systematyczny jest tylko ekwadorski Emelec (grupy CL startują z ich udziałem nieprzerwanie od 2010 roku).

Urugwajski gigant i tak uczynił postęp. Rok temu swą nieudaną kampanię w Pucharze Wyzwolicieli „Aurinegros” zainicjowali poniesioną też w Boliwii klęską 2:6 przeciwko Jorge Wilstermann.

Grupa F:

Santos [BRA] vs Nacional [URU] 3:1 (1:0)

Gole – 1:0 i 3:1 Eduardo (20′, 83′), 2:0 Rodrygo (48′), 2:1 Christian Oliva (82′)

Także ćwierćfinalista ubiegłorocznego Pucharu Wyzwolicieli, czyli Santos potrzebował rehabilitacji po inaugurującej grupowe wojaże niespodziewanej porażce w Peru. „Peixe” nie dali większych szans urugwajskiemu Nacionalowi, ogrywając gości 3:1 mimo konieczności toczenia boju osłabionymi przez więcej, niż połowę starcia. Tuż przed kwadransem odpoczynku czerwoną kartkę za drugą żółtą obejrzał ten niespełniony talent Gabriel Barbosa.

„Farfocel” wpuszczony przez Estebana Conde po uderzeniu głową Eduardo w 20 minucie dał prowadzenie Santosowi. Rozmiar zwycięstwa miejscowych mógł być wyższy, lecz w 74 minucie Arthur nie wykorzystał rzutu karnego. Bramkarz „Tricolor” przynajmniej częściowo wynagrodził ów kuriozalnie wpuszczoną bramkę.

W przeciwieństwie do Independiente macierzysty klub Pelé tudzież Neymara wskoczył teraz do strefy awansu. Ze zdobytymi trzema oczkami wyprzedzają lepszą różnicą bramek swego pogromcę sprzed dwóch tygodni – Real Garcilaso. Urusi podczas bieżącego tygodnia zaliczyli trzy wyjazdowe porażki – przegrali zarówno Nacional, Peñarol, jak i mniej znany Defensor Sporting (po golu ze spalonego w samej końcówce).

Santos traci ledwie jedno oczko do liderujących tutaj Estudiantes La Plata, z którymi rozegra dwa kolejne ekscytująco zapowiadające się mecze. Nacional obecnie zamyka stawkę, ale po kwietniowych konkurencjach z Peruwiańczykami może odbije się od dna.

Comments are closed.