Załamanie Vélezu, obiecujący Godoy Cruz

W czwartek rozegrano awansem drugi mecz dwunastej kolejki Superligi. Zespoły Vélezu Sarsfield i Godoy Cruz skonfrontowały się ze sobą oraz ze zmęczeniem, bowiem miały tylko dwa dni odpoczynku po swoim ostatnim pojedynku. Klub z zachodniej Argentyny wykorzystał poważny kryzys oponenta, zwyciężając 1:0 na stadionie El Fortín de Liniers.

Vélez Sarsfield vs Godoy Cruz 0:1 (0:0)

Gol - Victorio Ramis (69′)

Drużyna z Mendozy śmiało może celować w szczytowe lokaty tabeli. Tryumf uzyskany w Buenos Aires wypromował Godoy Cruz na wysoką szóstą lokatę.

Vélez wyraźnie przeważał, ale ich ofensywa wyglądała krucho. To goście tworzyli konkretniejsze okazje do trafienia. Lecz napastnikom „El Expreso de Tomba” często brakowało zimnej krwi pod polem karnym gospodarzy.

Niemoc przełamał Victorio Ramis, który w 69 minucie strzelił decydującego gola. Otrzymał dośrodkowanie z ubocza szesnastki od Juana Garro i efektownym szczupakiem zza piątego metra zaskoczył Césara Rigamontiego.

Dla Godoy Cruz drużyna Vélezu to zaiste szczęśliwy rywal. Od 2014 roku aż trzykrotnie upokorzyli „El Fortín” różnicą trzech goli – dwukrotnie rozbili ich 4:1, a w zeszłym sezonie natomiast upokorzyli wynikiem 3:0! W najbliższy weekend „Mendocinos” mają wolne, gdyż ich przeciwnik – Lanús szykuje się do finału Copa Libertadores i poprosił o przełożenie meczu dziesiątej serii spotkań.

Progres w tabeli popularnych „Winiarzy” jest oczywisty. Do wicelidera San Lorenzo de Almagro obecnie tracą zaledwie punkt, są tuż poniżej miejsc honorowanych awansem do Copa Libertadores 2019. A w bieżącym roku przecież historycznie doszli do 1/8 finału Pucharu Wyzwolicieli. Najlepszy rok w dziejach klubu ze stadionu Malvinas Argentinas!

Natomiast Vélez Sarsfield czwarty raz pod rząd doznał gorzkiej porażki i osiada poza pierwszą dwudziestką. Gdzie to zapowiadane odrodzenie ekipy aktualnie dowodzonej tymczasowo przez Marcelo Gómeza?

Comments are closed.