Puchar Konfederacji w 1. grupowej kolejce

Sezon w Primera División de Argentina jeszcze nie zakończył się, a już ruszył Puchar Konfederacji. Spośród argentyńskich klubów ucierpiał na tym tylko San Lorenzo de Almagro, który musiał oddelegować Paulo Díaza do reprezentacji Chile. Niemniej zerknijmy na podsumowanie pierwszej kolejki fazy grupowej próby generalnej przed Mundialem.

Grupa A:

Stadion Krestowski (Sankt Petersburg)

Rosja vs Nowa Zelandia 2:0 (1:0)

Gole - Michael Boxall (31′ – samobój), Fiodor Smolov (69′)

Gospodarze na inaugurację turnieju nie zawiedli i pokonali 2:0 oceańskiego outsidera. Prawdziwa walka o awans jednak dopiero przed Rosjanami.

*****************************************************************************

Kazań Arena (Kazań)

Portugalia vs Meksyk 2:2 (1:1)

Gole - 1:0 Quaresma (34′), 1:1 „Chicharito” Hernández (42′), 2:1 Cédric (86′), 2:2 Héctor Moreno (90+1′)

Meksykanie dzielnie dotrzymywali kroku aktualnym mistrzom Europy, zasłużenie wymęczając z Portugalczykami remis rzutem na taśmę. Sponiewierany aferą podatkową Cristiano Ronaldo nie pomógł swojej ojczyźnie w rozpracowaniu walecznych „El Tri” (choć przynajmniej zaliczył asystę przy finezyjnym trafieniu Quaresmy).

Grupa B:

Otkrytije Arena (Moskwa)

Kamerun vs Chile 0:2 (0:0)

Gole - Arturo Vidal (81′), Eduardo Vargas (90+1′)

Chilijczycy rozpoczynają z wysokiego C, pokonawszy mistrza Afryki. Podopieczni Juana Antonio Pizziego długi czas naciskali Kameruńczyków, aż wyższość nad nimi udowodnili w końcówce spotkania. Dopiero po 80 minucie spotkania zdobywcy Copa América przełamali afrykańską barierę, kiedy „Rey Arturo” heroiczną główką na piątym metrze przeciął dośrodkowanie Alexisa Sáncheza.

W doliczonym czasie natomiast wprowadzony tutaj jako zmiennik Alexis wyprowadził akcję, która rozwiała wątpliwości. Jego strzał z linii bramkowej wybił obrońca, ale dobitka Eduardo Vargasa spełniła zadanie. Sędzia dłuższy czas rozważał decyzję, o tym czy nie mieliśmy spalonego podczas akcji, lecz ostatecznie gola (słusznie) uznał.

Pod koniec pierwszej odsłony natomiast arbiter również korzystając z powtórek video anulował trafienie króla strzelców ostatnich dwóch edycji Copa América dopatrując się minimalnego ofsajdu.

Skład Chile: Johnny Herrera – Mauricio Isla, Gary Medel [C], Gonzalo Jara, Jean Beausejour – Arturo Vidal, Marcelo Díaz, Charles Aránguiz (71′, Francisco Silva) – José Pedro Fuenzalida (64′, Leonardo Valencia), Eduardo Vargas, Edson Puch (58′, Alexis Sánchez)

Chile osiągnęło cel minimum, łupiąc teoretycznie najsłabszą ekipę swojej grupy. W czwartek „La Furii Roja” przyjdzie zmierzyć się przeciwko samym Niemcom.

*****************************************************************************

Stadion Olimpijski Fiszt (Soczi)

Australia vs Niemcy 2:3 (1:2)

Gole - 0:1 Lars Stindl (5′), 1:1 Tom Rogić (41′), 1:2 Julian Draxler (44′ – pen.), 1:3 Leon Goretzka (48′), 2:3 Tomi Jurić (56′)

Mistrzowie świata jednak wcale nie są poza zasięgiem. Potwierdziła to nieobliczalna Australia, która stoczyła równy bój ze stosunkowo młodą niemiecką drużyną i niewiele zabrakło „Socceroos”, aby uciułali choćby remis z mocniejszą o kilka klas brygadą trenera Joachima Löwa.

To Chile jest liderem grupy B po premierowej serii spotkań. W czwartek bitwa Chile vs Niemcy, czyli być może preludium do wielkiego finału Confederations Cup 2017.

PS. Żeby obejrzeć skrót musicie wejść w YouTube, w link podany na szumiącym ekranie.

Comments are closed.