Faza pucharowa Copa Libertadores ruszyła!

Wczorajszej nocy zainicjowana została runda play-off tegorocznego Pucharu Wyzwolicieli. Odbyły się dwa mecze z udziałem klubów argentyńskich. Nie mieliśmy niespodzianek – oba boje zwyciężyli faworyci, chociaż mierzyli się na wyjazdach.

Godoy Cruz [ARG] vs Grêmio [BRA] 0:1 (0:1)

Gol - Ramiro (1′)

Jedyna batalia argentyńsko-brazylijska w 1/8 finału. Nie udało się pożegnanie Rodrigo Rey’a z Mendozą. Bramkarz, który lada chwila wzmocni grecki PAOK Saloniki błyskawicznie wpuścił gola, który rozstrzygnął wynik spotkania. Natomiast Godoy Cruz po domowej porażce w pierwszym meczu przeciwko Grêmio zachował znikome szanse awansu do ćwierćfinału.

Mocni ostatnimi czasy „Imortal Tricolor” już w 44 sekundzie zadali ten jedyny cios. Szybki atak – daleka centra z rzutu wolnego zza połowy boiska, na boku szesnastki Pedro Rocha wykonał dogranie przed piąty metr, skąd kapitana gospodarzy pokonał Ramiro.

Próby wyrównania strat przez Godoy Cruz spełzły na niczym. Strzał wślizgiem Javiera Correi zza pola bramkowego obronił Marcelo Grohe. Tuż przed przerwą brazylijski goalkeeper ucierpiał nieco (ale po opatrzeniu przez medyków był gotów kontynuować grę) hamując szarżującego Sebastiána Olivaresa przy rozegraniu kornera.

Drużyna z południowej Brazylii nie zamknęła się na własnej połowie – jedno ich uderzenie z rzutu wolnego obiło poprzeczkę. Miejscowi mieli sporego farta, kiedy sędzia darował incydent, gdzie Santiago García barkiem staranował argentyńskiego obrońcę gości Waltera Kannemanna. Masywny Urus mógł ujrzeć za to czerwoną kartkę, ale peruwiański rozjemca Víctor Hugo Carrillo nie upomniał go w żaden sposób.

W drugiej części najbliższej odrobienia strat znalazł się aktywny dziś Juan Garro, ale nie odnalazł się przy sporym zamieszaniu w polu karnym podczas akcji zapoczątkowanej rzutem rożnym. Grêmio szczęśliwie się obronił przed utratą bramki. Około 80 minuty ostatnią szansę „Winiarzy” zaprzepaścił ciemnoskóry brodacz „El Morro” García, bowiem jego uderzenie głową nad poprzeczką sparował Marcelo Grohe.

Prędki gol Ramiro okazał się jedynym. Mający jednobramkową zaliczkę Brazylijczycy są dość bliscy kwalifikacji do najlepszej ósemki turnieju – dodajmy, iż ostatni raz 1/8 finału CL klub z Porto Alegre przebrnął osiem lat wstecz (czyli stosunkowo dawno, jak na tak utytułowaną firmę).

Skład Godoy Cruz: Rodrigo Rey [C] – Luciano Abecasis, Leonel Galeano, Sebastián Olivares, Facundo Cobos (50′, Fabricio Angileri) – Ángel González (56′, Guillermo Fernández), Fabián Henríquez, Gastón Giménez, Juan Garro – Santiago García, Javier Correa

Prezydent Godoy Cruz – José Mansur po tej wpadce zwolnił szkoleniowca Lucasa Bernardiego. „El Bodeguero” zostało raczej już tylko odpadnięcie z honorem. Niemniej to premierowy udział w fazie pucharowej Copa Libertadores dla nominalnego średniaka Primera División de Argentina, więc i tak dokonali czynu historycznego.

Rewanż 9 sierpnia

*****************************************************************************

Guaraní [PAR] vs River Plate [ARG] 0:2 (0:1)

Gole - Ignacio Scocco (37′), Marcelo Larrondo (88′)

Odmieniony skład River Plate, w którym znaczną metamorfozę spowodowała afera dopingowa z udziałem piłkarzy tej drużyny oraz fala transferów do klubu nie zawiódł. „Millonarios” niczym dwa temu na etapie półfinału CL ograli 2:0 paragwajski Guaraní. Teraz dla odmiany uczynili to jako goście, zdobywając twierdzę Defensores del Chaco.

Trafienie w swoim debiucie dla River zanotował sprowadzony z Newell’s Old Boys doświadczony snajper Ignacio Scocco. W 18 minucie „Nacho” minimalnie chybił strzałem głową, aczkolwiek w 37 minucie nareszcie otworzył wynik. Nisko przymierzył z rzutu wolnego, a futbolówka odbita rykoszetem od muru poturlała się do celu.

Ofensywa Guaraní okazała się nieskuteczna. Albo wykonywali niecelne strzały, albo fantastycznie bronił Augusto Batalla – bramkarz River między innymi kapitalnie zatrzymał wybiegającego sam na sam Epifanio Garcíę.

Niewykorzystane szanse lokalnej ekipy zemściły się w samej końcówce. Zmiennik Marcelo Larrondo uświetnił zwycięstwo argentyńskiego giganta, podwajając jego rozmiar tuż przed upływem regulaminowego czasu. 88 minuta – celną główką zza pola bramkowego znalazł drogę do siatki, otrzymawszy dośrodkowanie z rzutu wolnego od Gonzalo Martíneza. Krótko wcześniej Larrondo też mógł ukąsić, lecz zmarnował gratkę.

Skład River Plate: Augusto Batalla – Jorge Moreira, Javier Pinola, Luciano Lollo, Milton Casco – Ignacio Fernández, Leonardo Ponzio [C], Ariel Rojas (84′, Iván Rossi) – Gonzalo Martínez (90+4′, Carlos Auzqui) – Ignacio Scocco (63′, Marcelo Larrondo), Lucas Alario

Rewanż za miesiąc na stadionie El Monumental powinien być tylko formalnością. River Plate znów gładko uporał się z nieobliczalnym paragwajskim zespołem, który niegdyś ośmieszył choćby Corinthians czy Racing Club.

Rewanż 9 sierpnia

2 Comments to "Faza pucharowa Copa Libertadores ruszyła!"

  1. assurbanipal's Gravatar assurbanipal
    6 lipca 2017 - 11:55 | Permalink

    Z brazylijskich ekip Gremio lubię najbardziej. Chyba dlatego, że najbliżej im do klimatów argentyńskich hi hi

Comments are closed.