CS: Lanús z solidną zaliczką przed rewanżem

W bieżącym tygodniu jedna argentyńska drużyna stoczyła swoją konfrontację pierwszej rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana. Był nią Lanús, który minionej nocy po ekscytującym widowisku zwyciężył 4:2 u siebie peruwiański Sporting Cristal, przybliżając się ku awansowi do dalszego etapu zmagań.

Lanús [ARG] vs Sporting Cristal [PER] 4:2 (3:1)

Gole – 1:0 Bruno Vides (16′), 1:1 i 3:2 Emanuel Herrera (22′, 55′ – pen.), 2:1 Lautaro Acosta (29′), 3:1 Alejandro Silva (32′ – pen.), 4:2 Gonzalo Di Renzo (86′)

Chociaż rywal wydawałby się zdecydowanie słabszy, to Lanús wbrew pozorom nie stoczył łatwej potyczki. Odmłodzona ekipa „El Granate” musiała stawić czoła bardzo wymagającym Inkasom. Doświadczenie poszczególnych członków starej gwardii finalisty ubiegłorocznej Copa Libertadores oraz większy potencjał wzięły górę, albowiem podopieczni Ezequiela Carboniego zwyciężyli 4:2.

Reżyserem gry stał się Lautaro Acosta. W 16 minucie jego dośrodkowanie z boku pola karnego w okolicy piątego metra pozwoliło należycie zwieńczyć atak Bruno Videsowi.

Nie minęło jednak wiele czasu, gdy Sporting Cristal ku niedowierzaniu miejscowej publiczności wyrównał – złe wybicie od własnej bramki goalkeepera Estebana Andrady przejął na krańcu pola karnego rywal, a akcja przeniosła się na jedenasty metr, skąd strzałem od słupka gola zdobył argentyński napastnik gości Emanuel Herrera.

Gospodarze niemniej szybko odzyskali prowadzenie. W 29 minucie Gastón Lodico zaadresował ładne podanie w pole karne, gdzie Lautaro Acosta wybiegł sam na sam z bramkarzem i efektowną podcinką trafił do siatki. Golazo fantastico!

Kilkadziesiąt sekund później argentyńscy gracze otrzymali rzut karny, gdyż w obrębie szesnastki sfaulowany został Lautaro Acosta. Wapno pewnie wykorzystał Alejandro Silva, a team z południa Buenos Aires prowadził już 3:1.

Inkasi mimo przyjęcia dwóch błyskawicznych ciosów ze strony gospodarzy nie sprzedali tanio skóry. U wstępu drugiej odsłony także wywalczyli jedenastkę, której nie zmarnował Herrera. Argentyńczyk tym samym drugi raz wpisał się na listę strzelców.

Dalsza część konfrontacji niesamowicie zacięta. Obie strony szukały kolejnych trafień podczas gradu goli na Fortalezie. Peruwiańska ekipa niemal wyrównała po strzale z rzutu wolnego, który ostemplował słupek.

Strzelaninę zamknął jednak u epilogu starcia Gonzalo Di Renzo. Napastnik Lanús wprowadzony na murawę dosłownie sekundy wcześniej spożytkował dośrodkowanie z rzutu rożnego, dzięki któremu głową strzelił bramkę numer cztery dla gospodarzy. „El Granate” przystąpią do trudnego wyjazdowego rewanżu w Limie mając dwubramkową przewagę nad niewygodnym oponentem.

Skład Lanús: Esteban Andrada – Gabriel Carrasco, Nicolás Thaller, Gabriel Ortiz, Nicolás Pasquini – Román Martínez, Iván Marcone [C], Gastón Lodico (70′, Tomás Belmonte) – Alejandro Silva (75′, Marcelino Moreno), Bruno Vides (85′, Gonzalo Di Renzo), Lautaro Acosta

Rewanż 7 marca

Pozostałe mecze pierwszej rundy eliminacyjnej Copa Sudamericana rozegranie w tym tygodniu:

Sport Rosario [PER] vs Cerro [URU] 0:0

Bezbramkowy remis między peruwiańskim debiutantem, a średniakiem ligi urugwajskiej. Przed rewanżem minimalnym faworytem będzie nieco bardziej doświadczony na międzynarodowej arenie zespół Cerro.

Rewanż 7 marca

*****************************************************************************

Barcelona Guayaquil [ECU] vs General Díaz [PAR] 0:0

Półfinalista ubiegłorocznej Libertadores nie zdołał ograć na własnym terenie paragwajskiego średniaka. Nota bene Barcelona mogła tu nawet przegrać w końcowych sekundach. Bramkarz „Kanarków” Máximo Banguera czerwoną kartką przypłacił desperackie zahamowanie kontrataku rywala poza własną szesnastką u samego epilogu konfrontacji.

Czy podczas wyjazdowego rewanżu ekwadorski gigant poradzi sobie? Teoretycznie są w niezłej sytuacji, bowiem od drugiej rundy turnieju dzieli Barcelonę bramkowy remis.

Rewanż 7 marca

*****************************************************************************

El Nacional [ECU] vs San José Oruro [BOL] 3:2 (2:1)

Gole – 0:1 Carlos Saucedo (23′), 1:1 Luis Segovia (26′), 2:1 Manu Balda (38′ – pen.), 2:2 Rodrigo Ramallo (51′), 3:2 Daniel Angulo (70′)

El Nacional ze stolicy Ekwadoru wymęczył u siebie zwycięstwo 3:2 nad boliwijskim średniakiem, aczkolwiek nie dorobił się zbyt dużej przewagi przed rewanżem w Oruro położonym znacznie wyżej w Andach, aniżeli Quito.

Rewanż 6 marca

*****************************************************************************

Everton Viña del Mar [CHI] vs FC Caracas [VEN] 1:2 (0:0)

Gole – 1:0 Juan Cuevas (74′), 1:1 Jesús Arrieta Farak (76′), 1:2 Edwuin Pernía (90+1′)

Żeby udział Wenezuelczyków w tegorocznych kontynentalnych pucharach nie zakończył całkowitą kompromitacją, honor latynoskiej ojczyzny wina uratował FC Caracas. Drużyna ze stolicy kraju Hugo Cháveza dzięki zwycięskiemu trafieniu w ostatnich sekundach konfrontacji pokonała 2:1 na wyjeździe chilijski Everton Viña de Mar w pojedynku „Winiarzy”, uzyskawszy cenną zaliczkę przed domowym rewanżem.

Rewanż 6 marca

Comments are closed.