Wraca liga – Lanús i San Lorenzo górą

Po przerwie spowodowanej terminem FIFA na mecze reprezentacji do łask wróciła Superliga. Szóstą kolejkę rozpoczęły dwa spotkania z udziałem ćwierćfinalistów tegorocznej Copa Libertadores. Lanús odwróciwszy wynik pokonał u siebie Unión, natomiast San Lorenzo na Nuevo Gasometro gładko upokorzył Defensa y Justicia. Obaj tryumfatorzy wdrapali się na podium. Podsumowanie:

Lanús vs Unión 2:1 (0:1)

Gole - 0:1 Jonathan Bottinelli (36′), 1:1 i 2:1 José Sand (61′, 66′)

Czwarte konsekutywne ligowe zwycięstwo Lanús szykującego się do półfinałowych starć Pucharu Wyzwolicieli. „El Granate” stali się pierwszą drużyną, która podczas tej kampanii Superligi wzięła wyższość nad dobrze prosperującym Uniónem de Santa Fe. Przy okazji zemścili się na rywalu za sierpniowe wyeliminowanie z Copa Argentina.

Do przerwy goście nieoczekiwanie prowadzili dzięki trafieniu ich kapitana Jonathana Bottinelliego w 36 minucie starcia. Doświadczony obrońca celną główką w polu bramkowym przeciął dośrodkowanie od Diego Zabali, kierując piłkę do bramki. Kilkadziesiąt sekund później Esteban Andrada broniąc groźny strzał Zabali zza szesnastki zapobiegł drugiemu trafieniu Uniónu.

Lanús po przerwie dokonał virady przy udziale dwóch goli José Sanda. Wiekowy napastnik wyrównał straty w 61 minucie, gdy na obszarze pola bramkowego skutecznie przeciął centrę z boku Nicolása Pasquini’ego podczas zespołowej akcji rozkręconej od prawej flanki.

Zaś efektownie wyglądał drugi cios „Pepe” zadany pięć minut później. Lis pola karnego otrzymawszy dośrodkowanie od Lautaro Acosty taką niepełną przewrotką zza piątego metra strzelił drugą bramkę. Futbolówka pokozłowała od ziemi, co zmyliło goalkeepera Matíasa Castro i wturlała się do siatki.

Sand w ciągu ostatnich dwóch meczów aż pięciokrotnie wpisał się do listy strzelców, na czele klasyfikacji doganiając liderującego Darío Benedetto, co hurtowo ciuła gole dla Boca Juniors. A przecież dwa lata temu stał się najstarszym w historii królem goleadorów ligi argentyńskiej – teraz może pobić własny rekord w tej dziedzinie.

Lanús, który rozpoczął czempionat dwiema porażkami teraz odniósł czwartą konsekutywną victorię – tym samym drużyna Jorge Almiróna okupuje aktualnie najniższy stopień podium.

*****************************************************************************

San Lorenzo de Almagro vs Defensa y Justicia 3:1 (1:0)

Gole - 1:0 i 3:0 Ezequiel Cerutti (18′, 66′), 2:0 Nicolás Blandi (47′), 3:1 Nicolás Fernández (90′)

Wśród obu tych ekip ostatnimi czasy zmienił się trener – San Lorenzo nadal dowodzi tymczasowy szkoleniowiec Claudio Biaggio, natomiast Defensa y Justicia przejął Juan Carlos Vojvoda (dotychczasowy piastun rezerw Newell’s Old Boys).

Klub papieża Franciszka nie załamał się odpadłszy z CL. Wykorzystał dotkliwy kryzys formy niżej notowanego oponenta i zwyciężył DyJ wynikiem 3:1.

Futboliści miejscowych wyszli na spotkanie z transparentem wsparcia dla swego drużynowego kolegi Bautisty Merliniego – ten niedawno podobnie, jak Fernando Gago zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i czeka go minimum półroczny odpoczynek od gry.

Kapitalne spotkanie zanotował Ezequiel Cerutti. Skrzydłowy ostatnimi czasy bardzo aktywnie poczynał sobie w ofensywie, ale brakowało mu skuteczności przy wieńczeniu ataków. Minionej nocy przełamał się, strzelając aż dwa gole i wiodąc „Cuervos” do pozycji wicelidera tabeli.

W 18 minucie Cerutti otworzył rezultat, wykorzystując okazję sam na sam z bramkarzem Gabrielem Ariasem dzięki asyście od Fernando Belluschiego. Tuż po przerwie Belluschi zaliczył drugie decydujące podanie, a formalności tym razem dopełnił Nicolás Blandi. Snajper gospodarzy mając przed sobą dwójkę obrońców niskim strzałem na około siódmym metrze podwyższył wynik.

Szczególnie urodziwe „golazo” Cerutti władował po 65 minucie zawodów. Z narożnika szesnastki posłał efektowną bombę w dalsze okienko bramki, nie dając nic do powiedzenia Ariasowi. Kapitalne jego drugie trafienie!

Rozczarowująca DyJ dopiero tuż przed upływem regulaminowego czasu zaliczyła honorową bramkę. Zmiennik Nicolás Fernández dobijając własny strzał sparowany pierwej przez imiennika Navarro bynajmniej ocalił „Sokoły” przed porażką do zera.

San Lorenzo de Almagro został nowym wiceliderem klasyfikacji, wzbogacając swój dorobek punktowy do dwunastu. Claudio Biaggio dowodząc tą ekipą w trzech spotkaniach zdobył siedem punktów i najprawdopodobniej wkrótce będzie przez zarząd mianowany stałym pierwszym opiekunem „Azulgrany”.

Comments are closed.