CL: blamaże Independiente i Santosu

Nie tylko Boca Juniors potraciła punkty na wyjeździe ze zdecydowanie słabszym rywalem u progu fazy grupowej Copa Libertadores 2018. Jeszcze gorzej wypadli Independiente tudzież Santos, którzy na „dzień dobry” przegrali do zera z outsiderami. Jedynie Palmeiras zachwycił spośród faworytów. Relacja z czwartkowych starć:

Grupa G:

Deportivo Lara [VEN] vs Independiente [ARG] 1:0 (1:0)

Gol – Carlos Sierra (11′)

Tegoroczna międzynarodowa kampania Independiente rozpoczyna się blado. Najpierw przegrana Recopa Sudamericana na rzecz brazylijskiego Grêmio, teraz całkowita kompromitacja w Wenezueli. Nie w ten sposób „Czerwone Diabły” miałby uczcić swój powrót do Libertadores po siedmiu latach przerwy.

Deportivo Lara sensacyjną victorię zapewniło szybkie trafienie Carlosa Sierry, który już w 11 minucie zawodów przejąwszy centrę Enrique Soto należycie sfinalizował ofensywę w polu bramkowym. Atak Kolumbijczyków dał trzy punkty Wenezuelczykom!

„Los Diablos Rojos” wypracowali sobie niewiele okazji do odrobienia deficytu. A kiedy już szturmowali bramkę Wenezuelczyków razili indolencją. Goście mogli nawet polec wyżej. Drużynę Ariela Holana przed drugim ciosem uratowała poprzeczka po strzale w akcji sam na sam Juana Manuela Falcóna.

Skład Independiente: Martín Campaña [C] – Fabricio Bustos, Alan Franco, Jorge Nicolás Figal, Juan Sánchez Miño – Nicolás Domingo, Fernando Gaibor (70′, Leandro Fernández) – Martín Benítez, Maximiliano Meza, Jonathan Menéndez (57′, Juan Manuel Martínez) – Silvio Romero

Grupa F:

Real Garcilaso [PER] vs Santos [BRA] 2:0 (1:0)

Gole – Jhonny Vidales (8′), Alfredo Ramúa (89′)

Porównując się do Santosu zawodnicy Boca Juniors mogą odetchnąć po remisie z Alianzą Lima. Brazylijczycy w przeciwieństwie do „Xeneizes” nie wywieźli z Peru choćby jednego oczka, zostając upokorzonym przez Real Garcilaso.

Inkasi team wbrew jakimkolwiek rokowaniom upokorzył wynikiem 2:0 popularnych „Peixe”. Nota bene Real Garcilaso zdecydowanie przeważał w tej potyczce i mógł zwyciężyć jeszcze wyżej.

Grupa D:

Independiente Santa Fe [COL] vs Emelec [ECU] 1:1 (1:0)

Gole – 1:0 Wilson Morelo (42′), 1:1 Bryan Angulo (57′)

Wielki hit tej grupy między Flamengo, a River Plate zakończył się remisem. Dla zachowania równowagi wynik nierozstrzygnięty przyniosło również drugie starcie pierwszej kolejki tego zestawienia. Kolumbijski Independiente Santa Fe, który rundy eliminacyjne przebrnął niczym tornado zaledwie uciułał remis u siebie przeciwko ekwadorskiemu Emelec.

Swego ósmego gola podczas tegorocznej Libertadores (gole z eliminacji także się liczą) zdobył napastnik gospodarzy Wilson Morelo, pomyślnie dobijając strzał kolegi w okolicy piątego metra. Mimo dominacji „El Expreso Rojo” nie zachowali zwycięskiego rezultatu – w 57 minucie Bryan Angulo wykorzystał karygodny błąd obrońcy, strzelając bramkę na wagę remisu.

Grupa H:

Junior [COL] vs Palmeiras [BRA] 0:3 (0:1)

Gole – Bruno Henrique (19′, 71′), Miguel Borja (52′)

Szybka czerwona kartka dla lewego obrońcy Junioru rozstrzygnęła to spotkanie. Gérman Gutiérrez bezmyślnie kopnął nakładką w tors rywala, czym idiotyczne osłabił swoją drużynę. „Rekiny” mając jednego zawodnika mniej na boisku doznały sromotnej klęski.

Palmeiras grający w przewadze liczebnej beznamiętnie złupił Junior de Barranquilla na ich twierdzy Metropolitano. Dwa gole Bruno Henrique, aczkolwiek najpiękniejsze trafienie zaliczył kolumbijski napastnik Miguel Borja – u wstępu drugiej części ugodził rodaków, genialnym bezpośrednim strzałem ze skraju pola karnego zaskakując Sebastiána Vierę.

Miejscowi w końcówce mogli chociaż uzyskać honorowe trafienie, aczkolwiek urugwajski napastnik Jonathan Álvez fatalnie chybił nad poprzeczką z rzutu karnego. Rok temu Álvez był półfinalistą Libertadores z ekwadorską Barceloną. Teraz z Juniorem takiego wyczynu raczej nie powtórzy. Liderem grupy H po pierwszej kolejce zostali Palmeiras, ale batalia wśród tego kwartetu niewątpliwie okaże się bardzo zaciekła.

Comments are closed.