Grêmio trzeci raz zdobywcą Copa Libertadores!

Lanus nie podołał w swoim premierowym finale Pucharu Wyzwolicieli. Pierwszy mecz na wyjeździe „El Granate” przegrali 0:1, a stoczony ostatniej nocy domowy rewanż także do nich nie należał. Brazylijskie Grêmio zwyciężyło 2:1 na stadionie La Fortaleza, dzięki czemu przypieczętowało swój trzeci tryumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach Ameryki Południowej.

Fantastyczna oprawa przedmeczowa, aczkolwiek rywalizacja w południowym Buenos Aires rozpoczęła się dość ospale. Piłkarze otworzyli się dopiero, gdy w 27 minucie Grêmio strzeliło pierwszego gola po kontrataku.

Argentyńczykom nie udało się rozegranie rzutu wolnego. Marcelo Grohe we własnym polu karnym wypiąstkował dośrodkowanie z niego, a następnie goście przeprowadzili zabójczą kontrę wykorzystując totalne zaniedbanie defensywy Lanús.

Fernandinho zgarnął futbolówkę na połowie boiska, po czym samodzielnie natarł w szesnastkę oponenta. Tam znalazł się sam na sam z Estebanem Andradą, trafiając mocnym uderzeniem pod poprzeczkę. Dopiero podczas wielkiego finału zanotował pierwszą bramkę w tej edycji Libertadores.

Karygodna lekkomyślność obrońców doprowadziła do sytuacji, jaka postawiła miejscowych pod ścianą. Rzecz jasna drużyna Jorge Almiróna nie odpuściła, aczkolwiek goście zastawili sztych nie do przejścia dla José Sanda i spółki. Kilkadziesiąt sekund po straconej bramce kolejny rzut wolny – tym razem Maxi Velázquez uderzył w światło bramki, aczkolwiek Marcelo Grohe ofiarnie wybił futbolówkę.

Zamiast wyrównania strat przez „Bordowych” u epilogu pierwszej części, mieliśmy drugą bramkę dla delegacji ze stanu Rio Grande do Sul. Fenomenalna akcja Luana, który przejął futbolówkę dośrodkowaną przez Arthura na klatkę piersiową, wyminął trzech obrońców i z około jedenastego metra genialną podcinką nie dał nic do powiedzenia Andradzie. AlleLUAN! Swym ósmym golem zrównał się z liderującymi w turniejowym rankingu strzelców Sandem, Scocco oraz Chumacero.

AlleLUAN! Co tu można więcej powiedzieć? Czy gwiazdor Grêmio wygra tegoroczny plebiscyt na najlepszego piłkarza Ameryki Południowej według gazety „El País”

Jeszcze przed gwizdkiem zapraszającym na przerwę gospodarze mogli rozpocząć pogoń, lecz Román Martínez kuriozalnie chybił mocnym strzałem zza piątego metra. Również podczas drugiej odsłony zaliczył jedną niecelną próbę.

Cień nadziei w serca zwolenników Lanús wlał rzut karny z 72 minuty. Sand bez trudu wykorzystał jedenastkę, zmniejszając deficyt bramkowy.

Ponieważ w finałach południowoamerykańskich pucharów jest wyłączona zasada goli na wyjeździe, ubiegłoroczni mistrzowie Argentyny potrzebowali jeszcze dwóch goli, by dociągnąć do dogrywki.

Summa summarum kontaktowe trafienie jedynie zapewniło „Pepe” Sandowi tytuł suwerennego najskuteczniejszego goleadora CL 2017. Wcześniej 37-latek też mógł zanotować bramkę, ale minimalnie pomylił się ze skraju pola karnego.

José Sand – najstarszy król strzelców w dziejach Libertadores!

„Imortal Tricolor” nie pozwolił urządzić sobie remontady, jak we wcześniejszych fazach Lanúsowi udawało się to przeciwko San Lorenzo de Almagro czy River Plate. Zwycięstwo 2:1 utrzymali do końca mimo radzenia sobie osłabionym przez końcowe około dziesięć minut boju. W 83 minucie Ramiro za obrażanie sędziego po otrzymanym żółtym kartoniku wyleciał z boiska.

Podopieczni Renato Gaúcho mimo to nie dali zaskoczyć się gospodarzom. Mogli nawet zadać trzeci cios, aczkolwiek Luan nieznacznie chybił obok słupka, gdy znowu próbował szczęścia zmyślną podcinką w akcji sam na sam z bramkarzem podczas kontry.

Pięć doliczonych minut przeminęło bez większych emocji. „Grêmiści” drugi raz rozklepali Lanús podczas finałowego dwumeczu i sięgają po swoją trzecią Copa Libertadores w dziejach. Wznieśli ten skalp do góry w latach 1983 oraz 1995. Nadszedł czas na trzecie mistrzostwo kontynentu w 2017. Potrzebowali równo dekady, aby wynagrodzić sobie pamiętną klęskę z Boca Juniors.

Pierwszy raz od 2009 roku finał Libertadores zdominowała drużyna będąca gościem w rewanżu. Ostatni taki przypadek miał miejsce, kiedy trofeum do góry wznieśli Estudiantes La Plata bijąc wówczas Cruzeiro, czyli też potyczka argentyńsko-brazylijska.

Lanús [ARG] vs Grêmio [BRA] 1:2 (0:2)

Gole - 0:1 Fernandinho (27′), 0:2 Luan (42′), 1:2 José Sand (72′ – pen.)

Pierwszy mecz – 0:1, zwycięzca Grêmio

Składy:

Lanús: Esteban Andrada – José Luis Gómez, Marcelo Herrera (66′, Marcelino Moreno), Rolando García Guerreño, Maxi Velázquez [C] (88′, Germán Denis) – Román Martínez, Iván Marcone, Nicolás Pasquini – Alejandro Silva (78′, Matías Rojas), José Sand (od 88′ [C]), Lautaro Acosta

Trener: Jorge Almirón

Grêmio: Marcelo Grohe – Edílson, Pedro Geromel [C], Bressan (74′, Rafael Thyere), Bruno Cortez – Jailson, Arthur (52′, Michel) – Ramiro, Luan, Fernandinho – Lucas Barrios (76′, Cícero)

Trener: Renato Gaúcho

Żółte kartki: García Guerreño, Velázquez, Silva (Lanús) – Edílson, Jailson, Cortez, Ramiro, Marcelo Grohe (Grêmio)

Czerwona kartka: Ramiro (Grêmio) – 83′

Arbiter: Enrique Cáceres (Paragwaj)

Liczba widzów: 47 000

Grêmio Porto Alegre wystąpi na grudniowych Klubowych Mistrzostwach Świata w Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz zagwarantowało sobie udział w następnej Copa Libertadores. Do tego wystąpią w przyszłorocznej Recopie Sudamericana, gdzie skonfrontuje się przeciwko najlepszemu tegorocznej Copa Sudamericana.

Natomiast Lanús gdyż nie uplasował się odpowiednio wysoko podczas ubiegłej kampanii Primera División de Argentina, w przyszłym roku zagra tylko w latynoskim odpowiedniku Ligi Europy.

Swoje odejście zapowiedział trener Jorge Almirón. W poniedziałkowym spotkaniu ligowym przeciwko Vélezowi Sarsfield najlepszy szkoleniowiec w historii Lanús pożegna się, a następnie odejmie hiszpański Las Palmas. Na Estadio Néstor Díaz Pérez zastąpi go były piłkarz „El Granate” – Ezequiel Carboni.

Końcowa klasyfikacja strzelców Copa Libertadores 2017:

9 goli – José Sand (Argentyna, Lanús)

8 goli – Alejandro Chumacero (Boliwia, The Strongest), Ignacio Scocco (Argentyna, River Plate), Luan (Brazylia, Grêmio)

6 goli – Fred (Brazylia, Atlético Mineiro), Lucas Barrios (Paragwaj, Grêmio), Jonathan Álvez (Urugwaj, Barcelona Guayaquil)

5 goli – Fernando Zampedri (Argentyna, Atlético de Tucumán), Nicolás Blandi (Argentyna, San Lorenzo de Almagro), Matías Alonso (Urugwaj, The Strongest), Rodrigo Pimpão (Brazylia, Botafogo) oraz Juan Cazares (Ekwador, Atlético Mineiro)

4 gole – Gastón Rodríguez (Urugwaj, Peñarol), Diego Bielkiewicz (Argentyna, Deportes Iquique), Emanuel Herrera (Argentyna, Melgar), Willian (Brazylia, Palmeiras), Lucas Alario (Argentyna, River Plate) oraz Pedro Rocha (Brazylia, Grêmio).

20 grudnia losowanie par rund eliminacyjnych oraz fazy grupowej następnej edycji CL!

Zostaw odpowiedź