Emocjonujące zakończenie 15. kolejki

Nie licząc przełożonego starcia Independiente vs San Lorenzo piętnasta seria spotkań argentyńskiej Superligi zacumowała do brzegu. Trzy poniedziałkowe mecze pod jej szyldem dostarczyły mnóstwa emocji. Szczególnie wart zapamiętania okazał się bój Rosario Central, którzy odzyskują twarz po nieudanym starcie kampanii i minionej nocy po dramatycznym scenariuszu wygrali 3:2 wyjazdową batalię z Huracánem. Podsumowanie dnia oraz rzut oka do tabeli:

Atlético de Tucumán vs San Martín de San Juan 2:1 (1:0)

Gole - 1:0 Luis Rodríguez (25′ – pen.), 1:1 Claudio Spinelli (64′), 2:1 Javier Toledo (87′)

Na własnej fortecy Tucumán w bieżącej kampanii jest prawie niezniszczalny. W ośmiu ligowych starciach zorganizowanych przed trybunami stadionu Monumental José Fierro piłkarze dyrygowani przez Ricardo Zielinskiego pięciokrotnie zwyciężali i trzy razy zremisowali. Wczoraj musieli namęczyć się, ażeby powalić teoretycznie słabszy San Martín de San Juan. Jednak zainkasowali komplet punktów dzięki świetnej końcówce.

Od mocnego uderzenia rozpoczął największy gwiazdor miejscowych, czyli Luis Rodríguez. Strzał z dystansu „Pulgi” obił słupek, zaś przed dobitką debiutującego w Tucumánie napastnika Javiera Toledo przyjezdnych uratował obrońca.

W 25 minucie „Pulga” stanął jednak przed egzekucją wapna i wykorzystał karnego podyktowanego za rękę obrońcy rywali. Kapitan gospodarzy mógł jeszcze podwyższyć kilka minut później, lecz kuriozalnie chybił bezpośrednim strzałem zza pola bramkowego otrzymawszy dośrodkowanie od Guillermo Acosty.

San Martín nie dawał za wygraną, bowiem goalkeeper Augusto Batalla musiał odeprzeć jeden heroiczny atak „Verdinegros”. Delegaci z San Juan wyrównali jednakże w 64 minucie, gdy wrzutkę z kornera Gabriela Carabajala zamienił na gola wprowadzony jako zmiennik kilkadziesiąt sekund wcześniej Claudio Spinelli. Bezpośrednie uderzenie z okolicy piątego metra odbite od słupka zawędrowało do celu.

Podrażniony uczestnik Pucharu Wyzwolicieli ruszył do odzyskiwania prowadzenia. Celownik przekręcił się jednak najpierw Rodrigo Aliendro, który minimalnie chybił przecinając głową wrzutkę z lewego skrzydła Nery’ego Leyesa. Później po dalekiej wrzutce Luisa Rodrígueza chybił również Toledo, myląc się nad poprzeczką bezpośrednim uderzeniem z piątego metra.

Wszystkie gole w tymże pojedynku zostały strzelone dzięki stałym fragmentom gry. Tucumán nie zamierzał zadowalać się remisem w domowym boju przeciwko niżej notowanej ekipie. „El Decano” dopięli swego na trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu.

Wówczas centrę z rzutu rożnego Francisco Grahla wykorzystał Javier Toledo celną główką zaskakując Luisa Ardente. W debiucie strzelił premierowego gola dla nowej drużyny, nota bene zadając cios swemu byłemu klubowi. Trafienie mimo to celebrował!

Dzięki temu uzyskanemu rzutem na taśmę zwycięstwu Atlético de Tucumán wskoczył do czołowej dziesiątki tabeli. Aktualnie zamyka ją, uciuławszy 23 punkty. Wyprzedzili bezpośrednio San Martín, który mając dwa oczka mniej jest piętnasty.

*****************************************************************************

Tigre vs Argentinos Juniors 2:0 (0:0)

Gole - Lucas Menossi (48′), Diego Morales (73′)

Starcie dwóch ekip z północnego Buenos Aires dla niżej sklasyfikowanego Tigre. „El Matador” zanotował dopiero drugą victorię w tejże kampanii, powalając na kolana jednego ze swoich lokalnych rywali. Nowy szkoleniowiec Cristian Ledesma powoli aklimatyzuje się na Coliseo de Victoria.

Do przerwy bez bramek. Dla gospodarzy mógł zapunktować Denis Stracqualursi, jednak nieznacznie swym strzałem głową z okolicy pola bramkowego. Dalekosiężna próba Diego Morales chybiła zaś nad poprzeczką. Natomiast kontuzjowani zeszli dwaj piłkarze – u gospodarzy obrońca Ignacio Canuto, wśród gości wracający do domu po 14 latach zagranicznych wojaży snajper Lucas Barrios.

Pierwszy raz Tigre ugodził beniaminka tuż po przerwie, kiedy Diego Morales atakując z ubocza pola karnego ominął dwóch obrońców i choć nastrzelił jednego na rękę, to kontynuował grę. Jego centrę wybił rywal na około dziesiąty metr, gdzie bezpośrednim strzałem formalności dopełnił Lucas Menossi mimo, iż przed nim stał cały gąszcz defensorów gości, a także goalkeeper.

Tryumf rozczarowującego w bieżącym czempionacie zespołu przypieczętował Diego Morales. Playmaker wracający do Tigre z nieudanej przygody w Colónie de Santa Fe około 70 minuty efektownym uderzeniem zza szesnastki nie dał nic do powiedzenia Lucasowi Chávezowi.

Rozmiar wtopy Argentinos Juniors mógł złagodzić Damian Batallini. Strzał głową pomocnika „El Bicho” następujący po rzucie rożnym wykonanym przez Alexisa MacAllistera jednak tylko ostemplował poprzeczkę po palcach bramkarza Federico Crivelliego. U epilogu dalekosiężną torpedą Jacobo Mansilla chciał potroić przewagę Tigre. Aczkolwiek jego niskie uderzenie wybił przed siebie Chávez, który potem zapobiegł też dobitce Menossiego.

Dzięki drugiemu w Superlidze, a zarazem pierwszemu od listopada zwycięstwu Tigre wspiął się na lokatę czwartą od końca. Zdobyli jak dotychczas ledwie 12 punktów. Argentinos Juniors otwiera drugą dziesiątkę klasyfikacji, zgromadziwszy 11 oczek więcej od swoich pogromców.

*****************************************************************************

Huracán vs Rosario Central 2:3 (0:2)

Gole - 0:1 Fernando Zampedri (9′), 0:2 Germán Herrera (45+1′), 1:2 i 2:3 Israel Damonte (64′, 90′), 1:3 Joaquín Pereyra (87′)

Najprawdziwszy dreszczowiec przypadł zwieńczył ten weekend w Superlidze! Ostatnimi czasy Central nie miał szczęścia do Huracánu. Przegrał z nimi po rzutach karnych finał Pucharu Argentyny 2014, a później na arenie ligowej także nie dawał rady „El Globo” notując z nimi jedynie dwa wymęczone remisy. Tym razem odgonili klątwę i zatryumfowali w Parque Patricios. Rosarinos po fascynującej konfrontacji ograli miejscowych 3:2 na stadionie El Palacio.

Piorunujący wstęp „Canallas”, którzy strzelaninę zainicjowali już w 9 minucie. Dośrodkowanie Federico Carrizo, dzięki któremu w piątce Fernando Zampedri wygrał pojedynek główkowy z obrońcą i zaadresował futbolówkę do bramki, której strzegł Marcos Díaz. To jego piąty gol w Superlidze. Co ciekawe, w zeszłej kolejce zwycięskiego gola Uniónowi również strzelili tuż przed upływem 10 minut rywalizacji.

Huracán szukał wyrównania głównie za sprawą dośrodkowań ze stałych fragmentów gry. Wyjątkowo aktywny ofensywnie był u nich 36-letni defensywny pomocnik Israel Damonte. Jego uderzenie głową po centrze Ricardo Noira nieznacznie minęło bramkę.

W 20 minucie kolejny raz z kornera wrzucił Noir, zaś po nieudanej interwencji Ledesmy bezpośredni strzał paragwajskiego młodziana Saúla Salcedo przeleciał nieco obok słupka.

Chwilę przed kwadransem przerwy Rosario podwoił zaliczkę. Kontratak gości zapoczątkowany udaną interwencją Ledesmy przy uderzeniu z piątego metra Martína Nervo. Akcja poprowadzona prawą flanką przez Carrizo. Były skrzydłowy Boca Juniors swym dośrodkowaniem, którego nie zdołał przechwycić Díaz zaliczył drugą asystę. Natomiast piłkę w siatce na terenie pola bramkowego klatką piersiową umieścił wiekowy atakujący Germán Herrera.

Huracán gwałtownie rzucił się do odrabiania strat. Efekty starań lokalnej ekipy przyszły w 64 minucie, kiedy weteran środka pola Damonte dał sygnał do gonienia wyniku. Blondyn trafił bezpośrednim strzałem z krańca szesnastki, a podawał mu zza linii bocznej Ignacio Pussetto.

Naprawdę mało dzieliło zespół Gustavo Alfaro od udanej pogoni. W 72 minucie wywalczyli rzut karny, gdyż stoper gości Mauricio Martínez ręką wybił zmierzający do siatki strzał z dystansu Damonte. Za to obejrzał czerwoną kartkę i oczywiście sędzia przyznał jedenastkę lokalnej drużynie. Aczkolwiek tę zmarnował rezerwowy Fernando Coniglio sieknąwszy zbyt wysoko.

Mający przewagę liczebną gospodarze często szturmowali bramkę Ledesmy, ale bez oczekiwanego efektu. Blisko ekwilibrystycznego gola znalazł się prawy obrońca Christian Chimino, aczkolwiek jego sprytne uderzenie ze skrzydła ostukało jedynie poprzeczkę.

Osłabiony Central nie pozwolił sobie wcisnąć bramki wyrównującej. Co więcej, krótko przed upływem regulaminowego czasu Joaquín Pereyra strzelił gola na 3:1 dla przyjezdnych, rozwiewając jakiekolwiek wątpliwości. Należycie wykończył akcję dwóch na jednego dobijając zatrzymany wcześniej przez Díaza atak kolegi Maximiliano Lovery.

Rozbici miejscowi wyszarpali chociaż honorowego gola tuż przed dodatkowym czasem, gdy Damonte drugi raz spowodował kapitulację Jeremíasa Ledesmy. Tuż przed końcem zawodów pomyślnie dobił z bliska niezręcznie sparowane przez goalkeepera uderzenie Andrésa Cháveza. Aczkolwiek o zdobyczy punktowej mowy być o nie mogło. „Canallas” mimo wszystko zasłużenie wywożą victorię ze stolicy.

Mimo efektownej wygranej odbudowujący się pod okiem Leonardo Fernándeza zespół Rosario Central póty co zajmuje odległe 17. miejsce, skompletowawszy 20 punktów. Tracą cztery do swoich wczorajszych ofiar. Huracán jest siódmy – po blamażu z Racingiem oraz domowej wpadce przeciwko „Kanaliom” oddalają się od nich miejsca premiowane Copa Libertadores. 

Tabela Superligi po piętnastu kolejkach:

# Drużyna M. Z R P Gole +/- Punkty
1 Boca Juniors, Argentina Boca Juniors 15 12 1 2 29:6 +23 37
2 Talleres de Córdoba, Argentina Talleres 15 9 3 3 20:7 +13 30
3 San Lorenzo de Almagro, Argentina San Lorenzo 14 8 4 2 19:9 +10 28
4 Godoy Cruz, Argentina Godoy Cruz 15 8 3 4 21:16 +5 27
5 Unión de Santa Fe, Argentina Unión (SF) 15 7 5 3 18:11 +7 26
6 Independiente, Argentina Independiente 14 7 4 3 15:10 +5 25
7 Huracán, Argentina Huracán 15 7 3 5 19:15 +4 24
8 Estudiantes de La Plata, Argentina Estudiantes (LP) 15 7 3 5 16:13 +3 24
9 Belgrano de Córdoba, Argentina Belgrano 15 6 6 3 12:11 +1 24
10 Atlético Tucumán, Argentina Atlético de Tucumán 15 6 5 4 17:13 +4 23
11 Argentinos Juniors, Argentina Argentinos Juniors 15 7 2 6 21:18 +3 23
12 Colón de Santa Fe, Argentina Colón (SF) 15 6 5 4 16:14 +2 23
13 Racing Club, Argentina Racing Club 15 6 4 5 22:17 +5 22
14 Defensa y Justicia, Argentina Defensa y Justicia 15 6 3 6 25:23 +2 21
15 San Martín de San Juan, Argentina San Martín (SJ) 15 6 3 6 16:17 -1 21
16 Patronato de Paraná, Argentina Patronato 15 5 5 5 15:16 -1 20
17 Rosario Central, Argentina Rosario Central 15 5 5 5 14:19 -5 20
18 Banfield, Argentina Banfield 15 5 4 6 17:16 +1 19
19 River Plate, Argentina River Plate 15 5 3 7 18:20 -2 18
20 Gimnasia de La Plata, Argentina Gimnasia (LP) 15 5 3 7 18:23 -5 18
21 Lanús, Argentina Lanús 15 5 3 7 12:25 -13 18
22 Vélez Sarsfield, Argentina Vélez Sarsfield 15 5 2 8 10:17 -7 17
23 Newell's Old Boys, Argentina Newell’s Old Boys* 15 4 4 7 14:16 -2 13
24 Chacarita Juniors, Argentina Chacarita Juniors 15 3 3 9 13:18 -5 12
25 Tigre, Argentina Tigre 15 2 6 7 12:19 -7 12
26 Temperley, Argentina Temperley 15 3 3 9 9:25 -16 12
27 Olimpo de Bahía Blanca, Argentina Olimpo 15 2 3 10 9:23 -14 9
28 Arsenal de Sarandí, Argentina Arsenal de Sarandí 15 1 4 10 7:17 -10 7

* – Newell’s Old Boys odjęto trzy punkty za niespłacone zaległości finansowe wobec zatrudnionych piłkarzy.

Klasyfikacja strzelców:

9 goli – Darío Benedetto (Boca Juniors)

8 goli – Nicolás Fernández (Defensa y Justicia), Sebastián Ribas (Patronato)

7 goli – Franco Soldano (Unión), Lautaro Martínez (Racing Club), Santiago García (Godoy Cruz)

6 goli – Nicolás Blandi (San Lorenzo de Almagro), Darío Cvitanich (Banfield), Ignacio Scocco (River Plate), Fernando Márquez (Defensa y Justicia), Fernando Zampedri (Rosario Central)

5 goli – Nicolás González (Argentinos Juniors), Braian Romero (Argentinos Juniors/Independiente), José Sand (Lanús), Lucas Gamba (Unión), Ezequiel Cerutti (San Lorenzo de Almagro), Luis Leal (Newell’s Old Boys), Ignacio Pussetto (Huracán), Lisandro López (Racing Club), Luis Rodríguez (Atlético de Tucumán), Nicolás Colazo (Gimnasia La Plata)

4 gole – Junior Arias i Lucas Olaza (obaj Talleres), Gonzalo Martínez (River Plate), Ramón Ábila (Huracán/Boca Juniors), Cristian Pavón (Boca Juniors), Maximiliano Romero (Vélez Sarsfield), Leandro Fernández (Independiente), Diego Zabala (Unión), Juan Ferney Otero (Estudiantes La Plata), Brian Sarmiento (Newell’s Old Boys), Adrián Balboa (Patronato)

Kursywą oznaczeni piłkarze, którzy opuścili ligę argentyńską podczas grudniowo-styczniowej przerwy od rozgrywek

Comments are closed.