Gorzki powrót Téveza do Boca

Drugie towarzyskie spotkanie Boca Juniors w ramach Torneos de Verano 2018 również zakończyło się niepomyślnie. „Xeneizes” tylko zremisowali 2:2 w Mar del Plata z występującym wśród drugoligowców tamtejszym Aldosivi. Mimo, że mistrzowie Argentyny prowadzili już 2:0, to roztrwonili przewagę. Następnie przegrali po serii jedenastek. Niedosyt może czuć zwłaszcza rażący nieskutecznością tej nocy Carlos Tévez, wracający na La Bombonera po mizernym rocznym epizodzie w Chinach.

O ile niedzielną porażkę 2:3 w Mendozie przeciwko lokalnemu Godoy Cruz można wybaczyć, bowiem liderzy Superligi wystąpili rezerwowym składem z uczestnikiem fazy pucharowej ubiegłorocznej Copa Libertadores, to upokorzenie przez przedstawiciela Primera B Nacional jest czymś absurdalnym.

Teoretycznie można tłumaczyć się wewnętrznym rozbiciem drużyny po odsunięciu od składu trzech Kolumbijczyków – Edwina Cardony, Wílmara Barriosa i Franka Fabry uwikłanych w przemoc wobec kobiet podczas weekendowej imprezy.

Batalia rozpoczęła się pomyślnie dla Boca. Swą przewagę ekipa Guillermo Barrosa Schelotto udokumentowała w 26 minucie, gdy kontratak wyprowadzony po rzucie wolnym dla Aldosivi zaowocował bramką. Tévez odegrał głową do Cristiana Espinozy, ten wbiegł w pole karne. Mając naprzeciwko siebie goalkeepera podał w centrum pola karnego, gdzie znaleźli się niekryci Cristian Pavón oraz Ramón Ábila. Ten pierwszy okazał się sprytniejszy i zaadresował futbolówkę do pustej siatki.

Jednakże zdecydowanie niżej notowany gospodarz nie sprzedał tanio skóry. Po złej interwencji we własnej szesnastce Agustína Rossiego nieomal Aldosivi wyrównałby straty, lecz przypadkowy strzał oddany na boku pola karnego tuż sprzed linii bramkowej heroicznie wybił Emmanuel Más.

W 40 minucie Tévez mógł zanotować swe pierwsze trafienie po kolejnym powrocie do domu. Niestety, tylko ostemplował słupek przy ataku sam na sam z bramkarzem. Co gorsza, sekundy przed przerwą kontuzjowany zszedł kapitan Pablo Pérez.

U wstępu drugiej odsłony goście zdobyli upragnioną drugą bramkę. Ramón Ábila skutecznie dobił zza piątego metra zablokowany wcześniej przez obrońcę Ezequiela Parnisariego strzał Gino Peruzziego. Popularny „Wanchope” uzyskał trafienie w swym nieoficjalnym debiucie dla Boca.

Pozamiatane? Nic podobnego! „Rekiny” zajmujące obecnie szóste miejsce w tabeli drugiej ligi ze stratą dwóch punktów do liderującej Atlético de Rafaela żywiołowo rzuciły się do odrabiania strat. W 53 minucie Arnaldo González fantastycznym golem bezpośrednio z rzutu wolnego dał sygnał do walki miejscowym.

Minęło dziesięć minut od bramki Ábili, gdy Aldosivi zwieńczyło gonienie dwubramkowego deficytu. Tuż przed upływem godziny zawodów Cristian Chávez (grający kiedyś dla San Lorenzo czy włoskiego Napoli) genialnym dalekosiężnym uderzeniem w długi róg zaskoczył Rossiego, doprowadzając do remisu.

Wynik 2:2 nie uległ zmianie do końcowego gwizdka. Wśród dominującej Boca jedną dogodną okazję zaprzepaścił Gino Peruzzi, który nie potrafił odnaleźć się pod polem bramkowym oponenta. Dla gospodarzy drugi raz mógł trafić Chávez, lecz minimalnie spudłował z ubocza pola karnego.

Nierozstrzygnięty rezultat oznaczał, iż o zwycięstwie musiały zadecydować rzuty karne. Te lepiej egzekwowali drugoligowcy wygrywając w nich 4:2. Dla Aldosivi trafili Arnaldo González, Fernando Telechea, Nahuel Yeri oraz decydujące wapno strzelił Esteban Orfano (nota bene wychowanek Boca). Pomylił się tylko Antonio Medina w czwartej serii.

W Boca strzelili nowi zawodnicy grający niegdyś dla San Lorenzo – Julio Buffarini i Emmanuel Más. Jednak w pierwszej serii Sebastián Moyano obronił uderzenie Pavóna, zaś podczas czwartej Walter Bou posłał futbolówkę Panu Bogu w okno.

Dodajmy jednak, iż Aldosivi generalnie jedynie w nieoficjalnych starciach potrafi ograć giganta pokroju „Azul y Oro”.

Ostatnie dwa pojedynki ligowe między tymi zespołami kończyły się wynikami odpowiednio 4:1 (na La Bombonera, kwiecień 2016) oraz 4:0 (w Mar del Plata, czerwiec 2017) dla mistrza Argentyny.

Chociaż pamiętajmy, iż w maju 2015 roku kopciuszek z nadatlantyckiego kurortu sensacyjnie zdeklasował Boca wynikiem 3:0 i to na jej terenie.

Aldosivi vs Boca Juniors 2:2 (0:1), rzuty karne – 4:2

Gole – 0:1 Cristian Pavón (26′), 0:2 Ramón Ábila (48′), 1:2 Arnaldo González (53′), 2:2 Cristian Chávez (58′)

Skład Boca Juniors: Agustín Rossi – Gino Peruzzi, Paolo Goltz, Lisandro Magallán {od 73′ [C]}, Emmanuel Más – Pablo Pérez [C] (44′, Sebastián Pérez), Nahitan Nández – Cristian Espinoza (52′, Gonzalo Maroni), Carlos Tévez {od 44′ do 73′ [C]}(73′, Julio Buffarini), Cristian Pavón – Ramón Ábila (66′, Walter Bou)

Porażką oraz remisem, a następnie przegraną serią rzutów karnych – tak ekipa pod kierownictwem bliźniaków Barros Schelotto rozpoczęła styczniowe przygotowania do pełnego wyzwań 2018 roku.

Najbliższej niedzieli ostatni, lecz najważniejszy sparing przed rozpoczęciem drugiej części sezonu. „Bosteros” za pół tygodnia stoczą Superclásico de Verano przeciwko River Plate. Czy w atmosferze kolejnego skandalu wśród piłkarzy zdołają rozłożyć na łopatki odwiecznego wroga?

Drugi środowy mecz Torneos de Verano:

Belgrano vs Talleres 1:1 (0:0)

Gole – 0:1 Jonathan Menéndez (87′), 1:1 Érik Godoy (89′)

Kolejne zremisowane derby Córdoby! Od kiedy Talleres wrócili do pierwszej ligi, wszystkie klasyki między nimi i Belgrano skończyły się remisami – a było ich już pięć (trzy ligowe oraz dwa towarzyskie).

Minionej nocy ogromny stadion w Córdobie był świadkiem dramatycznej końcówki. Belgrano radzące sobie osłabieniu od 72 minucie po czerwonej kartce dla stoper Cristiana Lemy (wyleciał za kopniaka karateki wymierzonego w Nahuela Tenaglię) nie wytrzymał do końca z czystym kontem. W 87 minucie Jonathan Menéndez pokonał Lucasa Acostę, dobiwszy sparowany wcześniej przez tego bramkarza rzut karny Lucasa Olazy.

Jednakże mający zawodnika mniej „Piratas” cudem wyrównali kilkadziesiąt sekund później dzięki trafieniu głową obrońcy Érika Godoy’a. Drogę do celu znalazł dzięki centrze z rzutu wolnego Marcelo Beníteza. Po jednym dla obu stron u samego epilogu!

Tutaj regulamin w przypadku remisu nie przewidywał serii rzutów karnych, zatem w mieście nadal panuje równowaga sił.

Comments are closed.